Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      jak reagowac na taka sytuacje?

    IP: *.chello.pl 24.01.10, 16:13
    pracuje sumiennie,nie opierdzielam sie uwazam sie naparwde za solidnego pracownika, inni mnie tez.Ale jest problem , a raczej ja mam problem, z szefem.

    robie jedno,on za 10 sekund wola mnie i kaze 2 robic,z chwile 3. potem, 4 i 5, w pewnym momencie nie wyrabiam i mowie ze wiecej sie na raz NIE DA! a on mi na to:
    -da sie,da...

    wiec ja mowie to ustalmy priorytety,co jest najwazniejsze.Slysze:
    -wszytsko jest najwazniejsze i na wczoraj.

    rece mi opadaja...
    1.)co odpowiedziec takiemu "pracodawcy"?jak sie bronic?
    2.)czy to juz mobbing?

    nie chcialbym stracic pracy, aALE JAK PRACOWAC KIEDY NIE MA W OGOLE WARUNKOW DO PRACY I CO CHWILE JEST SIE OD NIEJ ODRYWANYM NA RZECZ KOLEJNEGO PRIORYTETU!?
      • mxxd Re: jak reagowac na taka sytuacje? 24.01.10, 16:29
        Charakteru człowieka (pracodawcy) nie zmienisz. Tak samo do Twoich obowiązków
        nie należy edukacja szefa. Jego firma i jego straty. Szukaj nowej pracy, lepiej
        Ci to wyjdzie. Plus pamiętaj żeby nie palić mostów za sobą.
      • Gość: playazzz Re: jak reagowac na taka sytuacje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:19
        A co ty jesteś jego niewolnikiem CZY KURWA CO
      • Gość: aa Re: jak reagowac na taka sytuacje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:57
        zacznij sie opierdzielac w koncu bo zwariujesz
      • Gość: armagadon Re: jak reagowac na taka sytuacje? IP: *.chello.pl 24.01.10, 23:10
        jasne,
        moim zadaniem nie jest edukacja pracodawcy, a wykonywanie SWOICH OBOWIAZKOW,tylko co gdy szef mi wrecz przeszkadza w ich wykonywaniu,tak ze nie moge zadnej rzeczy skonczyc spokojnie!
        • Gość: marta_pr Re: jak reagowac na taka sytuacje? IP: *.chello.pl 25.01.10, 06:49
          znam to! u mnie w pracy jest to samo - niestety szefa nie zmienisz!

          podam przykłady ode mnie z pracy:

          siedzę nad projektem a (który jest do zrobienia na jutro) - wiem że się wyrobię
          jeżeli nie zajmę się niczym innym. W pewnym momencie dzwoni szef i mówi że
          trzeba się zająć projektem b - uświadamiam go że jeżeli zajmę się tematem b to
          temat a nie zostanie zrobiony na jutro - na to on " no ale przecież możesz się
          tym zająć po godzinach !" - załamka

          przykład drugi:

          dostaję od szefa zadanie zajęca się dziedziną z którą nigdy nie miałam
          styczności - mówię, zaraz zaraz ale ja się na tym nie znam i nigdy tego nie
          robiłam! - na co słyszę: wejdź na fora i zobacz jak to się robi, ma być na jutro
          - odpowiadasz za to głową

          pozdrawiam wszystkich:)
      • Gość: armagedon Re: jak reagowac na taka sytuacje? IP: *.chello.pl 26.01.10, 17:46
        nikt nie ma podobnych dylematow, doswiadczen?
        ratunku ! jestem na skaraju zalamania, naparwde...
      • Gość: old school ciesz sie ze nie zabiera ci ludzi IP: *.chello.pl 26.01.10, 17:52
        a co bys powiedzial, jak masz przesrany powiedzmy projekt do realizacji i szef ci zabiera ludzi i kaze im jakies totalne pierdoly robic ?

        pie...to niech j*bnie
        i tak sukces pojdzie na jego konto, porazka na twoje chocbys nie wiem jak sie staral

        rada starszego
        szkoda zdrowia
        ch*j z tego i tak, dopoki nie bedziesz na swoim nie ma sie co starac
        • Gość: armagedon Re: ciesz sie ze nie zabiera ci ludzi IP: *.chello.pl 26.01.10, 18:02
          mi nie tylko zabiera ludzi ale rowniez mnie angazuje do pomocy INNYM,zabierjac mnie samego-sobie-do swojej roboty!

          tylko co robic....


          ch*j z tego i tak, dopoki nie bedziesz na swoim nie ma sie co starac- TAK,ALE JAK NIE BEDZIE WYNIKOW,WYRZUCI.....:(
          • alanis11 Re: ciesz sie ze nie zabiera ci ludzi 26.01.10, 22:21
            Mam to samo. Muszę wciąż wykonywać wiele zadan naraz.Wszystko szybko wszystko na
            już ,ciągle coś nowego.Zeby to jakos z trudem ogarnąc wszystko robie byle jak w
            pospiechu niedbale bo dla niej liczy sie czas ilosc.Mam tego dosc.Szefowa wciąz
            stroi fochy wciąż sugeruje że pracuje za wolno że sie nie wyrabiam a ja nawet do
            toalety nie wychodzę bo nie mam kiedy , paranoja. tempo mnie dobija , nie jestem
            ze swojej pracy zadowolona mam ciągłe poczucie że pewnie coś przeoczyłam w tym
            kołowrotku , mając nature perfekcjonistki cierpię jak cholera bo wiem że aby
            wykonać zadanie starannie dokładnie potrzeba jest czasu i skupienia na tej
            czynności.
            • Gość: emilla111 Re: ciesz sie ze nie zabiera ci ludzi IP: *.111.238.66.static.crowley.pl 27.01.10, 09:08
              Armageddonie, jak cie szef wyrzuci to bedziesz miał wreszcie święty spokój,
              odetchniesz trochę i na pewno znajdziesz inną firmę, w której zostaniesz doceniony.

              Najważniejsze jest dobre samopoczucie i zdrowie psychiczne.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja