Gość: aldi
IP: 91.189.74.*
16.11.09, 14:06
Ja byłem w takiej pułapce. Tylko nieco w innej konwencji. Miałem artystyczne
zawody - byłem szefem zespołu artystycznego, przewodniczącym klubu twórców(coś
jak prezes). No ale jak sie to wszytsko rypło to do "zwykłej" pracy nie mogłem
sie załapać. Bo tu niby były boss - i chce być jakims tam zwykłym
pracownikiem? Jakoś się z tego wygrzebałem - ale nie życze nikomu
Wydaje mi sie ze opisywane tu przypadki to małe piwo jak porównac z tym co ja
miałem. Sprzedażowiec zawsze sie gdzies w końcu wkręci