Gość: el3 Zawodówka to jest to? IP: *.zask.pl 05.02.10, 18:35 deprecjacja, pismak robi z ludzi debili, poslugujac sie badaniami firmy S&S? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smisny Zawodówka to jest to? IP: *.retsat1.com.pl 05.02.10, 23:16 max super hiper mega. supcio. w 2007 skończyłem technikum telekomunikacji, gdzie jest praca dla ludzi w tym zawodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atron Zawodówka to jest to? IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.10, 00:20 Do jakiegoś czasu studia odczytywałem jak inni Polacy. Masz dyplom = masz wiedzę. Masz dyplom = jesteś światłem wiedzy. Masz dyplom = przez pięć lat szlifowałeś SIEBIE pod okiem MISTRZA, aby stać się kompasem dla „nie-studyjnych” dziewek. Po czasie okazało się, że bzdurą jest rozważanie takich zależności. Nie w dyplomie, ale w PASJI siła. Jeżeli miałbym przyjąć kogokolwiek do pracy nie pytałbym o dyplom (i nie pytam). Jeżeli ktokolwiek poważnie traktuje swoją misję HR będzie szukał pracownika nie po kluczu studiów, a po profesjonalnym teście kompetencji. Choć z drugiej strony aż rozpiera mnie pragnienie aby świat nadal korzystał z źródełek zasilanych studentami. Korzystajcie i dawajcie prace absolwentom, a tych „bez” odrzucajcie. Gnębcie i pohukujcie na nich. Odrzucajcie prawdziwych pasjonatów, aby mogli zakładać własne firmy i realizować siebie u SIEBIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diana Zawodówka to jest to? IP: *.dsl.club-internet.fr 06.02.10, 01:51 to system edukacyjny jest zly, nalezy wprowadzic system praktyk na uczelniach, obowiazkowe praktyki przez cala dlugosc studiow, np pol roku studiow i pol roku praktyk, albo praktyki po szkole i wtedy dyplomowany absolwent bedzie zawodowcem, nie potrzebne beda zawodowki. nie mlozna tez porownywac zawodow po zawodowce z zawodami po wyzszych uczelniach bo jak zostalo powiedziane w artykule po zawodowce mozna byc jedynie kucharzem albo spawaczem, ja jestem obecniena sgh na 5 roku i tez nie mam pracy, chociaz chodze na rozmowy ale nic z tego niestety nie wynika, nie mam w ogole doswiadczenia zawodowego i wcaiz czekam na szanse uzyskania doswiadczenia w zawodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vicky Re: Zawodówka to jest to? IP: *.chello.pl 06.02.10, 22:42 Owszem wiele zawodów jakie zdobywa się na studiach nie można porównać z zawodami po wyższych uczelniach ale te zawody zdobywane po wyższych uczelniach mogą w większości poza zawodem lekarza, prawnika, księdza wykonywać osoby mające ukończone technika, licea zawodowe i ogólnokształcące, szkoły policealne czy pomaturalne. Osobiście uważam, że wiele szkół szczebla średniego, policealnego czy pomaturalnego przez lata wykształciło wielu doskonałych specjalistów w różnych dziedzinach np. pielęgniarki, położne, nauczycieli przedszkoli i szkół podstawowych, techników ekonomistów, pracowników socjalnych, bibliotekarzy, techników mechaników, techników farmacji, techników elektroradiologii a także w wielu innych zawodach. Np. żeby być informatykiem, księgową, kadrową, referentem w urzędzie czy też bankowcem nie trzeba kończyć studiów. Do tych zawodów może świetnie przygotować np. technikum, liceum zawodowe albo szkoła policealna szczególnie jeżeli są to szkoły państwowe kształcące w trybie dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Zawodówka to jest to? IP: 79.139.12.* 07.02.10, 09:36 Cały ten rynek pracy to jedno wielkie szambo!!Sami nie wiedza kogo szukają!!Najlepiej,żeby pracownik zapłacił za swoja 14-godzinną pracę u jakiegoś "biznesmenka".Sprzątaczka powinna mieć tytuł profesora a teraz dyrektor zawodówkę.Co za paranoja!!Tylko w tym chorym kraju gdzie na prowincji jedyna praca (poza urzędem)to sprzedaż po domach jakiegoś badziewia!! Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Płatne studia.. 07.02.10, 19:31 Juz dawno sa w duzej mierze platne. 2/3 studentow to zaoczni i prywatni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydgoszczanka Zawodówka to jest to? IP: *.chello.pl 08.02.10, 11:14 Trochę, a nawet bardzo to wszystko skomplikowane:nie rozumiem, czy chodzi o to,żeby pracodawca nie ponosił zbyt dużych kosztów wykształconego pracownika? W obecnych czasach ten fachowiec oczywiście winien przede wszystkim dysponować wiedzą fachową, ale zbyt lekkomyślne stwierdzenie, ze znajomość języka lub jak kto woli kilku języków obcych, szkodzi to już przesada.Poza tym zaczynam się już gubić w tym, co dla tej naszej Polski jest dobre.Proponuję:co 5- 10 lat kształcić fachowców po zawodówkach, potem po studiach.Będzie równowaga. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Zawodówka to jest to? 08.02.10, 17:17 Rownowaga bedzie wtedy, gdy elita pojdzie na studia, a motloch do zawodowek. A teraz wszyscy pchaja sie na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alice178 Zawodówka to jest to? IP: *.net.autocom.pl 09.02.10, 09:36 Osobiście nie mam nic przeciwko szkołom zawodowych. Dobrzy specjaliści potrzebni są wszędzie.Uważam,że to jednak daleko idący błąd w myśleniu, krzywdzące opinie o ludziach, którzy jak to ujęła Pani Dyrektor "posiadają dyplomy marnych uczelni prywatnych". Otóż dla wiadomości osób wygłaszających te opinie: Pracy nie mogą znaleźć również absolwenci renomowanych polskich uczelni,którzy na swym koncie mają ukończone dwa fakultety i znają trzy języki. Wydaje mi się,iż nasz kraj pełen jest absurdów w tej dziedzinie. Najwyraźniej zmierzamy w stronę społeczeństw wysoko rozwiniętych, gdzie zdarza się,że przeciętny zjadacz chleba ma poważne problemy z czytaniem, pisaniem i prostym rachunkiem matematycznym.Podobne wypowiedzi tylko utwierdzają mnie w takim przekonaniu.Swoją drogą bardzo ciekawa jestem jakie wykształcenie posiada owa Pani Dyrektor. Śmiem twierdzić,że wykształcenie zawodowe raczej nie uprawnia do zajmowania tak wysokich stanowisk w poważnych firmach. Polscy specjaliści szanowani są na całym świecie, nie ważne czy ukończyli szkołę zawodową, czy uniwersytet. Tylko zastanawia mnie,dlaczego wciąż nie są szanowani we własnym kraju? Państwa zachodnie proponują wysokie zarobki i z otwartymi ramionami przyjmują Polaków, bo nie ma się co oszukiwać poziom wykonywanej pracy, wiedzy ich własnego pracownika jest zatrważająco niski.To chyba o czymś świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Zawodówka to jest to? 09.02.10, 16:22 Czy zawsze magister mial problemy ze znalezieniem pracy? Czy dopiero od czasu, gdy namnozylo sie tych smiesznych niby uczelni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: Zawodówka to jest to? IP: *.chello.pl 12.02.10, 21:20 Czy zawsze magister mial problemy ze znalezieniem pracy? takiej patowej sytuacji jak dzisiaj jeszcze nie było to wina nadprodukcji absolwentów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Zawodówka to jest to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 21:43 Jestem elektrykiem po ZSZ z uprawnieniami bez ograniczeń i licznymi szkoleniami - i co z tego pracy nie ma dla mnie .... chcą tylko inżynierów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Zawodówka to jest to? IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 19:44 kilka kilkanaście lat temu ze wszystkich trybun, roazgłosni i tv "Zawodówki kształca bezrobotnych" w gazetach tez tak pisali. Komu sie odmienio i dlaczego? a moze zabiorą głoś Ci którzy tak twierdzili. A moze poglady zleża od.. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalan0 Zawodówka to jest to? 15.02.10, 10:06 Jestem tzw. humanistką, z matematyką sobie spokojnie radzę z chemią też. Jednak to fakt, że często żałuję wyboru którego dokonałam. Studia wyższe przyspożyły mi więcej kłopotów niż pożytku. Praca do której bym się nadawała pod względem predyspozycji zajęta jest przez kretynów, którzy mają dyplom z przedmiotów ścisłych. Jak większość humanistów jestem handlowcem. Kiedyś byłam kierownikiem 30 osobowej grupy sprzedażowej i osiągaliśmy imponujące wyniki. Zostałam zwolniona bo tak... do dziś nie wiem dlaczego. Moja grupa się rozpadła i dział został zlikwidowany. Teraz pracuję jako sekretarka. Po co tyle lat płaciłam za studia, skoro dziś moje zarobki to 1400 zł netto? Trzeba było zrobić zawodówkę samochodową i być kierowca tira!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kowalan0 Zawodówka to jest to? 15.02.10, 10:36 Rynek pracy potrzebuje fachowców. Nie ma znaczenia jakie wykształcenie ma dana osoba. To wszyscy wiemy. Jest tylko mały problem... Pracodawcy chcą mieć u siebie zatrudnionych: reprezentacyjnych magistrów do 25 lat z doświadczeniem minimum 5 lat na stanowisku... Proponuje prace w młodym, dynamicznym zespole ( cokolwiek to znaczy) za atrakcyjne wynagrodzenie (dla szefa). Na tym rynku pracownik jest towarem, który musi się sprzedać. Nie ważne czy to hydraulik, antropolog, informatyk czy inna profesja i to trzeba zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek wyczerpaly sie stolki w biurze IP: *.olsztyn.mm.pl 01.04.10, 21:35 To szuka sie jeleni do lopaty i wmawia sie im ze tego wlasnie potrzebuja. czyli narobic sie za 1500zl netto. Moze jeszcze niech ktos oglosi ze w Polsce jest juz klasa srednia. Odpowiedz Link Zgłoś