Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco"

    IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 20.01.04, 22:26
    Witam wszystkich Forumowiczów.

    Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie. Może ktoś znalazł się lub
    słyszał o podobnej sytuacji.

    Pół roku temu zostałam zatrudniona w firmie X. Warunkiem przyjęcia było
    podpisanie "in blanco" mojej prośby o rozwiązanie umowy o pracę za
    porozumieniem stron. Teraz jestem w drugim miesiącu ciąży i obawiam się, że
    gdy ujawnię ten fakt, pracodawca będzie chciał wykorzystać ten papierek, aby
    pozbyć się "niewygodnego" pracownika. Czy mogę w jakiś sposób "zabezpieczyć"
    się jeszcze przed powiadomieniem pracodawcy? Jakie kroki podjąć jeśli zostanę
    zwolniona "na własną prośbę"?

    Jestem zatrudniona na umowę o pracę na czas określony na 5 lat.

    Będę wdzięczna za jakąkolwiek radę.

    Pozdrawiam.
      • beata_ Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco 20.01.04, 23:11
        Nie spodziewam się, żebyś miała kopię tej umowy, podpisaną przez pracodawcę, a
        tylko bez daty...taki głupi, to on zapewne nie jest, chociaż chciał być cwany.
        Radziłabym ci wybrać się z tą sprawą do PIP i dokładnie tak, jak tu
        przedstawić sprawę. Oni ci poradzą, czy jest szansa, żeby kontrola wykryła
        takie kwiatki...Może być tak, że dokumenty takie trzymają pod kluczem, własnie
        po to, żeby nie wpadły w ręce przypadkowej, bądź nieprzypadkowej kontroli.
        Praktyki takie są niedopuszczalne, ale co z tego, skoro i tak sie
        zdarzają...próbuj tę PIP i trzymaj się.
      • beata_ PS 20.01.04, 23:13
        Kopię nie umowy, tylko prośby o rozwiązanie umowy miałam na myśli
        • Gość: Jacek Ciąża a praca IP: 217.153.142.* 20.01.04, 23:24
          Miałem nadzieję, że tu zaraz Beata zabierze głos :-)). Mam jednak wątpliwość:
          czy PIP miałaby jakąkolwiek szansę znaleźć to, co jest dobrze ukryte ??? A
          może opcja z lekarzem (+ w tym samym dniu pobranie zaświadczenia o
          zatrudnieniu - tam z konkretną datą pr-dawca stwierdziłby że wypowiedzenia nie
          złożono, potem zacząłby się okres zwolnienia i już gorzej jest podłożyć bajkę
          o prośbie rozwiązania umowy). Sorry, że skrótowo, ale może mnie
          zrozumieliście ??
          • beata_ Re: Ciąża a praca 20.01.04, 23:47
            Gość portalu: Jacek napisał(a):

            > Miałem nadzieję, że tu zaraz Beata zabierze głos :-)). Mam jednak
            > wątpliwość: czy PIP miałaby jakąkolwiek szansę znaleźć to, co jest dobrze
            > ukryte ??? A może opcja z lekarzem (+ w tym samym dniu pobranie
            > zaświadczenia o zatrudnieniu - tam z konkretną datą pr-dawca stwierdziłby że
            > wypowiedzenia nie złożono, potem zacząłby się okres zwolnienia i już gorzej
            > jest podłożyć bajkę o prośbie rozwiązania umowy). Sorry, że skrótowo, ale
            > może mnie zrozumieliście ??

            Toż mówię, PIP się wypowie, czy są szanse nakrycia takiego "spryciarza" - tez
            mam watpliwości, chociaż...czasem taki sprytny jest bardzo mało sprytny (tu
            bym za bardzo na to nie liczyła).
            Numer z lekarzem i zaświadczeniem o zatrudnieniu godny polecenia:-)
          • beata_ Ale... 20.01.04, 23:50
            ...numer z lekarzem choć dobry, to i tak papier, który został podpisany może
            być wykorzystany - ostatecznie ani choroba, ani zwolnienie nie zabraniaja
            pracownikowi zwrócić się do pracodawcy o rozwiązanie umowy za porozumieniem
            stron...chyba, że się mylę...
            • Gość: J. Re: Ale... IP: 217.153.142.* 21.01.04, 00:16
              Zgadza się (chyba) ! Ale w każdym razie utrudnia to sprawę pr-dawcy i zwiększa
              szansę że się wygra przed sądem (taki scenariusz jest bowiem mało praw-bny i
              sąd o tym raczej wie; poza tym można powoływać świadków, że się z domu nie
              wychodziło, nie wysyłało listów itp, a pra-dawca musiałby wtedy znaleźć
              kopertę ew. wskazać okoliczności podpisania umowy, co jest trudne itd. poza
              tym wchodzi on w strefę ryzyka zarzutów z k.k.).

              Aha, zapomniałem skrytykować podpisanie dokumentu "in blanco" :-0 !!! - niech
              każdy widzi, jakie są z tego problemy.
              • beata_ Re: Ale... 21.01.04, 00:23
                Gość portalu: J. napisał(a):

                > Aha, zapomniałem skrytykować podpisanie dokumentu "in blanco" :-0 !!! -
                > niech każdy widzi, jakie są z tego problemy.

                Z tym krytykowaniem, to bym uważała - tzn. widać, że skutki żałosne, jednak
                czasem pracownik jest tak zdeterminowany, że podpisze wszystko, byle pracować
                i zarabiać...paskudne czasy mamy, niestety:-(
                • Gość: J. Re: Ale... IP: 217.153.142.* 21.01.04, 00:27
                  > czasem pracownik jest tak zdeterminowany, że podpisze wszystko, byle
                  pracować
                  > i zarabiać...paskudne czasy mamy, niestety:-(

                  wiedziałem, że tak napiszesz ! ale czy naprawdę wszystko ... ?
                  • beata_ Re: Ale... 21.01.04, 00:35
                    Gość portalu: J. napisał(a):

                    > > czasem pracownik jest tak zdeterminowany, że podpisze wszystko, byle
                    > > pracować i zarabiać...paskudne czasy mamy, niestety:-(
                    >
                    > wiedziałem, że tak napiszesz ! ale czy naprawdę wszystko ... ?


                    Jak widać CZASEM tak...
                    Nieee, no wiem, że tym sposobem pracownicy sami się podkładają, i że trzeba
                    się cenić i walczyć o swoje - ale potrafię sobie wyobrazić, że ktoś może nie
                    tyle jest, ale czuje się zmuszony popełnić tego rodzaju głupstwo, jak
                    podpisanie papiera 'in blanco'.

                    Ps
                    Czarownik jaki, czy co? :-)))
              • Gość: al zahr Re: Ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 07:46
                IDZ DO PRAWNIKA wspecjalizowanego w kodeksie pracy

                Kosztuje to 50 albo 100 pln a za to dowiesz sie o wszystkich prawach i metodach
                obrony. Mysle ze jesli jestes w ciazy, to masz status "swietej krowy" ktorej
                nikt niczego nie moze zrobic, ale lepiej sprawdz. A na przyszlosc masz nauczke,
                zeby nie podpisywac z roznymi skur*wysynami w ciemno takich kwitow, tylko
                ogrzecznie odpowiadac im fak of.
      • Gość: zcs Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: 212.160.156.* 20.01.04, 23:22
        Sytuacja dość beznadziejna, fajny kwit Pani kiedyś podpisała.
        1/ Ale proszę przeczytać poniżej "Co odpowiecie gdy..., jeśli pracodawca jest
        normalny, Pani chce pracować i mieć dziecko to proszę jemu pokazać,że te sprawy
        potrafi Pani pogodzić. Niekoniecznie informować szybko, chyba że kłopoty
        zdrowotne doskwierają już i nie ma wyjścia.
        2/ Zawsze też można odwiedzić PIP
      • Gość: Marysia Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 21.01.04, 11:15
        Dziękuję wszystkim za rady i... za krytykę ;-) Następnym razem będę mądrzejsza.
        Podane możliwe scenariusze już rozpatrywałam. Planuję wziąć zaświadczenie (pod
        pozorem "do kredytu") o zatrudnieniu, przed powiadomieniem o ciąży, a potem
        wziąć pokwitowanie przedstawienia oświadczenia lekarskiego. Może w jakiś sposób
        utrudnię tym kombinacje z wypełnianiem dat na tym papierku.
        W PIP-ie byliśmy. Mówią, że należy czekać i jeśli rzeczywiście pracodawca
        podpisze tę prośbę, przyśle świadectwo pracy, to dopiero z tym się zgłosić do
        nich i można się sądzić. Oczywiście nie "gdybali", jakie są szanse na
        wygranie,ale zawsze chyba są jakieś. No to zostało mi tylko poszukanie dobrego
        prawnika. Ze zwolnieniem nic nie da, bo pracownik może zawsze poprosić o
        rozwiązanie umowy.
        Gdyby komuś coś jeszcze wpadło do głowy, będę wdzięczna.

        Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki.
        • Gość: zcs Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: 212.160.156.* 21.01.04, 21:12
          Każdy PIP ma "sekcję" prawników i w swojej specjalizacji są zazwyczaj nieźli.
          Do tego gratis!
      • Gość: d.b. Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:23
        Parę lat temu byłam w podobnej sytuacji, czeka cię "troszkę" nerwów, dowiesz
        się jakim to nie byłaś pracownikiem...ale walcz bo warto!!!Skieruj sprawę do
        PIP, i Sądu Pracy( tam znają takie przypadki).Życzę powodzenia,dużo
        sił,cierpliwości i nie poddawaj się!
      • lolyta Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco 22.01.04, 01:43
        A gdybys tak oswiadczyla ze jestes w ciazy, poszla na zwolnienie i wyjechala za
        granice? No wiem ze to pewnie malo realne, ale moze to punkt wyjscia do dalszego
        kombinowania. Chodzi o to zebys miala czarno na bialym dowod (typu pieczatka w
        paszporcie) ze Cie nie bylo w kraju w momencie w ktorym sie zwolnilas, czyli nie
        mialas jak sie zwolnic :-)
      • dagmara_p Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco 30.01.04, 11:46
        Pamietaj tylko, ze zgodnie z polskim prawem bedac w ciazy jestes"nietykalna"
        dopiero od czwartego miesiaca. Wczesniej pod zadnym pozorem nie mow o
        ciazy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: goszka Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.01.04, 15:51
        i dziwic sie ze nikt nie chche zatrudniac kobiet..

        2 miesiac a juz kombinuje .., leniuszkowi nie chce sie pracowac , a pracodawca
        ma utrzymywac paniusie juz od 2 miesiaca - mam nadzieje ze cie wyleja , bylas
        idiotka podpisujac ten dokument m, jestes teraz ...

        zostaniesz bez pracy w ciazy to pomyslisz na przyszlosc.
        • Gość: MM Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 00:36
          Dlaczego krzyczysz na dziewczynę - pokrzycz także na pracodawcę za to, że
          kazał jej takie pismo podpisać. Chyba nie znasz sytuacji na rynku pracy. Być
          może gdyby nie podpisała, to też już byłaby bez pracy - po prostu pracodawca
          nie zatrudniłby jej w ogóle.
        • lolyta Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco 04.02.04, 05:12
          Eeee.... a gdzie tu jest napisane ze jej sie nie chce pracowac? Sadzac po twoich
          zdolnosciach rozumienia czytanego tekstu, ty bys byla zdolna podpisac umowe
          zgodnie z ktora bys na przyklad placila pracodawcy za swoja robote zamiast
          dostawac za nia kase. Na przyszlosc pomysl dwa razy zanim kogos wyzwiesz w
          takiej sytuacji od idiotek, bo akurat w tej materii wykazujesz sie mistrzostwem.
          • Gość: pn Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 12:22
            wsadźże piszemy razem;-]
      • Gość: goszka Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.01.04, 15:51
        i dziwic sie ze nikt nie chche zatrudniac kobiet..

        2 miesiac a juz kombinuje .., leniuszkowi nie chce sie pracowac , a pracodawca
        ma utrzymywac paniusie juz od 2 miesiaca - mam nadzieje ze cie wyleja , bylas
        idiotka podpisujac ten dokument m, jestes teraz ...

        zostaniesz bez pracy w ciazy to pomyslisz na przyszlosc.
        • Gość: ania Re: Ciąża a prośba o rozwiązanie umowy "in blanco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 16:21
          Goszka, Ty aby zdrowa/zdrowy jestes? Bo jak zadasz sobie trud przeczytania
          postow powyzej to zorientuhesz sie o co tu chodzi...
    Pełna wersja