Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      W pracy pisz bezwzrokowo

    IP: *.fwpl.fwc.com 27.10.09, 14:41
    i sr... bez zdejmowania gaci
      • Gość: Ja W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.fwpl.fwc.com 27.10.09, 14:42
        zostawaj po godzinach i nie pytaj o pensję
        • Gość: ela Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 15:02
          bądź młoda
          • Gość: emilla112 Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.111.238.66.static.crowley.pl 27.10.09, 15:14
            bądź zawsze miły i pracuj za innych
            chwal szefostwo
            • Gość: Smok Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.acn.waw.pl 27.10.09, 20:26
              miej duży biust, nawet jak jesteś facetem :P Ale to się tyczy tylko
              firemek z szefuńciem-bogiem z jakiejś zabitej prowincji
              • Gość: edek Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: 89.100.45.* 27.10.09, 23:25
                proponuje aby pracownicy siedzacy np wyplatali koszyki stopami ewentualnie
                wyszywali no przeciez to czysta strata ze nog nie uzywaja


                na marginesie programista i szybkie pisanie ???
                • Gość: Wujek Duze L Lenie Smierdzące - Rasa Niewolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:36
                  Uczyłem sie 3-6 miesięcy po kilka godzin dziennie
                  nie przychodzi to łatwo nei ma co sie oszukiwać
                  no chyba ze w szkole średniej
                  w USA każdy się tego uczy z tymże przez polskie znaki
                  mamy trudniej
                  nauczyłem się grac na gitarze, pisać bezwzrokowy tez
                  pozdrawiam leni którzy znajdują wymówki ze to niepotrzebne
                  i później 10 min w banku czekają aż pani powalczy z kompem

                  Pytanie dla kumatych i ambitnych- jak doskonalicie tą umiejętność?
                  ja po 7 latach pisania z pl znakami mam 280 zn/na sek.szybkość i wyżej nie mogę
                  wskoczyć:)
                  • Gość: racja Re: Lenie Smierdzące - Rasa Niewolników IP: *.gorzow.mm.pl 21.12.09, 14:22
                    generalnie masz rację, ale 280 znaków na sekundę to chyba przesada, raczej
                    chodziło ci o 280 znaków na minutę...
      • Gość: @@@ bicie piany IP: 77.236.0.* 27.10.09, 16:23
        zwyczajne HR-bicie piany i manipulacja. Olejcie te "rewelacje" strumieniem
        ciepłej uryny. Artykuł z pewnością sponsorowany przez firmy organizujące kursy
        pisania bezwzrokowego. Tak się kreuje popyt, szanowni państwo.
        • Gość: sedds Re: bicie piany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 17:23
          a za tydzień gazetka za 5,99 z kursem lub za 2 zł bez
        • Gość: czytelnik Re: Cywilizacja tego wymaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:29
          Gość portalu: @@@ napisał(a):

          > zwyczajne HR-bicie piany i manipulacja. Olejcie te "rewelacje"
          strumieniem
          > ciepłej uryny. Artykuł z pewnością sponsorowany przez firmy
          organizujące kursy
          > pisania bezwzrokowego. Tak się kreuje popyt, szanowni państwo.


          a nie przyszlo ci do glowy, ze osoba siedzaca przed computerem
          powinna pisac bezwzrokowo? Po jaka cholere ten computer skoro gapa
          puka dwoma palcami.w cywilizowanych krajach bezwzrokowego
          poslugiwania sie klawiatura ucza juz w sredniej szkole i to
          obowiazkowo. zadnej pracy biurowej nie dostaniesz bez tej
          umiejetnosci ani ze srednim wyksztalceniem ani wyzszym tylko u nas
          ciagle zascianek. w sadach, biurach puka sie dwoma palcami w
          klawiature i jeszcze ma sie pretensje.
          • Gość: ~~ Taaa... Konieczność. IP: *.adsl.alicedsl.de 27.10.09, 22:40
            Historyczna. W końcu co za różnica, co? Ważne, że szybko!
          • Gość: Greg Re: Cywilizacja tego wymaga IP: *.189.73.3.e-plan.pl 28.10.09, 09:11
            Bzdury piszesz, ja piszę patrząc w klawiaturę ale nauczyłem pisać się dwoma
            rękami i oddzielnymi palcami czyli nie stukam dwoma "palcyma"jak sam piszesz,
            piszę szybciej niż niejeden bezwzrokowiec i na dodatek bez błędów - a błędy
            bezwzrokowcy robią nagminnie. Nie widzę w ogóle pisania bezwzrokowego jako
            jedynej alternatywy dla pisanie dwoma palcami i nie widzę korzyści z
            niepatrzenia w klawiaturę - po co? żeby za terrorystami się rozglądać?
            • lemisiaque Re: Cywilizacja tego wymaga 28.10.09, 10:59
              Jesteś tak bardzo ograniczony, że naprawdę nie widzisz korzyści?!
      • Gość: tomeczek ktoś tu chyba zapomniał, że są różne klawiatury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 19:07
        I nie piszę o zmianach typu y <=> z , ale np. o innych kształtach i
        umiejscowieniu klawiszy Enter, backspace, czy klawisza " \ |". Przy pisaniu
        bezwzrokowym takie różnice przeszkadzają.
        • Gość: Magda Przestawić można się w godzinę, można też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:33
          ... mieć w pracy swoją, to nie jest wielki wydatek.

          Gość portalu: tomeczek napisał(a):

          > I nie piszę o zmianach typu y <=> z , ale np. o innych kształtach i
          > umiejscowieniu klawiszy Enter, backspace, czy klawisza " \ |". Przy pisaniu
          > bezwzrokowym takie różnice przeszkadzają.
          • agulha Re: Przestawić można się w godzinę, można też... 28.10.09, 07:56
            ...a można musieć używać w pracy naprzemiennie dwóch klawiatur,
            laptopa i normalnej. I można mieć w tym roku już czwarty służbowy
            laptop, z czego jeden dali cholera wie czemu z klawiaturą niemiecką.
            A można jeszcze mieć w domu prywatny komputer i mały netbook, z
            których każdy nieco się różni układem/rozstawem klawiszy. I można
            pisać kilkoma, nie dwoma, palcami, częściowo bezwzrokowo, i bardzo
            szybko.
            Dajcie spokój z wpieraniem ludziom, czego to oni nie muszą. Musi to
            człowiek mieć porządne wykształcenie i sensowny fach.
            • Gość: tomeczek Re: Przestawić można się w godzinę, można też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 09:19
              gulha napisała:

              > w tym roku już czwarty służbowy
              > laptop, z czego jeden dali cholera wie czemu z klawiaturą niemiecką.

              Kupili na wyprzedaży w Niemczech w sklepie "Ich bin doch nicht böse"? :)

              To ja dodam, z własnego doświadczenia:

              ...a można dostać polecenie służbowe pisania pism po rosyjsku na klawiaturze bez zaznaczonych (na klawiszach) rosyjskich znaków. Nawet jeśli ktoś mówi po rosyjsku i pisze "odręcznie", to jedynym rozsądnym wyjściem jest wydrukowanie sobie ściągawki gdzie jest która bukwa; a i tak zabawa jest przednia :) Oczywiście o "bezwzrokowości" nie ma mowy.

              Co ciekawe, rosyjski układ klawiatury jest o wiele praktyczniejszy od amerykańsko-niemieckiego, bo litery najczęściej używane są najbliżej wskazującego i środkowego palca, a nie jak "zazwyczaj", np. 'a' idiotycznie - pod małym palcem lewej ręki...
              • Gość: @@@ Re: Przestawić można się w godzinę, można też... IP: 77.236.0.* 28.10.09, 10:07
                poprawnie: "Ich bin doch nicht blöd!" :)

                co zresztą i tak nie zmienia istoty sprawy. To przygrywka marketingowa i nic
                więcej. Amen.
                • Gość: tomeczek Re: Przestawić można się w godzinę, można też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 10:41
                  Gość portalu: @@@ napisał(a):

                  > poprawnie: "Ich bin doch nicht blöd!" :)

                  Masz rację, mój błąd.
                  Klient jest böse dopiero później :)
                • Gość: tomeczek Re: Przestawić można się w godzinę, można też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 10:46
                  Gość portalu: @@@ napisał(a):

                  > poprawnie: "Ich bin doch nicht blöd!" :)

                  Masz rację, mój błąd. Klient jest böse dopiero później :)
              • Gość: Magda Re: Przestawić można się w godzinę, można też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:26
                > Co ciekawe, rosyjski układ klawiatury jest o wiele praktyczniejszy od amerykańs
                > ko-niemieckiego, bo litery najczęściej używane są najbliżej wskazującego i środ
                > kowego palca, a nie jak "zazwyczaj", np. 'a' idiotycznie - pod małym palcem lew
                > ej ręki...

                Angielski układ klawiatury jest dobry przede wszystkim do języka angielskiego, to chyba naturalne. Choć mnie pasuje i do polskiego, ale może to moja powyginana we wszystkie strony Microsoft Natural 4000 wiele tu daje...
        • Gość: R Re: ktoś tu chyba zapomniał, że są różne klawiatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 23:49
          Właśnie boleśnie odczuwam taką zmianę.
          Pisałem bezwzrokowo na klawiaturze starego laptopa, a teraz mam nowego z
          klawiaturą numeryczną, ale za to krótsza spacja i inne rozmieszczenie klawiszy.

          Robię literówki, nie trafiam w spację, enter i klawisze kierunkowe.
          Masakra.
          • Gość: Maggie Re: ktoś tu chyba zapomniał, że są różne klawiatu IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.09, 12:46
            A ja uwielbiam swojego laptopa z kl. numeryczną, innej do pracy już
            sobie nie wyobrażam.
            I w niczym to nie przeszkadza, piszę bezwrokowo bez najmniejszego
            problemu, mimo że spacja faktycznie jest krótsza. Ja się dobrze
            ułoży palce to wszystko gra.
            Apropos jeszcze tematu - ja rozumiem rozgoryczenie tych, którzy nie
            posiedli tej pożytecznej umiejętności. Napewno wkurzające jest
            ciągłe windowanie wymagań, podczas gdy pracodawcy niewiele od siebie
            dają, łaskę robią, że w ogóle zatrudniają.
            Ale pisanie bezwrokowe, dziesięciopalcowe naprawdę jest bardzo
            przydatne - ogromnie oszczędza czas i energię!
            Ja tam jestem dumna, że to umiem, ale kosztowało mnie to dużo czasu,
            cierpliwości i samozaparcia. No i uczyłam się tego w szkole, bo sama
            pewnie nie miałabym dość siły...
            I jeszcze jedna sprawa - nie cierpię takiej manipulacji, jaka miała
            miejsce w poniedziałek. Pod tekstem nt. szybkiego pisania w dodatku
            Praca oczywiście mamy info, że za tydzień (?) dołączona będzie płyta
            do nauki bezwrokowego pisania.
            Nieładnie tak żerować na biednych, sfustrowanych bezrobotych, a fe :)
        • Gość: x Re: ktoś tu chyba zapomniał, że są różne klawiatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 23:51
          zamiana x z y to nie jest problem - wystarczy wcisnąć ctrl+shift i trwale
          zmienia na wybraną wersję.
          • Gość: drt Re: ktoś tu chyba zapomniał, że są różne klawiatu IP: 83.238.175.* 09.11.09, 14:34
            zamiana x z y to nie jest problem - wystarczy wcisnąć ctrl+shift i trwale
            zmienia na wybraną wersję.

            taa trwale aż do kolejnego wciśnięcia ctrl+shift.
            A jak używasz indesigna albo photoshopa to ctrl+shift wciskasz parę razy na
            minutę...
        • Gość: xoxo Re: ktoś tu chyba zapomniał, że są różne klawiatu IP: *.171.79.218.static.crowley.pl 28.10.09, 15:17
          w pracy mam laptopa, na spotkaniach korzystam z wbudowanej klawiatury, a gdy
          siedzę przy biurku, podłączam do niego klawiaturę stacjonarną. w domu mam z
          kolei lapka macintosh i chociaż potrafię pisać szybko i bezwzrokowo, prawie
          zawsze przynajmniej raz na początku pomylę się przy pisaniu polskich znaków - na
          PC prawym altem, na maczku - lewym, zamienione "ż" i "ź"... ale przestawienie
          się z jednej klawiatury na drugą nie zajmuje więcej niż kilka chwil, no heloł ;)
      • Gość: Łukasz W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.as.kn.pl 27.10.09, 20:10
        Jestem programistą C++ i osobiście piszę bezwzrokowo i to bardzo szybko -
        ponad 600 znaków na minutę - ale gdybym w ogłoszeniu na programistę znalazł
        wymóg szybkiego pisania to bym się chyba obsiusiał ze śmiechu :D ABSURD
        • Gość: znak zapytania pytanie do programisty IP: *.chello.pl 27.10.09, 20:44
          > Jestem programistą C++ i osobiście piszę bezwzrokowo i to bardzo szybko -
          > ponad 600 znaków na minutę


          oświec mnie
          czy piszesz programy z predkoscia 600 zn/ min
          czy tez chciales powiedziec ze UMIESZ PISAC Z PREDKOSCIA 600 zn/min
          • Gość: lolek Re: pytanie do programisty IP: *.mobile.playmobile.pl 27.10.09, 20:51
            Najwyraźniej ty piszesz zanim przeczytasz cały post na który odpowiadasz - tej
            szybkości nic nie przebije
            • Gość: znak zapytania niemądry jestes IP: *.chello.pl 27.10.09, 22:11
              Gość portalu: lolek napisał(a):

              > Najwyraźniej ty piszesz zanim przeczytasz cały post na który odpowiadasz - tej
              > szybkości nic nie przebije



              nie ciebie pytam
              • paragraf66 Re: niemądry jestes 28.10.09, 08:39
                ale celnie odpowiedział
            • cloclo80 Re: pytanie do programisty 27.10.09, 23:28
              W czasach elektrycznych maszyn do pisania rekordzistom udawało się stukać w
              takim tempie. Ale to byli mistrzowie Polski, a maszyny elektromechaniczne. Mało
              prawdopodobne by standardowe klawiatury kompów miały skanowanie klawiatury
              pozwalające na wbijanie 10 znaków na sekundę.
              • Gość: ~~ 10 znaków na sekundę. IP: *.adsl.alicedsl.de 28.10.09, 07:09
                Hmmm... Takie ZX Spectrum pozwalało wpisać (pomijam jakość klawiatury, która w
                tym skutecznie przeszkadzała) 50 znaków na sekundę (z pewnymmi ograniczeniami) -
                bo skanowało klawiaturę co 20ms. Sądzę, że w nowych klawiaturach to się nie
                pogorszyło... :)
          • Gość: telcoman Re: pytanie do programisty IP: *.autocom.pl 28.10.09, 10:30
            Nie jestem programista, ale inzynierem systemow telekomunikacyjnych, ale tez pisze bezwzrokowo i to szybko. Po prostu siedzenie godzinami nad klawiatura wyrabia samo z siebie umiejetnosc szybkiego pisania. Ale fakt, wymog jest fajny, juz widze jakiego programiste kontrolerkow jak zapieprza bezwzrokowo w assemblerze na akord :-)))
        • Gość: freiman Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.elwico.pl 27.10.09, 21:38
          ponad 600 na minutę , jaaaasne , marna prowokacja
        • kosskoss Re: W pracy pisz bezwzrokowo 27.10.09, 22:57
          a ja sie z ciebie obsmialem. nie jestes w stanie pisac z predkoscia 10 znakow na
          sekunde. chyba ze robisz 'akordy' jak na pianinie ;) z czystej ciekawosci
          zrobilem sobie test (uwazam, ze pisze szybko) - pisze bezwzrokowo albo wzrokowo
          (wsio ryba) z predkoscia ok. 4-5 znakow na sekunde i uzywam ok. 7 palcow
          (przewaznie, moze do shifta uzyje malego palca, ale to sie nie liczy).
          • Gość: Grzesiek Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: 93.159.132.* 28.10.09, 01:07
            kosskoss napisał:

            > a ja sie z ciebie obsmialem. nie jestes w stanie pisac z predkoscia 10 znakow n
            > a
            > sekunde. chyba ze robisz 'akordy' jak na pianinie ;) z czystej ciekawosci
            > zrobilem sobie test (uwazam, ze pisze szybko) - pisze bezwzrokowo albo wzrokowo
            > (wsio ryba) z predkoscia ok. 4-5 znakow na sekunde i uzywam ok. 7 palcow
            > (przewaznie, moze do shifta uzyje malego palca, ale to sie nie liczy).

            Rzeczywiście - 10 znaków na sekundę to jakaś paranoja:):):) Chciałbym jeszcze
            zwrócić uwagę że pisanie programów w C++, C#, Javie, (pod względem czysto
            technicznym) znacznie różni się od klepania tekstu w Wordzie. Przecież bardzo
            często używa się przeróżnych bibliotek i wtedy środowisko programistyczne
            podpowiada tekst z nazwami metod, klas, pól itd - programista nie wpisuje całego
            tekstu. Wymaganie od programisty nie wiadomo jak szybkiego pisania jest totalnym
            absurdem. To kiedy ma wymyślać wydajne i niezawodne rozwiązania problemów??
        • Gość: g Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 13:57
          chyba kropek :D
      • Gość: Smok Coraz więcej tekstów w Gazecie Praca tworzy obraz IP: *.acn.waw.pl 27.10.09, 20:24
        idealnego pracownika-robota: co najmniej 2 fakultety, 4 języki obce,
        obsługa komputera, prawo jazdy, idealnie napisane CV no i teraz
        pisanie bezwzrokowe. A wszystko po to by zostać np. sekretarką.
        Ludzie, nie wierzcie w te bzdury. Jestem mgr inż. telekomunikacji z
        11 letnim doświadczeniem. Zgoda, dyplom z wyróżnieniem ale tylko 2
        języki obce w tym tylko angielski w miarę biegle a drugi to
        rosyjski. Mam prawko, mam jakieś certyfikaty zawodowe, szkolenia,
        blebleble. Acha, NIE piszę bezwzrokowo, ale jak piszę to wiem co :-
        P. I mam całkiem niezłą pracę w dużej firmie, doskonałej atmosferze
        i bez specjalnego stresu. Wszystko to oczywiście w Warszawie. Nie na
        idealnym CV polega sukces zawodowy tylko na tym by skończyć dobre
        wartościowe studia (mogą być jedne!), umieć coś zrobić i cały czas
        się rozwijać zawodowo, czytać, kształcić, podejmować się nowych
        rzeczy. I trzeba lubić to co się robi. Kochani, skończcie coś
        konkretnego a nie zawracajcie sobie głowy politologiami,
        socjologiami, pedagogikami i europeistykami, nawet dziennikarstwo
        olejcie. Konkretne studia może wytną Wam parę lat z życiorysu ale
        daszą konkretny fach w którym znajdziecie pracę. I olejcie takie
        artykuliki jak ten. Powodzenia.
        • Gość: siła grawitacji smok weź nie p...l IP: *.chello.pl 27.10.09, 20:41
          > Kochani, skończcie coś
          > konkretnego a nie zawracajcie sobie głowy politologiami,
          > socjologiami, pedagogikami i europeistykami, nawet dziennikarstwo
          > olejcie. Konkretne studia może wytną Wam parę lat z życiorysu ale
          > daszą konkretny fach w którym znajdziecie pracę


          jedynie medycyna, albo prawo, jak masz tate notariusza

          inne studia mijaja sie z celem
          najwieksza porazka to techniczne
          5 do 8 lat ciezkich studiow i kasa w tesco albo 1200 netto jak zrobia komus loda

          fajna prace znajdzie moze 1% absolwentow
          • Gość: Hannes No, bardzo ciekawe.... IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.10.09, 21:14
            Bardzo ciekawe. Pracuję jako programista, po studiach technicznych,
            jakieś 12 lat stażu. Jestem dobry ale nie uważam, żebym był jakimś
            megageniuszem. Mam w firmie u siebie mądrzejszych. I zarabiam 10k
            brutto miesięcznie. Wystarcza w zupełności. Kasa w TESCO ? No chyba, że
            ktoś kończył Wychowanie Techniczne albo Marketing i Zarządzanie, bo i
            za to politechniki się ostatnio biorą...
        • Gość: wiesniak Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:32
          Gość portalu: Smok napisał(a):

          > idealnego pracownika-robota: co najmniej 2 fakultety, 4 języki
          obce,
          > obsługa komputera, prawo jazdy, idealnie napisane CV no i teraz
          > pisanie bezwzrokowe. A wszystko po to by zostać np. sekretarką.
          > Ludzie, nie wierzcie w te bzdury. Jestem mgr inż. telekomunikacji
          z
          > 11 letnim doświadczeniem. Zgoda, dyplom z wyróżnieniem ale tylko 2
          > języki obce w tym tylko angielski w miarę biegle a drugi to
          > rosyjski. Mam prawko, mam jakieś certyfikaty zawodowe, szkolenia,
          > blebleble. Acha, NIE piszę bezwzrokowo, ale jak piszę to wiem co :-
          > P. I mam całkiem niezłą pracę w dużej firmie, doskonałej
          atmosferze

          usmiac sie mozna z takich bufonow.

          • kosskoss Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie 27.10.09, 23:05
            usmiac to sie mozna z ciebie, i nick masz odpowiedni. smok pisze sama prawde,
            mam podobne doswiadczenia tyle ze pracuje w telkomie w bydgoszczy.
          • bagdo Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie 28.10.09, 01:11
            Gość portalu: wiesniak napisał(a):

            > Gość portalu: Smok napisał(a):
            >
            > > idealnego pracownika-robota: co najmniej 2 fakultety, 4 języki
            > obce,
            > > obsługa komputera, prawo jazdy, idealnie napisane CV no i teraz
            > > pisanie bezwzrokowe. A wszystko po to by zostać np. sekretarką.
            > > Ludzie, nie wierzcie w te bzdury. Jestem mgr inż. telekomunikacji
            > z
            > > 11 letnim doświadczeniem. Zgoda, dyplom z wyróżnieniem ale tylko 2
            > > języki obce w tym tylko angielski w miarę biegle a drugi to
            > > rosyjski. Mam prawko, mam jakieś certyfikaty zawodowe, szkolenia,
            > > blebleble. Acha, NIE piszę bezwzrokowo, ale jak piszę to wiem co :-

            Nooooo take siwi jak wyżej to można tylko bezwzrokowo napisać!!! :-))))))))
            Dobre.


            > > P. I mam całkiem niezłą pracę w dużej firmie, doskonałej
            > atmosferze
            >
            > usmiac sie mozna z takich bufonow.
            >
          • agulha Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie 28.10.09, 08:05
            Ale co w tej wypowiedzi bufoniastego? Człowiek napisał kilka danych
            o sobie, nie w samych superlatywach, tylko rzeczowo, i NIE narzeka
            na swoją pracę i pracodawcę. Co w tym złego? Moim zdaniem z jego
            wypowiedzi płynie pocieszenie dla nieszczęsnych absolwentów, którzy
            się mogą nadmiernie przejąć wypowiedziami dziennikarzy,
            sugerującymi, że jak nie umieją pisać bezwzrokowo, to nie mają szans
            na dobrą pracę.
            Młody człowiek byle głupotą potrafi się przejąć. Ja np. przejęłam
            się wypowiedzią (na wykładzie) pewnego profesora na II roku, że jak
            ktoś nie zna angielskiego, to nie ma szans w branży (medycznej) itd.
            Nadmienię, że to dawno było i że miałam w szkole (i poza szkołą)
            francuski i rosyjski. Wypowiedź nie miała charakteru mobilizującego
            (uczcie się młodzi), tylko dołujący (macie przechlapane).
            I co?
            I pochodziłam na angielski w czasie studiów, po studiach dorabiałam
            sobie tłumaczeniami - oprócz pracy w zawodzie, w której na początku
            nienajlepsza znajomość angielskiego mi nie przeszkadzała jakoś.
            Dzisiaj pracuję w amerykańskiej korporacji, mój angielski nie jest
            bez zarzutu, ale więcej niż wystarczający, ludzie do mnie po
            konsultację przychodzą, jak mają problem językowy.
            • Gość: lil Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 09:59
              jezusmaria kolejna, ktora "pochodzila sobie" na angielski a pozniej "dorabiala
              tlumaczeniami" (ze slownikiem poziomu FCE w reku, zapewne)
              • Gość: pochodzenie Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie IP: 78.8.138.* 28.10.09, 11:17
                no wlasnie ja tez "pochodzilam na studiach" do studium jezykow
                obcych na UWr na francuski (tam sie prowadzi obowiazkowe lektoraty
                dla studentow). Zajecia w 30-osobowej grupie, niekiedy przez cale
                zajecia nie mialam mozliwosci powiedza jednego zdania, a czasami
                udawalo mi sie powiedziec jedno-dwa albo zglosic do odczytania
                zad.dom. Pochodzilam tak przez dwa semestry i pomimo zdolnosci
                jezykowych nie dogadam sie z Francuzem, nie mowiac o "zyciu z
                tłumaczen"!!!! to jakies brednie o tym "pochodzeniu" na angielski
                • agulha Re: oczywiscie warszawiak i w warszawie 28.10.09, 22:06
                  Czepiacie się słówek, przyjaciele, i szukacie zwady. "Pochodziłam", to znaczy,
                  że chodziłam sobie regularnie chyba 2 czy 3 razy w tygodniu przez kilka lat.
                  Faktycznie początkowo był to kurs przygotowujący do FCE, ale w rezultacie
                  podeszłam (kilka lat po studiach) do CAE i zdałam go dobrze. Do Proficiency nie
                  podchodziłam, bo mi na nic nie jest potrzebny. A co miałam napisać, że "pilnie i
                  gorliwie się uczyłam"? Bez żartów, w porównaniu z normalnymi studiami to było
                  tyle co nic. Przyznaję, że pierwsze tłumaczenia robiłam bardzo powoli i
                  rzeczywiście "ze słownikiem w ręku", do tej pory mam słowniki (liczne) pod ręką
                  i się tego nie zamierzam wstydzić, lepiej sprawdzić, niż zrobić z siebie idiotę
                  i wywalić bzdurę na wielkim bilbordzie (dzisiaj widziałam coś o "korzystaniu z
                  ekspertyzy finansowej naszych fachowców" w reklamie jakiegoś banku czy doradztwa
                  finansowego - zainteresowanych odsyłam do słowników ang-pol i języka polskiego,
                  żeby sobie sprawdzili, dlaczego to jest bzdura). Inna rzecz, że słowniki
                  oczywiście nie podają wszystkich znaczeń, zwłaszcza tych specjalistycznych
                  (nawet słowniki z danej dziedziny).
                  "Następna, która dorabiała sobie tłumaczeniami" - no jasne, wiadomo, co drugi
                  Polak tłumaczy opisy patentowe np. z genetyki, medycyny, biochemii, technologii
                  przemysłu spożywczego od szesnastu lat, od kilkudziesięciu do kilkuset stron
                  miesięcznie, przetłumaczył książkę popularnonaukową, kilkanaście rozdziałów
                  kilku podręczników medycznych, kilkadziesiąt artykułów dla lekarzy, ileś tam
                  instrukcji sprzętu laboratoryjnego, haseł do leksykonu i mnóstwo innego rodzaju
                  drobiazgów. Cieszę się, że mamy tak wykształcone społeczeństwo. Określenie
                  "dorabianie" odnosiło się do tego, że to nie jest moja podstawowa praca, bo
                  przez całe życie od dyplomu pracuję na pełny etat (nie jako tłumaczka). Kiedyś
                  moja pensja była niższa od tego, co dorabiałam, obecnie jest znacznie wyższa,
                  ale z samych dodatkowych dochodów też bym wyżyła.
        • Gość: Janusz Re: Coraz więcej tekstów w Gazecie Praca tworzy o IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.10.09, 15:26
          Pogratulować , ale zapytam - czy dzięki ukończonym studiom potrafiłbyś
          wytłumaczyć mi (bądź wskazać kogoś, kto by mi objaśnił - dlaczego co kilkanaście
          minut tracę zasięg w Plusie i nie mogę nawiązać połączenia). Panowe z brnży
          tele- przecież Wy tylko wdrażacie systemy- urądzenia zaprojektowane i
          wyprodukowane gdzie indziej (nie neguję Waszej wiedzy - broń Boże). Sprawa druga
          - li tylko jeden pan Bondaryk jet asem w dziedzinie telekomunikacji, że nie ma
          mu równych ? Jak to jest ?
      • Gość: man I mają rację. Zamiast się obrażać, wystarczy IP: *.gdynia.mm.pl 27.10.09, 20:36
        ściągnąć trywialny programik do nauki pisania na klawiaturze. Jeden dzień
        ćwiczeń, a efekt po prostu niesamowity.
      • Gość: chickenrun popieram IP: 77.236.0.* 27.10.09, 20:40
        piszę bezwzrokowo od lat - to był podstawowy kurs na pierwszym moim wyjeżdzie
        - Tempus-Erasmus 1991.

        Pozdrawiam wszystkich, którzy poświęcili swój czas na naukę
        • Gość: jurand ze spychowa Re: popieram IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 27.10.09, 20:58
          a ja czytam bezwzrokowo {glownie takie posty jak ten powyzej }
          • Gość: tomeczek Re: popieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 09:09
            Gość portalu: jurand ze spychowa napisał(a):

            > a ja czytam bezwzrokowo {glownie takie posty jak ten powyzej }

            Sądząc po nicku - czytasz nie tylko bezwzrokowo ale do tego tylko jednym okiem? :)
            • Gość: jaro Re: popieram IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.09, 10:58
              Chyba nie do końca tak jest bo ostatecznie to Jurand został pozbawiony
              całkowicie wzroku ;0
      • Gość: mgr inz W pracy pisz bezwzrokowo IP: 94.254.214.* 27.10.09, 20:57
        a prawda jest taka ze w 90 % brak te umiejetnosci w niczym nie
        przeszkadza - jesli nie jest sie stenotypistką czy typowa praca
        przepisywania lub ankietowania w zupelnosci nie potrzebna - firma
        ktora nie zatrudnila tej pani zrobila blad skoro spelniala
        wazaniejsze elementy do charakteru pracy np kompetencje , umijetnosc
        pracy z klientem . ale ulegla sugesti tzw rekrutujacych ktorzy
        niedlugo wpadną na pomysl by sie wykazac ze są potrzebni do
        rekrutacji ze fajnie gdyby pani na stanowsko ksiegowa miałą
        umiejetnosci perswzyjne a miła sprzataczka znała chiński , wkoncu w
        warszawie jest bardzo prawdopodobne ze odwiedzi nas delegacja z chin
        i bedzie chciala skorzystac z wc
        • Gość: Magda Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:38
          > firma
          > ktora nie zatrudnila tej pani zrobila blad skoro spelniala
          > wazaniejsze elementy do charakteru pracy np kompetencje , umijetnosc
          > pracy z klientem . ale ulegla sugesti tzw rekrutujacych

          A może przegrała z ludźmi, którzy mieli te same umiejętności co ona plus inne, jak choćby umiejętność pisania bezwzrokowego? Trudno mi uwierzyć, że brak umiejętności, którą można zdobyć w kilka godzin, zdyskwalifikował kandydata. Pewnie dziewczyna tak to sobie tłumaczy, to wszystko.
      • zaytzev W pracy pisz bezwzrokowo 27.10.09, 21:10
        Rotfl. Jakby sobie darowali jeszcze tego programistę C++ czy webmastera, to
        bym nic nie napisał. Sam teraz naprawiam błędy w aplikacjach C++. Czasami
        siedzi się cały dzień z debuggerem, żeby stwierdzić, że trzeba usunąć kilka
        linii kodu - więc tempo pisania mam ujemne. ;)
        • Gość: ~~ Jakby pisanie programów polegało na szybkim IP: *.adsl.alicedsl.de 27.10.09, 22:24
          wciskaniu klawiszy, to możnaby małpę wyszkolić... Może pisałaby też lepsze artykuły?
          • Gość: programol Re: Jakby pisanie programów polegało na szybkim IP: *.limes.com.pl 28.10.09, 14:06
            Po tym się odróżnia dobrego programistę od programisty.

            Programiści wystarczy powiedzieć 'jestem programistą, mogę pisać jak chcę'

            Dobry programista analizuje swój sposób pracy, i tam, gdzie się da - poprawia go.
            Programowanie z patrzeniem na klawiaturę jest programowaniem upośledzonym.
            Oczywiście -też sie sprawdza, ale popełnia się więcej błędów, programuje się
            wolniej, można ogarnąć jednocześniej mniej kodu jednorazowo.

            To, że programujesz, nie znaczy, że jesteś dobrym programistą - pamiętaj o tym.
            A jeżeli nie pracujesz nad warsztatem, to raczej dobry nie jesteś. Albo
            inaczej - możesz być dużo lepszy niż jesteś.

            Sam przez 8 lat programowałem z patrzeniem na klawisze. Ale nie brałem wtedy za
            to kasy, to takie hobby było w podstawówce i liceum. Jak zacząłem robić to
            profesjonalnie (a nawet zanim), to zdobyłem odpowiedni warsztat. Patrzenie na
            klawisze przy programowaniu to upośledzenie procesu myślowego. Ale
            upośledzonych programistów mamy całą masę, także w sumie to może nic złego na tle ;)
            • d.o.s.i.a Re: Jakby pisanie programów polegało na szybkim 28.10.09, 14:22
              > Patrzenie na
              > klawisze przy programowaniu to upośledzenie procesu myślowego.


              I to jest kwintesencja problemu.

              Programista ma za zadanie w glowie analizowac problem, tworzyc
              algorytm i nie rozpraszac sie pie...mi, a nie zastanawiac sie
              gdzie sa litery na klawiaturze. Pisanie samo w sobie musi byc
              odruchem bezwarunkowym, zeby praca programisty mogla byc w ogole
              efektywna. Inaczej traci sie czas i energie.

              W proces pisania dwoma palcami zaangazowany jest mozg, oczy i na
              dodatek miesnie szyi. Wzrok lata od punktu do punktu, z klawiatury
              na ekran i z powrotem. Kompletnie stracona energia. W dodatku mozna
              oczoplasu dostac jak pisze sie dosc szybko (wiem, bo sama kiedys tak
              pisalam - tylko mi oczy lataly z prawa na lewo, az zeza dostawalam).
              Nikt mi nie powie, ze robiac tak mozna w ogole jeszcze myslec nad
              problemem, ktory sie rozwiazuje i pamietac co sie pisalo. Jest to
              cholernie meczace, oglupiajace i po paru godzinach takiego dlubania
              mozna szalu dostac.


              --------

              A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
              jest patetycznie i lekko mrocznawo.
              • Gość: senior eng. Re: Jakby pisanie programów polegało na szybkim IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.10.09, 16:34
                ROTFL! Dawno, naprawde dawno takich bzdur i nonsensow nie czytalem.
                Zarowno ty jak i przedpiscia nie macie bladego pojecia o
                programowaniu.
                • Gość: Dosia Re: Jakby pisanie programów polegało na szybkim IP: 195.33.121.* 28.10.09, 16:46
                  Moze nie mam pojecia, ale swietnie mi, jak do tej pory, wychodzi :)))
                  • Gość: Senior eng. Re: Jakby pisanie programów polegało na szybkim IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.10.09, 16:52
                    No to gratuluje! powaznie. Istnieje duza szansa, ze bedzie szlo
                    jeszcze lepiej jak troche zmienisz nastawienie.
                    • Gość: programol Re: Jakby pisanie programów polegało na szybkim IP: *.limes.com.pl 02.11.09, 12:07
                      Dosia pięknie opisała, dlaczego 'wzrokowe' pisanie to upośledzenie. Lepiej bym
                      tego nie wyraził.

                      Jak kontrargument 'fachowcy' tak merytoryczne argumenty podali, tak pokazali, że
                      naprawdę zastanowili się nad tym, co piszą, że hoho. Jacy mądrzy, jacy
                      elokwentni, tak - od razu czarno na białym widać, że mają rację.

                      Dosia - chciałbym pracować z ludźmi, którzy rozumieją swoją prace tak, jak Ty.

                      Jeżeli ktoś po kilku latach, albo nawet kilkunastu mówi 'ja nie piszę
                      bezwzrokowo, to nie jest potrzebne', to gorzej, niż jakby mówił to po 2 latach
                      programowania. Bo początkującemu można wybaczyć brak wiedzy, komuś, kto robi to
                      od lat - nigdy.
        • kosskoss Re: W pracy pisz bezwzrokowo 27.10.09, 23:08
          tak, a wyzej wpisal sie programista co koduje 600 znakow na minute ;) szopen
          normalnie tylko zamiast fortepianu mu kompa podstawili ;)
        • Gość: winIO Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.zone9.bethere.co.uk 28.10.09, 00:18
          Jedno jest pewne. Każdy developer powinien omijać takie firmy z daleka, jak
          śmierdzącego skunksa. Bo tylko ktoś ostro pie...ięty w łeb może wymagać od
          programisty pisania bez patrzenia na klawę. Widac od razu jak zjebane łby mają
          fachowcy od HR w takiej firmie, jakimi debilami jest kadra nadzorująca projekty,
          żeby zaakceptować taką kretyńską specyfikację wymagań względem nowego pracownika.
          • Gość: ~~ Pisanie bezwzrokowe jest mało istotne IP: 212.114.200.* 28.10.09, 13:11
            w pracy programisty, bo nie jest istotą tego zawodu. Patrzenie na klawiaturę też
            nie pomaga. Nie o to w tej pracy chodzi. I tyle.
        • Gość: malig Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.csn.tu-chemnitz.de 28.10.09, 09:58
          Zdziwiłbyś się ile firm zarządzanych przez polskich "menadzerów" prowadzi
          kontrolę szybkości i ilości pukania w klawiaturę przez programistów. Jest to
          tzw. polski styl pracy: najpierw sprzedaje się nieistniejący produkt, potem goni
          się do pracy programistów licząc, że im szybciej będą pukać w klawiaturę, tym
          szybciej powstanie produkt. Planowaniem, projektowaniem nikt nie zawraca sobie
          głowy. Większość polskich biznesmenów myśli, że z programowaniem to jak z
          kopaniem rowu, czym więcej ludzi i szybciej będą machali łopatą tym szybciej
          wykopią.
          • Gość: Senior eng. Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.10.09, 16:49
            He he mam takie same wspomnienia z pracy w PL. I miedzy innymi
            dlatego juz w ojczyznie nie mieszkam.
      • superobserwator darmowy kurs bezwzrokowego komputeropisania 27.10.09, 21:13
        darmowy kurs bezwzrokowego komputeropisania: www.ArgonFactory.PL
        nic nie kosztuje, a na pewno sie przyda.
        • Gość: BAH Re: darmowy kurs bezwzrokowego komputeropisania IP: *.chello.pl 28.10.09, 07:41
          kolejny niedorobiony kurs.
          Bez wzrokowe oznacza - bez użycia wzroku.

          Można patrzeć za okno i pisać co ktoś mówi
          albo co ma się do napisania.

          Kontrola wpisywanego tekstu,
          to tylko metoda bezwzrokowo podobna.

          Geniusz co pisze 600 zn/min
          winien dostać powołanie do kadry narodowej :P


        • Gość: ghjg Re: darmowy kurs bezwzrokowego komputeropisania IP: *.ptr.magnet.ie 28.10.09, 08:49
          ja sie nauczylem bez kursu, kursy, programy tylko spowalniaja i nic nie daja
        • Gość: aniadolkin@vp.pl Re: darmowy kurs bezwzrokowego komputeropisania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.10, 15:32
          Jestem zaintresowana tym kursem
      • Gość: nastka bezwzrokowo nie znaczy najlepiej IP: *.chello.pl 27.10.09, 21:34
        ja jestem (między innymi) redaktorką i poprawiam błędy w książkach, które ktoś
        pisał lub tłumaczył. Najgorzej jest z tymi, co piszą bezwzrokowo - tylu
        literówek nie znajdzie się nigdzie indziej. Ale i tak najważniejsze jest to,
        JAK i CO się pisze, a nie na ile szybko. Mimo że zawodowo zajmuję się tekstami
        (czytaniem, pisaniem, sprawdzaniem, ocenianiem), myślę, że bezwzrokowe
        pisanie, podobnie jak tzw. "szybkie czytanie", nie są najwłaściwszym sposobem
        obcowania z tekstem.
        • Gość: Magda To zależy, czy patrzysz na ekran czy zamykasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:43
          ... oczy. Zresztą ja w testach online umiem zapisać bezbłędnie ok. 80 losowo wybranych słów (polskich, z ogonkami) na minutę, a do tego praktycznie zawsze czuję, jeśli zrobię błąd albo tylko mogłam go zrobić.

          Gość portalu: nastka napisał(a):

          > ja jestem (między innymi) redaktorką i poprawiam błędy w książkach, które ktoś
          > pisał lub tłumaczył. Najgorzej jest z tymi, co piszą bezwzrokowo - tylu
          > literówek nie znajdzie się nigdzie indziej. Ale i tak najważniejsze jest to,
          > JAK i CO się pisze, a nie na ile szybko. Mimo że zawodowo zajmuję się tekstami
          > (czytaniem, pisaniem, sprawdzaniem, ocenianiem), myślę, że bezwzrokowe
          > pisanie, podobnie jak tzw. "szybkie czytanie", nie są najwłaściwszym sposobem
          > obcowania z tekstem.
        • dzielanski Pytasz autorów, czy piszą bezwzrokowo? 28.10.09, 11:12
          Wydaje mi się, że patrząc na klawiaturę, zrobisz więcej błedów niż
          ktoś, kto podczas pisania patrzy na ekran (i widzi efekt swojej
          pracy).
      • Gość: ja W pracy pisz bezwzrokowo IP: 167.206.79.* 27.10.09, 21:51
        Wystarczy przejrzeć oferty pracy w internecie. By zostać programistą
        C++, webmasterem, operatorem ds. windykacji danych, pracownikiem do
        wprowadzania danych, analitykiem rtv, analitykiem internetu,


        lol rotfl lol
        w tych zawodach akurat nie liczy sie tempo pisania tylko dokladnosc
        i znajomosc rzeczy - znana sprawa ze taki Bill Gates pisze dwoma
        palcami siedem znakow na trzy minuty :P
        co innego stenotypista w sadzie a co innego programista
      • Gość: Magda Kilka godzin treningu - najwyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:31
        Wystarczy najwyżej kilka godzin treningu, aby swobodnie pisać bezwzrokowo, potem już tylko trenuje się szybkość.
        • Gość: ~~ Tak, ale... po co? IP: *.adsl.alicedsl.de 27.10.09, 22:45
          Nie w każdym przypadku ma to sens. Szczególnie w przypadku programistów to sensu
          nie ma. Bo ta praca nie polega na szybkim pisaniu - średnio programista pisze 20
          linijek kodu na godzinę (to jeszcze zależy od typu tworzonej aplikacji). Do tego
          wystarczą 2 palce.
          Najczęściej ci, co piszą 'szybciej i więcej', piszą bzdury.
          • Gość: Dosia Re: Tak, ale... po co? IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 28.10.09, 00:59
            Duzo programuje, choc zawodowym programista nie jestem. Nie wyobrazam sobie
            piszac algorytm patrzec non stop na klawiature i pisac dwoma palcami. Z taka
            efektywnoscia nie dziwota, ze tylko 20 linijek kody na godzine wychodzi - skoro
            wiecej czasu spedza sie patrzac na klawiature...
            Wszyscy programisci, ktorych ja znam, pisza bezwzrokowo i jest to tak oczywiste
            jak to, ze pisanie bezwzrokowe jest zwyczajnie szybsze i efektywniejsze.
            • Gość: ~~ 20 linijek na godzinę IP: *.adsl.alicedsl.de 28.10.09, 07:02
              to średnia światowa w przypadku aplikacji tzw. krytycznych. Niezależna od języka
              programowania.
              Pisanie programów nie polega na pisaniu ton tekstu.
              Wniosek - nie wiesz, o czym piszesz.
              • d.o.s.i.a Re: 20 linijek na godzinę 28.10.09, 14:00
                To teraz z aplikacjami krytycznymi wyjezdzasz? ha ha

                W wielu jezykach programowania 20 linijek to malo (zwlaszcza, jak
                czasem jedna linijka to pare slow). Wiem o czym pisze, bo sama
                programuje b. duzo (np. w ABAPie, VB, VBA). Wiec albo pisz od razu o
                co Ci chodzi, albo nie pisz bajek, jakoby wszyscy programisci co do
                jednego stukali 20 linijek koduy przez godzine i to dwoma paluchami.

                Nie znam zadnego programisty, ktory by uzywal dwoch palcow.
                • Gość: ~~ dosiu, nie praktykuj bezwzrokowego czytania. IP: 212.114.200.* 28.10.09, 15:25
                  To nie działa. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem wcześniej. Inaczej
                  stwierdzę, że oprócz tego, że nie wiesz, co piszesz, to nie umiesz czytać.
                  Dodatkowo - Twoje odczucia i opinie są mało istotne w porównaniu z danymi. Nie
                  podałaś żadnych...
                  VB, VBA - odjęłaś kod _generowany_ przez IDE, prawda?

                  Jeszcze raz - nie szybkość pisania świadczy o klasie programisty.
                  • Gość: Dosia Re: dosiu, nie praktykuj bezwzrokowego czytania. IP: 195.33.121.* 28.10.09, 16:21
                    Masz prawo uwazac inaczej. Ja mam prawo uwazac inaczej. Pisanie z
                    wzrokiem wlepionym w klawiature zajmuje duzo wiecej czasu, a energia
                    mozgu zuzywana jest na szukanie literek na klawiaturze, a nie
                    rozwiazywanie problemu. I nie jestes w stanie zbic tego argumentu,
                    nawet jak na rzesach staniesz.

                    Powtorze jeszcze raz. Nie znam ani jednego programisty, ktory pisze
                    dwoma paluchami. Gdybym takiego zobaczyla pomyslalabym, ze to jest a
                    joke, a nie programista. Bezwzrokowe pisanie jest integralna czescia
                    dobrego programisty i tyle. Tak jak plynne czytanie nut jest
                    umiejetnoscia niezbedna kazdemu dobremu pianiscie.

                    > VB, VBA - odjęłaś kod _generowany_ przez IDE, prawda?

                    Licze kod, ktory pisze SAMA. Nawet kod, ktory jest podpowiadany
                    pisze recznie (bo tak mi szybciej i nie musze myslec o tabie), a
                    jezeli nawet nie, to zapewniam Cie, ze slowo pisane bezwzrokowo
                    zajmuje mi ulamek sekundy dluzej niz wcisniecie taba.

                    W ciagu godziny jestem w stanie napisac duzo wiecej kodu niz 20
                    linijek, nawet jezeli obmyslam bardziej skomplikowany algorytm.

                    W ogole sobie NIE WYOBRAZAM programowania i patrzenia na klawiature.
                    No po prostu NIE NIE i jeszcze raz NIE.
                    • Gość: Senior eng. Re: dosiu, nie praktykuj bezwzrokowego czytania. IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.10.09, 16:37
                      Dziecko nie kompromituj sie. Na kilometr czuc ze nie masz pojecia o
                      czym piszesz.
                      • Gość: programol Re: dosiu, nie praktykuj bezwzrokowego czytania. IP: *.limes.com.pl 02.11.09, 12:35
                        Seniorze, to ja Ci powiem jak drugi senior - zarzucasz ludziom pisanie bzdur, a
                        ani jednego argumentu nie użyłeś. Jedyne co robisz, to irytujesz, piszesz
                        'dziecko...' do kogoś, kto jak widać w krótkim czasie zrozumiał to, czego nie
                        zrozumiesz do końca życia.

                        Programowałem przez ponad 22 lata życia. I potwierdzam jak najbardziej to, co
                        Dosia pisze. Do Twoich argumentów - a raczej ich braku - mogę się odnieść tylko
                        w jeden sposób - hahaha :)
                    • Gość: ~~ Dochodzimy do porozumienia? IP: *.adsl.alicedsl.de 28.10.09, 23:09
                      Oczywiście, nie musimy się zgadzać :).
                      Twój argument zbiję tym, że przy klawiaturze to już za późno wymyślać- to należy
                      zrobić zanim się przy niej zasiądzie. Wymyślać przy klawiaturze można szczegóły.
                      Jeszcze powtórzę swoje - to nie szybkość pisania definiuje dobrego programistę.
                      To programy, które programista pisze, o tym świadczą (i dlatego szybkość pisania
                      uważam za _prawie_ nieistotną). Fakt, większość programistów pisze szybko -
                      praktyka. To tak jak większość dobrych biegaczy potrafi szybko wiązać buty - ale
                      nauczenie się szybkiego wiązania butów nie da dobrego biegacza; nie jest mu też
                      niezbędne.
                      Czy do swojej statystki doliczyłaś czas testowania? Dokumentowania? Stworzenie
                      jakiegoś UML? Integracji?
        • Gość: pocalujta_wujta Nieprawda IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.10.09, 23:34
          Jakos nie moge tego wyswiczyc przez 17 lat 8 godzin dziennie piszac
          dokumenty i oprogramowanie... no powiedzmy ze kilka godzin dziennie
          bo caly czas sie nie pisze w pracy.

          Powod? Zdaje sie ze dysleksja i koordynacja palcow u reki. popelniam
          bledy jak widac, ale to nie oznacza ze nie potrafie skroic
          oprogramowania tak samo szybko jak ci co pisza bezwzrokowo. proces
          myslenia sie liczy u informatyka a nie szybkosc stukania w
          klawiature. informatyk to nie maszyniska wbrew opiniom wielu glupkow
          w firmach.

          Pozdrawiam
          • bagdo Re: Nieprawda 28.10.09, 01:10
            ale słuchaj, hr czy ogólnie marketing to takie coś co ma kreować potrzeby w
            ludziach i żeby jeszcze chcieli tego chcieć, czego mają chcieć bo marketingowcy
            tak sobie wymyślili więc nie dziw się... a że informatyk ma to do siebie że już
            wie czego chce i jeszcze w dodatku potrafi to zaimplementować, no to ...
            wiadomo... :-) Daj pokój, no przecież wiesz jak funkcjonuje fyyyyyrmaaaa.
        • Gość: zenon Kilka godzin? Zupelna nieprawda IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.10.09, 23:54
          Pisze bezwzrokowo od 10 lat z predkoscia 6-8 znakow na sekunde. Przelamanie
          nawyku pisania za pomoca dwoch palcow jest wbrew pozorom trudne. Cwiczenie
          sekwencji klawiszy rowniez wymaga duzej koncentracji i mozolnej pracy. W kilka
          godzin tego nie opanujesz, chyba ze dopiero zaczalas pisac na komputerze i
          zamiast wyrabiania zlych nawykow od razu uczysz sie wlasciwej techniki.
          Cwiczenie szybkosci i poprawnosci zabiera kolejne miesiace.
        • bagdo Mag 28.10.09, 01:13
          da chciała jeszcze dodać że prowadzi kursy z pisania bezwzrokowego.

          Aha. A dlaczego zatem niewidomi nie są tak chętnie zatrudniani? Oni piszą
          bezwzrokowo przecież.
        • Gość: bezwzrokowiec Oj Madzia... wodę lejesz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 02:24
          Umiejętność bezwzrokowego pisania, w tempie ok. 300-350 znaków/minutę można
          posiąść po ok. 3-4 tygodniach uczciwego treningu na odpowiednich TUTORACH, które
          wyrabiają nawyki u uczących się.

          W kilka godzin tak jak Ty piszesz, to... można zrobić JEDNO ćwiczenie. Wybacz...
          piszę bezwzrokowo na klawiaturze już ponad 15 lat. Moje tempo to ok. 450
          znaków/minuta (bez błędów) i zapewniam Cię z doświadczenia, że takich
          umiejętności nie nabywa się w ciągu kilku godzin.

          Pisanie bezwzrokowe nie jest trudne - to prawda. Ale wymaga po prostu ćwiczenia.
          • Gość: Magda Re: Oj Madzia... wodę lejesz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:37
            > piszę bezwzrokowo na klawiaturze już ponad 15 lat. Moje tempo to ok. 450
            > znaków/minuta (bez błędów) i zapewniam Cię z doświadczenia, że takich
            > umiejętności nie nabywa się w ciągu kilku godzin.

            Mnie tyle zajęło. Jak pisałam, tyle trwa przestawienie się (zapamiętanie przyporządkowania klawiszy do palców), potem już tylko zwiększasz prędkość. Oczywiście, po tych kilku godzinach pisałam kilka razy wolniej niż teraz, ale pisałam bezwzrokowo. Ale może pomógł mi młody umysł, naturalna koordynacja i wyćwiczona intensywnym uprawianiem różnych sportów pamięć ruchowa... Inna sprawa, że nigdy nie pisałam dwoma palcami (chyba że w dzieciństwie na maszynie), raczej to były różne dziwne wygibasy.
        • Gość: powolnepalce do Magdy IP: 78.8.138.* 28.10.09, 11:27
          W pracy musze duzo pisac, wiec przydaloby mi sie cos takiego.
          Nauczylam sie pisac "po partyzancku" uzywajac 3-4 czasem wiecej
          palcow, kiedys bylo to nawet 5-6, ale przeszlo mi w szybkosc:)
          Probowalam nauczyc sie pisac szybko na w/w. "kursach ze stron
          internetowych" polegalo to na tym, ze wprowadzali po kolei kolejne
          palce i litery, po 5 literze i dalszym powolnym pisaniu i do tego
          zmarnowanym tygodniu (codziennie godzina cwiczen) za kazdym razem
          rezygnowalam, bo szkoda mi bylo czasu (zwlaszcza ze pisalam z
          uzyciem tych mowych metod bardzo wolno). Jak zatem nauczyc sie tego
          w kilka godzin? pytanie calkowicie nieironiczne:)
          • Gość: Magda Re: do Magdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:42
            Znaleźć ściągę, zapamiętać przyporządkowanie i trzymać się tego z żelazną konsekwencją, a nie na zasadzie: czasem mogę sobie wcisnąć backspace czwartym palcem albo lewy lewy Shift zamiast prawego, nic się nie stanie. Dobrze jest też nie forsować co chwila tempa, lepiej pisać wolniej, ale równomiernie. I myślę, że im bardziej łamana klawiatura, tym łatwiej, ale oczywiście trzeba się przestawiać na tradycyjną (albo przynosić do pracy swoją). Akurat ja pracuję w domu.

            Ale może o wszystkim decyduje talent - nie wiem.

            Gość portalu: powolnepalce napisał(a):

            > W pracy musze duzo pisac, wiec przydaloby mi sie cos takiego.
            > Nauczylam sie pisac "po partyzancku" uzywajac 3-4 czasem wiecej
            > palcow, kiedys bylo to nawet 5-6, ale przeszlo mi w szybkosc:)
            > Probowalam nauczyc sie pisac szybko na w/w. "kursach ze stron
            > internetowych" polegalo to na tym, ze wprowadzali po kolei kolejne
            > palce i litery, po 5 literze i dalszym powolnym pisaniu i do tego
            > zmarnowanym tygodniu (codziennie godzina cwiczen) za kazdym razem
            > rezygnowalam, bo szkoda mi bylo czasu (zwlaszcza ze pisalam z
            > uzyciem tych mowych metod bardzo wolno). Jak zatem nauczyc sie tego
            > w kilka godzin? pytanie calkowicie nieironiczne:)
      • Gość: lil W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 22:47
        Tak, odrobinę czasu się może zaoszczędzi (choć to dyskusyjne), ale kosztów
        rehabilitacji zespołu cieśni nadgarstka - murowane przy pisaniu bezwzrokowym,
        które zakłada trzymanie rąk nieustannie w tej samej pozycji - już nikt nie liczy.
      • Gość: pocalujta_wujta Kolejna bzdura ignorantow w rekrutacji IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.10.09, 23:30
        Cale zycie kontroluje prace na klawiaturze wzrokowo (17 lat w
        informatyce)... z racji dysleksji. Pracowalem w sporych systemach
        bedac ich wspoltworca. I wiecie co? Zaden duren mi tego nie wmowi na
        podstawie zadnych badan. To sa ci sami durnie, ktorzy wciaz uwazaja,
        ze wydajnosc liczy sie podstawie linii kodu napisanego i ze
        informatykiem moze byc kazdy.

        Akurat tylko efekt myslenia informatyka jest przelany na te znaczki
        komputerowe. Wiekszosc procedsu to myslenie a szefowie czesto
        niestety nie potrafia prosto myslec systemowo oraz zebrac
        rozwiazanie w logiczna calosc. Dla nich liczy sie proces wygodny dla
        nich i tyle. Niestety to jest czesto w konflikcie z uzytkownikiem a
        takze z prostota utrzymania przez zespoly informatyczne.

        Wierzcie mi. To jest chyba moja 11 firma z czego wiekszosc to byly
        duze korporacje w USA (np. Goldman Sachs, Moodys i pare innych tego
        kalibru). Wiele rzeczy widzialem... z wieloma gluptami sie
        zetknalem... takze w rekrutingu.

        Glupcow z kiepskim rozeznaniem zawodu nalezy po prostu omijac. W tym
        takze pewnych rekruterow i szefow szukajacych do ludzi do pracy.

        pozdrawiam ze Stanow Zjednoczonych
        (polski informatyk)
        • Gość: programol Re: Kolejna bzdura ignorantow w rekrutacji IP: *.limes.com.pl 28.10.09, 13:35
          Przykrą prawdę Ci powiem - jesteś leniem, który osłabia jakość swojej pracy
          przez lenistwo.

          Po pierwsze - jak jesteś dyslektykiem, to pisanie bezwzrokowe sprawi, że
          będziesz lepiej kontrolował, co piszesz. Bo będziesz tworzył strukturę ruchów
          palców, nie znaków graficznych.

          Wmawiasz sobie głupotę, że przez dysleksję piszesz 'wzrokowo'. To taka sama
          bzdura, jakbyś powiedział, że przez niedosłyszenie nie korzystasz z sms'ów,
          tylko telefonujesz.

          Druga sprawa - kompletnie nie rozumiesz procesów zachodzących w głowie podczas
          programowania. Przy bardziej złożonych problemach bez pomocy graficznej sobie
          nie poradzisz efektywnie. Mając przed oczami kod/diagram nie musisz sobie
          'przypominać', nie musisz nic modelować w głowie - masz model (kod) przed okiem,
          i korzystasz bez potrzeby odtwarzania go. Skupiasz się na szukaniu rozwiązania,
          nie na ciągłym utrzymywaniu w głowie wszystkich szczegółów.

          Oczywiście - są programiści jak Ty, którzy piszą 'wzrokowo'. Są oni zawsze
          mniej wydajni i zawsze popełniają więcej błędów od takich, którzy mają
          profesjonalne podejście do pracy, i opanowują podstawy. Pisanie bezwzrokowe u
          programola jest jak prawidłowe trzymanie pałeczki przez perkusistę. Z samego
          trzymania pałeczki nie wynika bycie mistrzem, ale jak źle trzymasz, to pewnego
          poziomu nie przeskoczysz, i mistrzem nie będziesz.

          Młodzi programiści, nie słuchajcie tych głupot i uczcie się korzystać z
          klawiatury. Skoro jesteście w stanie nauczyć się Javy, to czegoś tak prostego
          jak pisanie bezwzrokowe też. Bez tego będziecie zawsze ułomni, upośledzeni,
          będziecie musieli próbować nadrabiać czymś innym. Ale - nawet, jak nadrobicie
          znajomością jakiejś technologii, to i tak będziecie nieefektywni. W niektórych
          firmach to wystarczy, ale jak ktoś traktuje swój zawód poważnie, to powinien
          mieć odpowiedni warsztat. A to się zaczyna od podstaw. Tak jak nauka boksu
          zaczyna się od prawidłowego chodzenia. Od samego chodzenia dobrego mistrzem się
          nie będzie, ale bez tego będzie się tylko rękami machało, a nie boks uprawiało.
          • Gość: Senior eng. Re: Kolejna bzdura ignorantow w rekrutacji IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.10.09, 16:45
            Kolezko, a moze pochwalisz sie gdzie cie twoje podejscie i procesy
            umyslowe zaprowadzily?
            Nie masz bladego pojecia o programowaniu. Ja rozumiem mlody jestes,
            malo w zyciu widziales, ale tego kto ci wmowil te bzdury ktore teraz
            powtarzasz to pogonilbym kijem.
            • Gość: programol Re: Kolejna bzdura ignorantow w rekrutacji IP: *.limes.com.pl 02.11.09, 12:19
              Koleżko, nie dość, że piszesz głupoty, to jeszcze próbujesz mnie obrazić.

              Bierzesz udział w dyskusji ostro, ale poza napisaniem 'to głupoty, nie masz
              pojęcia o programowaniu' (parafraza) - nie ma ani śladu argumentu.
              Piszesz jak dzieciak 6letni, który powtarza 'a to wcale nie tak...', ale tu
              argumentacja się kończy.

              Posłuchaj koleżko - w każdej dziedzinie inżynierii, rzemiosła, czy też sztuki
              trzeba mieć jakiś warsztat. Zestaw narzędzi. Architekt kiedyś musiał biegły
              być w posługiwaniu się rapitografem, dziś musi znać AutoCAD'a. To są jego
              narzędzia. Programista ma też narzędzie, nie będę się powtarzał.

              Mam się pochwalić, gdzie mnie zaprowadziły ? A po co ? Żeby zbić Twój brak
              argumentów ? ;)
        • Gość: Senior eng. Re: Kolejna bzdura ignorantow w rekrutacji IP: *.cust-83.exponential-e.net 28.10.09, 16:41
          Brawo! Wreszcie ktos z sensem, rzeczowo podsumowal te bzdurne
          dyskusje.
      • bagdo W pracy pisz bezwzrokowo 28.10.09, 01:00
        'Pisanie na klawiaturze bezwzrokowo i dziesięcioma palcami jest bardzo szybkie
        i wygodne. Przeciętnie pracownik ...'

        I wielokrotnie częściej się MYLI! Tak, pisanie bezwzrokowe ma to do siebie, że
        gdy patrzy się na ekran żeby sprawdzić co wyszło, non stop trzeba poprawiać
        błędy literowe. Tak, że może to komuś wielce pasuje że pracownik pisze
        'bezwzrokowo' i szybko, tyle że więcej czasu spędza na poprawianiu własnych
        błędów, niż gdyby pisał tak jak mu pasuje czyli np. dwoma palcami i gapiąc się
        w klawę. Gdyby w ogóle komukolwiek zależało na sprawdzeniu efektywności takiej
        umiejętności to by robił statystyki wciskania klawisza backspace podczas sesji
        testowej w pisaniu bezwzrokowym na rozmowie kwalifikacyjnej - a tak kolejna
        fanaberia nie wiadomo kogo i po co.
        • Gość: programol Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.limes.com.pl 28.10.09, 13:42
          Bzdura totalna, na czym opierasz te twierdzenie ? ?
          Jak ktoś nie potrafi pisać, to się myli częściej.

          Z tego, co piszesz wnioskuję, że nigdy się nie uczyłeś pisać bezwzrokowo, albo
          miałeś złego nauczyciela.

          Jak ktoś się za często myli - wciska nie ten klawisz, co trzeba, a widzi to
          dopiero na ekranie, znaczy, że nie umie pisać bezwzrokowo.

          Jak coś przepisuję, to patrzę na tekst, który przepisuję, nie na ekran. Jak
          popełnię literówkę - wiem o tym bez patrzenia, i od razu poprawiam. Na ekran
          patrzę jak kończę stronę.

          Jak tekst tworzę - patrzę na ekran. Literówki widać od razu, ale i tak nie
          trzeba patrzeć, człowiek wie, jak zły klawisz wciśnie.
          • Gość: Magda Re: W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:46
            > Jak coś przepisuję, to patrzę na tekst, który przepisuję, nie na ekran. Jak
            > popełnię literówkę - wiem o tym bez patrzenia, i od razu poprawiam. Na ekran
            > patrzę jak kończę stronę.

            Potwierdzam. Bardzo rzadko zdarza mi się zrobić literówkę, o której nie powiedzą mi palce.
      • Gość: shiraz Bez sikania i srania IP: *.icpnet.pl 28.10.09, 01:07
        Wykonujemy blyskawiczne operacje w ciagu 2 godzin pozbedzicie sie koniecznosci
        odwiedzania toalety. To zwiekszy wydajnosc o 8 % i pozwoli wziac wyzsze
        kredyty. Tylko dzis promocja dla piewerwszych 10 klientow
      • xs550 W pracy pisz bezwzrokowo 28.10.09, 03:42
        Pisanie bezwzrokowe jest obecnie podstawowym wymogiem w pracy od prezesow po sekretarki. Jezeli ktos musi patrzec na klawiature kiedy pisze to tak jakby musial literowac w glowie kazdy pisany wyraz.
        • Gość: bm Ja zarabiam za to, ze wiem CO napisac. IP: 82.109.210.* 28.10.09, 12:42
          Jezeli ktos zarabia tylko tym, ze szybko pisze (nie istotne co) to
          wtedy tego typu umiejetnosc jest mu potrzebna. Jest to kwestia
          podobna do dylematu czy szachowemu mistrzowi swiata niezbedny jest
          szybki refleks. Gdy ktos wymysli, ze refleks jest podstawa
          wszelkiego sportu to wezmie boksera do szachow.
          • Gość: programol Re: Ja zarabiam za to, ze wiem CO napisac. IP: *.limes.com.pl 28.10.09, 13:47
            Wiesz, jeżeli nie zdajesz sobie sprawy, że do każdej umiejętności 'na wyższym
            poziomie' musisz dołączyć zestaw umiejętności 'na niższym poziomie', to to, że
            wiesz 'co pisać' wydaje się wątpliwe.

            Mi też płacą za to, że wiem co pisać, ale o tym, że wiem jak pisać nawet się nie
            dyskutuje. To warunek konieczny (nie wystarczający).
      • Gość: krack ja pisze dziewiecioma palcami IP: *.lond-hex.dynamic.dial.as9105.com 28.10.09, 03:44
        z dziesiatym palcem w doopie, mam oferty pracy z calego swiata, milionowe kontrakty proponuja...ciekawe dlaczego...
        • Gość: ~~ To przez tę IP: *.adsl.alicedsl.de 28.10.09, 07:54
          doopę. Zobaczysz - wyjmiesz palec i po takim odetkaniu nikt Cię nie zatrudni...
        • Gość: hr Uszaszowski Pisz jednym palcem... IP: *.VIC.netspace.net.au 28.10.09, 13:40
          a 9 palcow mozesz miec w dupie.
      • Gość: luka I przydalaby sie jeszcze umiejetnosc... IP: *.zone3.bethere.co.uk 28.10.09, 09:06
        ...srania z impetem w taki sposob, zeby go**o samo trafialo do toalety. Firma
        zyskalaby pewnie wtedy kolejne 10-15 minut dziennie. Gratuluje bezmyslnosci. A
        co z przerwami co godzinnymi na piec minut? To ponoc zwieksza wydajnosc
        pracownika? Ale za to jaka strata czasu.
      • misself W pracy pisz bezwzrokowo 28.10.09, 09:43
        "Coraz więcej firm wymaga."
        Dziesiąty miesiąc jestem bez pracy mimo posiadania tak cennej umiejętności i
        paru innych wymienionych w artykule.

        Piszę z szybkością ponad 300 znaków na minutę, bezbłędnie i z polskimi
        znakami. Nie wiem, skąd ten pomysł, że przy bezwzrokowym pisaniu robi się
        więcej błędów.
      • Gość: Jonek W pracy pisz bezwzrokowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 09:49
        Znam to. Dzięki bezwzrokowemu pisaniu można w ciągu dnia zaoszczędzić
        kilkanaście minut. Tyle, że pracownicy zwykle marnują od godziny do dwóch na
        przeglądanie stron www oraz prywatne emaile czy gadu-gadu.
      • leszlong W pracy pisz bezwzrokowo 28.10.09, 10:06
        "By zostać (...) dziennikarzem, (...), trzeba umieć szybko pisać na
        komputerze. W wielu firmach jest to wymóg pierwszorzędny."

        Teraz już wiem dlaczego w tekstach gazety.pl czy GW jest tyle błędów
        ortograficznych i stylistycznych. Cudeńka w stylu "Bethowen" czy "Wirtshaft"
        to norma. Do tego zdania pozbawione logiki, sprzeczne ze sobą.
      • Gość: zenn Ja się tego nauczyłem 10 lat temu. Przydaje się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.09, 10:20
        i to bardzo.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja