Gość: Zniesmaczony
IP: *.ssp.dialog.net.pl
15.12.09, 23:38
Pracujemy z donosicielem w jednym dziale.Donosiciel (a własciwie
donosicielka) odznacza sie cechami typowymi dla tego gatunku- marne
wykształcenie, marne umiejętności zawodowe nieadekwatne do
posiadanego wykształcenia i nieodparte pragnienie zdobycia
pieniedzy , stanowiska , władzy wszelkimi sposobami.
jakie to sposoby - donos prawdziwy lub wymyslony, przeinaczanie
słów lub wybieranie tresic wypowiedzzi z kontekstu itp itd.
Kłamstwo przed ktorym trudno się bronic , bo jak udowodnic ,ze sie
nie jest wielbładem?Owa "dama" nie osiągneła jakichkolwiek sukcesów
zawodowych , a zycie osobiste tez nie jest udane. Słowem klapa na
całej linii.Do tego repertuaru "godnych" zachowań mamy jeszcze
pręzenie biustu i wypinanie bioderek,kręcenie loczka w paluszkach
zalotne minki (baba w srednim wieku ) w kierunku szefów lub choćby
specjalistów z dobrą pensją ( bo może chociaz frajer sponsor się
znajdzie, skoro tak kiepsko z kasą). Chce - niech tyłkiem kręci -
nas to raczej smieszy w jej wydaniu, ale donosicielstwo takie
zabawne juz sie nie wydaje.Oczywiście ma tzw. pełne poparcie
przełozonych, bo dlaczego by nie mieli korzystac z donosów i
bazowac na intrygach , szczególnie ze nie widzą w tym nic
niestosownego. Cóz każdy zarządza personelem jak umie. Macie
doświadczenie w postepowaniu z donosicielami w pracy? jakies
sugestie i pomysły>Pani owa szkodzi komu moze i jak moze - macie
pomysły jak to skończyć?