Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak postępować z takim pracodawcą?

    IP: *.chello.pl 12.12.09, 16:30
    Kompletnie nie wiem jak sie zachować. Szefowa wyżywa sie na mnie
    okrutnie. Każdu mój przejaw wiedzy, kompetencji w zawodzie traktuje
    jako atak. Zaczynam zachowywać sie jak roslina - nie nie wiem , nic
    nie umiem. Wtedy mam w miare spokój. Ona jest dumna ze swojej wiedzy
    i z faktu, że ja nic nie wiem. Niestety nie jest moim jedynym szefem
    więc nie moge udawać głupszej niż ustawa przewiduje. Upokarzanie
    trwa już 2,5 roku. Przychodzi do mnie i uczy mnie jak wykonywać
    najprostrze czynności - oczywiście drąc się na całą firmę. Pracuję w
    zawodzie juz 6 lat wiec nie wiem jak sie zachować? To tak jakby ktoś
    uczył zawodowego kierowcę obsługi skrzyni biegów. Kompletnie nie
    wiem jak na to reagować? Dużo mówi o sobie i o innych. Plotkuje
    i "zwierza" mi się. Nastepnego dnia zdaje sobie sprawę, że źle
    zrobiła mówiąc mi tyle więc zowu zaczyna się wyżywać.Kompletna
    kołomyja. Jestem psychicznym wrakiem. Nie wiem , z której strony
    nastąpi atak. Poradzcie jak to przetrwać, jakich argumentów użyć.
    Może moje milczenie sprawia, że czuje się bezkarna? Jak mam sie
    zachować?
    Obserwuj wątek
      • Gość: moby Re: Jak postępować z takim pracodawcą? IP: *.pro-internet.pl 12.12.09, 22:08
        Pogadaj z nią jak równa z równą. Masz prawo sobie pewnych rzeczy nie życzyć. Bądź sobą. Nie udawaj głupszej. Jak zacznie się wyżywać poproś by się uspokoiła, powiedz że chcesz wspólnej rozmowy w obecności jej przełożonego. Bądź naturalna i pewna siebie. Jeśli góra nie wykaże się chęcią pomocy w tym konflikcie napisz oficjalną skargę i zacznij szukać nowej pracy :)
        • rst Radziłbym skargę wyłącznie tylko na piśmie... 12.12.09, 22:52
          z zachowaniem potwierdzonej kopii dla siebie. Nigdy nie można
          przewidzieć jak się zachowa szef, do którego pójdziesz na skargę,
          gdyż to zależy jakim jest człowiekiem. Można jednak bez zbytniej
          przesady powiedzieć, że w naszym kraju regułą jest szef prymityw i
          po rozmowie z nim w przeciągu około tygodnia otrzymasz
          wypowiedzenie. Przepraszam szefów człowieczych, ale wasza nieliczna
          garstka jedynie potwierdza regułę :)

          Nie mówię tego powtarzając za jakimś przeczytanym poradnikiem, tylko
          z rzeczywistej autopsji. Zwyczajna rozmowa z szefem swojego szefa w
          sprawie skargi na szefa kończy się zwolnieniem skarżącego. W
          przypadku niepozostawienia z tej rozmowy żadnego śladu jesteś
          całkiem na spalonej pozycji. Zmówią się na rynku i zniszczą cię. Co
          gorsza nie będziesz mogła nigdy się obronić, bo po prostu nikt nie
          będzie chciał Cię słuchać.
          • nchyb Re: Radziłbym skargę wyłącznie tylko na piśmie... 13.12.09, 11:34
            > Dzisiaj spokojem tych dzielnic delektuje się potomstwo "czerwonej
            burżuazji"

            punkt widzenia zależy od siedzenia.
            Większość szefów za to powie, że regułą są prymitywni, niedouczeni,
            a za to wymagający pracownicy.
            A prawda jak zwykle leży po środku. Raczej szefowie nie zostają
            szefami z powodu swojego prymitywizmu i głupoty, za to właśnie te
            cechy bywają dość często powodem, dla którego pracownicy szeregowi
            szefami nie zostają.

            Co do oceny szefów, najczęściej na nich psy się wiesza i odsądza od
            czci i wiery, bo wymagają po prostu uczciwej pracy...

            > wypowiedzenie. Przepraszam szefów człowieczych, ale wasza nieliczna
            > garstka jedynie potwierdza regułę :)
            czyli co, kilku uczciwych pracowników potwierdza regułę, że reszta
            to oszuści, złodziej i złośliwe bydlaki? Zbytnie uproszczenia, w
            dodatku z gruntu fałszywe. Z takim przekonaniem na szczyt szefostwa
            raczej nie zajdziesz i zawsze na szefów narzekać będziesz... ;-)
            • Gość: Andreas Baader Re: Radziłbym skargę wyłącznie tylko na piśmie... IP: *.anonymouse.org 13.12.09, 13:33
              > Raczej szefowie nie zostają szefami z powodu swojego prymitywizmu
              > i głupoty

              To zależy czym się zajmuje firma, bo w wielu wypadkach kierownikiem niższych i
              średnich szczebli zostaje łatwo sterowalny, niezbyt lotny przymuł, którego
              zadaniem jest pilnowanie i doglądanie interesów mądrzejszych od niego. W zadaniu
              karbowego nie jest wymagana inteligencja, charyzma, wrażliwość etc, a charyzma
              to wręcz zakazana, powoduje groźbę, że pracownicy jeszcze go polubią i będzie
              mógł to rozgrywać w firmie na swoją korzyść.

              Kierownikiem grupy w firmie, z którą ostatnio współpracowałem i poznałem dość
              nieźle była 25 latka, z masą kredytów na głowie, małym dzieckiem, niezbyt lotna,
              dość ograniczona, wręcz niemal ociężała umysłowo :-) i bez żadnych
              zainteresowań, co można było wywnioskować z kilku minut "small talk'u" na różne
              tematy. I jej zadaniem było nic więcej tylko trzymanie w ryzach grupy
              handlowców, tj bycie tzw 'koordynatorem'. A była nim dlatego, bo
              charakteryzowała się wobec przełożonych wyjątkowym posłuszeństwem i wykonywaniem
              (bądź próbą wykonania) najbardziej nawet debilnych poleceń.

              Piszę to nie po to, by się na niej wyżywać, a po to, by uświadomić ogół i obalić
              mit, że fakt bycia kierownikiem miałby świadczyć o jakichś nadzwyczajnych
              zdolnościach intelektualnych. Być może w przypadku dyrektorów działów, czy
              prezesów ma to większe znaczenie, ale też nie zawsze.
        • Gość: Mniej niż zero Re: Jak postępować z takim pracodawcą? IP: *.chello.pl 13.12.09, 20:14
          Problem w tym, że nie jest ociężała umysłowo i raczej zna sie na
          rzeczy. Niestety nie jest tak bystra i nie jest aż takim fachowcem
          za jakiego się uważa. Powiem tak: owszem zna sie na pracy ale nie
          taki znowu z niej pistolet. Problem w tym, że nie ma z nią normalnej
          dyskusji, wytyka błedy, które nie są błędami wychodząc z założenia,
          że tylko ona zna się na rzeczy. Ja również się znam i wiem kiedy
          popełniam błąd a kiedy nie. Usłyszałam kiedyś od kolegi, że może ona
          traktuje mnie jak zagrożenie i konkurencję i dla zasady chce mnie
          udupić i sprowadzić do odpowiedniego (niskiego) poziomu. Szukam
          nowej pracy ale na razie muszę jakoś to przetrwać i nie wychodzić
          ciagle na idiotkę. Proszę o konkretne rady. Jak na nią reagować?
          Totalna paranoja. W rzadnej pracy tak nie miałam. Zastanawiam się
          czy nie iść po poradę do psychologa.
          • nataneta Re: Jak postępować z takim pracodawcą? 14.12.09, 12:07
            Jeśli chcesz porozmawiać to napisz do mnie na pocztę "gazetową". Ja mam podobny
            problem,wymienimy się doświadczeniami i może doradzimy sobie.Nie mam zbytnio
            czasu aby przesiadywać na forach, tu trafiłam przypadkiem i pewnie już nie
            wrócę.Czekam na wiadomość od Ciebie.
      • Gość: sweet Re: Jak postępować z takim pracodawcą? IP: 83.13.74.* 15.12.09, 19:11
        Moja Droga, nie warto się kopać z nimi, bo się można spalić.
        Nie licz na zrozumienie, nie łudź się. Chyba, że łamią prawo i masz
        na to dowody - na piśmie najlepiej (wtedy możesz zwrócić się do PIP).
        Powiedz mi jaką masz umowę? O pracę? Zlecenie czy inną?
        Jeśli o pracę - aby się "pozbierać" - możesz skorzystać ze
        zwolnienia lekarskiego od psychiatry (jeśli uważasz, że Twój stan
        emocji jest zły, lekarz Ci pomoże, da leki, może skieruje na
        psychoterapię.) Masz do tego prawo, zwolnienie można wziąć do póki
        będzie taka potrzeba (chyba do 182 dni)-ale na powrót do tej pracy
        już nie licz.
        Jeśli to złośliwi, wredni ludzie - spodziewaj się kontroli ZUS w
        celu potwierdzenia zasadności zwolnienia - ale w ogóle się tym nie
        przejmuj - jeśli działania firmy spowodowały Twój rozstrój
        nerwowy,depresję, stres, utrudniają Ci funkcjonowanie i orzecznik
        stwierdzi to na podstawie wywiadu, leków- nie podważy decyzji
        psychiatry.
        Jak masz inny rodzaj umowy - nie ma co-spadaj stamtąd najlepiej z
        dnia na dzień (a niech to odczują) i szukaj dziewczyno pracy.
        Potępiam szefów, którzy nie mają kompetencji osobowościowych do
        odpowiedniego zarządzania personelem i nie wiedzą co to jest dialog.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka