Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Zabawa z szefem

    IP: 81.210.4.* 10.02.10, 20:54
    ja uważam, że ogólnie imprezy integracyjne są głupie i bez sensu. Tam
    gdzie pracowałem to ludzie po imprezie odzywali się do siebie w bardzo
    brzydki sposób. Tak że taką imprezę nazwał był raczej dezintegracyjną.
      • Gość: orelion Zabawa z szefem IP: 81.210.4.* 10.02.10, 20:57
        Imprezy integracyjne mają jedynie sens gdy atmosfera w firmie oparta
        jest na współpracy, a nie na rywalizacji. Często też się zdarza, że
        takie imprezy pokazują że firma udaje że dba o pracowników. Bo jak
        inaczej to nazwać.
      • Gość: fdsa Zabawa z szefem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 17:23
        Piszę z perspektywy firmy zatrudniającej grubo ponad 1000 osób.

        Ludzie, którym płaci się za pracę jak najmniej, którzy codziennie doświadczają
        wzorowego donoszenia jeden na drugiego, którzy zmuszani są do nadgodzin słynnym
        papierkiem o specjalnych potrzebach pracodawcy pod groźbą zwolnienia, karmieni
        papierową propagandą na każdym centymetrze jadalni, ubikacji i korytarza,
        faszerowani szkoleniami zawsze w czasie wolnym, tresowani pogadankami o
        konieczności byciu profesjonalistą zawsze i wszędzie niezależnie od
        wynagrodzenia, doświadczający brutalnej organizacji swojego wolnego czasu w imię
        zawsze nienasyconych potrzeb korporacji, rozliczani z każdej
        dziesięciotysięcznej części sekundy swojej pracy.

        Zapraszani obowiązkowo na spędy, wycieczki, konkursy, rywalizacje, przemówienia,
        występy w gazetkach zakładowych, codziennie pouczani i sprowadzani
        rygorystycznie na ziemię, bezustannie mieszani korporacyjną łyżką absurdu.

        Czy powinni oni wreszcie ustąpić, pochylić się i dobrowolnie poddać z uśmiechem
        na ustach ru...ącej machinie korporacyjnej zwolnionej radośnie z płacenia
        podatków przez naszych najmądrzejszych ustanawiaczy prawa???
        • fast-olo Re: Zabawa z szefem? 11.02.10, 17:32
          Zmień negatywne myślenie na pozytywne podejście i stań się kreatywny. Wyskocz
          ponad standard, może idż na kurs autokreacji?
          • pssz Re: Zabawa z szefem? 11.02.10, 18:00
            fast-olo napisał:

            > Zmień negatywne myślenie na pozytywne podejście i stań się
            kreatywny. Wyskocz
            > ponad standard, może idż na kurs autokreacji?

            Ciekawe, gdzie wyczytałeś te slogany?
            Brałem udział w kilku imprezach integracyjnych, to była mała firma-
            kilkadziesiąt osób.
            Wiem, że w firmie kwitło donosicielstwo. Moje słowa wypowiadane w
            czasie rozmów były znane szefowstwu- to sie poznaje po decyzjach.
            I potem musiałem być obecny na imprezie z tymi ludźmi- rywalami i
            donosicielami zarazem.
            Na imprezie dowiadywalismy się jak wzrosły zyski firmy i jakie są
            oczekiwania dotyczące dalszego wzrostu zysku. Natomiast nasze
            zarobki nie chciały wzrosnąć. Zamiast nagrody z zysku pozwalali się
            napić alkoholu na koszt firmy i nażreć. Jeżeli siedzimy obok siebie
            cały rok i nie zintegrowalśmy się to jak się możemy zgrać w czasie
            paru godzin pijaństwa? Źle wspominam te spotkania
            • fast-olo Re: Zabawa z szefem? 11.02.10, 18:06
              Bo firma potrzebuje profesjonalnego prodaktivity menagera, jakim ja bynajmniej
              jestem. Pozdrawiam :)
              • Gość: ubbo Re: Zabawa z szefem? IP: *.chello.pl 11.02.10, 18:20
                słabo prowokujesz narazie, próbuj dalej
                • fast-olo Re: Zabawa z szefem? 11.02.10, 19:12
                  A to napisał mój konkurent z oddziłu pod Poznaniem, który nie umie wyrobić planu
                  prodaktiwity system i sie mści sie pernamentnie.
      • Gość: Wahacz Zabawa z szefem IP: *.toya.net.pl 11.02.10, 17:52
        Tego typu imprezy są beznadziejne. Jest sztywno, drętwo i męcząco.
        Zero luzu. Wymuszone, infantylne zabawy integracyjne w narzuconej
        grupie raczej irytują niż integrują. Wszyscy czekają na zakończenie
        i zastanawiają się po co tak głupio wywalono pieniądze, których
        brakuje na wiele ważniejszych spraw.
        Nie wiem jak Wy - ja najlepiej integruję się w grupie, która mi
        pasuje i w atmosferze luzu. Nawet alkohol nie jest niezbędny.
        • fast-olo Re: Zabawa z szefem 11.02.10, 18:01
          Wypraszam sobie. Ja bynajmniej jestem specjalistom HR z 5 letnim stażem i
          organizuje w firmie zawsze udane mitingi integracyjne z grami i zabawami w
          grupach takich jak układanie kostek w wierze, rysowanie jakim jesteś samohodem i
          śpiewanie karaoki. Wszyscy się dobrze bawiom o czym świadczom zebrane po każdej
          imprezie ankiety z poziomem zadowolenia z mitingu. Na mitingi pieniondze mamy z
          konta mitingowego, które musi ustalić karzda grupa w firmie na poczontku
          kwartału. I som to pieniondze niewydane w błoto!
          • Gość: Wahacz Re: Zabawa z szefem IP: *.toya.net.pl 11.02.10, 19:46
            Sądząc z poziomu ortografii jesteś obcokrajowcem. Myślę, że właśnie
            dlatego uważasz zabawy dorosłych ludzi klockami i rysowanie
            samochodów za szczyt pomysłów na fajną imprezę integracyjną. Taki
            model obowiązuje pewnie w Twoim kraju - co kraj to obyczaj.
            Pozytywne opinie...no cóż, nie zawsze można liczyć szczerość,
            zwłaszcza w kontaktach służbowych.
            Ze swoich obserwacji mogę Ci powiedzieć, że w Polsce ludzie traktują
            te wyjazdy jako okazję do oderwania się od pracy i wyluzowania. Z
            zadowoleniem przyjmują chwilę swobody we własnym gronie, gdy mogą
            swobodnie pogadać na dowolny temat, powygłupiać się, pożartować... A
            infantylne pomysły animatorów mitingu pod okiem szefów tylko psują
            atmosferę.
            • sueellen Re: Zabawa z szefem 11.02.10, 20:49
              > Sądząc z poziomu ortografii jesteś obcokrajowcem.

              tak, z Trollandii :)
              • Gość: GOSC LACRIMA Re: Zabawa z szefem IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 20:46
                Do "Sueellen" _Ciesze sie znasz "Piwnice" To wlasne doswiadzczenie? Pewnie tak.
                Dobregoooo...z Warszawy. tej od kilku pokoleń!
            • fast-olo Re: Zabawa z szefem 11.02.10, 20:55
              Ja obcokrajowiec niewiedzieć czy po polska Wahacz to takie coś co ma odchylenia?
              Widzieć że Wahacz ma mnóstwo odchylenie. Najpierw Wahacz pisać że w Polska
              wszyscy nudna i sztywna na impreza a potem Wahacz ma odchylenie, że sie w Polska
              wszystkie dobrze wyluzowuje na impreza.
              • Gość: Marek Re: Zabawa z szefem IP: 77.255.159.* 21.02.10, 01:10
                O! To jest śmieszne.
          • Gość: Marek Re: Zabawa z szefem IP: 77.255.159.* 21.02.10, 01:06
            > Ja bynajmniej jestem specjalistom HR z 5 letnim stażem.
            Skoro tak, to pewnie skończył Pan jakieś studia, a pisze jak niedouczony
            pierwszoklasista. Mam na myśli te wszystkie "om" i "on" zamiast "ą" w słowach o
            poprawnej pisowni: "specjalistą", "bawią", "świadczą", "pieniądze", "początku" i
            "są" oraz "każda" przez "rz".
            Chyba, że te błędy zostały popełnione specjalnie gwoli rozśmieszenia
            czytelników. Ja jednak odbieram je bardziej jako żenujące niż śmieszne.
      • fast-olo Śpiewamy i klaszczemy 11.02.10, 21:16
        Ebooki o motywacji i wzroście to moja biblia! Razem z timem HR czytamy je i
        potem ćwiczymy przed lustrem nowe sposoby integracji pracowników firmy.
      • kalam07 Jakim trzeba byc idiotą ... 12.02.10, 08:25
        żeby sie jarac czymś takim:

        "Przykładem może być projekt Einstein - mówi Kozak. Grupa około 100
        osób dzielona jest na mniejsze, dziesięcioosobowe zespoły. Każdy
        zespół przygotowuje osobno element instalacji (z dostępnych
        materiałów), który tworzy część większej całości. Instalacja jest
        przygotowywana przez kilka godzin, po czym - w wielkim finale -
        zostaje odpalona. - Każda instalacja coś robi, ma jakieś funkcje.
        Działa trochę na zasadzie domina - wyjaśnia Kozak. W ramach projektu
        pracownicy różnych działów tworzą abstrakcyjną konstrukcję
        działającą na zasadzie domina. Może to być na przykład kula, która
        tocząc się, uruchamia kolejne zapadnie, przesuwa większe elementy, a
        na końcu odsłania hasło lub cele firmy na kolejny rok. - Siła
        projektu polega na tym, że konstrukcja za każdym razem jest inna -
        opowiada Kozak. - Każda instalacja coś robi. Nigdy nie wiadomo, w
        którą stronę pójdzie wyobraźnia uczestników zabawy. Tworzenie takiej
        konstrukcji pokazuje, że sukces firmy zależy od pracy wszystkich
        zespołów. Tak samo ważny jest dział sprzedaży jak backoffice - mówi.
        "

        robienie ludziom papki w głowach, paskudny korporacjonizm w
        najabrdziej patologicznym wydaniu
        • jelen_polski Re: Jakim trzeba byc idiotą ... 12.02.10, 09:27
          Ja mam pytanie: czemu ludzie organizujący takie zabawy są dużo lepiej
          wynagradzani niż np konstruktor obrabiarek numerycznych, albo operator takich
          obrabiarek?
          • Gość: gosc barabara Re: Jakim trzeba byc idiotą ... IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 20:49
            Bo maja ....uklady ! Nie wiesz?
        • automaniana Re: Jakim trzeba byc idiotą ... 14.02.10, 21:39
          ha ha - a fakt - nieźle pojechali.
          Te wyjazdy to pole dla szajbusów opracowujących wydumane projekty. Można robić
          zwyklejsze rzeczy, które tez integrują ale wtedy wyższy rachunek byłby
          trudniejszy do usprawiedliwienia :)
      • Gość: gosc Bukowina Zabawa z szefem IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.10, 20:43
        NIGDY nie bylam na czyms takim! To ...dewiacja...Ludnosc sie zre,a udaje, ze
        jest inaczej. Dobru noc...
        • Gość: Majka Re: Zabawa z szefem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.10, 20:23
          e tam ja sie zawsze ubawiłam na tych imprezach, o prostu nie ma co
          adac za dużo i sie spoufalac tylko pobawić sie podziękowac i jechac
          do domu,
          • Gość: j Re: Zabawa z szefem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 20:32
            To naprawdę zależy, co kogo bawi.
      • insomnia.1 Re: Zabawa z szefem 15.02.10, 23:08
        Brzydko to jak? "Ty świntuchu!"?
    Pełna wersja