Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Mobbing - udowodnij i wygraj

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 16:52
    Rozbawiła mnie wypowiedź Pani reprezentującej stowarzyszenie antymobbingowe
    dotycząca sytuacji panującej we Francji, Belgii i krajach skandynawskich.
    Jakiekolwiek by nie istniały różnice między prawem polskim a prawem tychże
    państw kompletną bzdurą zdaje się być wypowiedź, że z racji tego, że mobbing
    jest traktowany jako przestępstwo to pracodawca musi udowodnić swoją
    niewinność. W każdym cywilizowanym kraju postępowanie karne opiera się na
    zasadzie domniemania niewinności a oskażony lub podejrzany nie musi w ogóle
    przytaczać dowodów na swoją obronę; to na organach ścigania spoczywa obowiązek
    dostarczenia dowodów o winie określonej osoby. I nie wierzę, że od tej
    fundamentalnej zasady odstąpiono by także w tych państwach.
      • olias Mobbing - udowodnij i wygraj 29.01.10, 09:51
        rozumiem. wystarczy mieć dowody że przez pół roku i raz w tygodniu było się
        jeb...ym. kolejne prawo które powstało w schemacie polskim ("i czasopism oraz
        inne rośliny")
        • Gość: xyz Mój znajomy uważa się za ofiarę mobbingu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 11:09
          Dyrektor zwrócił mu uwagę, że poprzedniego dnia zerwał się 20 min.
          Nawet go nie zyebał jak psa, tylko zwrócił mu uwagę. Teraz kolega
          uważa się za ofiarę mobbingu.
      • shellerka Re: Mobbing - udowodnij i wygraj 29.01.10, 10:59
        mobber dzieli załogę na: ofiarę - z reguły jedną, świtę - czyli wiernych, ale
        miernych, bojących się stracić pracę, i grupę neutralną, największą, która po
        prostu nie chce się wtrącać.

        ten fragmencik mi się spodobał:) no wypisz wymaluj moj znajomy dyrektor handlowy :P

        z moich obserwacji mobbingują głównie osoby niedowartościowane, mało atrakcyjne,
        słabo wykształcone, albo z ułomnościami w innych dziedzinach życia.
        znajdują sobie właśnie koniecznie głupszych od siebie i takich taktują o.k.
        mianując ich czy to kierownikami, czy nawet dyrektorami.
        nie daj boże, jak ktoś w ich otoczeniu okaże się przerastać takiego inteligencją
        - od razu wyczuwają i gnębią i dosrywają i czepiają się i robią wszystko żeby
        udupić. Ach... jak szczęsliwa jestem, że juz nie muszę tykać tego shitu na co dzień.

        • Gość: gosc Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 12:23
          Mobbingowi najczęściej poddawane są osoby wyróżniające się z szarej reszty,
          zaangażowane w to co robią, które bagatelizują zakładową "politykę". Sprawcami
          najczęściej są zasiedzone na swych stołkach miernoty, o przeciętnych
          możliwościach intelektualnych, jednak z dość wysoko rozwiniętymi umiejętnościami
          manipulacji i obdarzeni pewną charyzmą. Mobbują, bo czują się zagrożeni, czy to
          realną perspektywą utraty pracy i dochodów czy tylko mniej wymierną utratą
          "prestiżu", ich świta zorganizowana jest zazwyczaj w ten sposób, że są jej
          słoneczkiem, krynicą wiedzy i zajebistości wszelakiej. Życie "o.k." z taką osobą
          równa się całkowitym, feudalnym poddaństwem.

          Czy zwrócił ktoś uwagę, że takie zachowania doskonale wpisują się w ciasną,
          zakompleksioną mentalność dużej części Polaków? Jeśli w krajach zachodnich
          mobbing jest zjawiskiem powszechnym to co u nas, gdzie niszczenie wszelkiej
          indywidualności i wystawania ponad przeciętność jest traktowane jako wręcz
          cnota? Ile pomysłów i ponadprzeciętnych osób w tym kraju zostało spuszczonych w
          sedesie bo podpadli lokalnej "grupie trzymającej władze"? Sama doświadczyłam
          czegoś takiego, często byłam również świadkiem, to jest chyba nasz sport
          narodowy. Żeby osiągnąć cokolwiek trzeba na prawo i lewo dawać sygnały o swojej
          miernocie i tym, że dla nikogo nie jesteś zagrożeniem. Skutki wychodzą przy
          jakiejkolwiek konfrontacji i rywalizacji na arenie międzynarodowej, w sporcie,
          kulturze, biznesie. Mamy porażki bez walki, wtórność, jałowość. Dominująca
          mentalność premiująca zginanie karku i pasywność nie wyprodukuje zwycięzców.

          Jestem świeżo po epizodzie, w którym doświadczyłam takich klimatów. Zniechęcanie
          i zdegustowanie sprawiają, że na serio myślę o przeproszeniu się z Londynem, w
          którym byłam przez parę lat i całkiem dobrze sobie radziłam.
          • blue-astra Re: Mobbing - udowodnij i wygraj 23.02.10, 18:56
            Przeraziła mnie Twoja wypowiedź. Czytam jakbym czytał o swoim miejscu
            pracy (SM...)
        • Gość: Jurek Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.chello.pl 29.01.10, 12:27
          Masz racje w swoich obserwacjach. Osoby niedowartościowane, z przerostem ambicji
          i swojej "wyższości" nad innymi, nawet nieźle wykształcone, mające problemy ze
          swoją osobowością.
          Czysty przykład: mój były kolega z byłej pracy. Dopóki nie został kierownikiem
          to był całkiem fajny człowiekiem. Jak wskoczył na stanowisko, które go
          przerastało to swoją niemoc przelewał na podwładnych, ściśle wybranych.
          Praktycznie jego działania były identyczne z opisem działań ludzi z odchyleniami
          psychicznymi.
          Mobbing w całej krasie, wrzaski, "jebanie" za byle co, zmuszanie do zostawania
          po godzinach których następnie nie rozliczał. Znane było jego twierdzenie, że
          "dział to ja". W ogóle nie przestrzegał kodeksu pracy w normach pracy fizycznej,
          kierował się tylko swoim punktem widzenia. Pozostali to byli "leserzy" (akurat
          tylko to wyrażenie z jego słownictwa nadaje się do druku), okłamywał i załogę i
          dyrekcję.
          Potrafił w ciągu minuty zmienić swoją wypowiedź- negował to co przed chwilą
          mówił przy innej osobie. Kłamca, oszust, dotknięty również manią prześladowczą.
          Zniszczył dobrą atmosferę w firmie, doprowadził pośrednio do wypadku,
          kilka osób przez niego odeszło, jedna leczy się psychicznie.
          A polskie prawo tak jest skonstruowane, że lepiej nie ruszać tego gówna.
        • Gość: ewa Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.tktelekom.pl 05.02.10, 22:12
          Że zacytuję:"wypisz, wymaluj" u mnie to samo bylo zwolniłam się.
          Jestem bezrobotna, bo nie zaakceptowałam tej sytuacji.
          • Gość: daruś Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 18:50
            QBemoQs QmotorsQ,s,s,s,s,s,s,s,s,s,s,s,s w szczecinie tam króluje mobing.
            Generalnie oddział dla obłąkanych. Prezes uwielbia zastraszać wszystkich
            dookoła. kto pamieta filmik fuszera in bemo motors ?
        • blue-astra Re: Mobbing - udowodnij i wygraj 23.02.10, 18:52
          A mnie poniższy fragmencik się kojarzy z pewnym kacykiem z Solidarności
          w naszym zakładzie pracy.....

          "mobber dzieli załogę na: ofiarę - z reguły jedną, świtę - czyli
          wiernych, ale
          miernych, bojących się stracić pracę, i grupę neutralną, największą,
          która po
          prostu nie chce się wtrącać"
      • Gość: miźja Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.10, 13:32
        O tak,właśnie mamy na kierowniczych stanowiskach wszelkich przydupasów i
        tzw.świtę,która po różnego rodzaju znajomościach dostaje się ciut wyżej,a
        swoich byłych kolegów i koleżanki traktuje jak śmieci,potrafi przy obcych
        ludziach wyrażać się niewłaściwie do pracowników,pokazując w ten sposób swą
        "wyższość".Kiedy wreszcie zgnije ta komuna,układy i różnego rodzaju układziki
        a zaczną doceniać pracowników oddanych firmie? To jest zresztą temat
        rzeka,kiedyś też tak było,tyle że na ten temat tak głośno się nie mówiło,a
        teraz się mówi i pisze a problem pozostał taki sam.
      • Gość: Lukas inny punkt widzenia IP: *.gdynia.mm.pl 29.01.10, 13:51
        Niektórzy pracownicy za mobbing uważają egzekwowanie przez szefów
        obowiązków, jakie do tychże pracowników należą. Albo naganę za to,
        że się tych obowiązków nie wykonało/wykonało źle.
        W firmie, gdzie pracowałem pewna osoba miała pretensje, że szef
        uprawia mobbing, ponieważ kazał tej osobie przygotowywać raporty
        miesięczne ze sprzedaży. Dlaczego mobbing? Ano dlatego (zdaniem tej
        osoby oczywiście), że nikt inny poza nią tego w firmie nie robił.
        Niby racja, ale człowiek ów nie raczył wziąć pod uwagę, że również
        nikt poza nim nie zajmował się w firmie sprzedażą, więc trudno, by
        inni takie raporty przygotowywali :>
        Ot inny punktu widzenia na sprawę mobbingu.
        • shellerka Re: inny punkt widzenia 29.01.10, 20:30
          jeszcze nie zapomnij - dużo zależy od sposobu wydawania poleceń służbowych. nie
          zapomnę jak kiedyś na początku mojej pracy w pewnej firmie szef zadzwonił do
          mnie w sobotę przed 10 rano i wrzeszcząc "wydał mi polecenie" cytuję: "a teraz
          bierz dupę i zapie...j do księgowej z dokumentami"
        • Gość: ewa Re: inny punkt widzenia IP: *.tktelekom.pl 05.02.10, 23:13
          Przygotowanie zestawień jest zajęciem czasochłonnym. W tym samym czasie pozostali budują sobie obrót od którego jest naliczana premia. I tak co miesiąc. To jest mobbing.
        • Gość: gość Re: inny punkt widzenia IP: *.pia.abpl.pl 08.02.10, 12:46
          I mamy punkt widzenia świty :) Pozdrawiam :) I życzę sukcesów i awansów
      • Gość: Gość Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.chello.pl 29.01.10, 20:15
        Kiedyś, to się nazywało OPR dla lesera, bo nie można go zwolnić,a teraz jest
        to mobbing?
        • Gość: B-mol Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 17:18
          Gościu.
          Jeżeli pracujesz w firmie 7 lat i dotąd byłeś DOBRYM zdyscyplinowanym
          pracownikiem , aż tu nagle SZEF potrzebuje twojego stanowiska pracy
          dla syna lub córki swojego znajomego i stosuje w stosunku do CIEBIE
          "Mobbing" to TY to nazywasz "Oper dla nierobów"?????
          To chyba TY jesteś jednym z tych szefów.
        • grazynasg2009 Re: Mobbing - udowodnij i wygraj 13.07.13, 07:42
          Jesteś naprawdę totalnym śmierdzielem jak myslisz, że każdy mobbingowany to leser.
          Nic nie wiesz na ten temat, więc jak się będziesz na przyszłość wypowiadał to troszkę zasięgnij wiedzy.
      • Gość: anonimowa Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.aster.pl 01.02.10, 12:27
        Mój pracodawca zdecydował się na ugodę ze mną. Wyższą, nawet znacznie, niż 3
        wynagrodzenia. Ale była duża utrata zdrowia. Przez ponad 2 lata nie byłam w
        stanie w ogóle myśleć o innej pracy. Teraz otworzyłam własną małą działalność.
      • 1kaszysz Mobbing - udowodnij i wygraj 02.02.10, 22:06
        Od 2 lat doświadczam mobbingu w instytucji,gdzie szefową została siostra
        starosty, więc ma za sobą wszystkich panów w czarnych garniturach i udaje
        specjalistkę od wszystkiego.Jak małpka uczy się od pracowników
        specjalistycznych określeń, które potem dumnie stosuje z miną znawcy.Były
        upomnienia, notatki służbowe, kontrole wszystkiego. W Polsce powiatowej trudno
        znaleźć pomoc w takich sytuacjach. Z takimi się nie wygrywa. Zostali
        namaszczeni przez rządzących i stąd ich pewność siebie.
        • Gość: B-mol Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 17:07

          Najprawdopodobniej nie znasz definicji "Mobbingu" Stosowanie w/w
          ma na celu wyeleminowanie takiej osoby z grona pracowników poprzez
          stosowanie wobec niej "terroru" psychicznego." Albo zwolnisz się
          SAM albo będziesz popełniał błędy lub się zbuntujesz i wtedy MY
          cię zwolnimy - i odwołuj się potem do sądu pracy i tak przegrasz".
        • Gość: czarna Re: Mobbing - udowodnij i wygraj hehe dobre IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.10, 14:23
          1.5roku szykanowano mnie w pracy co potem klienci w taki sam sposob sie
          zachowywali bo jesli szefostwo sie tak odnosi no to oni też mogą to bylo pieklo
          obbilo sie to na moim zyciu wypadek itd i nic niemoglam zrobic bo szefowa miala
          szerokie plecy w sadzie itd ale wypadki chodza po ludziach nie wten to winny
          sposob sie to na niej zemscilo .
      • uk99 Mobbing - udowodnij i wygraj 05.02.10, 14:16
        Tak - istotnie to PARANOJA ,żeby mobbowany pracownik musiał dowodzić
        przed sądem że był mobbowany. Ale niestety na razie takie mamy prawo. Jeśli
        chodzi o dowody to osobie mobbowanej jak na razie pozostają tylko dowody z
        korespondencji między nim a mobberem oraz
        zaświadczenia o leczeniu przeciw depresyjnym wystawiane przez lekarzy
        psychiatrów .
        • agulha Re: Mobbing - udowodnij i wygraj 05.02.10, 17:08
          A jak Ty sobie to inaczej wyobrażasz? Nie jestem szefem i nigdy nie byłam, ale
          nieraz obserwowałam ich bezradność wobec co poniektórych bezczelnych i leniwych
          pracowników. "Nie zrobię i już". "Nie wezmę dyżuru, bo mam komunię siostrzeńca
          szwagierki babci kuzynki". I różne inne. I co, gdyby taki doprowadzony do
          ostateczności szef zastosował wreszcie jakieś różnicowanie między normalnymi
          pracującymi a leserami, nie dając tym ostatnim jakiejś marchewki albo udzielając
          im np. upomnienia, to on musiałby jeszcze udowadniać, że nie stosował mobbingu?
          • Gość: B-mol Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 17:37
            Prawo Pracy przewiduje kary dla pracowników do zwolnienia włącznie
            trzeba jednak znać "Kodeks Pracy" i wykorzystywać przepisy chroniące
            PRACODAWCĘ . Mobbing jest "rażącym naruszeniem praw pracowników.
          • Gość: aaaa Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.tktelekom.pl 05.02.10, 23:45
            Kobieto, przeczytaj wszystkie posty, a sporo o mobingu się dowiesz. Jak widzę nigdy się z nim nie spotkałaś.A oto jeden z postów fragment:"Mobbingowi najczęściej poddawane są osoby wyróżniające się z szarej reszty,
            zaangażowane w to co robią, które bagatelizują zakładową "politykę". Sprawcami
            najczęściej są zasiedzone na swych stołkach miernoty, o przeciętnych
            możliwościach intelektualnych, jednak z dość wysoko rozwiniętymi umiejętnościami
            manipulacji i obdarzeni pewną charyzmą. Mobbują, bo czują się zagrożeni, czy to
            realną perspektywą utraty pracy i dochodów czy tylko mniej wymierną utratą
            "prestiżu", ich świta zorganizowana jest zazwyczaj w ten sposób, że są jej
            słoneczkiem, krynicą wiedzy i zajebistości wszelakiej. Życie "o.k." z taką osobą
            równa się całkowitym, feudalnym poddaństwem."
            Jak umiesz kitować i wazelina nie jest Ci obca to dasz sobie radę.
            Szlachetne cechy w Polakach(w ilu to procentach zadeklarowanych katolikach?) umarły. Z wierzchu pozłotka a w środku zgnilizna.



          • Gość: gość Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.pia.abpl.pl 08.02.10, 12:52
            Niech sam złazi ze stołka i bierze dyżur i tyle. Ja mam na roku biedulkę, która
            poszła do "pracy dla studenta" i teraz pisze na okrągło poprawki, bo jej szefowa
            dzwoni w piątek wieczorem przed egzaminem i każe iść do pracy w sobotę. A ona
            idzie, bo myśli, że tak trzeba. Żal...
      • Gość: Krzysztof Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 16:54

        Jeśli chodzi o dowody mobbingu - opisywanie zdarzeń jest tylko
        szczegółowym przedstawieniem zdarzeń przez pokrzywdzonego ale nie
        stanowi dowodu w sprawie. Nagrywanie sytuacji w których występują
        zjawiska mobbingu - myślę że to raczej jest nie realne.Co więcej-
        może zostać wykorzystane jako dowód że pracownik nie wykorzystywał efektywnie
        czasu pracy narażając tym samym pracodawcę
        na dodatkowe koszty, a więc użyte przeciwko mobbowanemu.
      • Gość: Hej Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.kompus.3s.pl 05.02.10, 17:09
        hej gazeta praca! czy Wy jestescie pewni co do prawidłowości emaila
        jaki podajecie pod artykułem. Wysłałem do Was email i wrócił z
        nastepujacym kominikatem:

        Delivery to the following recipient failed permanently:

        gazeta.praca@gazeta.pl

        Technical details of permanent failure:
        Google tried to deliver your message, but it was rejected by the
        recipient domain. We recommend contacting the other email provider
        for further information about the cause of this error. The error
        that the other server returned was: 550 550-5.1.1 The email account
        that you tried to reach does not exist. Please try
        550-5.1.1 double-checking the recipient's email address for typos or
        550-5.1.1 unnecessary spaces. Learn more
        at
        550 5.1.1 mail.google.com/support/bin/answer.py?answer=6596
        2si8502016yxe.76 (state 14).

        Będzie ktoś łaskaw wyjasnić?
      • Gość: X Mylisz osobę prywatną z firmą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 18:07
        Inaczej osobę prywatną się traktuje w procesie, a inaczej firmę.
      • Gość: Gaya85 Mobbing - udowodnij i wygraj IP: 85.222.87.* 06.02.10, 16:48
        Rozpoczęłam ostatnio nową pracę. Dzielę pokój z pewną panią 50+. Od
        pierwszego dnia nie umiem się z nią dogadać. Na prośbę by pokazała
        mi, co i jak robi oraz generalnie wdrożyła w obowiązki burknęła
        tylko, że nie ma na to czasu. Na każde pytanie odpowiada półsłówkami
        i wciąż daje mi znać, jak bardzo przeszkadza jej moja obecność. Nie
        wspomnę już o tym, że gdy odwiedza ją koleżanka z pokoju obok to
        szepczą na ucho w mojej obecności. Szef chyba myśli, że wszystko ok
        a ja muszę sama się domyślać, co jak zrobić i dlaczego. Nie będzie
        różowo.
        • grazynasg2009 Re: Mobbing - udowodnij i wygraj 13.07.13, 07:56
          No widzisz jak to jest. Ja też mam 50+ i młodego wprowadziłam tak jak starszy powinien. Wszystkiego nauczyłam od A do Z. Jak poczuł się silniejszy i jest moim szefem zaczął stosować mobbing wobec mnie, żeby mnie wywalić i zrobić miejsce dla swojej żoneczki.
          Teraz już jestem na zwolnieniu lekarskim bo tego oszusta i kłamcy już znieść nie mogłam. A był taki miły...
          Są pewnie jakieś przyczyny skoro ta osoba nie chce Ci pomóc.
      • Gość: rob Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.chello.pl 06.02.10, 19:06
        czy uwazacie ,ze mobbingiem moze byc sytuacja kiedy jest sie zatrudnionym na
        okres 3 miesiecy,pozniej umowa zmienia sie na stala i nagle przy wyraznym ,ale
        nie gigantycznym wzroscie wynikow pojawiaja sie na internecie ogloszenia na to
        stanowisko,tlumaczenie tego bylo takie ,ze "nikt nie chche mnie zwolnic i
        nawet o tym nie mysleli,ale kiedys po pojawiniu sie ogloszenia na kogos
        miejsce wzrosly wyniki ,wiec teraz weszlo to w zycie" i mam sie nie przejmowac
        tylko dzialac dalej,jak to rozumiecie,zaznaczam ,ze pracuje dalej,ale kiedy
        zobaczylem to ogloszenie nie wiedzialem co robic ,czy to tlumaczenie jest
        prawdziwe czy tylko podpuszczaja,prosze o opinie
        • Gość: gość Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.pia.abpl.pl 08.02.10, 12:55
          Powiem szczerze, ja nie wiem co "oni" sobie myślą, ale moja opinia: uciekaj jak
          najszybciej!
      • Gość: gosc Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.pia.abpl.pl 08.02.10, 12:40
        Wypowiadasz się bardzo autorytatywnie, ale niestety twoja wiedza jest niepełna i
        bardzo powierzchowna. Polecam zamiast robić z siebie dyletanta na forum pogłębić
        wiedzę. Kodeks postępowania karnego jest trudny, ale wyszło sporo podręczników
        typu "Elementy Prawa"
      • Gość: bez kitu przez pół roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 19:21
        po co tyle wytrzymywac? jak pracodawca na to pozwala - to niech sam
        pracuje. roboty jest od groma
      • Gość: Ania Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.acn.waw.pl 12.02.10, 01:28
        Mobber ma ciche przyzwolenie na tyranizowanie osoby,która mobberowi czy komuś tam z jakiegoś powodu nie przypadła do gustu,zwolnić jej z pracy bez powodu nie można bo na ogół jest dobrym pracownikiem, więc jak najszybciej się jej można pozbyć,za pomocą mobbingu,a mobber doskonale się do tego nadaje.
        Pracownicy doskonale o tym wiedzą i dlatego nie reagują, bowiem prawdą jest że nikt nie chce stracić pracy , ani narazić się szefowi.
        Dlatego ofiarze tak trudno się obronić.

      • Gość: ja Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.vet.uu.nl 12.02.10, 10:37
        Zaczelam doktorat na jendej z uczelni holenderskich. Jestem
        zatrudniona na uczelni. POrownujac do polskich realii - super praca
        pieniadze i robisz badania...troche odbieglam od glw tematu.
        Zaczelam wiec pracowac i prosze, juz od pierwszych dni doswiadczylam
        i doswiadczam (nie tylko ja) mobbingu. Wedlug moich pracodawcow i
        osoby ktora uwaza sie za mojego szefa a niejest nim powinnam sie
        cieszyc ze takie panstwo jak holandia dalo mi prace ze moge teraz
        charowac dla nich a ze pochodze z kraju o nazwie Polska to trzeba mi
        pokazac ze wszystko co robie i jak robie badania to nie tak. 100%
        racji odnosnie inteligencji mobbingowanej Cie osoby, liczy sie tylko
        jej punkt widzenia a jak chcesz logicznie cos udowodnic - krzyk i
        ponizenie - szefostwo glw ma tez swoje na sumieniu, poza tym dobrze
        taka trzymac osobe co wsszystkich postawi do muru a i oszczedna jest
        (najlepeij na mnie albo innych obcokrajowcach)...Stwierdzilam ze
        najlepiej bedzie iz powiem szefowej co jest grane - uslyszalam a bo
        ona taka jest - czyli pelna akceptacja i zero rozwiazania problemu.
        I tak moja sytuacja nei jest najgorsza, jest kilka inych osob
        gnebionych jak ja tylko ze poprostu chca skonczyc ten doktorat a
        ja...ja ciupie swe badania i krew mnie zalewa na
        otoczenie...pozdrowienia z holandii mlekiem i miodem plynacej

        • Gość: ewik Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 10:38
          Pani doktorantko! ojjjoojoj ! pisze się realiów a nie realii harować a nie charować. Poziom żenada.
      • Gość: gosc1 Mobbing - udowodnij i wygraj IP: 94.254.247.* 13.02.10, 22:05
        Ja pracowałem 4 lata w firmie gdzie kierownik to bóg i car,pracodawca nie
        rozmawia z pracownikiem ,słucha jedynie kierownika który czesto przedstawia
        rózne sytuacje w czarnych barwach i na niekorzysc szarego pracownika.Pracownik
        przy wypłacie dowiaduje sie o róznych rzeczach za które zabrano iles procent
        premii.Kierownik w biały dzien moze wynosic mienie z pracy za które zapłacą
        pracownicy przy remamencie.Dzieki takim firmom i kierownikom bezrobocie staje
        sie fajną perspektywą.
        • Gość: sdk Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.elektron.com.pl 14.02.10, 00:09
          a co można zrobić jeżeli bezpośredni przełożony boi sie pracownika , bo ów
          pracownik wymachuje przed nosem znajomościami . i nie są to tylko przechwałki
          ale te znajomości rzeczywiście chronią osobę strasznie prostacką , zawistną a
          przy tym niczym szczególnym nie wyróżniającą sie zawodowo . wyróżnia sie za to
          stwarzaniem atmosfery nagonki, podżegania do konfliktu.
          • Gość: praktyczny Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.10, 14:49
            Kto powiedział, że mobbinguje tylko szef? Nie dać się, a jak podskoczy za bardzo
            to nagrać te groźby i przechwałki (dyktafon w komórce ma każdy) i do sądu. A
            wcześniej kopie wysłać tym "znajomościom" na meila, z odpowiednim komentarzem,
            co zamierzasz z tym dalej zrobić. Niech przywołają swojego pieska do budy.
            • Gość: Andrzej Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.tbcn.telia.com 15.02.10, 10:08
              Polskie prawo od lat popiera mobbing i dyskryminację. Najlepszym tego przykładem jest pośrednie popieranie tych działań poprzez wprowadzenie kryminogennego Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zasad przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (luty 2002). Najgorsze jest, że nikt nie jest zainteresowany zmianą tego rozporządzenia a przecież jego treść zmusza osobę chcącą złożyć skargę na mobbera do podpisania się. Jak wszystkim wiadomo, po złożeniu skargi pracodawca dowie się kto złożył skarge i zawsze znajdzie pretekst do pozbycia się takiej osoby.
              Rozmawiałem ostatnio ze znajomym, który chciał zainteresować tą sprawą bezpośrednich współpracowników Prezydenta Kaczyńskiego i co - zero zainteresowania. Analogiczna sytuacja wystąpiła w PO. Wynika z tego, że nikt nie jest zainteresowany problemami osób mobbingowanych lub dyskryminowanych.
              Sądy – przecież taki, czasami niezbyt kompetentny, ale mający znajomości przełożony i tak wygra sprawę – za prawników nie musi płacić, znajomi będą skutecznie go popierali a Sąd zignoruje materiał dowodowy osoby mobbingowanej i wyda wyrok według ...
              • Gość: Jul Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 10:46
                Każą się podpisać pod donosem. Oburzające. Może zainteresujcie tym NATO.
                Co druga baba na taśmie produkcyjnej wrzeszczy, że jest mobbowana przez
                dyrektora. Czemu? Bo dyrektor nie reaguje na jej skargi na koleżanki z tej samej
                taśmy. Sam pracuję w takim ku...wińcu to wiem.
                Jedno co taką powstrzymuje od zawalenia urzędów, policji i papieża tym gdakaniem
                to fakt, że się musi podpisać. Ale i to nie zawsze działa, bo się jedna z drugą
                już nauczyły skargi do PIP podpisywać imieniem i nazwiskiem koleżanki z taśmy obok.
      • Gość: plask Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.chello.pl 15.02.10, 11:54
        Od miesiąca siedzę na bezrobociu - z powodu szefa. Nie wiem, czy to podpada pod definicję mobbingu, ale przez rok znosiłem zachowania typu:

        1. Zostawałem w pracy do późnych godzin nocnych (od 7:00 do 23:00 na przykład), tylko po to, żeby następnego dnia usłyszeć od szefa, że "zajmuję się pierdołami" i "jestem debilem".

        2. Bywałem oddelegowywany do dziwnych zadań, typu: "pan przejdzie po budynku i policzy wszystkie drzwi" - a byłem zatrudniony na stanowisku informatyka.

        3. Przy każdym małym niedociągnięciu z mojej strony, które dałoby się naprawić w pięć minut, byłem wzywany do gabinetu na "rozmowę motywującą". Taka rozmowa potrafiła trochę potrwać, a składała się z ciągu wrzasków, obelg i gróźb o zwolnieniu. W jej trakcie dowiadywałem się, że "najchętniej to on by mi pier****ął" i "gdybym był jego synem, to by mnie dawno już zabił". Przytaczam tylko te wypowiedzi, które mi najbardziej utkwiły w pamięci.

        Facet idealnie wpisuje się w definicję mobbera. Wykształcenie jakieś tam ma, ale iloraz inteligencji zdecydowanie poniżej przeciętnej. Sprawia wrażenie człowieka, który pracę na tym stołku dostał w trakcie rozmowy przy flaszce - co w sumie może być prawdą, ma znajomości sięgające wysoko w górę.

        Najlepsze, że w firmie wszyscy go unikają, boją się podskoczyć i tylko cieszą się, że to nie na nich padło. Z tego co wiem, po moim odejściu z pracy ofiarą stał się kolega, który przejął moje obowiązki - można powiedzieć, że wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza.

        Po przeczytaniu paru artykułów w sieci przekonałem się, że nie ma sensu oskarżać mojego byłego szefa o mobbbing - już same podstawy do uznania, ze działanie było mobbingiem są trudne do spełnienia, a na dodatek sądy wymagają tylu dowodów, zeznań - dodajmy do tego domniemanie niewinności szefa i mamy pełny obraz. Nie warto. Przykre.
        • Gość: praktyczny Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 16:56
          Naprawdę nie ma sensu. Przekonałem się, że "sąd" to o w rzeczywistości człowiek:
          sędzia albo sędzina (często kolega od brydża pracodawcy).
          Ja miałem raz podobne przejścia co ty, tyle że z przełożoną. Po fakcie się
          okazało, że jej syn skończył jakąś prywatną szkółkę programowania wieczorowego i
          trzeba mu zwolnić miejsce.
      • Gość: Wiesia Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.acn.waw.pl 15.02.10, 13:13
        to prawda szefowie nieudaczniki popierają mobberów uważają ich za
        specyficznych i rozrywkowych ludzi Zacznijmy od tego że szef który nie reaguje na mobbing a jeszcze go popiera słowami:"ona taka już jest,"to specyficzna osoba", nigdy nie powinien piastować stanowisk kierowniczych tak długo aż nie zrozumie szkodliwości tego zjawiska.








        • Gość: M. Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 13:29
          generalnie w niektórych polskich firmach szefowie poza swoimi chudymi bądź
          tłustymi dupami nic nie widzą, nie wiedzieć czemu "pchają" się na
          kierownicze stanowiska a dosłownie na niczym się nie znają myslą tylko o
          tym żeby sie nachapać, nazrec.....
      • Gość: W11 Mobbing i nepotyzm IP: 217.76.112.* 16.02.10, 19:13
        Mobbing i nepotyzm - rzeczywistość czy fikcja?
        Zjawisko mobbingu jest poruszane znacznie częściej i szerzej na
        łamach prasy niż drugi równie szkodliwy społecznie twór o nazwie
        nepotyzm. Czy rzeczywistość jest rzeczywiście pełna tego typu
        nielegalnych działań?
        Jest wiele zakładów pracy, w których obejmowanie stanowisk nie
        zależy od stopnia kompetencji pracownika, od jego kwalifikacji i
        uzdolnień. Nie liczą się również doświadczenie, sumienność i
        pracowitość jednostki. Często ważniejsze od wymienionych wyżej
        przymiotów jest posiadanie rodziny na stanowisku albo w danym
        przedsiębiorstwie albo też na wysokim szczeblu w gminie, powiecie,
        urzędzie.
        Ręka rękę myje
        Stanowiska pracy obsadzane są często - a wiem to z obserwacji - na
        zasadzie drzewa genealogicznego a nie na zasadzie zdrowej
        konkurencji. Nie gwarantuje to bynajmniej rozwoju wewnętrznego
        danego przedsiębiorstwa - raczej daje pewność konkretnej gałęzi
        genealogicznej, iż danemu rodowi nie grozi widmo zasiłku dla
        bezrobotnych. Wszyscy członkowie danej odnogi mają zapewnioną
        pracę, w każdym razie do tego momentu, do którego ciocia będzie
        szefową, a będzie, bo potrafi nie tylko skutecznie obsadzać na
        wolnych wakatach swoje siostrzenice, kuzynki, ciotki i szwagierki -
        jest dodatkowo bardzo inteligentna personalnie i potrafi naginać
        się niczym trzcina, gdy Pan Prezes chce obsadzić stanowisko córką
        koleżanki swojej mamy lub swoją ostatnią jeszcze niespełnioną
        miłostką. Nepotyzm i łapówkarstwo są faktem, nie mitem.
        Sprawiedliwość? Raczej mafia!
        Sprawiedliwość w tym względzie nie istnieje. Jeśli ktoś widział
        kiedyś sprawiedliwość, niechaj mnie zawoła i pokaże mi, jak ona
        wygląda. Bo przyznaję uczciwie, że nie wierzę, abym kiedykolwiek ją
        ujrzała. W przedsiębiorstwach istnieją całe siatki wewnętrznych
        zależności, które nie mają bynajmniej nic wspólnego z siatką
        komórek organizacyjnych - trybów w wielkiej zakładowej machinie,
        dzięki czemu to wszystko kręci się dla zwiększania zysków. Te
        siatki, o których mówię, przypominają włoską mafijną ośmiornicę,
        która wszystko co najlepsze trzyma w swoich mackach, a sięgnięcie
        po cokolwiek, co znajduje się w jej posiadaniu, grozi odgryzieniem
        ręki, która ośmiela się tknąć mafijną własność. Praca stała się w
        naszych realiach towarem deficytowym, a co za tym idzie, wraz z
        takim jej zakwalifikowaniem pojawiła się korupcja i kupczenie
        pracą - jednym słowem patologia.
        Twarz mobbingu
        Niedozwolone metody stosowane przez ludzi na stanowiskach zwane
        mobbingiem nie tylko nie zanikają - na moich oczach nabierają
        rozpędu i przybierają wręcz kuriozalne rozmiary. Hasła Bóg Honor i
        Ojczyzna nie mają szans być zaszczepione na gruncie nepotyzmu,
        braku moralności, upadku etyki i dbałości jedynie o własne
        interesy. Twierdzę tak z całą stanowczością, a opieram się na
        autopsji - jestem mobbingowana. Jeśli mi się nie podoba, mogę
        odejść, bo w miejscu mojej pracy nie trzyma mnie wyrok sądu -
        powiedział mi pewnego dnia mój Prezes. To, że jestem krzywdzona
        przy podwyżkach? Tak już będzie i powinnam się do tego
        przyzwyczaić - powiedział mi mój Pan Kierownik. Chciałam objąć
        stanowisko, do którego objęcia posiadałam właściwe kwalifikacje -
        niestety, została na to stanowisko zatrudniona pani bez żadnego
        zawodu - ale z odpowiednimi koneksjami. Czy na pewno o Taką Polskę
        walczyliśmy? Czy o Taką Polskę , w której fachowcy nie będą mieli
        żadnych szans? W której ludzie ze zdolnościami, ale bez tak zwanych
        szerokich pleców będą wiecznie pomijani przy awansach? Litera prawa
        w tych kwestiach nie jest przestrzegana. Nie istnieje już nawet
        zwykła ludzka przyzwoitość. Nawet specjalnie nikt się nie przejmuje
        tym, że tak naprawdę jest człowiekiem Bez Twarzy. Wchodzimy w
        dwudziesty pierwszy wiek z innymi priorytetami niż Twarz. Kogo tam
        obchodzi fakt, że o jego nieuczciwych metodach postępowania wie
        cała firma? Że ludzie szepczą po kątach? Czy obchodzi Prezesa
        fakt, że postępuje niezgodnie z prawem? Jak się wnerwi, wyjedzie
        się wspinać w Alpy Szwajcarskie, wypocić stres, podczas gdy ja i
        inni za ostatnią niesprawiedliwie podzieloną podwyżkę kupimy sobie
        pęczek włoszczyzny, bo na nic innego na obiad nie będzie nas stać.
        Walczmy!
        Tym wszystkim, którzy podobnie jak ja doświadczają w miejscu pracy
        niesprawiedliwości, złośliwych intryg knutych przez swoich
        przełożonych, którzy są niezauważani przy awansach i podwyżkach
        mimo swojej pracowitości i sumienności, tym, którzy patrzą na to,
        jak owoce ich pracy zbierają inni, do tego wcale nie lepsi, powiem -
        z mobbingiem trzeba walczyć! Praca jest podstawową wartością
        ludzkiego życia. Zazwyczaj człowiek wkłada w nią całe serce, nawet
        wówczas, kiedy jest trudna i mozolna do wykonania. Nie pozwólmy
        wypaczać jej celów ani też nie pozwólmy innym traktować jej jak
        towaru, na którym mogą zarobić na lewo! Niech słowa mobbing i
        nepotyzm znikną ze słownika języka polskiego na zawsze. Czego sobie
        i wszystkim innym życzę, których temat dotyczy.


      • blue-astra Mobbing - udowodnij i wygraj 23.02.10, 18:50
        Nie udowodnisz, nie wygrasz.Tam gdzie zaczynają się sądy - kończy się
        sprawiedliwość dla zwykłego człowieka. Nie masz układów jesteś nikim.
      • insomnia.1 Mobbing - udowodnij i wygraj 23.02.10, 19:06
        Gdyby nie trzeba było udowodnić mobbing, to pracodawcy większość czasu
        spędzaliby w sadzie i więzieniu.
        Ciekawe, czy inaczej byłoby, gdyby nie trzeba było udowodnić gwałtu?
      • Gość: greta Re: Mobbing - udowodnij i wygraj IP: 194.181.90.* 09.03.10, 13:40
        We Francji mobber moze być skazany do 2 lat pozbawienia wolnosci. W
        Polsce nie mówimy o prawie karnym, tylko o kodeksie pracy , mówiac o
        mobbingu.I nie zawsze pozwanemu trzeba udowodnić, gdy chodzi o
        dyskryminacje to w Polsce powód musi udowodnic ,że nie dyskryminował.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja