Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czekanie na odpowiedź

    IP: 89.72.3.* 20.10.09, 16:12
    przed weekendem dostałam konkretną ofertę pracy, potwierdziłam i mieli
    oddzwonić żeby omówić detale. jak do tej pory nie kontaktowali się ze mną.czy
    to znaczy że mnie olali bo znaleźli kogoś lepszego czy,że im się nie śpieszy?
    dodam że chodzi o korporację z działem HR a nie jednoosobową firemkę pana
    stefana.czy byliście kiedyś w takiej sytuacji i czy czas już by samemu
    zadzwonić do nich po info?
      • princessofbabylon Re: Czekanie na odpowiedź 20.10.09, 17:26

        Kiedyś dostałam odpowiedź na maila z jednej firmy, że preszłam jakiś
        tam pseudowstępny etap i zakwalifikowałam się do następnego.
        Przysłali mi formularz do wypełnienia i miałam napisać kiedy by mi
        pasowało przyjść na rozmowę. No to odpisałam i do tej pory
        odpowiedzi nie ma, a było to jakieś 3 tygodnie temu. Wiem, że
        rekrutacja już się zakończyła. Nie wiem o co tam chodziło, praca nie
        była skomplikowana i żadnych tam super wymagań nie mieli. Mam ochotę
        im napisać, że wypadałoby łaskawie odpisać cokolwiek, ale daruję
        sobie. Nerwów szkoda na bandę imbecyli.
        • aglajaaa Re: Czekanie na odpowiedź 20.10.09, 17:34
          Najbardziej "fascynujące" jest czekanie na odpowiedź, kiedy jest już tylko dwóch kandydatów (ty i ktoś) i nie dzwonią... nie dzwonią... (choć na rozmowie mówili, że oddzwonią zarówno z informacją dobrą jak i złą) nooo i nie dzwonią... a człowiek czeka... I ma nadzieję...

          Poczekaj tydzień, jeśli sie w tym czasie nie odezwą znaczy, że nic z tego... Zazwyczaj do osób, które nie przeszły do dalszego "etapu" nikt nie dzwoni ani nie odpisuje.
        • Gość: sztandar Re: Czekanie na odpowiedź IP: *.multimo.pl 20.10.09, 17:35
          Miałem podobnie zadzwonili i powiedzieli, że są zainteresowani i, że zadzwonią
          nie dzwonili dwa tygodnie więc zaniepokoiłem się, że może mnie olali więc
          zadzwoniłem sam. Okazało się, że nie wyjaśnili, że prace podejmę od Grudnia
          (wtedy był koniec października) zaprosili do siedziby poszedłem podpisałem umowę
          załatwiłem formalności i czekałem 2 tygodnie. Radzę zadzwonić i zapytać tak jest
          najłatwiej i raczej dobrze świadczy o Tobie, że zależy Ci na pracy.
        • Gość: referencje Re: Czekanie na odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.09, 17:40
          Ale mysle ze w zlym tonie nie bedzie, jesli wyjawisz nazwe firmy-bohatera i
          miejscowosc w ktorej sie miesci.

          Firmy sprawdzaja czasami przeszlosc ludzi ktorych chca zatrudnic, zeby wiedziec
          co i nich sadzic i czy powaznie traktowac to co pisza w CV.

          Nie widze nic nie fair w tym, aby analogicznie ludzie mogli sie dowiedziec o
          niesolidnych i niepowaznych firmach. Nie mowisz przeciez, ze firma jest do
          niczego. Podasz tylko obiektywna informacje.
          A nuz ktos to kiedys sobie wygoogla i dzieki Tobie uniknie firmy, ktora nie jest
          zainteresowany.
          • Gość: gość Re: Czekanie na odpowiedź IP: 94.72.127.* 20.10.09, 18:05
            Miałam podobne, z tym że ja pojechałam na rozmowę do innego miasta oddalonego o
            200km. Obiecali dać odpowiedź niezależnie od wyniku, w ten sam dzień, między tą,
            a tą godziną.
            Wiadomo jak było dalej... Więc zadzwoniłam do szanownej firmy z pytaniem co ze
            mną dalej, bo odpowiedzi jak nie było tak nie ma.

            Pani Jakaś Tam powiedziała, że widocznie pan X nie podjął jeszcze decyzji, ale
            zaraz mu przypomni.
            Dzwoni po krótszej chwili pan X, mówiąc że zadzwoni jutro rano.

            Zadzwonił twierdząc, że nie podjął jeszcze decyzji, i że zadzwoni jeszcze
            dzisiaj około godziny 15stej.

            Do tej pory cicho sza.

            Dobrze, że miałam się gdzie zatrzymać...

            Robią idiotów z ludzi.
      • Gość: HR Manager znalezlismy kandydata, ktory chce o 50 zl mniej IP: *.chello.pl 20.10.09, 19:53
        sorry szkoda nam pieniedzy na telefon
        w koncu 50 gr piechota nie chodzi

        nastepnym razem nie badz taka pazerna
        zeby zarabiac 1350 brutto jak chcialas to trzeba miec 20 lat doswiadczenia

        • Gość: ania pracodawca rządzi a pracownik ma sprztać IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.10.09, 20:20
          Mojego znajomego przed podpisaniem umowy wysłali na badania lekarski a jak on
          przyszedł do kadr z wynikami to powiedzieli, że oferta juz nieaktualna. Załowali
          nawet na telefon zeby o tym facie poinformować pracownika. Była to duza,
          państwowa firma
          • Gość: prawda Re: pracodawca rządzi a pracownik ma sprztać IP: *.chello.pl 20.10.09, 20:30
            jak nie ma pieniedzy firma na telefon - to można odpisać mailem .
            ale po co przecież taki wybór na rynku pracowników ,że nie ma sensu
            się starać .polski hr ma wyjątkowo w dupie wszelkie zasoby ludzkie
        • annajustyna Re: znalezlismy kandydata, ktory chce o 50 zl mni 21.10.09, 11:36
          Taa 20 lat doswiadczenia i nie wiecej niz 25 lat...
    Pełna wersja