Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      A mi się udało - czego i Wam życzę

    02.01.10, 12:48
    Witajcie,

    Wreszcie, po półtora roku wysyłania CV i chodzenia na niedorzeczne rozmowy
    kwalifikacyjne udało mi się znaleźć pracę, bez znajomości, normalnie z
    ogłoszenia, po przejściu kilku etapów rekrutacji.

    Już prawie straciłam nadzieję. Szczególne, że wśród znajomych mam może 1 - 2
    osoby, które znalazły pracę z ogłoszenia, cała reszta przez jakieś układy
    rodzinne lub "z polecenia".
    Jestem absolwentką studiów humanistycznych, z dobrą średnią, z dobrym
    angielskim. Do tej pory pracowałam na pół etatu, biurowo, zupełnie
    nierozwojowo... Byłam zła na siebie za wybór studiów, żałowałam, że nie
    poszłam na jakieś techniczne.

    Wysyłałam przez te półtora roku 2-4 cv tygodniowo. Dwa razy w tygodniu robiłam
    przegląd portali pracowych łącznie z gumtree. Mniej więcej raz na 2 miesiące
    lądowałam na jakiejś rozmowie kwalifikacyjnej. Spotkałam się z często
    opisywaną na tym forum niekompetencją rekruterów, którzy, jak miałam wrażenie,
    moje cv czytają po raz pierwszy ("to skończyła pani jakieś studia, he?") z
    niebotycznymi wymaganiami jak na oferowaną pensję, z czekaniem 40 minut na
    osobę, która miała ze mną rozmawiać...

    Początkowo odpowiadałam na ogłoszenia, gdzie spełniałam wszystkie wymagania.
    Potem odpuszczałam niektóre punkty. Ale też nie wciskałam się tam, gdzie
    wymagali 5 letniego doświadczenia albo znajomości np. niemieckiego.

    Wreszcie znalazłam ogłoszenie pisane jak dla mnie. Po prostu poczułam, że to
    jest to. Łącznie z wykształceniem humanistycznym. Odezwali się dopiero po
    miesiącu, kiedy już straciłam nadzieję, i dalej poszło już szybko. Pensja nie
    będzie super - na pewno w pierwszym roku nie pozwoli na wyprowadzkę z domu
    rodzinnego :/, no ale idzie ku lepszemu.

    Życzę Wam w Nowym Roku sukcesów w szukaniu pracy i trafieniu właśnie na
    ogłoszenie pisane pod Was.

    Pozdrowienia dla wszystkich psychologów, socjologów, filozofów i
    kulturoznawców. Wspierajmy się myśleniem, że te studia rozwinęły nasze
    horyzonty myślowe i tego nam nikt nie odbierze.
      • dystansownik Re: A mi się udało - czego i Wam życzę 02.01.10, 13:26
        > Wreszcie, po półtora roku wysyłania CV i chodzenia na niedorzeczne rozmowy
        > kwalifikacyjne udało mi się znaleźć pracę, bez znajomości, normalnie z
        > ogłoszenia, po przejściu kilku etapów rekrutacji.

        Gratuluję. ;)

        > Byłam zła na siebie za wybór studiów, żałowałam, że nie
        > poszłam na jakieś techniczne.

        Na poprawę nastroju napiszę, że po wielu technicznych czekałyby Cię podobne
        doświadczenia. Tu też najłatwiej o pracę przez rodzinne układy czy "polecenie".
        Wystarczy popatrzeć na portale z ogłoszeniami z pracą, gdzie ogłoszenia
        niewymagające doświadczenia czy konkretnych uprawnień to rzadkość. Takich ludzi
        albo się nie szuka wcale, albo obsadza po znajomości jak jest okazja.

        > Wysyłałam przez te półtora roku 2-4 cv tygodniowo. Dwa razy w tygodniu robiłam
        > przegląd portali pracowych łącznie z gumtree.

        Czasem też zaglądałem na Gumtree i szczerze mówiąc nie mam zbyt dobrej opinii o
        tym portalu. W ogłoszeniach z pracą jest jeden wielki śmietnik i poważne firmy
        prawie w ogóle nie zamieszczają tam ogłoszeń.
        Zwykle większość ogłoszeń to "praca w firmie będącej liderem na rynku", której
        przedstawiciel ma adres mailowy kończący się na @wp.pl.
        • Gość: ddd Re: A mi się udało - czego i Wam życzę IP: *.chello.pl 02.01.10, 13:29
          ja bym dalej był zły na studia . zobacz ile zajeło ci szukanie .
          założe się że to praca w "sprzedaży"
          • sloneczna.dziewczyna Re: A mi się udało - czego i Wam życzę 02.01.10, 13:40
            Gratuluję.
          • zaz.zula Re: A mi się udało - czego i Wam życzę 04.01.10, 14:18
            Troche jestem nadal zła na studia, ale może się jeszcze przekfalifikuję, chyba
            bardziej językowo. Inżynierem już raczej nie zostanę.
            I nie, to nie jest praca w sprzedaży - z takiej nie byłabym zadowolna, zresztą
            takiej nie szukałam.

            • agulha Re: A mi się udało - czego i Wam życzę 04.01.10, 15:12
              ...ale to nie była polonistyka, to co skończyłaś? Mam nadzieję? (Chyba
              przynajmniej wiesz, skąd to pytanie?)
      • rgo2 Re: A mi się udało - czego i Wam życzę 04.01.10, 13:55
        Gratuluję. I życzę podobnie dobrych wiadomości innym czekającym...
    Pełna wersja