Gość: Kamrat
IP: *.zone5.bethere.co.uk
07.01.10, 17:33
To do Waszego pokolenia 1500 brutto (znowelizowane pokolenie 1200 -
czyli po prostu powiekszone o inflacje- o ktorym tak glosno bylo
kilka lat temu).
Naszla mnie mala refleksja.. czytam watki od paru miesiecy, i wiem,
ze nie macie lekko. Wiem, przez co wielu z Was przechodzi i rozumiem
Was - "I've been there".
Ale pomyslalem, ze powinniscie cos wiedziec.
My - wielu emigrantow - jestesmy z Wami.
Nie tylko Wy nie widzicie perspektyw, nie tylko Wy dostajecie za
Wasza prace ochlapy.
Nie tylko Wy dajecie z siebie wiele, napychacie swoja ciezka praca
kieszenie innym a w podziece uslyszycie co najwyzej tylko "dziekuje"
a poza tym wyplate a la kieszonkowe dla doroslego.
W UK tez mamy nasze pokolenie 1500 brutto. Tyle ze funtow, bo tak tu
mamy. Szklanych domow nie ma.
Nie neguje, ze pod niektorymi wzgledami mamy lepiej ale..
W gruncie rzeczy jedziemy na tym samym wozku!
Dla tych co powiedza 1500 funtow to 6000zlotych; to sie wydaje, ze
funt = 4,50 wiec to 4,5 raza wiecej, ale ceny tez sa wyzsze.
6 jajek kosztuje funta, czyli 4,50 - dwa razy drozej.
Za litr mleka placimy 70p czyli 3 zlote - u Was zloty 80.
Kilo marchewek to rownowartosc 3,50zl, w Polsce nie pamietam ile,
dawno nie bylem w Polsce, ale zlotowka? zloty 50?
Za litr paliwa u Was 3,50, u nas 30% wiecej.
Vat od poczatku roku wzrosl do 17,5% wiec w kieszeni zostaje jeszcze
mniej.
Od kwoty 6000 funtow rocznie opodatkowanie pracy = 20% - u was
powyzej 6000zlotych nadal kilkanascie %.
Kiedys, by wykupic bilet na samolot do Polski i z powrotem
wystarczyly 3-4 godziny pracy. Dzis trzeba przepracowac cala dniowke.
Itd itp..
Jesli pracujacej za parze zostanie na czysto 500 funtow na miesiac,
to jest sukces.
Wiem, ze to marne pocieszenie ale... nie jestescie sami! W tym roku
wracam do Polski, potrzeba mi bylo 4 lat zmarnowania zycia, zeby
sobie z powyzszego zdac sprawe. Pretensje moge miec tylko do siebie.
Pozdrawiam noworocznie. Bedzie lepiej.
Kiedys w koncu musi byc! :)