Gość: zmobingowana
IP: 81.219.160.*
18.01.04, 11:19
Do wcześniejszej emerytury brakuje mi rok.
Atmosfera w pracy zagęszcza się na maxa.
Płacę zredukowano mi do minimum tłumacząc
się złą sytuacją finansową firmy (bzdura!).
Jest to firma prywatna. Poświęciłam jej
15 lat twórczej pracy bez ograniczeń.
Teraz chyba stałam się niewygodna, bo za dużo wiem.
Bardzo przeżywam tę sytuację.
Lubię swoją pracę, ale samo przychodzenie do niej
stało się udręką.
Jestem na antydepresantach, czasami, żeby wytrzymać
biorę psychotropy.
Czy ustąpić im i kazać się zwolnić?
Dostałabym zasiłek dla bezrobotnych, a po roku
przeszłabym na emeryturę.
Ludzie doradzają, żebym wytrzymała "z palcem w d***ie"
ale czy moje zdrowie psychiczne nie jest ważne?
Czy ktoś z Was był w takiej sytuacji?
Poradźcie proszę.
POZDR - zmobingowana