Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Tam twój dom, gdzie etat

    IP: 80.54.78.* 27.12.09, 11:44
    "Cofac sie wstecz" - brawo "dziennikarzu". Wstyd normalnie, kto pracuje w tej calej Gazecie? Zeby pisac cos oficjalnie w ogolnopolskim portalu informacyjnym, trzeba przynajmniej znac bardzo dobrze jezyk polski!
      • Gość: Kriss27 Tam twój dom, gdzie etat IP: *.lublin.mm.pl 27.12.09, 12:31
        Co za bzdury, teraz Gazeta będzie kreować "mobilność", bezdzietność no i
        oczywiście "wystarczające zarobki" które wg. nowego zamówienia ma wynosić 2000
        PLN .. LOL, w WaWie chyba mieszkając jak szczur w 5 osób... Jesteście niepoważni.
        • Gość: Dexter Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.chello.pl 27.12.09, 19:45
          W warszawie, absolutne minimum to 3,5 tys.
          • Gość: Włodek z Poznania koszty mieszkań w aglomeracjach to problem ogól... IP: *.icpnet.pl 27.12.09, 21:24
            ogólnopolski. Jak 10 lat temu będąca w rządzie Unia Wolności, chciała wprowadzać
            rozwiązania zachodnioeuropejskie, polegające na wspieraniu gmin w budowie
            mieszkań komunalnych (czyli pod wynajem długoterminowy na wolnym rynku dla
            przeciętnie zarabiających - nie mylić z socjalnymi, czyli dla najuboższych), to
            solidarnościowa prawica wsparta przez pesudoliberałów ze skrzydła KLD w Unii
            (obecne PO, która przecież jest partią konserwatywną, a nie liberalną) utrąciła
            głowę inicjatywie, w imię prywatnej własności na wzór krajów anglosaskich. A
            celem było oddziaływanie na rynek wynajmu by wobec płynności rynku i niskiej
            dostępności mieszkań zwiększyć możliwość mobilności ludzi.

            I teraz mamy ceny w Polskich miastach na poziomie cen zachodnioeuropejskich, gdy
            ceny przeciętne w Warszawie można porównać z Berlinem, czy aglomeracją
            monachijską, a ceny w Poznaniu, Wrocławiu, czy Trójmieście z miastami takimi jak
            Norymberga, Hannover, Utrecht, czy Graz.

            A mamy też w Polsce Poznań i Gdynię z bezrobociem około 2%, Warszawę, Gdańsk i
            Kraków z ok. 3%, czy Wrocław, Górny Śląsk ok. 4%, ale także mamy wciąż miasta
            ok. 100 tysięcy, czy wiele mniejszych z bezrobociem powyżej 15%, czasem powyżej
            20%, które szybko w tym roku rosło.

            Polska potrzebuje programu aktywnego wsparcia rozwijających się aglomeracji i
            zwiększenia ich mobilności. Firmy w Poznaniu mają od kilku już lat problem ze
            znalezieniem wykształconych przeciętnych ludzi. Nie mówię o "odpowiednich"
            ludziach, dopasowanych do stanowiska, ale o przeciętnych ludziach do przeciętnej
            pracy. I zapewne zaraz znajdzie się jakiś komentarz, piszący o tym jakie to
            bzdury wypisuję, jak to on ma ciężko ze znalezieniem jakiejkolwiek... Niestety
            istotnie nie każdy człowiek do każdej pracy... Jakkolwiek brutalnie by to nie
            brzmiało, ale dane statystyczne mówią same za siebie - w Poznaniu od 5 lat
            bezrobocie jest najniższe w Polsce, a zdecydowanie najniższe jeśli się porówna
            nie miasta, a aglomeracje, czyli całą 880 tysięczną i doda wyjątkowo
            uprzemysłowione i ludne poznańskie przedmieścia.

            Niestety przedsiębiorcy mają problem. Nie są w stanie za przeciętną pracę płacić
            normalnej pensji plus wyżyłowane 1200-1500 za kawalerkę, plus samochód na
            dojazdy po aglomeracji. Gdyż tu kłania się kolejny problem polskich aglomeracji,
            gdzie Warszawa i Poznań są najbardziej jaskrawymi przykładami, czyli brak
            polityki przestrzennej tak w miastach, jak i w aglomeracjach. Wskutek tego
            miejsca pracy powstają tak jak wolny rynek "nadarzy", czyli często w miejscach,
            do których jedynym możliwym sposobem dotarcia jest samochód.
            I miasta tych problemów nie pokonają same, gdyż żywotnym interesem otaczających
            je gmin jest utrzymanie chaosu. Ale niestety oba ostatnie rządy (i rząd Millera
            w sumie też, jedynie rząd Belki-Hausnera miał pomysł, obcięty jednak za wczasu
            przez niezdecydowanie Kwaśniewskiego) w ogóle o tym nie myślały, ustawa
            aglomeracyjna stworzona przez samorządy miejskie jest blokowana w imię lobby
            politycznej klasy średniej, a i w pseudoliberalnym podejściu nie ma miejsca na
            politykę pełną gębą, na korzystanie z rozwiązań zachodnich, do których
            przekonują się nawet w tej dekadzie w końcu Amerykanie. Wybieramy liberałów w
            rozumieniu XIX wiecznym, to i mamy taką politykę. Smutno mi...
            • Gość: moe Re: koszty mieszkań w aglomeracjach to problem og IP: 82.139.156.* 28.12.09, 10:47
              Blondyneczki och ,ach ,kiedyś wielka pani,dumna nie ,bo nie .
              A teraz ,byłej wyborczyni PO powie się,nastaw d... ,to
              nastawi. I znowu będzie chodzić dumnie ! I do innego miasta pojedzie !

      • smok_sielski Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 12:43
        Nikt przy zdrowych zmyslach nie pojedzie na drugi koniec polski dla 2 tysiecy
        zlotych, skoro moze pojechac do Niemiec i miec te 2 tysiace ale w ojro.
        smok
        • Gość: gosc Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 13:05
          Zarabiać 2000 E za granica nie jest wcale tak prosto. No chyba że ktoś ma
          szczególne zdolności i umiejętności (to i w Polsce może zarabiać więcej) albo
          pracuje 24 h na dobę na kilka etatów (trochę ciężko)
          • Gość: mario Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: 89.107.158.* 27.12.09, 14:08
            W Polsce 2000 PLN to również sporo. Ostatnio daliśmy ogłoszenie o poszukiwanie
            pomocy biurowej za 1280 brutto i przyszło 800 (!) zgłoszeń...
            • Gość: gość Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.chello.pl 27.12.09, 15:23
              A my ogłosiliśmy nabór do pracy na półtorej etatu za 890 zł i przyszło 50.000
              zgłoszeń. Trudna sprawa. Nikt się tego nie spodziewał. Ale w tym ogłoszeniu
              chodziło o bycie masowanym przez najpiękniejsze polskie i francuskie modelki,
              może stąd taki odzew.
              • jednorazowy3 Re: Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 15:54
                Ciekawa oferta ale jesli to masowanie przez 12 godzin dziennie to zadko kto wytrzyma wiecej niz kilka dni. W takiej sytuacji te 50.000 zgloszen to dla was bardzo dobra wiadomosc bo na kilka lat naprzod macie pracownikow.
                • Gość: gość Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.chello.pl 27.12.09, 16:48
                  "masowanie przez 12 godzin dziennie to rzadko kto wytrzyma"
                  Cóż, nie ma róży bez kolców.
              • Gość: mario Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: 89.107.158.* 27.12.09, 15:56
                I w jaki sposób ta osoba i te modelki zarabiają dla firmy? Za darmo pewnie tyle
                samo osób by się zgłosiło (zakładając że to prawda)

                Pani którą wybraliśmy bardzo dobrze zna się na księgowości, siedzi codziennie (z
                sobotami) po 12 godzin bez obiadu i zadowolona jest ze swojej pensji 1280brutto.
                W Niemczech za ichnią płacę minimalną nie znaleźlibyśmy takiej osoby.
                Wniosek: Siła nabywcza Polaków jest ponad 4x niższa od niemieckiej, więc po co
                przeprowadzać się na drugi koniec Polski dla dodatkowych 200zł, skoro można
                wyjechać za granicę dla >3000PLN.
                • Gość: kazik Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 16:13
                  "Pani którą wybraliśmy bardzo dobrze zna się na księgowości, siedzi
                  codziennie z> sobotami) po 12 godzin bez obiadu i zadowolona jest
                  ze swojej pensji 1280brutto"

                  Radzę Ci z całego serca - sprawdźcie tę księgowość. Albo ta pani nie
                  ma o niej pojęcia albo wykręca Wam jakiś numer. Moja firma płaci
                  dużo więcej i ma kłopot ze znalezieniem dobrej księgowej.
                  • Gość: mo Tak to bywa z głosowaniem na P0 IP: 82.139.156.* 27.12.09, 19:23
                    Zabierali dowód ,śmieli sie ,a teraz ?
                • com.bi-nerki Re: Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 20:46
                  mario. Skąd wiesz, że pani pracując w tym niewolniczym układzie jest
                  zadowolona ze swojej pensji? Tak mówi ta pani? A ma jakieś inne
                  wyjście? Jak można wyżyć za taką pensję? Swoją drogą widać, że w
                  Polsce nie dość, że można w ten sposób wykorzystywać desperację
                  ludzi, zabierać im ich godność, poczucie wartości, prawo do
                  wypoczynku, łamać ustawę jaką jest Kodeks Pracy, to jeszcze na
                  dodatek można się tym publicznie chwalić.
              • com.bi-nerki Re: Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 20:30
                Zamiast wypisywać bzdury lepiej poczytaj sobie słownik poprawnej
                polszczyzny.
        • Gość: Mittik |Co za tendencyjny artykul IP: *.40.210.242.sub.mbb.three.co.uk 27.12.09, 13:10
          Nie podoba mi sie ten artykul.W dodatku te bledy...(jak ktos zauwazyl : cofac
          sie wstecz...hahaha.
          Artykul nie oddaje prawdy, calej prawdy. Na przykladzie kilku osob chce oddac
          cala sytuacje z praca w Polsce.
          Zastanawia mnie jeszcze jedno. Jak ta bezrobotna dziewczyna mogla sobie pozwolic
          na podroze na rozmowy o prace po calej Polsce.Pewnie sie zapozyczala u rodziny.
          A jesli nie, to jak????
          Jak bezrobotny dzis ma jezdzic za praca po calej Polsce?
          Za co?
          I za co zaczynac??? i jak przezyc pierwszy miesiac w takiej Wawie?

          Probuje sie na sile przekonac polskie spoleczenstwo do wyjazdow na drugi koniec
          Polski. Tylko,ze Polska to nie USA.
          Tam to maja choc porzadne drogi i paliwo jest 3 razy tansze.

          Ogolnie mam wiele watpliwosci dotyczacych tego artykulu.
          Zastanawiam sie nad nim i nie wiem, co tak naprawde sadzic o sytuacji w Polsce,
          skoro ta sama gazeta non stop nadaje, ze Polske kryzys ominal szerokim lukiem i
          ze jest tak wspaniale,ze coraz lepiej.
          Dla kogo lepiej??? Dla zlodziei z Wiejskiej moze i jest.
          I dla 5 procent cwaniaczkow i zlodziei.
          • Gość: Dex Re: |Co za tendencyjny artykul IP: *.chello.pl 27.12.09, 19:49
            > gazeta non stop nadaje, ze Polske kryzys ominal szerokim lukiem

            Przestań czytać gazety i zainteresuj się oficjalnymi danymi statystycznymi z
            GUS-u. Stamtąd dopiero wyziera prawdziwy obraz Polski.
          • Gość: sceptyk Re: |Co za tendencyjny artykul IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 27.12.09, 22:31
            mafia budowlana nawolując do budowy osiedli komunalnych-próbuje
            kształtowac opinie publiczna-jezeli te mieszkania dla chcacych
            jeździc za pracą po calym kraju sa takie niezbedne to po cholere
            rozkradali hotele robotnicze i przerabiali je na prywatne
            turystyczne?
      • 6x9 Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 13:24
        bzdury jakich mało, mam jechać na drugi koniec Polski aby zarobić 200-300 zł
        więcej
        PS faktycznie GW promuje jak ktoś to zauważył, zarobki na poziomie 2000 zł
        • jednorazowy3 Re: Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 15:56
          A niby jakie zarobki ma promowac? Kapitalizm, Panie, ma to do siebie, ze wiekszosc musi robic za 2000 zeby garstka miala dobrze. Niestety bedzie coraz gorzej, az do rozsypania sie za kilkanascie lat tego systemu.
          • lechujarek W prawdziwym kapitaliźmie nie ma ustawowej mafii 27.12.09, 22:10
            która zdziera z ciebie ok. 50% tego co powinieneś dostać za swoją pracę. Jak by
            mafijne państwo nie zdzierało, to zaraz by się okazało że rzeczywiście opłaca
            się za robotą pojechać na drugi koniec kraju.

            No ale przecież wtedy mafiozi by nie mieli kasiory, więc zamiast tego w ruch
            idzie machina propagandowa. Zawsze to taniej i a nuż jakieś głupole się nabiorą.
      • opinia_publiczna_online Re: Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 13:27
        > Niewysoka, ubrana w szare spodnie i marynarkę. Biała koszula, buty na > płaskim obcasie. Bez makijażu.

        A jakie ma to znaczenie w tym artykule?
        • Gość: kazik Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 16:16
          "Niewysoka, ubrana w szare spodnie i marynarkę. Biała koszula, buty
          na > 2; płaskim obcasie. Bez makijażu.> A jakie ma to znaczenie w
          tym artykule?"
          Opisana kobieta weźmie każdą pracę za każde pieniądze. Nie ma kasy
          na kosmetyki, obcasy, kolorowe ubrania i wyższy wzrost.
      • Gość: leń $ram na to nie chce mi się przeprowadzać IP: *.chello.pl 27.12.09, 13:28
        jak mnie chcą zatrudnić niech przeniosą firmę do mojego miasta

        zieeeeeeeeeew
      • Gość: ktos Tam twój dom, gdzie etat IP: *.satfilm.net.pl 27.12.09, 13:49
        A nie piszą już o tym, jak dużym obciążeniem psychicznym jest zostawienie
        rodziny i ciągłe przeprowadzki.
        Nie chcę wyjeżdżać, ale niestety za coś życ trzeba. Chciałabym mieć możliwość
        nawet pracy na czarno, byleby tylko być w domu. Niestety.
        Wyjeżdżam w styczniu na drugi koniec Polski. Prawdopodobnie wróci depresja, z
        którą udało mi isę wygrać trzy lata temu.
        Dziękuję za takie warunki. Dziękuję rządzącym tym państwem. Nie zdajecie sobie
        sprawy ile osób macie na sumieniu.
        • lechujarek Re: Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 22:17
          > A nie piszą już o tym, jak dużym obciążeniem psychicznym jest
          > zostawienie rodziny i ciągłe przeprowadzki.
          > Nie chcę wyjeżdżać, ale niestety za coś życ trzeba. Chciałabym
          > mieć możliwość nawet pracy na czarno, byleby tylko być w domu.

          A ONI się potem wielce dziwią że w Polsce rodzi się tak mało dzieci... i nawet
          becikowe będą rozdawać, hehehe
          A tymczasem nawet tylko we dwoje się trudno utrzymać.

          > Dziękuję za takie warunki. Dziękuję rządzącym tym państwem. Nie
          > zdajecie sobie sprawy ile osób macie na sumieniu.

          Bez złudzeń proszę. ONI mają to w dupie. Tylko nowe urzędy, podatki, akcyzy,
          koncesje i zezwolenia. Tylko to się liczy.
      • j-50 Przypomina się ZSRR 27.12.09, 14:54
        Pewien gość, stary komuch, powiedział tam: "Wygoniliśmy hrabiów z
        pałaców. I w tych pałacach zasiedli sekretarze. Co się zmieniło?
        Nic!".
        Mój stryj żyjący w GB od czasu Andersa opowiedział mi kiedyś jak to
        było z Thatcher. Ona zlikwidowała kopalnie węgla. W założeniu było,
        że ci zwolnieni górnicy pojadą gdzie indziej szukać pracy. A takiego
        wała! Po 20 latach okazało się, że praktycznie wszyscy ci górnicy
        nadal byli na zasiłku thatcherowskim. Wcale nie ruszyli d. w
        poszukiwaniu pracy! Dlaczego? Bo oni wcale nie mieli takiego
        problemu, że nie ma dżalny, nie ma agd w dżalnie itd. Oni wszystko
        mieli już wcześniej, a i potem sobie nie szkodowali. Koszty reform
        pani Thatcher były znacznie wyższe, niż to się podaje. One
        spowodowały zawodową nihilizację wielkiej rzeszy Brytyjczyków.

        Ja przy tym zapodam naszym bezrobotnym pewne info. Stryj był
        dzieciorobem i miał przez to wiele dzieci. Intratną pracę stracił
        pod koniec lat 60. i przez 20 lat był na bezrobociu. Wcale sobie nie
        szkodował - wypijał codziennie 10 piw w pubie. Jego syn swą pierwszą
        pracą skalał się w wieku ok. 35. Wcześniej rozbijał się motorem po
        GB jako bezrobotny. I to jest dopiero raj dla nierobów!
        • Gość: enkey Re: Przypomina się Polska IP: *.zone9.bethere.co.uk 27.12.09, 20:30
          Bzdureczki kolega wypisuje troszeczkę, fakt UK to Państwo opiekuńcze
          i socjalistycznie w gestii zasiłków dla bezrobotnych i dzieciorobów
          (głownie emigranci) ale programy aktywizacji bezrobotnych są mocniej
          forsowane niż uk nas w Polsce. Zwracam kolegi fakt w kierunku
          naszych "bezrobotnych" górników, u nas też koszty pomostówek i
          wczesniejszych emeryturek będą wieksze aniżeli to się podaje, hehehe
          no i powiedziec takiemu górnikowi żeby się zawodowo aktywizował to
          przywali w ryja zara i podpali pare oponek pod sejmem z kolegami, bo
          jak to rząd chce abym ja pracował??? Ech kolego jak Twój wój za
          Tatcher nie zapłacił, tak Ty zapłacisz za naszych górników i
          policjanów.
      • Gość: propoganda chodzi o to by nikt nie był u siebie IP: 188.33.109.* 27.12.09, 17:11
        chodzi o to by nikt nie był u siebie, łatwiej takich ludzi podzielić i nimi
        rządzić, poza tym nie ma podziału na swoich i obcych, bo wszyscy są obcy,
        przyjeźdzają w poniedziałek, i w piątek po południu wyjeżdżają na weekend.
        Tylko potem komu zarzucać że nie założył rodziny, nie ma dzieci, brak
        patriotyzmu lokalnego, postaw społecznych i planowania przyszłości. Na pewno
        nie ma też wtedy różnicy między obcokrajowcami a krajowymi...
      • Gość: Fachowiec Tam twój dom, gdzie etat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 18:13
        Legalnej pracy w moim mieście nie udało mi się znaleźć, ale na
        czarno roboty jest dużo i można zarabiać nawet do czterech tysięcy
        złotych miesięcznie.

        szara strefa kwitnie
        • Gość: gosc z Kaliforni Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.socal.res.rr.com 27.12.09, 19:07
          wspolczuje tej biedy w Polsce,mieszkam i pracuje w Kalifornii od 20
          lat, pracuje bo lubie moja prace i zarabiam 6,5 tys dolarow
          miesiecznie a rodzinnego biznesu mam okolo 25 tys dolarow
          miesiecznie.Mama duzo pieniedzy i duzo czasu spedzam na podrozach
      • sselrats Tam twój dom, gdzie etat 27.12.09, 19:28
        Kiedy GW zatrudni jakichs bezrobotnych polonistow? "gdyby cofnęła
        się dokładnie 24 miesiące wstecz"... a co gdyby cofnela sie do
        przodu?
      • Gość: antybzdur Tam twój dom, gdzie etat IP: *.warszawa.mm.pl 27.12.09, 19:33
        Mój dom jest tam gdzie się urodziłem i wychowałem. I nie wciskajcie
        mi już tych ideologi o moim miejscu tam gdzie etat.
        • Gość: edek Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: 188.141.107.* 28.12.09, 00:37
          > Mój dom jest tam gdzie się urodziłem i wychowałem. I nie wciskajcie
          > mi już tych ideologi o moim miejscu tam gdzie etat.

          chlop panszczyzniany tez mial dom tam gdzie sie urodzil,
          jak dla mnie mozliwosc pracy, mieszkania w prawie calej europie to cos
          zajebistego , poza tym mysle ze tylko ostatnie wafle jada do wawy pracowac za
          2ooo pln , skoro mozna miec na zachodzie tyle w tydzien
      • Gość: ulcik Tam twój dom, gdzie etat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:19
        ja też szukam w Krakowie, Katowicach i okolicach pracy .. i co . i
        słyszę że wiem, umiem za dużo .. no i co .. no i jakbym miała
        propozycje z Gdańska, to pewnie bym się zdecydowała .. ale dzieci,
        rodzina ..
      • Gość: enkey Re: Tam twój dom, gdzie serce Twoje IP: *.zone9.bethere.co.uk 27.12.09, 20:22
        Wróce jak będzie troszkę normalniej, pewnie za jakieś 5 latek :)
        Pozdro z UK i wesołych świątek i zadowolenia z pracy wszystkim
        życzę.
        • sselrats Re: Tam twój dom, gdzie serce Twoje 27.12.09, 22:51
          Powrotowi do jako takiej normalnosci trzeba dac jeszcze ze 25 lat,
          nie 5.
      • Gość: koka Rekruterzy to idioci IP: *.fdk.abpl.pl 27.12.09, 21:16
        Rekruterzy to idioci i ten tekst to potwierdza. Przekładają jakieś głupie
        testy i punkciki swoich wymagań nad to jaki jest człowiek... Nie rozumieją też
        tego że po rozmowie kwalifikacyjnej nie są w stanie stwierdzić jakim ktoś
        będzie pracownikiem... To że ktoś jest wygadany i pewny siebie nie znaczy że
        będzie dobrze wykonywał np. prace papierkowe, i odwrotnie...
        • sselrats Re: Rekruterzy to idioci 27.12.09, 22:55
          Dobra rozmowa kwalifikacyjna przeprowadzona przez fachowcow jest w
          stanie ujawnic prawdziwe doswiadczenie zawodowe, umiejetnosc
          rozwiazywania problemow, kreatywnosc. Ale to musza byc fachowcy a
          nie klauny.
      • Gość: jaś mała kontra IP: 195.74.49.* 27.12.09, 21:29
        Faktem jest, że bycie mobilnym pomaga 4 lata temu zarabiałem 3000
        brutto, irytował mnie to niezmiernie, dziś mam 12,000 brutto i już
        jestem bardziej zadowolony. Dodam, że mieszkam cały czas w Polsce i
        pracuję na etacie. Gdyby opisać moją historię to wyszłoby, że tu
        wszystko jest ok, jak zawsze punkt widzenia ....
        • Gość: nieudacznikzyciowy Re: mała kontra IP: *.chello.pl 27.12.09, 22:05
          a ja 4 lata temu zarabialem 800 funtow netto i sie przeprowadzilem do Polski teraz zarabiam 350 funtow netto na miesiac

          gdyby opisac moja historie to wyszloby ze gdzie bym nie pracowal to wszedzie mnie beda j....c w dupe
      • Gość: Hydra Tam twój dom, gdzie etat IP: *.omi.pl 27.12.09, 22:34
        Jest prosta recepta na bezrobocie - zakaz pracy dla kobitek i 50 % etatów się
        zwolni , następny krok to podnieść o 50 % zarobki chłopom i wszyscy będą
        zadowoleni- chłopy bo będzie ich stać na żone siedząca w domu i opiekująca się
        dziećmi i gotująca obiadki, a babiszony będą mogły plotkować i robić pazury.
        A tak wszyscy uganiają się za pieniędzmi i żona nawet porządnej laski nie
        zrobi bo myśli o pracy.
        A swoja drogą są zawody gdzie nie trzeba sie nigdzie przeprowadzać, np
        hydraulik, grabarz itd...
        • Gość: czesio hydraulik ale po co o 50% podnosic te podatki ? IP: *.chello.pl 27.12.09, 22:49
          przeciez 90% bab jest zatrudnionych w administracji, "oswiacie" i innych pasozytniczych instytucjach to jak sie je zwolni to budzet bedzie potrzebowal ze 70% mniej

          mozna bedzie wiec ZMNIEJSZYC podatki

          • bnch Re: ale po co o 50% podnosic te podatki ? 28.12.09, 10:08
            Zarówno Ty, jak i Twój przedmówca jesteście wybitnie prymitywni. Może
            więc lepiej Wy siedźcie w chacie i róbcie rosół oraz schabowe (takie
            menu to pewnie szczyt Waszej finezji), a niech Wasze kobiety (o ile
            takowe macie i od Was nie zwiały) pracują, bo zapewne mają więcej
            klasy niż Wy.
            • Gość: moe Re: ale po co o 50% podnosic te podatki ? IP: 82.139.156.* 28.12.09, 10:42
              Ale problem urzędasek i budżetówek istnieje.
              Pracuje tam wiele zdemoralizowanych seksualnie kobiet !
            • Gość: czesio hydraulik ok wchodze w to IP: *.chello.pl 28.12.09, 14:10
              nie ma problemu moge robic schabowe i rosół, a kobieta do pracy i zarabiac

              dlaczego jestesmy prymitywni ? bo prawde mowimy ?
      • Gość: mckwacz Tam twój dom, gdzie etat IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 27.12.09, 22:59
        blondynka to, blondynka tamto, zadbana, ładna, jakże wykształcona (chyba
        młotem na kowadle), doświadczona, ambitna...
        I do dupy się nalało nie? A jeszcze 2 latka do tyłu jaka dumna chodziła.. broń
        Panie Boże ją zagadać.
        Ale teraz za 1,5 tyś będzie pracować i jeszcze za pracą pojedzie.
      • Gość: mgr inż. Chemik Policzcie. Mobilność zależy tylko od pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 02:30
        Życie prywatne mam w Poznaniu. Pracuję w Katowicach.
        1200 miesięcznie wydaję na samochód (gaz, naprawy, ubezpieczenia)
        1200 wynajem kawalerki
        750 zł na utrzymanie (25zł na dobę) jedzenie + reszta
        Powiedzmy min. 600 zł na "nowy" samochód, bo czymś muszę dojeżdżać do pracy i domu, a 12-letni samochód w końcu mi się rozpadnie (40tys km rocznie)
        Razem 3750. To już jest ok. 1,5 średniej pensji krajowej, a życie skromne.

        Zarabiam 4500 (netto) więc niby dużo, ale robię ponad 70h/tydzień.
        Z dziewczyną widuję się 2 razy w miesiącu.
        Zostaje 750zł oszczędności miesięcznie.

        Jakbym w Poznaniu dostał pracę za 2000zł lepiej bym na tym wyszedł.
        Jakbym w Katowicach dostał poniżej 3500 zł w ogóle bym nie wyjeżdżał.

        Koszty utrzymania przegoniły koszty zarobków i tu jest problem niskiej mobilności Polaków.
      • Gość: mtf Jeździłem do pracy 300 km IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 28.12.09, 07:39
        W zasadzie generalnym problemem w Polsce są ceny wynajmu i kupna mieszkań.
        Ameryki tu nie odkrywam, ale siła nabywcza naszych pensji jest żałosna. Co z
        tego, że cena metra kwadratowego w Poznaniu jest taka sama jak w
        odpowiadającym mu niemieckim mieście, skoro w Poznaniu nie zarobię nawet
        połowy tej kwoty co w Niemczech ? Za naszą średnią pensję możemy kupić ok. 1/3
        metra kwadratowego mieszkania. W USA prawie 4 metry - jest różnica... A do
        tego dochodzą koszty utrzymania, drobne przyjemności itd.

        Przez trzy lata jeździłem 300 km do pracy do Bydgoszczy. Zarobki były ok,
        czasem wpadły fajne premie, ale te cholerne jazdy samochodem po prostu
        zaczynały mnie dobijać. Przeprowadzka także nie wchodziła w grę...

        W końcu dostałem pracę w moim mieście. Zarabiam netto 1000 zł mniej, ale i tak
        jestem do przodu, bo nie wydaję 1000 zł na paliwa, 800 zł na wynajem
        mieszkania itd. Ale nadal bank może dać mi kredyt co najwyżej na kawalerkę...
        na 30 lat...

        Poza tym wkurza mnie jedna rzecz. Ja jestem wykształcony, po doktoracie, a mój
        sąsiad, który nie skończył zawodówki, pracuje fizycznie w Holandii i zarabia
        2x więcej ode mnie. Przecież to potrafi zdołować... Czy ten kraj jest zatem
        normalny ?

        Także nic mi nie mówcie więcej o mobilności...
        • Gość: pracoholik Re: Jeździłem do pracy 300 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 08:09
          Skoro jstes taki madry to zrob to co twoj sasiad zrobil panie
          wyksztalcony doktorze.
          Znam wiele osob z doktoratami isa glupi jak osly
          • Gość: moe Re: Jeździłem do pracy 300 km IP: 82.139.156.* 28.12.09, 10:36
            Tak,społeczeństwo głupkowatych niewolników po zawodówce.
            Którymi rządziłby oligarcha ... nowy Wałęsa.
            Niemcy by śię śmiali
            • annajustyna Re: Jeździłem do pracy 300 km 09.01.10, 10:08
              Akurat Niemcy to piekny przyklad dominacji ludzi z tzw. wyksztalceniem zawodowym
              (rownowaznym z naszym technikum).
      • Gość: francuz Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.net.autocom.pl 28.12.09, 09:14
        Akurat Gazeta wziela do komentarza konsultanta z Test Human
        Ressource...firma rekrutacyjna najbardziej badziwna...Tlumacze dla
        czego :
        W listopadzie wyslalem do nich CV na aplikacje do jednej firmy ktora
        otwierala swoj dzial w Krakowie w branzy turystycznej, INTELENET,
        bylo z reszta sporo ofert. No od THR uslyszalem ze zmienili
        oczekiwania od kandydatow i ze moja aplikacja juz nie jest dobra....
        Fajnie, poszukalem innych ofert pracy, wlasnie na stronie gazety.pl,
        i zobaczylem ze GRAFTON tez rekrutuje na te same stanowiska. Wiec,
        wyslalem swoja aplikacje. Dostalem sie na rozmowe do Graftonu, potem
        do Intelenetu, i dostalem prace !!!
        Wiec widac doskonale jak firmy rekrutacyjne WSTRZYMAJA aplikacje
        kandydatow. Z reszta moglbym jeszcze podac przyklad MANPOWERA, tez
        firma do d"py !! Jedna dziewczyna aplikowala do Capgemini, 3 lata
        temu, gdzie pracowalem,od jej kuzyna dowiedzialem sie ze szuka
        pracy, zna Niemiecki, wyslala aplikacje do Manpowera i nic,cisza,
        poprosilem kuzyna zeby mi daj do niej maila, napisalem, wyslala mi
        CV, podalem go do Team Leaderki zespolu Niemieckiego, dziewczyna
        dostala sie, dzisiaj dalej tam pracuje a od Manpowera dalej cisza...
        • Gość: aga Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 08:21
          Jak Ci się pracuje w INTELENECIE?Ja niedługo zaczynam tam prace wiec jestem ciekawa.
      • Gość: Ja Tam twój dom, gdzie etat IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 10:24
        Super. Pojadę na drugi koniec kraju, dostanę 2000zł pensji i 1500 wydam na
        mieszkanie. W Polsce są zbyt niskie pensje na takie zabawy. Gdyby jakaś firma
        mi zaoferowała min. 5000zł to można by o czymś gadać, a tak? Te 2000 to i tak
        bardzo optymistyczne założenie.
        • Gość: szukalam Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.45-79-r.retail.telecomitalia.it 28.12.09, 11:16
          4 lata temu chcialam przeprowadzic sie z mezem do POlski.
          rozwazalismy kazdy zakatek naszego kraju. odbylam kilka rozmow i jak
          mnie sie pytano o adres nie mogli pojac,ze zameldowanie mam na
          slasku i ze jestem gotowa do przeprowadzki. Nikt nie pokwapil sie
          pomoc w razie czego. i nikt nawet nie wierzyl ,ze sie chcemy
          przeprowadzic. poszukiwania trwaly 4 miesiace. dalismy sobie spokoj.
          nadal mieszkamy we wloszech. moze z czasem maz otworzy cos
          dodatkowego w Polsce.
          • Gość: sceptyk Re: Tam twój dom, gdzie etat IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 09.01.10, 09:28
            Dobry tytuł-dom tam gdzie etat moze miec jedynie pracownik
            budżetówki,zwykly pracownik nie zarobi na wynajem lokum nawet dla
            siebie samego o rodzinie nie wspomnę.Teoretycznie mozna
            przeprowadzić sie z cała rodzina ale trzeba równiez miec ETAT i
            umowe przynajmniej na czas nieokreślony.Wiecie ile kostuje
            likwidacja mieskania i przeprowadzka do innego?
            Propagując mobilność nasza władza myslała o rzeszach robotników
            najemnych jeżdżących "za pracą" i jak zwykle g... z tego wyszlo bo
            kolesie tejże władzy rozkradli hotele robotnicze i zamienili je na
            turystyczne albo wyburzyli na działki budowlane.
            Z kogos kto spi pod mostem nigdy nie bedzie pracownika.Ile jeszcze
            dyplomówe musza sobie za nasze pieniądze (tak tak np urzednicy
            niektórych urzedów skarbowych otrzymali dofinansowanie do studiow w
            renomowanej Wyzszej Szkole Podstawowej w Slupsku)żeby przestali
            glosić idiotyzmy a wzieli sie za "aktywne poszukiwanie pracy" dla
            bezrobotnych.
    Pełna wersja