Gość: ewkakonewka
IP: 81.210.21.*
16.11.09, 14:10
Sprzątam biura wieczorami.Jestem zatrudniona przez prywatną firmę .
Prosz się nie krzywic że sprzataczka,bo sprzątaczki też potrzebne a
nie każdemu w życiu tak się układa że ma wyższe wykształcenie.To że
pracuję fizycznie nie znaczy że jestem głupsza i
nieinteligentna,raczej odwrotnie.
Ale do rzeczy.
Zarabiamy nędzne grosze a narobic sie trzeba.Najbardziej wkurza mnie
jak w biurze siedzą ludzie od rana do póznego wieczoru albo i nocy i
nie pomyśli taki człowiek że nie tylko on pracuje i że przszkadza w
sprzątaniu ?
A jak się go "ominie" żeby mu nie przeszkadzać w jego pracy to na
drugi dzień afera bo koleś miał nie sprzatnięte stanowisko pracy !
Mam taką firmę która prz...sza się do wszystkiego a generalnie nie
mają do czego bo mają sprzątane naprawdę sumiennie i tym bardziej
szlag mnie trafia jak psioczą do mojej szfowej i robią aferę ze
zwykłej złośliwości i wyższości nade mną.
Ludzie pracujący w biurach,prosze o trochę zyczliwości dla osób
sprzątających,oni tez pracują i nie utrudniajci tego a potem nie
skarżcie i nie wymyślajcie bzdur.
Aż dziw bierze ze ludzie na stanowiskach zdawałoby się reprezentujący
jakiś poziom są aż tak wielkimi brudasami,wstyd.