Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kto obroni lekarzy?

    IP: *.chello.pl 28.01.10, 10:32
    a kto obroni pacjent w sytuacji:
    "zabieg należy wykonać jak najszybciej inaczej może pan stracić
    nogę, ale do szpitala przyjąć mogę najwcześniej za 7
    miesięcy...chyba, że ma pan 2000 zł".

    Obserwuj wątek
      • com.bi-nerki Kto obroni lekarzy? 28.01.10, 10:32
        Na tym przykładzie widać jak lekarze traktują pacjentów. Trzeba było
        interwencji TVN, żeby pan wielki pan profesor obiecał zmienić
        kretyńskie przepisy dot. rejestracji. A tam gdzie nie interweniuje
        dziennikarz pacjent swoją obecnością nadal przeszkadza panom
        doktorom w pracy.
      • gonzo44 to są po prostu kpiny 28.01.10, 10:39
        "Według obowiązującego w placówce systemu rejestracji, na cały luty
        wizyty przydzielane były tylko w ostatni poniedziałek stycznia. Na
        teren szpitala pacjenci mogli wejść dopiero od godziny 7.30. Chorzy
        ustawiali się już w środku nocy - informowała stacja TVN Warszawa."

        a według oficjalnych informacji NFZ (Vademecum Pacjenta, strony NFZ)
        tego rodzaju praktyki (ograniczanie czasu pracy rejestracji) są
        wyraźnie niedozwolone. przypadek i przykład na to, że "placówki"
        (oraz pracujące w placówkach doktorki) mają gdzieś obowiązujące
        przepisy i instytucje nadrzędne.
        • Gość: Krzysiek "Doktorki" powiadasz ... IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 28.01.10, 11:32
          Już za samo słowo "doktorek" należy Ci się w... Nie słyszałem, żeby
          lekarze obrzucali pacjentów inwektywami, a - wierz mi - pacjenci
          potrafią wiele. Chroni Cię anonimowość internetu, pewnie stąd Twoja
          odwaga. Czas płynie i będziesz wymagał pomocy "doktorków"
          i "konowałów". Kiedy przyjdziesz do gabinetu zachowaj tę samą
          dzielność i powiedz mi wprost, co myślisz o lekarzach. Obaj będziemy
          mieli jasność. Ty zachowasz godność, a ja odpuszczę sobie empatię. I
          jeśli np. będziesz miał raka, to (zamiast obdzwaniać kolegów i
          szukać najszybszego terminu badań, hospitalizacji czy operacji)
          powiem "Proszę udać się do onkologa, dziękuję. Do widzenia". Tylko u
          onkologa nadal bądź dzielny i mów, co myślisz o "doktorkach". I,
          oczywiście, żadnych prób w rodzaju "Panie doktorze, jak najszybciej,
          ktoś najlepszy". Głowa do góry.
          • Gość: mmena Re: "Doktorki" powiadasz ... IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 28.01.10, 11:57
            Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

            > Już za samo słowo "doktorek" należy Ci się w... Nie słyszałem,
            żeby
            > lekarze obrzucali pacjentów inwektywami
            To typowe dla lekarza. Ja nie slyszalam by lekarz narzekal na swoich
            kolegow. Zawsze twierdza, ze sa w porzadku.
            Porozmawiaj ze znajomymi, ktorzy nie sa lekarzami. Uslyszysz
            opowiesci jakich slow uzywaja lekarze. Uslyszysz opowiesci o
            zachowaniu lekarzy. Empatia? Slowo nieznane lekarzom.
            I nie wyjezdzaj mi z tekstami o raku i o obdzwanianiu kolegow.
            Sasiadowi postawiono taka diagnoze. Konieczna byla natychmiastowa
            operacja. Natychmiastowa czyli termin za pare tygodni. Nawet udalo
            mu sie przezyc do tego czasu. Mial pecha, termin operacji
            przelozono. Ale byl uparty. Do drugiego terminu, pare tygodni
            pozniej, rowniez przezyl. Niestety i ten termin nie zostal
            dotrzymany. Trzeciego nie bylo. Lekarz wyrzucil go z gabinetu i
            powiedzial, zeby wiecej do niego nie przychodzic bo niczego zrobic
            sie juz nie da. Sasiad umiera w domu. Rodzina zapewnia mu opieke
            hospicyjna.
            Moze jemu pozyczysz "glowa do gory" panie empatyczny.
            • Gość: Krzysiek Re: "Doktorki" powiadasz ... IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 28.01.10, 12:29
              Masz swoje doświadczenia, ja mam swoje. Jestem lekarzem, bywam
              pacjentem. Twojemu sąsiadowi nie powiem "głowa do góry", widziałem
              zbyt wiele osób z chorobami nowotworowymi, żeby pozwalać sobie na
              cyniczne uwagi. Historię sąsiada przedstawiłaś w stylu typowym dla
              dziennikarzy "Faktu". Nie wiesz dlaczego przełożono termin operacji
              i ja też tego nie wiem. A przyczyn może być wiele. Znasz wersję
              jednej ze stron. Radzę unikanie uogólnień - empatia jest słowem
              znanym lekarzom, mam na to wiele dowodów z kilkunastu lat pracy.
              Jeśli natomiast uciekamy się do uogólnień - jakie społeczeństwo,
              tacy lekarze. A także - inżynierowie, sędziowie, księża,
              architekci, rzemieślnicy, policjanci itd.
          • nomina Re: "Doktorki" powiadasz ... 28.01.10, 12:09
            Krzyśku, aby na pewno? Bo ja z opowieści kilku tysięcy pacjentów znam liczne
            przykłady typu:
            "Pani jest nienormalna", "Bzdury pani/pan wygaduje, medycyna nie zna takich
            przypadków" (to o IC i EC - znasz czy tłumaczyć?), "Pani jest chora psychicznie"
            (to zeźlona lekarka, która nie wie, co to jest pps i HIT - znasz czy
            tłumaczyć?). Obrażanie się i nieleczenie "za karę" (mimo stworzenia zagrożenia
            zdrowia) to rzecz nagminna. Tak jak nagminne jest postępowanie zagrożone trzema
            paragrafami z Kodeksu Karnego, czyli zaprzestanie diagnozowania i odmowa
            leczenia u pacjentów - to akurat z mojego podwórka - z przewlekłymi
            chorobami/uszkodzeniami dróg moczowych (od infekcji po neurogenne, ze wszystkimi
            gzp, IC, EC, alergicznymi, hormonalnymi itd. po drodze) z informacją: "to
            histeria", zaledwie po zrobieniu badania ogólnego i posiewu moczu? O
            niekulturalnym traktowaniu pacjentek przez lekarzy (prawdziwy mężczyzna by sobie
            na to nie pozwolił), o chamskim traktowaniu pacjentek na ginekologii i
            oddziałach położniczych można epopeję napisać.
            Pomijając szczegół, że personel medyczny, kiedy wydaje mu się, że pacjent nie
            słyszy, używa najgorszych inwektyw wobec pacjenta. Co zresztą widać na
            załączonym obrazku - pacjent powiedział o Tobie "doktorek", Ty zripostowałeś
            "należy Ci się w...". Powiedziałeś do pacjenta, że należy mu się uszkodzenie
            ciała - to już groźba karalna ścigana z KK, i powiedziałeś to najwulgarniejszą
            formą rejestrowaną przez leksykę języka polskiego (wielokropek nic tu nie
            zmienia, kwestia redundancji). Zacytuję: "Chroni Cię anonimowość internetu,
            pewnie stąd Twoja odwaga".
            I Ty masz jeszcze aktywny numer PWZ?

            A co do rzecznika lekarskiego - nie radzę iść na wojnę z pacjentami. Póki na
            razie pacjenci reagują złością na uszkadzanie ich zdrowia oraz nielegalne
            pobieranie pieniędzy (bo nie rozumiem, dlaczego lekarz ma płacone za "wizytę",
            kiedy bez badań i wysłuchania pacjenta, bez pokojarzenia objawów warczy: "tu nic
            nie ma" - ostatecznie płaci się za konsultację zgodną z procedurami medycznymi,
            a nie prywatne zdanie lekarza), póty system jakoś się toczy. Ale jak wejdziecie
            na ścieżkę prokuratorską, to pacjenci, którzy do tej pory nie występowali w
            większości wypadków do prokuratury, skrzykną się i okaże się, że nie
            kilkadziesiąt osób zakłada sprawy przeciwko lekarzom, tylko kilkaset tysięcy. I
            z racji pozwu zbiorowego - po prostu zbankrutujecie. Pomijając, że my pacjenci
            wtedy nie pojedynczo, ale w kilkadziesiąt tysięcy oskarżymy Was na forum
            międzynarodowym. A biorąc pod uwagę, że polscy lekarze łamią prawa człowieka,
            nie lecząc (bo NFZ tego nie uwzględnia, ale lekarze nic w tej kwestii nie robią)
            wielu poważnych chorób, grożących trwałym okaleczeniem, a nawet śmiercią, oraz
            wykluczeniem społeczno-zawodowym - kto na tym smrodzie więcej straci?

            Pamiętajcie, lekarze, że rewolucje zawsze wywołują te ostatnie krople, które
            przepełniły czarę.

            Chcecie bronić lekarzy? To piętnujcie w środowisku tych, którzy środowisko
            psują, a premiujcie tych, którzy są uczciwi zarówno zawodowo, jak i wobec pacjentów.
            • Gość: Krzysiek Re: "Doktorki" powiadasz ... IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 28.01.10, 12:51
              Trochę się mylisz - gdy wymieniam argumenty z kimś, wymyślającym
              lekarzom od "doktorków", to robię to jako rozmówca w internecie, a
              nie jako lekarz w relacji do swojego pacjenta. Nie dorabiaj, proszę,
              wzniosłej ideologii. Ciekaw jestem skąd znasz opowieści KILKU
              TYSIĘCY pacjentów, czy to aby nie przesada. Kilku pacjentów,
              kilkunastu - zgoda, ale kilka tysięcy ?
            • Gość: Lekarz Re: "Doktorki" powiadasz ... IP: *.zone11.bethere.co.uk 28.01.10, 13:45
              Wybacz Nomino ale nie pozwole sobie na jakiekolwiek inwektywy pod moim adresem.
              Jesli sam ich nie stosuje wobec innych mam do tego zdaje sie pelne prawo.
              I nie strasz prosze lekarzy w Polsce - ze pacjenci zaczna masowo wytaczac im
              procesy...brzmi to jak radosna tworczosc pismaka. Zgloszenie do prokuratury
              mozna zlozyc zawsze - osobna kwestia jest to czy prokurator przychyli sie i
              rozpocznie postepowanie.
              Ja sam bylem pozwany raz - oddalono na poziomie prokuratury.
              Sam pozywalem dwa razy za niestosowne zachowania i probe naruszenia moich dobr -
              wygralem dwa procesy, a moi pacjenci zostali skazani prawomocnymi wyrokami na
              grzywne kilku tysiecy zlotych.
              Jesli Twoja proba zastraszenia lekarzy jest jednoczesnie proba nawolywania
              pacjentow do skladania pozwow, to niech moj post bedzie nawolywaniem do lekarzy,
              by i oni nie bali sie walczyc o godne warunki wykonywania swojego ciezkiego fachu.
              Pozdrawiam!
              • zablokowany-obrazliwy-nick Re: "Doktorki" powiadasz ... 28.01.10, 14:53
                Gość portalu: Lekarz napisał(a):> Ja sam bylem pozwany raz - oddalono na
                poziomie prokuratury.
                > Sam pozywalem dwa razy za niestosowne zachowania i probe naruszenia moich dobr
                > -
                > wygralem dwa procesy, a moi pacjenci zostali skazani prawomocnymi wyrokami na
                > grzywne kilku tysiecy zlotych.

                Właśnie tak to działa, lekarz jest zawsze czysty, pacjent cierpi i płaci
          • ojca Człowieku nie widzisz w czym rzecz? 28.01.10, 13:13

            "doktorków" znam masę, ale lekarzy znam 2-3. Lekarza szanuję, a "doktorka" nie.
            Lekarze nie obrzucają pacjentów inwektywami,a "doktorki" pacjentami gardzą.

            Jakby środowisko lekarskie było bardziej skore do samooczyszczania to
            nastawienie do służby zdrowia byłoby zupełnie inne. Rzeczywistość jest jednak
            smutna i póki będziecie się trzymali tej chorej solidarności zawodowej jak
            "pijany płota" to nigdy środowisko lekarskie nie będzie się cieszyło
            szacunkiem...co najwyżej jednostki.
          • Gość: alpepe Re: "Doktorki" powiadasz ... IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.10, 13:36
            A ja słyszałam, niejednokrotnie. Nieważne, że młodo wyglądam i miano mnie za
            smarkulę, bo inwektywy nie zmieniają się w zdrobnienia od tego, że kieruje się
            je do osoby młodo wyglądającej. Mogłabym podać co najmniej pięć przykładów,
            niestety, nie wszystkie nazwiska pamiętam. Najlepsze było, gdy pewien ortopeda
            obrzucał mnie wyzwiskami, bo nie chciałam po wypadku samochodowym zostać w szpitalu.
      • Gość: Lekarz Re: Kto obroni lekarzy? IP: *.zone11.bethere.co.uk 28.01.10, 10:52
        A uwazasz, ze to nie jest normalne? Idz podziekuj co najwyzej swojemu Oddzialowi
        NFZ, e zakontarktowal tyle a tyle procedur. Jesli jest wieksze zapotrzebowanie
        na pewne zabiegi, to jedyna opcja jest pelna odplatnosc - np te Twoje 2tys zl.
        Tylko system lapowki, w ktorej lekarz mialby uzaleznic zabieg od pieniedzy na
        jego wlasne konto jest chory i zalezny od samego srodowiska lekarskiego. Juzsama
        odplatnosc za zabiegi od lekarzy zalezna nie jest.
        • Gość: xnonorx Re: Kto obroni lekarzy? IP: *.chello.pl 28.01.10, 12:10
          > A uwazasz, ze to nie jest normalne? Idz podziekuj co najwyzej
          swojemu Oddzialow
          > i
          > NFZ...

          No nie jest normalne, nawet z takiego powodu, że lekarz nie
          pochwalił się w NFZ że ten zabieg zrobił, a tym samym przyczynil sie
          do zamaskowania faktycznej liczby potrzebnych zabiegów, co chory NFZ
          skrzętnie wykorzysta.

          Następnie czemu to akurat ja mam "dziękować" NFZ?! Czy to moja
          działka biec do piekarni z pretensjami, że bułek za mało upielki czy
          sprzedawcy, któy to sprzedaje?

          > Tylko system lapowki, w ktorej lekarz mialby uzaleznic zabieg od
          pieniedzy na
          > jego wlasne konto jest chory i zalezny od samego srodowiska
          lekarskiego

          No właśnie o tym mówi mój przykład. Te 2000 to nie pokrycie kosztów
          leczenia. To pokrycie kosztów zabiegu "zmiany zdania pana doktora".
      • yola13 A kto obroni pacjentów? 28.01.10, 10:57
        rozumiem ze bedzie mozna pisac o lekarzach tylko pieknie i dobrze w
        samych superlatywach, czy to aby nie poczatek cenzury? lekarz X
        bedzie pozywal panią Y za to ze nazwala go na forum nieprzyjemnym i
        nieuprzejmym? a co to jest zabronione? Jak sie jest osoba publiczną
        i swiadczy sie uslugi dla ogółu no to trzeba sie z tym liczyc ze
        jedni nas polubia a inni nie, niech sobie pozywają, ludziom ust nie
        zamkniecie tak czy inaczej, a cenzura jako tako jest w tym kraju
        zabroniona, co innego gdy ktos zwyzywa druga osobe na forum ale
        takie sytuacje zazwyczaj rozwiazuja szybko moderatorzy kasujac posty
        łamiace prawo, natomiast pisanie wlasnej opini o jakims lekarzu na
        forum publicznym nie jest prawnie zabronione
      • Gość: Gosc - Maciek Kto obroni lekarzy? IP: *.faculty.fbk.eur.nl 28.01.10, 11:09
        Lekarze nie powinni sie bronic tylko przejac inicjatywe. Wymiana
        informacji jest dobra i nie da sie jej zablokowac. Jedyne na co
        lekarze moga liczyc i do czego maga darzyc jest zeby informacje byly
        prawdziwe, zeby nie tylko pacjenci z ektremalnymi opiniami sie
        wypowiadali. Dlatego lekarze powinni sami stworzyc system internetowy
        i zachecac pacentow to wypowiadania sie w nim. Tak robi ebay, amazon,
        allegro. Broncie sie przez przejecie inicjatywy. Bardziej konkretna
        sprawa jest jak zorganizowac taka wymiana informacji. Pewnie musi byc
        anonimowa, inaczej malo kto napisze szczerze a czytajacy nie beda
        wierzyli pozytywnym opiniom. Poza tym powinien byc rozdzial pomiedzy
        roznymi aspektami uslugi, np. merytoryczna i sposob obchodzenia sie z
        pacjentem. Powinno byc tez pole w ktorym pacjent bedzie spytany czy
        zrobil o co sie go prosilo (ma to wplyw na efekt leczenia). itd.
        temat rzeka.
      • Gość: oby nie pacjent Kto obroni lekarzy? IP: *.static.espol.com.pl 28.01.10, 11:21
        lekarze w tym panstwie to swiete krowy. Nietykalni, ich odpowiedzialnosc jest
        tylko i wylacznie na papierze i nikt zadnego jeszcze nie ukaral nie mowiac juz
        o pozbawieniu prawa do wykonywania zawodu. To taka grupa spoleczna, ktora
        domaga sie czolobitnosci i niebotycznych zarobkow za sam fakt tylko skonczenia
        szkolki dla konowalow. Dlatego wlasnie nie chca juz wyjezdzac na zachod bo tam
        TRZEBA PRACOWAC I MA SIE REALNA ODPOWIEDZIALNOSC KARNA za te swoje niby to
        bledy w sztuce. Blad w sztuce to po prostu niedouczenie lub niedbalstwo a za
        to w kazdym normalnym kraju ponosi sie odpowiedzialnosc, adekwatna do
        popelnionego bledu. Dlaczego kierowca zawodowy na przyklad ponosi
        odpowiedzialnosc (bardzo realna) za spowodowanie wypadku i odbiera mu sie
        nawet prawo jazdy (prawo wykonywania zawodu) a konowal jest bezkarny, najwyzej
        ma zarzuty, ktore sie potem oddala lub umarza?? Przyklady mozna mnozyc...
        • Gość: sceptyk Re: Kto obroni lekarzy? IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 28.01.10, 11:39
          Gość: oby nie pacjent napisał(a):

          > lekarze w tym panstwie to swiete krowy
          I prawda to jest-wciąż pokrzywdzeni-uważaja że nalezy im sie jakis
          szczegolny szacunek-pytam a za co?za to że wciskacie pacjentom nie
          przebadane do konca leki zeby jechac na wakacje na Krete?
          Ciagle im źle a widzieliscie ubogiego lekarza?-chyba że pijak.
      • Gość: jkm Kto obroni lekarzy? IP: *.prz.rzeszow.pl 28.01.10, 11:33
        Kto wreszcie z tymi konowałami zrobi porządek?
        Dlaczego dotychczas nikt nie zwiększa "produkcji" doktorków tj.. liczby miejsc na studiach medycznych???
        Dlaczego nie stworzono mozliwości pracy lekarzom ze wschodu - jeśli tylko maja stosowną wiedzę i uprawnienia do wykonywania zawodu???
        Dlaczego jakakolwiek próba kontroli czasu pracy szanownych doktorków zostaje przez nich natychmiast uwalona???
        Dlaczego nie ma monitoringu wizyt w ich gabinetach np. przez kolesi z branży farmaceutycznej (oczywiście poza wszelkimi kolejkami)?
        Kto powoła wreszcie obiektywnie działajacą instytucję, finansowana z budżetu państwa - broniąca praw pacjentów do scigania drani za ewidentne lekarskie błędy (tj działajacą poza wzajemnie popierającym się środowiskiem lekarzy)???
        Kto zajmie się majątkami "biednych" lekarzy nie mających na życie - i stawiających prywatne firmy medyczne (skąd wzięli pieniądze, w jakim czasie je zdobyli itd)???
        Dlaczego jeśli juz wykaże się błąd lekarzowi - płaci za to szpital (czyli my) a nie ten lekarz osobiście??? Jeśli chcą więcej zarabiać - niech za tym idzie RZECZYWISTA odpowiedzialnośc - nie fikcja!!!!

        • Gość: pjcymru Re: Kto obroni lekarzy? IP: 157.203.43.* 28.01.10, 11:50
          -dopoki wszystko jest "za darmo" nikt nie zrobi porzadku
          -a kto by chcial sie tyle lat uczyc i pozniej czytac takie bzdety i
          zarabiac grosze
          -bo to jest Unia Europejska
          -bo nie wolno lamac praw obywatelskich
          -bo to lamie prawa obywatelskie
          -taka instytucja juz istnieje
          -od tego jest urzad skarbowy
          -zawsze mozna pozwac takiego doktora na drodze cywilnej
          -odpowiedzialnosc byla, jest i bedzie ale z go.wna bata nie ukrecisz
          a na pochyle drzewo i Salomon nie naleje.Tak sie kraje jak NFZ daje
        • Gość: oby nie pacjent Re: Kto obroni lekarzy? IP: *.static.espol.com.pl 28.01.10, 11:53
          BRAWO Kolego!! doskonale uzupelnienie mojego wczesniejszego postu. Pan Ziobro
          jako pierwszy chcial zrobic z nimi porzadek, zaczynajac od pana doktorka G (jak
          Gebels, nota bene) i co sie stalo? Jak zwykle w tym kraju z winnego jak nic
          wszystkich stawianych mu zarzutow zrobiono ofiare i bohatera a z Pana Ziobry
          bandyte. A bylo calkiem na odwrot. Jest jednak swiatelko w tunelu, skoro (tak
          mnie sie wydaje) coraz wiecej ludzi zaczyna dostrzegac oczywiste fakty. Acha,
          jeszcze jedno. Na poczatku konowaly rzucaly na lewo i prawo hasla typu: dla
          dobra pacjenta, w obronie pacjentow itd., itp., podczas gdy od samego poczatku
          chodzilo im tylko i wylacznie o swoje dobro i pieniadze (wlasnie kosztem
          pacjentow).Totalna hipokryzja i zaklamanie. Teraz juz nawet nie zadaja sobie
          trudu, zeby swoje zadania wyssane z palca opakowac w to 'dobro pacjenta'.
          Otwarcie mowia, ze zadaja pieniedzy i to nie dla pacjenta, tylko dla siebie.
          Przeciez nie inaczej. A wszelkie podwyzki na NFZ, skaldke zdrowotna ida przeciez
          glownie wlasnie na podwyzki dla nich-konowalow. Dlatego pozniej jest ciagly brak
          pieniedzy na leczenie pacjentow. Pacjent jest i obawiam sie, ze bedzie zawsze
          ostatni a jego dobro nie obchodzi nikogo poza jego najblizsza rodzina. Za to
          jego pieniadze, ktore jest w stanie zaplacic za leczenie prywatnie, sa w
          najblizszym kregu zainteresowania tzw. 'lekarzy'
      • Gość: Pancerniak A my powołajmy koniecdziadostwa.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 11:42
        I nagrywajmy lekarzy dyktafonami analogowymi, mikrokamerami jak biorą łapówki
        , powołują się na wpływy, ukrywają przychody, uzależniają leczenie od
        dodatkowych świadczeń, odmawiają pomocy, lekceważąco i po chamsku odnoszą się
        do pacjentów, korzystają dla celów prywatnych z aparatury stanowiącej własność
        państwa, współdziałają korupcyjnie z firmami farmaceutycznymi i hurtowniami
        sprzętu medycznego, fałszują ekspertyzy sądowe, wystawiają lewe zwolnienia,
        proponują sex za leczenie. Do tego sądy społeczne orzekające o
        odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy w których nie zasiadają koledzy
        lekarze, sędziowie i koleżanki ławniczki. Co wy na to ?
      • Gość: doktorA Kto obroni lekarzy? IP: *.147.214.203.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.01.10, 12:26
        Nienawiść do lekarzy zdecydowanie wpływa na zdolność logicznego
        myślenia. Zastanówcie się:
        Skoro w ciągu jednego dnia rejestracji zajęte są wszystkie terminy
        na dany miesiąc, bo ludzie stoją w kolejce od nocy to co się zmieni
        jeśli wydłużymy czas rejestracji? Nic, i tak wszystkie terminy będą
        zajęte w ciągu pierwszego dnia rejestracji, bo pacjenci staną w
        kolejce o 3 rano. Problemem nie jest system rejestracji tylko limit
        na porady, który przydzielił (bo jak wszyscy wiemu o negocjacjach
        nie ma mowy) NFZ. Więc adresatem pretensji powinien być NFZ, a
        docelowo państwo, które niejest w stanie zapewnić należnego dostępu
        do ochrony zdrowia. To po pierwsze.
        Po drugie: naprawdę rozczula mnie do łez to oburzenie, że lekarz nie
        ma terminu na wizytę w Poradni, a może przyjąc prywatnie. Ludzie, co
        Was tak w tym dziwi i oburza. Ja bym chętnie przyjęła tych pacjentów
        w ramach Poradni, naprawdę mam wystarczająco dużo kasy i naprawdę
        nie chce mi się przyjmować ludzi popołudniami prywatnie. Wolę ten
        czas spędzić z rodziną. Z drugiej strony mam, ja i moi koledzy,
        czas, siły i chęci aby przyjąc więcej pacjentów w Poradni.....ale
        cóż, limity.
        Prawda jest taka, że będzie tylko gorzej. Bez reformy i dopływu
        funduszy do systemu, ten rok to tylko wstęp do katastrofy. Ludzie
        już umierają w kolejkach....I nie wińcie za to nas, lekarzy, bo nas
        przez 6 lat uczą leczyć, a nie organizować efektywny system ochorny
        zdrowia...
        • Gość: zi Ludzie nię będą musieli stać po nocach w kolejkach IP: *.chello.pl 28.01.10, 13:02
          Jeśli termin w danej przychodni nie będzie im odpowiadał to pójdą do innej lub
          prywatnie. Albo poproszą NFZ aby im wskazał placówkę, w której mogą się leczyć.
          Jeśli zapisy są raz w miesiącu to w takiej przychodni kolejka jest przed
          budynkiem, w papierach żadnej kolejki nie ma. Jest więc pole do korupcji i
          założe się, że pacjenci "prywatni" w nocnej kolejce stać nie muszą.
      • emir.stockhof Kto obroni lekarzy? 28.01.10, 12:49
        Możliwość oceny lekarzy to jedna z wielkich zalet internetu.
        Portale, gdzie można się wypowiedzieć, powodują, że lekarz zaczyna
        się zastanawiac, czy jak zwyzywa pacjenta lub bedzie chamski, to czy
        pozniej nie opisze tego pacjent w necie. W koncu zazwyczaj podczas
        wizyty swiadkow nie ma....
      • sqwind Re: Kto obroni lekarzy? 28.01.10, 13:19
        > a kto obroni pacjent w sytuacji:
        > "zabieg należy wykonać jak najszybciej inaczej może pan stracić
        > nogę, ale do szpitala przyjąć mogę najwcześniej za 7
        > miesięcy...chyba, że ma pan 2000 zł".


        NFZ-do tej instytucji tego typu żale i zapytania.Lekarze są od
        roboty,NFZ-do płacenia za tą robotę.
      • Gość: pacjent=klient Wolność i łatwośc komunikacji w sieci... IP: *.ostc-pl.com 28.01.10, 13:58
        ...bardzo nie w smak wszystkim świętym krowom:
        -politykom, prawnikom, samorządowcom, urzędnikom, policjantom, a nawet lekarzom.

        Co ma robić ten rzecznik...? Straszyć pacjentów wyrażających swoje
        niezadowolenie u sług służby zdrowia prokuraturą...? ŻAŁOSNE !!!!

        Panie i Panowie lekarze!
        Łachy nie robicie -co miesiąc płacę gigantyczną składkę na wasze usługi.
        Zlikwidujcie obowiązkowe składki i przyjmujcie tylko prywatnie -zobaczymy czy
        dalej będzie robić takie fochy wobec waszych klientów...?
      • Gość: neuron Re: Kto obroni lekarzy? IP: *.acanac.net 28.01.10, 13:59
        A co ? Noga nie jest warta 2 000 ? Bylo, jest i bedzie, pieniadz decyduje o wszystkim. Byc moze szpital wyczerpal srodkim na tego typu zabiegi i NFOZ nie zaplaci za operacje, lekarz tez nie wiec naturalne pytanie do pacjenta czy pokryje koszty operacji. Xnonorx - jestes bezmyslnym durniem.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka