Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja

    IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 13:37
    Witam, chcialbym, zeby ten post byl przestrogą dla innych szukajacych
    rozpaczliwie pracy. Mam nadzieje i serdecznie prosze, by ktos znajacy sie na
    tym sprawdzil, czy wszystko co ponizej napisze jest zgodne z prawem.

    A wiec po kolei. W styczniu 2003 roku pojechalem na rozmowe kwalifikacyjna.
    Firma zajmuje sie zbieraniem danych odnosnie cen aut oraz cen warzyw i owocow
    na gieldzie rolnej. Udało sie, podpisalem nieszczesna jak sie dzis okazalo
    umowe. Jednak jak sie pozniej okazalo zdalem sobie sprawe, ze moga byc
    problemy z jej realizacja.Wiem - moj blad. Mianowicie firma chciala by
    wszystkie dane byly przeslane tego samego dnia do godz 15 po gieldzie.
    Transfer danych mial byc droga internetowa. Czesto mam problemy z łączem,
    kafejki tez nie w miejscu zamieszkania, oprocz tego zdarza sie ze czlowiek
    zachoruje, nie ma go na miejscu i zaczalem miec watpliwosci.

    Zadzwonilem do osoby z ktora owa umowe podpisalem i wszystko bylo ok. Pan
    poinformowal mnie, ze znajdzie kogos na moje miejsce (ogloszenie bylo takze w
    urzedzie pracy).
    Dzis dostalem list z kancelarii prawnej informujacy mnie o karze w wysokosci
    2000 zl za niespelnienie warunkow umowy. Wezwanie ostateczne !!! Nie dostalem
    wczesniej zadnej informacji o nalozonych karach czy konsekwencjach. W umowie
    mowa o karach jest, jednakze czy zgodne z prawem jest to , ze informuje sie
    o nich po wygasnieciu umowy zlecenia?

    BŁAGAM O POMOC.
      • Gość: tony Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 14:20
        poinformuj PIP
      • nam Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja 27.01.04, 14:47
        tony - dobrze radzi. PIP moze stwierdzi ze umowa ktora podpisalem była w
        rzeczywistosci umowa o prace. a wtedy nie bedzie juz kłopotu

        pzdr
      • Gość: zrozpaczony Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 14:52
        Boże dopiero teraz zauwazylem, ze jest to umowa o dzielo a nie umowa-zlecenie.
        Czy to zmienia postac rzeczy? Dzieki za dotychczasowe rady (jutro ide do PIP),
        prosze o kolejne
        • Gość: Tmp Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: 195.117.30.* 27.01.04, 16:14
          Zmienia niestety. Bo żeby uznać um.-zlecenie za wykonaną prawidłowo wystarczy
          tylko "dołożenie wszelkich starań", natomiast o dzieło musi powstać "dzieło" w
          Twoim przypadku miał to być komplet przesłanych danych. Danych nie było więc
          nie wywiązałeś się z umowy i nikogo nie interesuje, że to nie była Twoja wina.
          Jak w umowie były przewidziane takie kary i Ty to podpisałeś, to dupa zbita.
          Jedyna szansa to udowodnienie, że to była tak naprawdę umowa o pracę (tu PIP
          jak najbardziej pomoże) czyli gdy ktoś Ci nakazał pracować w określonym miejscu
          i czasie pod czyimś kierownictwem, to wtedy domagasz się uznania tej umowy za
          umowę o pracę i wtedy kary nie obowiązują. Ale gdy na papierze niczego takiego
          nie ma, to szkoda się szarpać, wtopiłeś. Do PIPy pójść nie zaszkodzi, ale gdy
          Ci powiedzą, że nic nie poradzą, to nawet nie próbuj do zwykłego sądu, bo
          oprócz kary z odsetkami (sprawa może trwać latami) poniesiesz jeszcze koszty
          sądowe. Chyba będziesz musiał zabulić. Ale trzymam kciuki, może akurat się da
          wyśliznąć...
          • Gość: zrozpaczony Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 16:38
            No nie pocieszyles mnie ale dzieki...
            Zastanawia mnie tylko fakt jak maja czelnosc po roku (!!!) przyslac notke z
            kancelarii prawnej o tresci OSTATECZNE WEZWANIE DO ZAPŁATY. Nikt mnie wczesniej
            nie informowal, ze jestem cos winien. Wyglada na to ze dalem sie zrobic. Im
            chyba tylko o to chodzilo.
      • Gość: wachi Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 27.01.04, 17:04
        Ciekawe skąd miałeś taką ofertę pracy. W moim PUP są podobne oferty i wydały mi
        się podejrzane. Praca dotyczy skanowania aktualnej prasy lokalnej i przesyłania
        do firmy pocztą. Praca od 5.30 do 8.00, więc wiadomo że coś może nie wypalić
        (nawali net, padnie energia w budynku, do kiosku nie dowiozą). Najgorsze, że
        PUP takie oferty przyjmuje, chociaż wyraźnie jest powiedziane, że to oferta
        współpracy, a nie pracy. Dla zmyły dają taki znacznik "inf." który ma oznaczać
        informację a nie ofertę. Być może jeśli było to umieszczone w ofercir PUP to
        może uda się to podciągnąć pod ofertę pracy i iść z tym do PIP? Co masz w końcu
        do stracenia?
        Pozdrawiam Poszukiwaczy.
        • Gość: zrozpaczony Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 17:15
          Jak pojechalem na rozmowe do tej firmy sekretarka zapytala sie, na ktore
          ogloszenie odpowiedzialem: czy z urzedu pracy czy z internetu. Ja
          odpowiedzialem na internetowe ogloszenie. Przestrzegam przed tego typu
          zajeciami, nie zrobcie mojego bledu. Skad ja teraz 2000 zł wezme + odsetki. Zyc
          sie nie chce...
      • Gość: zrozpaczony Re: szukaj uporczywie pracy - skonczysz jak ja IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 16:30
        Bylem dzis w PIP i lipa. Umowa o dzielo i nie wiele mi mogli pomoc. Kazali isc
        do radcy prawnego. Zmieniam temat tego watku na jak zalatwic 2000 zl. Zyc sie
        nie chce. W tym kraju kazdy tylko patrzy jak oszukac innego.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja