Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przedstawiciel handlowy "MojeBambino"

    IP: *.kalisz.mm.pl 28.10.09, 16:56
    Witam. Czy ktoś mógłby podzielić się informacją, jakie są warunki
    pracy w tej firmie? jak sie pracuje z jej produktami? Jaka jest
    atmosfera pracy? czym jeżdżą przedstawiciele?
    Z góry dziękuję za jakąkolwiek informację
    Obserwuj wątek
      • magdafil Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" 28.10.09, 19:44
        Czesc:)
        dostales zaproszenie na rozmowe kwalifikacyjna??
        bylam na takiej w czerwcu, ale niestety mnie nie wybrali.
        Chociaz moze i dobrze, poneiwaz znalazlam prace z ktorej jestem
        super zadowolona!
        Ale firma moej bambino zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie, fajnie
        przeprowadzona rozmowa, pelen konkret. Tylko babeczka mowila, ze
        pandami jezdz (mam uraz do pandy jako auta sluzbowego - jak taki
        samochod mozna dac handlowcowi do jezdzenia??!!??!!), pozniej
        podobno jak masz obroty to daja cos lepszego.
        No i kulturalnie odzywaja sie, ze nie wybrali Ciebie, to mile z ich
        strony.
        napisz jak Ci poszlo po rozmowie
        • Gość: ciekawy Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.kalisz.mm.pl 29.10.09, 13:49
          Nie dostałem zaproszenia na rozmowe.Pytałem tylko, bo chciałem
          wysłać CV. No, ale jak słyszę o Fiacie Panda, to już mi się
          odechciało...To nie są warunki do przemieszczania się po kilka
          godzin dziennie. Standart to juz Fordy, Toyotki, Ople, Kia'e i to
          minimum sedany, a w większości kombi.No ale cóż, widocznie ktoś w
          tej firmie uważa inaczej.
          Dzięki za odpowiedź. ja już też znalazłem pracę.
          Pzdr
          • Gość: fura Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.aster.pl 29.10.09, 19:24
            Za standarT to bym Ci nawet Żuka nie dał a co dopiero Toyotkę!!! ;-)
            • Gość: dziubas Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: 83.238.211.* 30.10.09, 08:01
              czy wy idziecie do pracy dla samochodu czy dla zarobku i własnej satysfakcji
              zastanówcie się.
              Może najlepiej by było żeby każda firma dawała wam mercedesy.
              śmiech na sali już mi się odechciało bo maja pandy czy to jest najważniejsze
              jaki samocgód czy ile zarabiamy i jak jest kultura pracy.
              • magdafil Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" 30.10.09, 20:11
                Gość portalu: dziubas napisał(a):

                > czy wy idziecie do pracy dla samochodu czy dla zarobku i własnej
                satysfakcji
                > zastanówcie się.

                Skora Ty pracujesz tylko dla zarobku i wlasnej satysfakcji to czamu
                nie pojdziesz do pracy jako polawiacz krabow??
                przeciez tam placa rewelacyjnie, a to jeden z
                najneibezpieczniejszych zawodow swiata wiec satysfakcja tez,z e taki
                trudny zawod masz.
                ja pracuje jeszcze dla kilku innych czynnikow, i komfort pracy tez
                sie tu liczy.
                a Ty chyba nigdy nie jechales przez pol polski panda bez
                wspomagania, ze sie tak wypowiadzasz
                • Gość: dziubas Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 23:38
                  słuchaj koleżanko jeżdżę samochodami już od 15 lat i nie mów mi tu o komforcie a
                  tak na marginesie slabej baletnicy to i rąbek u spódnicy czyż nie taka jest
                  prawda
                  • magdafil Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" 31.10.09, 14:18
                    Gość portalu: dziubas napisał(a):

                    > słuchaj koleżanko jeżdżę samochodami już od 15 lat i nie mów mi tu
                    o komforcie
                    > a
                    > tak na marginesie slabej baletnicy to i rąbek u spódnicy czyż nie
                    taka jest
                    > prawda

                    Tak masz racje, z tym, ze Ty nie wmawiaj mi, ze przejechanie pol
                    polski panda bez wspomagania i radia jest komfortowe.
                    Jako handlowiec jezdze kolo 7 do 8 tys km w miesiacu i wiem co to
                    komfort jazdy. I w moim przypadku przy zmianie pracy pytalam o auto,
                    bo dla mnie mialo to bardzo duze znaczenie.
                    • Gość: sporting Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: 94.254.181.* 31.10.09, 18:01
                      8 tyś w miesiącu??? To kiedy Ty masz czasz na sprzedaż???

                      Miesiąc ma 22 dni robocze więc wychodzi średnia 363 km na dzień...

                      • magdafil Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" 01.11.09, 09:11
                        mam czas kolego na sprzedaz, czasem dziennie przejade 600 km, czasem
                        200 i tak srednia mi wychodzi tyle ile napisalam.
                        znam handlowcoe, ktozy jezdza jeszcze wiecej i jakos to mnie nie
                        dziwi:)
                        taki zawod.
                        • Gość: pyzu Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: 188.33.114.* 01.11.09, 20:51
                          Jaaaasne... Na każdej rekrutacji którą prowadzę i pytam potencjalnego PH ile
                          robi km w miesiącu to każdy pobija rekord twierdząc że robi przy tym 15 wizyt
                          itp... Przestańcie takie rzeczy opowiadać - 600 km po polskich drogach to
                          spokojnie 7 godzin jazdy więc gdzie tu czas na sprzedaż??? Chyba że na zasadzie
                          "dzień dobry trzeba coś? nie... to nara..."

                          Żałosne...
                          • magdafil Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" 02.11.09, 19:20
                            nigdzie nie napisalam, ze robie 15 wizyt dziennie, nigdzie nie
                            napisalam, ze robie dokladnie 8 tys km i ani jednego km mniej, wiec
                            nie rozumiem, czemu sie tak goraczkujecie??
                            zreszta moze 600 km w warminsko-mazurskim to faktycznie katorga, ale
                            na poludniu juz znosnie jest.
                            zreszta jezdze nie tylko po pl.
                            i jak jade do niemiec to wychodzi mi 1700-2000 km w ciagu zaledwie
                            kilku dni.
                            tak ciezko to zrozumiec??
                    • Gość: Dziubas Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: 83.238.211.* 03.11.09, 08:15
                      To proponuje Ci jeszcze dvd i kuchenkę mikrofalową oraz fotele z maszarzem i
                      automatycznego kierowce Dobranoc
            • Gość: ciekawy Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.kalisz.mm.pl 30.10.09, 12:49
              Ten standar"T" to faktycznie mea culpa...no, ale skoro oceniasz
              ludzi po ich ortografii, to ja bym ci nawet mojej brudnej łapy nie
              podał do przywitania!!!
              A swoją drogą to czy Toyotka to taki luksus, żeby na niego aż tak
              musieć zasługiwać? Za Żuka to bym może nie dawał sobie ręki ciąć, no
              ale Toyota to tylko Toyota...Wolałbym w tej klasie Passata, Vectrę
              lub Mondeo...
              Pozdrawiam Miodka na miarę naszych czasów. jaki kraj, tacy
              forumowicze.
              • Gość: ciekawy świata Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.09, 12:59
                Się nie spinaj koluniu z falistej tektury! Zastanów się jak Ty oceniasz! Z
                powodu luźnej docinki się zagrzałeś jak woda w chłodnicy tej swojej Toy Toy ty :-)

                Jak kraj Ci się nie podoba to emigruj. W niemcach wszyscy jeżdżą pasatami!!!
                Fura dla mas!!!
                • Gość: vvv Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.chello.pl 30.10.09, 20:23
                  wiadomo nie idzie się do pracy dla samochodu tylko dla kasy .
                  toyota jariska to taki sam bzyczek i badziew jak panda wiec o co się
                  kłócic ?
                  • Gość: ciekawy świata Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.aster.pl 31.10.09, 12:32
                    W zasadzie to tu nie ma żadnej kłótni... ktoś komuś żartobliwie zwrócił uwagę
                    czyt. przyczepił się a ta druga strona bije zarozumialstwem na kilometr!!! Co to
                    za gadka "w tej klasie bym wolał"? Kiedyś się wsiadało w seicento i grzało się w
                    teren! A teraz co? Jeszcze mi powiedzcie, że w Kaliszu jak dadzą mu pandę to
                    powie, że nie pojedzie bo chce passata!!!??? Tak już w to wierze ;-)
                    • Gość: pyzu Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: 94.254.181.* 31.10.09, 18:05
                      Ooootoż to... Ja pamiętam jak dostałem służbowe CINQUECENTO 700 w wersji van i
                      był to absolutny hit a nawet szczyt marzeń jak na tamte czasy... Kumple którzy
                      jeździli polonezami truckami zazdrościli mi... 8-)
                      Takie były czasy...
                    • Gość: ciekawy Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.kalisz.mm.pl 01.11.09, 16:04
                      Mistrzu, ja zaczynałem pracę PH jeżdżąc rozwalającym się
                      Cinquecento, który gasł mi na co 10 skrzyżowaniu lub zdychał, kiedy
                      próbowałem włączyć sie w ruch z drogi podporządkowanej. jak
                      przesiadłem się do znacznie lepszej floty (Toyota, Opel, Ford itp),
                      przestałem martwic się o swoje bezpieczeństwo, a skupiłame się już
                      tylko na wynikach pracy. Gdybym był na rozmowie w tej firmie i
                      dostałbym inf, że będę podróżował Pandą to uwierz mi, że wolałbym
                      nadal być na bezrobociu, dorabiać prawie średnią krajową na dziwnych
                      interesach niż codziennie demotywować się po zasiądnięciu za
                      kierownicą auta, które stanowiło standardy pracy 5-10 lat
                      wstecz...Nie zależy mi tylko i wyłącznie na aucie. Ważna jest też
                      kasa, atmosfera w pracy, jakość sprzedawanego produktu, odbiór mojej
                      firmy w oczach klientów itd.Ale skoro od prawie 6 lat jeździłem
                      lepszym autem i zapomniałem, jak może boleć kręgosłup czy tyłek, to
                      stoję na stanowisku, że czy mieszkam w Kaliszu czy w Warszawie, będę
                      pytał o auto do pracy...Auto służbowe to moje biuro, magazyn,
                      kuchnia, czasem sypialnia i nie wyobrażam sobie jeździć czymś
                      nieodpowiednim do dłuższych, codziennych tras.
                      Swoją drogą Passat jest bardzo sztywny i po dziennej jeździe po
                      dziurach w mieście masz go już dosyć.
                      • Gość: pyzu Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: 188.33.114.* 01.11.09, 20:59
                        Luzik kolego, nie denerwuj się... Jestem tego samego zdania, tylko weźmy pod
                        uwagę jeden aspekt - branża w której pracujemy...

                        Czy PH w spożywce gdzie dziennie odwiedza 15-20 PSD często w zatłoczonych
                        miastach dostanie passata, avensisa, accorda etc??? Odpowiedź jest prosta -
                        nie... A dlatego że w korkach lepiej poradzi sobie panda, koszty spowodowane
                        obcierką itp będą znacznie niższe, w mieście mniej pali małe auto bla bla bla...
                        Natomiast PH który ma w obsłudze kilka województw, robi 4-5 wizyt dziennie i
                        pogania 400-500 km dziennie chyba nie będzie śmigał sejem albo inną pandą bo by
                        się zarżnął i to szybko...

                        Dlatego śmieszy mnie jak ktoś chce pracować w spożywce i popie...ć co najmniej
                        autem typu passat... Bądźcie ludzie realistami...

                        Joł.
                        • Gość: xxx Re: Przedstawiciel handlowy "MojeBambino" IP: *.chello.pl 01.11.09, 21:29
                          w spożywce tylko panda lub jariska .zaparkowac czesto nie ma gdzie i
                          dodatkowo max pktów trzeba zrobic dziennie np 20 co jest w wielu
                          firmach normą -dlatego tak zapier.asz jak sie rozdupisz to firma ma
                          mniejsze koszty

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka