panna_maj 12.01.10, 22:18 Zapraszam na prywatne forum Społeczeństwo: "Prawa kobiet w Polsce" do szczerych, otwartych wypowiedzi. Jeżeli macie jakieś doświadczenia w tym temacie zapraszamy do podzielenia się nimi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: węzyk Re: a gdzie link? n/t IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 13.01.10, 09:28 Widzę bardzo poważną sprzeczność w naszym prawie.Księży traktuje się jako pracowników-prawo do emerytury,urlop,świadczenia zdrowotne itp A jednocześnie nie dopuszcza się do wykonywania tej pracy kobiet.Więc jak to jest?Dyskryminacja usankcjonowana? Przecież to nie jest zawód,do ktorego potrzebna jest odpowiednia kondycja fizyczna jak np dla górnika lub pilota-chociaz i kobiety są kapitanami,pilotami itp. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: a gdzie link? n/t 13.01.10, 10:35 Akurat tutaj wchodza szczegolne przepisy z prawa koscielnego. Poza tym katechetkami moga byc tez kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: a gdzie link? n/t IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 13.01.10, 11:43 Jak dla ciebie katacheta i ksiądz to to samo to o czym z toba dyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: a gdzie link? n/t IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 13.01.10, 11:44 ale za powyzsze dziekuje -nareszcie ktos sie odwazył powiedziec publicznie że u nas prawo koscielne jest ponad prawem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: a gdzie link? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 11:57 Jeżeli KK traktować jako firmę a hierarchów jako szefów (właścicieli) to chyba w żadnym normalnym państwie właściciel nie ma obowiązku zatrudniania tego kogo nie chce. Oczywiście dochodzi do różnych paranoi, że np; właściciel baru musi napisać, że zatrudni kelnera/kelnerkę, ale jak chce zatrudnić TYLKO KELNERKĘ to i tak żaden facet nie ma szans. Biskupi przynajmniej nie owijają w bawełnę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
m_slusarczyk Re: a gdzie link? n/t 14.01.10, 13:46 problem z kościołem jest taki sam na całym świecie. jest to de facto sektor prywatny, ale uprzywilejowany - głównie nie opodatkowany. nie wiem czy brak kobiet księży to dyskryminacja. karty prawa człowieka na całym 'cywilizowanym' świecie opierają się na głównym założeniu - każdy człowiek rodzi się równy drugiemu. dyskryminacja to między innymi zaprzeczenie temu prawu i ograniczanie rozwoju danej jednostki. kościół ma swój własny zestaw praw i jeżeli nie ma w nich mowy o równości płci to raczej nie może być też mowy o dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
niepoprawny_optymista60 Re: a gdzie link? n/t 14.01.10, 17:33 A ja uważam że prostytutki są dyskryminowane i nie mają żadnych praw i nie mają nawet prawa emerytury. Nawet oddam swój 1% zarobku który będę miał, bo na razie jestem bezrobotny- na ten szczytny cel. Odpowiedz Link Zgłoś
naukowska_pyta Re: a gdzie link? n/t 14.01.10, 19:33 Temat kościoła jest drażliwym tematem szczególnie w naszym państwie. Pomijam tutaj kwestie czy kobiety mają prawo być księdzem czy nie. Bardziej zastanawia mnie to czy kościół wpływa na to jak są kobiety postrzegane i jak mają być postrzegane?? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: a gdzie link? n/t 14.01.10, 18:06 Mylisz pojecia. Nie chodzi o to, ze prawo KK jest ponad prawem, tylko ze poszczegolne organizacje swieckie i wyznaniowe maja prawo do swoich regulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obalkosia24 Re: Jak radzić sobie z dyskryminacją kobiet w pra IP: *.satfilm.net.pl 17.01.10, 22:13 Bardzo trafne pytanie, bo stwierdza że taki problem istnieje. Regulacje prawne nie pomogły. "W świetle Konstytucji kobieta i mężczyzna w Rzeczpospolitej Polskiej mają równe szanse w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagrodzenia za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń (Artykuł 33 Konstytucji RP)." To wszystko pięknie brzmi ale na co dzień kobiety spotykają się dyskryminacją w pracy. Margaret Thatcher powiedziała kiedyś że kobieta musi być dwa razy mądrzejsza i bardziej zorganizowana żeby móc rywalizować z mężczyzną. I to jest cała prawda. Uważam że jedynym sposobem walki z dyskryminacją jest najbardziej pospolita forma solidarności jajników. Kobiety powinny na wzajem się wspierać i pomagać sobie tak jak robią to mężczyźni. Prawo już nam bardziej nie pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: Jak radzić sobie z dyskryminacją kobiet w pra IP: *.chello.pl 18.01.10, 00:10 babom po prostu chłopa trza co by je ostro młócił. Inaczej pierdoły zaczynją im do pustych łbów przychodzić . Wolny rynek weryfikuje że nadają się tylko do prostych robót. A w pracy powinny mieć zakaz noszenia majtek ! Odpowiedz Link Zgłoś
annataylor Re: Jak radzić sobie z dyskryminacją kobiet w pra 18.01.10, 20:51 to nie jest wina kobiet, że są kobietami i przez to mają gorzej na rynku pracy. To nie nasza wina, że natura "zaprogramowała" nas do rodzenia dzieci, a mężczyzn nie... ale co tu dużo mówić, to w większości kobiety dyskryminują inne kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
jjooaann Re: Jak radzić sobie z dyskryminacją kobiet w pra 26.02.10, 10:00 Zgadzam się z opinią, że kobiety same pogarszają sytuację. Pierwsze podnoszą głos przeciwko drugiej kobiecie. Nie mówię, że nastawienie mężczyzn jest idealne, ale to my kobiety musimy mówić jednym głosem,żeby zmienić nastawienie. Nie możemy też wykorzystywać sytuacji. Jasne postawienie sprawy i szczerość na pewno nam pomogą. Zdaję sobie sprawę, że brzmię idealistycznie i nie każdemu pracodawcy można powiedzieć prawdę, której nie wykorzysta przeciwko nam. Jest tu duże pole do działania. Jeśli chodzi o równe szanse na rynku pracy, to jest niestety prawda, że mężczyźni często zarabiają więcej i szybciej mogą awansować. U kobiet czynnikiem hamującym jest rodzina, a konkretnie dzieci, które mogą wpłynąć na naszą absencję w pracy. Nasze dochody często nie pozwalają na zatrudnienie dodatkowej opieki. Pocieszające jest to,że powoli nastawienie pracodawców się zmienia i jeśli mamy szczęście to trafimy na takiego, który nie zapomniał, że jego też ktoś urodził i wychował. A jeżeli tego nie wie,to może my powinnyśmy pomyśleć nad zmianą. W każdym razie musimy próbować, bo same słowa nic nie zmienią. Na tacy nikt nam szczęścia nie poda, a my musimy pamiętać, że każdy kolejny dzień jest naszą szansą na lepsze juto, a może nawet dziś :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koma Bojowe mamuśki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 12:25 Pierdoły plecie jedna przez drugą, o wspólnocie , celach i potrzebie walki. A potem w pracy młodszą wysyłacie po pączki, bo młodsza, a robotę zwalacie na pannę, bo ona nie ma męża, to może pracować w święta. Jak macie w pracy bezdzietną, to jej tak da popalić, że się sama zwolni, bo jak dzieci nie ma, to jej podwyżka nie potrzebna i niech siedzi cicho, póki matka polka się nie nażre do syta. Ale na forach gęby drą o równouprawnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Jak radzić sobie z dyskryminacją kobiet w pra 26.02.10, 13:36 rozwiązanie jest proste: rozwój gospodarki z jednej strony jeśli będą dobre zarobi z rynku pracy zniknie czesc kobiet bo zajmowanie się domem i dziećmi to i tak sporo pracy a jeśli mąż dobrze zarabia to po co się szarpać. z drugiej nastąpi natralny wzrost ilosci firm i miejsc pracy... a więc bezrobocie spadnie drastycznie... a więc każdy chętny do pracy będzie dobrym pracownikiem bez względu na pleć.. Odpowiedz Link Zgłoś