pbr_niezdecydowany
21.01.10, 11:17
Szanowni forumowicze,
ciekaw jestem co zrobilibyście na moim miejscu.
Pracuję w średniej wielkości stabilnej firmie IT na etacie na dosyć
przyzwoitym stanowisku z nie najgorszą pensją i kilkoma bonusami (typu opieka
medyczna). W sumie OK, ale w moje życie zawodowe wkracza coraz częściej rutyna
i nuda. Harówka też jest niezła i sporo siedzenia po godzinach.
Niedawno dostałem propozycję od znajomego rozkręcającego własną firmę objęcia
odpowiedzialnego stanowiska w jego firmie. Firma dopiero startuje, jeszcze nie
zrobiła żadnego projektu, ale już ma kilka obiecujących nagranych. W sumie
odpowiadałbym za ich powodzenie od strony technicznej. Propozycja też jest na
etat za pensję nieco większą, ale bez bonusów. I tak sobie myślę - ciekawe
wyzwanie, ale ryzyko też spore. Bo jeśli startup polegnie to zostaję,
podobnie, jak mój znajomy na lodzie z brzydkim wpisem w życiorysie, że coś tam
się nie udało a potem może być ciężko się z tego wygrzebać. W przypadku
sukcesu, oczywiście będą jakieś bonusy z tego tytułu, ale główną śmietankę
spije właściciel a nie pracownik, nawet na odpowiedzialnym stanowisku. Harówka
w startupie też zapowiada się spora.
Dlatego pytanie, czy decydowalibyście się na udział w takim startupie nie
będąc jego udziałowcem? I ew. jak byście negocjowali taką pracę? Stała pensja
czy udział w zyskach? Wszelkie komentarze mile widziane.
Pozdrawiam!