Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyjnego

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 13:13
    Motoryzacja i nauka jezykow to moje hobby. Jeden z moich pomyslow na rozwoj zawodowy, to nauka terminologii motoryzacyjnej w trzech najpopularniejszych jezykach w branzy motoryzacyjnej; angielskim, niemieckim i francuskim.

    Jakiej pracy mozna by szukać na tej podstawie? W sklepach, hurtowniach czesci samochodowych, komisach samochodowych, helpdeskach firm motoryzacyjnych, działach zakupów w zakładach produkcyjnych itp.? Tlumaczenia dokumentow, instrukcji chyba nie wchodza w gre, bo nie mam egzaminu tlumacza, ani skonczonych studiow filologicznych.

    I czy byłoby w miarę łatwo znalezc jakies zajęcie, czy tez zazwyczaj odpadałbym w przedbiegach z powodu braku technicznego wykształcenia?


    pozdrawiam
      • Gość: automotive Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.10, 13:45
        W branży automotive w Polsce instrukcje tłumaczą licencjanci po szkole prawa i
        administracji, którzy pracują tam jako:
        specjaliści od jakości, logistyki, produkcji, sekretarki, asystentki i panie od HR.
        Robią to, bo to dodatkowa kaska do pensji i zabijają się za każde tłumaczenie.
        I zaręczam ci, że żaden z nich ani nie skończył technicznych kierunków, ani nie
        ma pojęcia o specjalistycznym języku.
        Możesz sobie wyobrazić poziom tych tłumaczeń.
        • Gość: automotive Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.10, 13:50
          Jakbyś jeszcze miał jakieś wątpliwości. W polskich firmach motoryzacyjnych ci,
          co umieją porządnie przetłumaczyć cokolwiek siedzą cicho, żeby się prezio nie
          wkurzył, że się kopie dołki pod jego kuzynami/szwagrami/siostrzeńcami, którzy
          dorabiają na tłumaczeniach.
          Pozdrawiam.
          • Gość: aker Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 15:44
            Dzieki za informacje. No faktycznie, polska rzeczywistośc...

            A jak byloby za granica z tym? Pewnie z kolei bylby duzy nacisk na odpowiednie wykształcenie?
            • Gość: automotive Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.10, 16:40
              Nie pomogę ci z zagranicą, bo tam nie pracowałem. Znam to tylko z delegacji, a
              po tym to żadna wiedza.
              Ale jak znasz płynnie języki i chcesz dopiero zdobywać doświadczenie i
              wykształcenie to próbuj w Polsce. Najlepiej w koncernie, to sobie wyrobisz
              kontakty i jakiś obraz, czy warto szukać za granicą. Tylko musisz się
              przygotować do przeprowadzki, bo te firmy są w dziwnych małych miejscowościach.
              Ale z językami to przyjmą cię mimo braków. Tak myślę. Powodzenia.
              • Gość: aker Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 20:16
                Dla mnie przeprowadzka to zaden problem, bo nie mam rodziny.

                Też mam taką nadzieje, motywacja do nauki jezykow nie zmienia mi się od lat. Predziej czy pozniej to zaprocentuje.

                Dzieki, ze wzajemnością :-)
                • Gość: spec Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.tvk.torun.pl 07.02.10, 23:32
                  za granica paiper niewiele znaczy--LECZY SIE TYLKO TO CO UMIESZ@!!!!
                  A polskie papiery z uniwerkow znacza za granica mniej niz papier
                  toaletowy(ten jest pozyteczny)co popieram calym sercem i szerze to
                  na calym swiecie----za granica siadasz i pokazujesz co
                  umiesz....oczywiscie niejest tak latwo bo konkurencja jest ogromna i
                  wazne sa referencje--czyli najgorzej zaczac--potem jak masz paiery w
                  danym kraju-np w UK masz referencje od angielskich pracodawcow to
                  dalej idzie coraz lepiej...polska to same
                  kolesiostwo,sitwa,zlodziejstwo,nieuctwo,debilizm ALE WSZYSCY
                  MAJA "WYSZSZE"!!!Same ku..wa magistry a nikt nic nieumie!!!!Tez znam
                  slownictwo motoryzacyjne ,robilem kilka lat w fabryce toyoty w derby
                  w kontroli jakosci(teraz niema szans na robote --ciagle zwalniaja)a
                  w PL do jakiejs firmy motoryzacyjnej na stanowiska handlowca
                  przyjmuja 20letnie panienki o dlugich nogach i blond wlosach co nie
                  odrozniaja pokrywy silnika od pokrywy bagaznika,niemowiac o tak
                  specjalistycznych elementach jak silnik czy kolo zapasowe...ALE MAJA
                  STUDIA I DAJA D..y szefowi..:)
                  • Gość: automotive Spec od magistrów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 09:36
                    W Polsce w fabrykach motoryzacyjnych główny problem stanowią wcale nie
                    szwagrowie prezesa (oni dostają tłumaczenia i najlepsze fuchy ale są chociaż
                    spokojni). Najgorsi są tacy ludzie jak Spec, którzy pracują kilka lat na taśmie
                    np na kontroli jakości (dla niewtajemniczonych to jest stanowisko robotnika,
                    który pracuje już jakiś czas więc wie, jak powinien wyglądać porządnie zrobiony
                    element np karoserii), więc mają się za specjalistów i uważają, że wszystko
                    wiedzą najlepiej. Problem jest, bo okropnie psują atmosferę w pracy. Nie dość,
                    że tyranizują pracowników fizycznych młodszych od siebie, podbijają normy,
                    donoszą, to jeszcze wyżywając się na wykształconych początkujących pracownikach,
                    zniechęcają ich do dalszej pracy, kształcenia i awansu. Od nich codziennie
                    młodzi pracownicy po studiach dostają po głowie za samo wykształcenie. Tekstów
                    już nie muszę przytaczać, go Spec je chyba wszystkie rzucił (w skrócie: te
                    magistry i inżyniery to nic nie umiOM , by sie do pracy wzieli). Spece zawsze
                    tracą robotę po przepracowaniu kilku lat, bo tak zaczynają hulać, że czasami
                    wręcz uniemożliwiają pracę zespołu) i potem mają okropne problemy z jej
                    znalezieniem, bo w branży ten typ jest doskonale znany.
                  • Gość: automotive Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 09:44
                    Nie znam (jak Spec, ale tylko Spec wie wszystko) całej zagranicy. W Niemczech i
                    Anglii, w motoryzacji, kiedy aplikujesz na coś więcej niż taśma produkcyjna, to
                    bez studiów nie masz szans i nie łudź się, że oni nie słyszeli o Polskich
                    polibudach i uniwerkach. Przekonałem się, że potrafią jeszcze pytać o całkiem
                    szczegółowe kwestie, profile i uprawnienia. Nie spotkałem się też z tym, żeby
                    ktoś nie docenił polskiego wykształcenia wyższego. Największe wrażenie robi samo
                    słowo inżynier, ale magister (nie trzeba tłumaczyć na żaden master ani majster)
                    też jest ok. Jedyne, czego nie potrzebują "za granicą" w fabrykach
                    motoryzacyjnych, to bzdurnych certyfikatów językowych. Język albo znasz albo nie
                    i to widać bez papieru.
                    • Gość: spec Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.tvk.torun.pl 08.02.10, 15:29
                      matolom tlumaczyc to oni zawsze swoje!!!Jeszcze raz powtarzam:za
                      granica POLSKIE powtarzam POLSKIE studia g..no znacza--niby maja
                      obowiazek honorowac ale wola zatrudnic kogos po jakis angielskich
                      najmarniejszych uniwerkach niz z najlepszego polskiego BO i tak ten
                      najlepszy polski jest daleko za tym marnym angielskim na swiatowej
                      liscie---ps.w 500 szkol wyzszych sa tylko 2 polskie na ok300miejscu
                      i cos pod 500drugi....Angole nie sa tacy glupi na jakich wygladaja i
                      juz dawno sie dowiedzieli jak"ucza"na polskich wyzszych uczelniach---
                      -czyli:stary komunistyczny beton,kucie na pamiec calych
                      podrecznikow,i co najwazniejsze ZERO MYSLENIA--szczegolnie po
                      humanistycznych bo na scislych jak wiadomo lekko nie jest...Kolega
                      chyba zatrzymal sie w epoce NRD jesli chodzi o kontrole jakosci w
                      fabrykach samochodow---teraz KAZDY pracownik kontroli wchodzi do
                      biura,wywala ze stanowiska jakas biurwe i robi to samo bez szkolenia
                      i duzo lepiej...biurwa wchodzi na dzial kontroli i moze zrobic tylko
                      KUPE!!!Teraz sie wlasciwie samochodow NIEDOTYKA podczas kontroli---
                      wszystko robia rentgeny,skanery,i wiele innych urzadzen--niektore
                      niemaja nawet polskich odpowiednikow w nazwie bo dopiero od 2 lat
                      sprowadzone z japonii do UK---szkolenia prowadza japonczycy co
                      pracowali w japonii wiele lat i tego sie nie nauczy czlowiek na
                      zadnych studiach w calej europie!!taki MRG"AUTOMOTIVE"to pewno nie
                      umie obsluzyc nawet japonskiego kibla--bo jest tam duzo przyciskow i
                      trzeba na poczatku pomyslec....
                      • Gość: automotive Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:00
                        Ja ci mówię, jak jest naprawdę i kogo zatrudniają moi znajomi menadżerowie
                        "Angole", z kim w ogóle rozmawiają i o czym, a ty fanzolisz coś o jakichś
                        listach i rankingach , które wszyscy mają głęboko i plujesz jadem na wykształconych.
                      • jelen_polski Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj 08.02.10, 16:35
                        Trochę pracuję w branży. Pracownik kontroli jakości nie wywala nikogo z biur i
                        jest szeregowym pracownikiem.
                        Za granicą nie ma obowiązku ani nawet niby obowiązku honorowania dyplomów. To
                        dobra wola, a ona jest i to potwierdzam.
                        Tylko że moim zdaniem nie opłaca się wyjeżdżać za granicę, jeżeli chodzi o tą
                        branżę, ale może się mylę.
                  • jelen_polski Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj 08.02.10, 16:24
                    Nie ma co zazdrościć. Trzeba skończyć studia i samemu sprawdzić. Ja ci ręczę, że
                    wtedy, jak to ująłeś: "dawanie ... szefowi" nie będzie potrzebne.
      • jelen_polski Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj 08.02.10, 16:21
        Masz talent do języków i lubisz motoryzację. Wszystko zależy czy masz skończone
        jakiekolwiek studia. Jeżeli tak, to niezależnie od kierunku (może po teologii
        bym nie doradzał, ale psychologia, socjologia itp to już tak, a na pewno
        jakakolwiek politechnika), doradzałbym ci aplikować do dużej firmy
        motoryzacyjnej, która ma cokolwiek wspólnego z zagranicą, czyli wymaga
        znajomości języka w mowie i piśmie. Jeżeli będziesz aplikował wytrwale,
        dowiadywał się i czuwał nad tym, to po prostu się "załapiesz". Jak będziesz
        sprytny, to wróże ci karierę :)
        • Gość: aker Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 19:06
          Tak, skończylem studia. Ale to socjologia na podrzędnym uniwersytecie. Wiec z niej przydają mi sie teraz tylko statystyka, metody badawcze, psychologia i odrobina teorii o organizacjach.

          Raczej nie moge liczyć na stosunkowo prostą ściezkę kariery, jak absolwenci 'wlasciwych' kierunków po dobrych uczelniach, dlatego muszę się stale uczyć nowych rzeczy, rozwijać swoje zainteresowania, szukać nowych możliwosci, wykorzystywać okazje, słowem kombinowac na potęgę ;-)

          Dzęki za otuche, przede mną jeszcze ogrom pracy, ale myslę ze sobie poradze, tak czy inaczej :)
          • Gość: jeleń polski Re: korzysci ze znajomosci slownictwa motoryzacyj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 19:53
            Kierunek dobry jak administracja albo zarządzanie. Mam znajomych którzy dostali
            pracę w różnych branżach po takich kierunkach (od konstrukcji po sprzedaż i w
            samochodówce też). Nie zarabiali kokosów od razu i było im pewnie niełatwo na
            początku, ale gdzie jest? Powodzenia.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja