Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeniami !

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 18:25
    nie dajcie się nabrać z ogłoszeniami o prace!!!!!90% to fikcja i
    wyłapywanie danych z rynku !!!!!A w szczególności na ogłoszenia
    portali co rzekomo maja nam pomagać w znalezieniu pracy a tak
    naprawdę to zbieraja dla firm dane z rynku pracy a typowym przykładem
    jest PRACUJ.PL to moim zdaniem największy łowca cv z rynku świadcząc
    na swoich stronach ogłoszenia bez pokrycia !!!!!!!!!!!!!!
    Masakra nawet zastawiam się czy nie zawiadomić PIP żeby się tą sprawą
    zainteresowała.
    Proponuje raz jeszcze żebyśmy nie nabijali kabzy takim portalom co
    pseudo pomagają nam w poszukiwaniu pracy.
    Jak sprawdzić czy ogłoszenie jest prawdziwe czy lewe...jest kilka
    sprawdzonych metod,a pierwsza to :wystarczy popatrzeć na inne regiony
    niż nasz i jeżeli firma XXX tam się ogłasza to jest oczywiste ,że nie
    szuka pracownika tylko CV z rynku a są tacy co kochają mieć pełne
    szafki szukających pracy i na walnych zgromadzeniach panów prezesów i
    całego zarządu przechwalają się ile to ludzi chce u nich pracować
    !!!!Żenada i brak słów!!!!
    Drugi sposób na odkrycie lewego ogłoszenia to powtarzające się co
    tydzień przez kilka tygodni to samo ogłoszenie,sparwa jest
    oczywista!!!
    Trzecia do często i gęsto zaczynający się tekst:"nasz klient,lider na
    rynku itp " mam zdanie na temat firm co ukrywają się za tego typu
    "nazwami" że tak naprawdę nie szukają pracownika tylko powiekszają
    bazę danych a niestety my czyli szukający pracy pomagamy im nabijaniu
    kont itp łudząc się ,że wysłaliśmy 200,300 naszych CV i nikt nawet
    nie raczył nam podziękować w formie elektronicznej za nasze cv a o
    zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną to już nawet niema o czym
    mówić!!!
    LUDZIE NIE DAJCIE SIĘ NABIERAĆ z lewymi ogłoszeniami pracy!!!
    Nie nabijajcie kasy oszustom co reklamują się jako portal pracy co
    pomaga w znalezieniu pracy namawiając do zostawienia swojego cv w ich
    bazie danych i odpowiadając na puste ofertówki!!!
    Myślicie ,że firmy za darmo mają dostęp do naszych danych
    umieszczonych w portalach ?????nie bądżcie naiwni !!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Arletta Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.acn.waw.pl 21.01.10, 20:11
        Nie jestem wprawdzie zawodowo związana z wyżej wymienionym serwisem, ale jako osoba pracująca w branży rekrutacyjnej mogę krótko powiedzieć - nie masz racji. Pewnie zdarzają się ogłoszenia fikcyjne, służące gromadzeniu i odsprzedaży cennych danych osobowych w celach zupełnie innych niż rekrutacyjne, ale śmiem twierdzić, że to ułamek ofert pracy.

        Odnosząc się po kolei do Twoich "sprawdzonych" metod weryfikacji wiarygodności ogłoszeń:

        "wystarczy popatrzeć na inne regiony niż nasz i jeżeli firma XXX tam się ogłasza to jest oczywiste ,że nie szuka pracownika"

        W większości przypadków dotyczy to stanowisk handlowych. Naprawdę, jest mnóstwo firm, które mają siatkę sprzedaży w całej Polsce i nie jest niczym egzotycznym, że prowadzą rekrutacje w różnych regionach kraju. Może to być związane z rozbudową struktur sprzedaży, z powstawaniem nowych kanałów dystrybucji, ze zwiększeniem portfolio produktów, z powstawaniem nowych oddziałów, czy najzwyczajniej w świecie z rotacją pracowników, która w obszarze sprzedaży jest zwykle duża lub bardzo duża.

        Drugi sposób na odkrycie lewego ogłoszenia to powtarzające się co tydzień przez kilka tygodni to samo ogłoszenie,sparwa jest oczywista!!!

        To akurat jest celowy zabieg pracodawcy, mający sprawić, że jego ogłoszenie będzie na pierwszych stronach wyników wyszukiwania, z nową datą. Im wyżej ogłoszenie, tym więcej osób je przeczyta, tym większa będzie ilość CV. Więcej pracy dla rekrutera, ale i większe możliwości wyboru idealnego kandydata. Jest to usługa oferowana przez większość portali rekrutacyjnych, zwana fachowo odświeżeniem. Zwykle najwięcej aplikacji spływa w ciągu pierwszego dnia od umieszczenia ogłoszenia. Z każdym dniem liczba tych aplikacji spada w tempie wręcz geometrycznym (np. 1.dnia - 200 aplikacji, 4.dnia - raptem 10.). Po zabiegu odświeżenia spływ nowych aplikacji wraca do poziomu z dnia pierwszego.

        " Trzecia do często i gęsto zaczynający się tekst:"nasz klient,lider na rynku itp mam zdanie na temat firm co ukrywają się za tego typu "nazwami" że tak naprawdę nie szukają pracownika"

        W większości przypadków są to ogłoszenia publikowane przez agencje doradztwa personalnego. Nazwy klienta nie podaje się nie dlatego, że rekrutacja jest fikcją, tylko dlatego, że narzucają to z jednej strony warunki kontraktu między agencją a danym portalem rekrutacyjnym (chodzi o to, by agencje nie odsprzedawały ogłoszeń innym pracodawcom po dumpingowych cenach), z drugiej strony często jest to wymóg klienta, który na tym etapie nie chce odkrywać kart, bo (najczęstsze powody) stanowisko jest aktualnie obsadzone przez pracownika do wymiany lub firma nie chce ujawniać planów rozwojowych konkurencji.
        Oczywiście mogą się zdarzyć pseudoagencje z pseudo-ogłoszeniami, ale od czego google czy choćby to forum, by zapytać o renomę agencji? Dobra agencja, która dba o swój wizerunek wśród kandydatów i pracodawców (bo z tego żyje), nie pozwala sobie na tego typu nieuczciwe praktyki.

        Arletta
        • Gość: emilla111 Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 21:23
          Też uważam że bywają ogłoszenia fikcyjne, ale one mogą wystąpić na każdym portalu.

          Z drugiej strony po przeczytaniu postu autora naszła mnie następująca refleksja:
          skoro portal oszukuje to nie warto z niego korzystać i aplikować na podane
          maile. Jeśli tych portali jest wiele to żadnemu nie można wierzyć.

          Czyli jak znaleźć pracę? Znajomości, własna działalność gospodarcza albo bezrobocie.
          Właśnie zabrakło mi alternatywnego rozwiązania. Jeśli nie portale, znajomości,
          własna działalność to co innego zostaje?

          Mimo wszystko trzeba aplikować, ewentualnie dokładniej sprawdzać potencjalnego
          pracodawcę.
          • Gość: gościu!!!!!!!!!!!! Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 10:47
            pisząc moje refleksje na powyższy temat nie miałem na celu
            nawoływania do nie korzystania z portali pracy,ale nad głębokim
            zastanowieniem się nad gronem ogłoszeń "bez pokrycia" natomiast pani
            z HR co tak ostro ripostowała moje myśli jest żywym przykładem tego o
            czym pisałem !!!!
            Jest oczywiste ,że reprezentuje pani środowisko ,które "łowi" dla
            firm cv z rynku za duże pieniądze bo chyba nie za darmo?????
            Tylko pisząc te kilkanaście zdań miałem na celu uświadomienie,że NIE
            WARTO napychać dyski twarde takim firmą co w rzeczywistości nie mają
            zamiaru nikogo zatrudniać!!!!!!!
            A jeżeli chodzi o koszty o których tak pisał zawzięcie kolega to co
            można powiedzieć niema nic za darmo ale patrząc z punktu widzenia
            rządnych chęcią posiadania z 10 gb na swoich dyskach twardych baz
            danych jest niczym do tych kilku tysiaczków poniesionych w ramach
            wykupienia na kilka miesięcy możliwości dawania ogłoszenia na portalu
            pracy !!!!!!!!!!!!!!!!
            Każdy ma prawo do własnych osądów na ten temat i zawsze w gronie
            wypowiadających będą pracownicy działów HR albo w/w portali mając na
            celu zmylenie "tropów" .
            Powtarzam raz jeszcze dokładnie analizujmy każde ogłoszenie,każde,bo
            albo firma szuka pracownika albo CV ja swojego cv za darmo nikomu już
            nie dam !!!!!
            Pozdrawiam pracowników działów HR i naczelnych ŁOWCÓW z portali
            pracy!!!!
            • Gość: azkeel Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.01.10, 12:32
              Po pierwsze - posrednik, konsultant rekrutacji, agencja pracy i nikt
              inny nie zarabia na ilosci posiadanych CV. CV jest cos warte tylko
              wtedy kiedy ktos je kupi. Zasada dzialania wiekszosci stron tego
              typu jest taka, ze potencjalny pracodawca ma dostep do CV bez danych
              kontaktowych i kupuje tylko te ktore mu pasuja. Moze tez placic w
              ciemno za pelne CV spelniajace jego kryteria. Jezeli chodzi o
              agencje to zarabiaja one pieniadze nie na wyslaniu 20 CV do
              potencjalnego pracodawcy tylko wtedy kiedy kandydat rozpocznie
              prace. Co wiecej, agencja zwraca czesc swojego zarobku jezeli
              pracownik (zatrudniony na stale, nie tymczasowy) nie utrzyma sie na
              stanowisku przez okreslony, minimalny czas.

              Po drugie. Jezeli ja bym szukal pracy to wysylalbym moje CV wszedzie
              z nadzieja, ze zobaczy je jak najwieksza ilosc potencjalnych
              pracodawcow. To, ze w miedzyczasie trafi do 678 szuflad, 1254 szaf i
              4782 koszy na smieci zupelnie mnie nie obchodzi. Wazne, zeby bylo na
              biurku dyrektora tej jednej firmy ktora zechce mnie zatrudnic. Jaki
              jest sens CV trzymanego na wlasnym komputerze? I to chyba wlasnie
              dzieki takiemu podejsciu do tematu nigdy nie bylem bez pracy dluzej
              niz 3 tygodnie.
            • Gość: Arletta Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.acn.waw.pl 23.01.10, 19:18
              Nie mylę niczyich tropów, wyjaśniłam tylko, że niekoniecznie ogłoszenie (a) na wiele regionów, (b) powtarzające się czy (c) bez podanej nazwy pracodawcy jest fikcją. Nikt Ci nie każe wysyłac swojego CV na pierwszą lepszą ofertę pracy. Wprost przeciwnie! Zawsze warto się zastanowić, nie tylko nad tym, czy ogłoszenie jest "prawdziwe" i czy pracodawca/agencja jest wiarygodna, ale także, czy - zwyczajnie - spełnia się wymagania określone w ogłoszeniu. Wielu kandydatów myśli (albo może właśnie nie myśli, i w tym problem), że a nuż się uda. Nie umiem tego, nie umiem siamtego, o tym nie mam pojęcia - ale i tak wyślę swoje CV. A większość pracodawców na takie zgłoszenia nie odpowiada, bo nie ma na to czasu.

              Aha, i agencje nie "łowią" CV przez fikcyjne ogłoszenia (ok, znów zależy, jaka agencja. Ja mówię o dobrych). Pomijając kwestie legalności mija się z to celem - po 2-3 miesiącach te CV są już bezwartościowe. Bo osoba aplikująca na ogłoszenie szuka pracy teraz, a nie za jakiś bliżej nieokreślony czas. Większą wartość mają CV, które kandydaci sami zostawią w bazie agencji, a jeszcze większą - siatka kontaktów i rozeznanie na rynku konsultanta, często zdobywane latami.

              Arletta
        • Gość: k Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.10, 00:23
          użytkownik o nicku Arletta pisze:

          Nie jestem wprawdzie zawodowo związana z wyżej wymienionym serwisem, ale jako
          osoba pracująca w branży rekrutacyjnej mogę krótko powiedzieć - nie masz racji.
          Pewnie zdarzają się ogłoszenia fikcyjne, służące gromadzeniu i odsprzedaży
          cennych danych osobowych w celach zupełnie innych niż rekrutacyjne, ale śmiem
          twierdzić, że to ułamek ofert pracy.

          ;


          Jakby to ująć najkrócej?
          Huknąć w stół to nożyce się odezwą
          I tyle w temacie
      • Gość: max Re: nie dajcie się nabierać w butelke z ogłoszeni IP: *.mlyniec.gda.pl 23.01.10, 22:46
        wystarczy nie podawac wieku lub dokladnej daty urodzenia i numeru domu
        ewentualnie inny adress (i tak nikt nie sprawdzi) i juz takie dane sa z pkt.
        widzenia innego niz rekrutacja bezuzyteczne..... ja podaje tylko nr klatki.....
        a klatek w bloku jest kilka a pieter wiele..... niechciana korespondencja na
        pewno nie trafi.... a jak trafi to z checia sie dowiem skad i jak ;-)

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka