Gość: marlena_mama_Kuba
IP: 82.160.150.*
30.12.09, 23:10
Witam,
Mam dylemat i zwracam się z prośbą o pomoc. Jestem drugi rok na
urlopie wychowawczym. We wrześniu tego roku miałam wrócić do pracy
zgodnie ze złożonym wcześniej wnioskiem o zakończeniu urlpu.
Chciałam jednak wrócić do pracy wykorzysstując nową ustawę o
obniżonym wymiarze czasu pracy, przysługującym w trakcie urlopu
wychowawczego. W lipcu szef wezwał mnie do siebie i oznajmił że z
przyczyn ekonomicznych, nie z winy pracownika MUSI ze mną rozwiązać
umowę i ma już przygotowane w tym celu odpowiednie dokumenty.
Sugerował i namawiał że najlepiej jak się rozstaniemy za
porozumieneim stron. Twierdził że nic nie wie o takiej nowelizacji w
ustawie. Zapoponowałam że jeśli teraz nie może mnie przyjąć do pracy
bo jest koniec roku i moje stanowisko zajmuje ktoś z innego
zlikwidowanego w innym mieście oddziału (osoba ta ma umowę o
nienaruszalności do marca 2010 roku)to mogę zaczekać do stycznia i
ponownie wrócić do tematu rozmowy. Mam więc pytanie - co teraz może
wykombinować pracodawca? Czy osoba która mnie zastęuje (zajmuje się
inną pracą a dodatkowo ma dołożone moje obowiązki) ma prawo zajmować
moje stanowisko? Jakie są to przyczyny ekonomiczne nie wynikające z
winy pracownika? I czy może mnie pracodawaca przesunąć na inne
stanowisko za niższą pensję? Ostatnio tek właśnie z pracownikami
postęuje rozwiązując z nimi umowy jeśli się nie zgodzą?
Będę wdzieczna za pomoc gdyż temat jest bardzo skomplikowany i
kompeltnie nie wiem jak się zachować na spotkaniu w styczniu?