Gość: Jerry
IP: *.anonymouse.org
30.10.09, 07:34
Sprawa wygląda następująco. Pracuję w firmie zatrudniającej ponad 100 osób. Od
wielu lat ja i znajomy z pracy pracowaliśmy na tym samym szczeblu. Wszystko
było ok. Spotykaliśmy się na firmowych imprezach, były różne hece, jak to po
wódeczce. Rok temu dostał awans na stanowisko kierownicze i mimo, że nie ma
między nami jakichś napięć, zauważyłem, że w swoich kierowniczych kręgach
opowiada o naszych imprezach ze szczegółami. Trochę mnie to irytuje, ponieważ
nie jest dla mnie miłe, gdy szef wszystkich szefów dowiaduje się, że na
imprezie zarzygałem stół, czy połamałem krzesło. Drugi zaś problem jest taki.
Otóż kolega ten poprosił mnie pewne konsultacje techniczne w sprawie
urządzenia domu i chciałby przyjść do mnie, aby zerknąć, jak ja to rozwiązałem.
Moje pytanie brzmi. Jak z tego wybrnąć ? Nie chcę go zapraszać do siebie, nie
chcę aby komentował mój dom w czasie spotkań z szefem wszystkich szefów. Jak
się od niego zdystansować ?