Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zawód górnik, co myslicie?

    IP: *.static.vip-net.pl 13.02.10, 08:39
    witam
    Ostatnio poznalem młodego człowieka majacego 25 lat. Bedacego górnikiem. Bardzo sobie chwalił pracę,. jezdzi audi na moje okolo wartego co njamniej 40 tysiecy zł, zyje beztrosko. Sam mowil ze weekendy zawsze ma wolne, pracuje tylko 6 godzin dziennie. "Niedlugo" ma emeryture, bo zaczal w wieku 19 lat. I tak sobie mysle, po co ja sie mecze? skoro kasa , dobre zycie jest w gornictwie:)
    Zawsze mi sie wydawalo ze gornicy tak ciezko pracuja. Co myslicie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: menell Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: 83.238.170.* 13.02.10, 15:03
        Na kopalnie nie jest łatwo się dostać. Właściwie interesuje cie dostanie się
        bezpośrednio "pod kopalnię", bo w kopalniach pracują też "firmy" czyli
        "outsourcing" - czyli ciężka praca za "tysiąćpińcet".
        Zdaje się że rocznik 1980, był ostatnim rocznikiem, który zaraz po zawodówce
        kopalnianej szedł od razu pod ziemię, bez szukania pracy, starania się,
        znajomości i włażenia w dupę. Tak przynajmniej było w Jastrzębiu. Potem nadeszły
        chude lata. Mówiono, że kopalnie zaraz padną. Do szkół kształcących na górników
        zgłaszali się najgorsi uczniowie. Technikum Górnicze było jedyną szkołą
        przyjmującą bez egzaminów, tylko na podstawie rozmowy. Lata minęły, i wyszło na
        to że nie warto było wybierać trendy kierunków, czy ogólniaka, ale trzeba było
        iść do zawodówy górniczej. Kopalnie to chyba jedyny sensowny pracodawca na śląsku.
        W kopalni nikt nie napierdziela kilofem o ścianę przez 8 godzin. To olbrzymie
        przedsięwzięcia, w których każdy znajdzie coś sensownego do roboty. Mam kolegów
        sztygarów, jeden kolega pracuje w magazynie wydawania materiałów wybuchowych.
        Zarobki jak na polskie warunki nie najgorsze.
        Jeszcze co do rocznika 80tego. Brat kolegi nigdy nie szukał pracy. Po zawodówce
        kopalnia od razu przyjęła go do pracy. Wieczorowo zrobił technikum górnicze.
        Pracował jako metaniarz - pomiar gazu przez 6 godzin dziennie. Teraz skończył
        studia górnicze i pnie się do góry. No i powoli szykuje do emerytury chyba.
        Nie wiem czy to zastopuje zawiść niektórych wypowiedzi, ale jastrzębska spółka
        węglowa, przynosi zyski do skarbu państwa, nikt jej nie dotuje. Więc chyba w
        porządku że górnicy dostają normalne wypłaty za swoją pracę?
      • Gość: górnik Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: 89.107.158.* 14.02.10, 13:35
        Niech jeden z drugim choć raz zjadą na dół. Poznacie ciemności, hałas, Mobbing
        (przez duże M), przestarzały sprzęt, omijanie przepisów BHP, brak szacunku ze
        strony przełożonego i wiele innych.

        "Po co ja się męczę" haha to zapraszam 'odpocząć' na kopalnię pomachać młotem w
        40 stopniowym upale :) Odprężenie gwarantowane.
        Weekendy wolne? Bzdura.

        Przyjęcia są, dobra kasa i socjal jest, to czemu realnych chętnych nie ma?? (w
        przeciwieństwie do wirtualnych, takich jak autor wątku).
      • automaniana Re: Zawód górnik, co myslicie? 14.02.10, 21:15
        bierz pod uwagę to ze w takich zawodach jesteś szczególnie wrażliwy na
        "koniunkturę" w systemie emerytalnym. Licho wie jakie losy będą obecnych
        "początkujących" górników.
        No i jakieś tam ryzyko chorób zawodowych i wypadków tez jest spore. Może nie
        większe niż zawodowego kierowcy, ale jednak jest...
      • Gość: górnik Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.khw.pl 25.02.10, 09:59
        osobą, które górnictwo znają tylko z opowiadań, plotek i poczty pantoflowej chciałbym troszkę przybliżyć ten zawód.

        Górnictwo, które ja znam, a znam od strony wydobycia nie jest takie różowe i kolorowe jak się większości ludziom z centralnej polski wydaje.

        Zacznę od samego powietrza:
        - duże zapylenie,
        - duża wilgoć,
        - małe stężenie tlenu (min. dopuszczalne 19%)
        - ciągłe przeciągi wymuszone tłoczeniem powietrza
        takie środowisko nie sprzyja długowieczności

        Zagrożenia:
        - tąpania,
        - metan,
        - wybuch pyłu węglowego,
        - chemia,
        - maszyny i urządzenia górnicze pamiętające lata 50,
        - hałas.
        Gdyby ktoś słyszał odgłosy odprężających się skał nad głową na głębokści 1km pod ziemią, szybko zrozumiał by, ze tu nie ma zabawy.
        Obrywające się kawały skal, zawały. Siłę natury doskonale obrazują powykrzywiane obudowy stalowe.
        Niewidzialne zagrożenia w postaci metanu, CO czy też CO2 pokonały już niejednego.
        I hałas towarzyszący wydobyciu, związany z pracą pomp, kombajnu, przenośników taśmowych, zgrzebłowych ścianowych i pod-ścianowych, wentylatorów też daje się we znaki. Niestety nie ma miejsca tu na ekrany nieprzygłuszające, tłumiące.
        Sama specyfika urządzeń- w górnictwie na ma miejsca na małe kolorowe urządzonka- wszystko jest duże, ciężkie i nie poręczne.

        Praca w ścianie- często gęsto 6h na czworakach lub w pozycji pochylonej, w wodzie w tumanach pyłu skalnego i węglowego unoszącego. W takich warunkach odbywa się samo wydobycie, transport drewna do ściany, wymiana poszczególnych popsutych elementów urządzeń.Do tego stres wywołany wydobyciem i presją ze strony dyrektora.
        Nie chcę tutaj generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka, ale odbywa się na kopalniach mobing. Sam fakt, że władzę do prowadzenia robót i ludzi przypisuje się przodowym, którzy poza przeklinaniem nie potrafią nic innego powiedzieć, nie potrafią już mówić normalnie tylko ciągłym krzykiem znęcają się nad pracownikami- taki mały faszystowski obóz pracy. Pal licho przodowych--> gorsi są mgr inż. ludzie wykształceni obdarzeni bogatym słownictwem słów zakazanych i tępym wyrazem twarzy. (oczywiście nie piszę tu o wszystkich mgr inz - naleciałości komunizmu - daj tępakowi vodkę, kasę i władzę, a zrobi wszystko i za wszelką cenę)

        ok na chwilę obecną kończę to co opisałem to jest naprawdę tylko garstka tego jak wygląda zawód górnika, z czym go się je itp.

        • Gość: mobbing Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.opera-mini.net 18.04.10, 15:23
          Może on dorabiał sobie w Australii bo tam dopiero kase płacą górnikom kilka razy większą niż w Polsce. W Polsce to można się dorobić garba uczciwie pracując widać tamten miał niezłe znajomości albo ściemniał i prawdę mówiąc jedzie na kredycie jak większość polaków. Poza tym samochody bite z niemiec są podobne do górnika bo są tanie i mają krótki żywot. Ale co tam na śląsku nie ma czym oddychać widać to po kwitnącej dziewczynie która ożeniła się ze ślązakiem ale obecnie jest wychudzona i zabiedzona niczym stara krowa.
      • Gość: anty-gornik Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.chello.pl 18.04.10, 20:47
        Miec ojca gronika to jak miec ojca zlodzieja - wstyd.

        Lenie ze slaska mysla ze jeszcze dlugo beda sie zywic za cudza krwawice - myla sie i to bardzo. W koncu spoleczenstwo kopnie ich w te leniwe dupska , ich zony beda musiamy zgolic wasy i ruszyc dupska tluste do roboty, i odrazu na slasku normalniej sie zrobi. Bo narazie to zyja tam jak w skansenie (zarowno w przenosni jak i doslownie - Katowice to brudny chlew a nie miasto, dziadostwo nie ludzie tam zyja.)
            • Gość: mkhail Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.chello.pl 11.05.10, 00:24
              Na twoim miejscu wstyd byłoby mi w lustro patrzeć śmieciu.Ni jestem z śląska
              tylko z zagłębia, ale jestem górnikiem. Nie wiesz co to za praca więc morda w
              kubeł, w wieku 25 lat mam problemy juz z kręgosłupem,stres spowodowany skakaniem
              p szybie po dzwigarach nad 500 m przepaścią.A ty szumowino będzięsz filozofować
              o górnikach!? Ty śmieć społeczny, wyrzutek spod sroczego ogona ?! Wstyd i hańba
              dla twoich bienych rodziców że taki baziew jest ich dzieckiem
              • asiam.33 Re: Zawód górnik, co myslicie? 11.05.10, 03:31
                Musiałby Pan zobaczyć mojego sąsiada, który przychodzi poparzony z pracy w Hucie Katowice, w dodatku ciągle jest straszony zwolnieniami, a zarabia 1500zł. 30 latek, który wygląda jak wrak. Nie ma siły na szukanie innej pracy. Ciekawe jaką emeryturę będzie mieć w wieku 65-70 lat i czy w ogóle będzie mieć, bo dla nas emerytur już nie będzie pewnie. "Praca w warunkach szkodliwych" to będzie tylko rozdział podręcznika dla studentów historii starego systemu ubezpieczeń społecznych. Takie są ogólnie nastroje i stąd ta agresja pewnie.
                • Gość: ad Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.static.vip-net.pl 22.07.10, 16:54
                  Bardzo dziwne rzeczy piszecie . Moze na śląsku tak jest.
                  Ja wiem jak jest w kopalni Bogdanka koło Lublina, notabene najlepszej i najbezpieczniejszej kopalni w Polsce. Dla ciekaowsci podam ze w 2009 roku przyniosła zysk netto 167 mln, a wszystkie slaskie kopalnie przyniosly strate 167 mln. hehe
                  Z tego co wiem zarobki w Bogdance na starcie zacyznaja sie od 4 tysi na reke. Moze na slasku macie lipe, w Lubelskiej jest super . Tyle zeby sie tam dostac to graniczy z cudem, podobno pare tysiecy podan tam lezy.
                  Tylko zdania sa podzielone co do tego jak bardzo jest ciezka ta praca. Mam 3 znajomych i kazdy mowi troche co inengo.
                  Dlatego chcialem sie dowiedziec.

                  Ps. Bogdanka jest sprywatyzowana.
                  • Gość: liz Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.chello.pl 23.07.10, 11:21
                    Uwazam że mają za dużo przywilejów , mam znajomego , tempa masa ale poszedł na
                    jakies zaoczne studia i dorwał sie do nadzoru a teraz jako gładki rzezki 40
                    latek pierdzi w stołek pobierając emeryture w wysokości 3700 na reke ,załapał
                    sie też na ogromne pieniądze w związku z odprawą , mój mąż żołnierz z wyzszym
                    wykształceniem zarabia mniej niż ten 40 letni emeryt pobiera świadczeń a
                    wykonuje prace narażającą zdrowie i życie. Nawet jak pojedzie do Afganistanu a
                    wiemy co się z tym wiąże to jest rodzaj ekstremalnego ryzyka - nie będzie stał
                    tak dobrze finansowo jak pan 40 letni górnik emeryt.
                    • Gość: kraul Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.10, 17:53
                      No niestety liz ale żołnierze mają więcej przywilejów niż górnicy. A emeryturki
                      już po 15 latach pracy.

                      Narażanie zdrowia i życia. Mam w rodzinie żołnierzy. Pracują za biurkami w
                      logistyce, zaopatrzeniu. Gdzie tu ryzyko? Więcej osób zgineło w górnictwie niż
                      żołnierzy. A więcej osób ginie w budownictwie i transporcie niż żołnierzy i
                      górników.

                      Poza tym żołnierz to praca nie przynosząca ŻADNEGO zysku. Wszyscy utrzymują
                      żołnierzy !!! Górnicy jakoś tam na siebie zarabiają bo ten węgiel jest
                      sprzedawany a część kopalni przynosi zysk.

                      Na wojnę jadą tylko ci co chcą. A chcą dla dużej kasy za misję. Reszta ma
                      bezpieczną pracę w wojsku. Także tak nie szarżuj jak to twój mąż ma żle bo
                      żołnierze zarabiają dobre pieniądze a pożytek z nich \\żaden

                      Jakby wojsko zniknęło na miesiąc czasu nikt by tego nie zauważył ani nie odczuł.

                      • Gość: blaise Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: 195.238.167.* 23.07.10, 20:15
                        Moi 3 bracia pracują w górnictwie.Jeden (najstarszy-pracuje na czeskiej kopalni)
                        zarabiał 3000.Dostał propozycję zrobienia kursu kombajnisty,zarabia 4000 zł.Dwaj
                        pozostali zarabiają po 3000 zł. Opłacalne (przynajmniej na Śląsku),ale
                        niebezpieczne.Ja też zastanawiałem się,czy nie pójść na geologię i górnictwo
                        (bracia mnie namawiają i mówią,że po AGH od razu zaczyna się od sztygara,a po
                        kilku miesiącach dostaje się awans na nadsztygara...albo pracuje się 'na górze'
                        w labach-też się opłaca).Ja jednak wybieram ekonomię i fil.ang. na UJ.Może będę
                        kiedyś żałował.Nie wiem.Ale chcę robić to,co lubię.Poza tym nie bardzo ciągnie
                        mnie do pracy pod ziemią (ostatnio w tej właśnie czeskiej kopalni był wybuch
                        metanu-zginęło 3 górników :( ).Pozdrawiam.
                    • Gość: gość Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.31.59.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.11.13, 19:56
                      Mój były jest żołnierzem zawodowym...też tępa masa i też po studiach, które z resztą sponsorowało mu wojsko i do dziś dnia nie wiem jakim cudem je skończył bo gdy go douczałam włos mi się na głowie jeżył gdy widziałam jakie minimum się tam wymaga...nasze dzieci w gimnazjum miały trudniejsze rzeczy na egzaminach. Proszę mi nie wciskać kitu jak to żołnierze zawodowi mają źle...ja w przeciwieństwie do większości czytelników mam informacje z pierwszej ręki...mamy trójkę dzieci i nigdy nie brakowało nam pieniędzy...4000 to minimum, do tego dochodziły diety, nagrody, dawniej też specjalne sklepy, dopłaty do mieszkania, dopłaty do wyjazdów wakacyjnych dla dzieci...w wieku 43 lat przeszedł na emeryturę 3600 i dorabia jako wykładowca w szkole wojskowej za też nie małą pensję. Napisałam to po denerwuje mnie takie najeżdżanie jednych na drugich...tym bardziej że oba zawody są tzw "uprzywilejowanymi" więc jakby to Pani powiedzieć..."przyganiał kocioł garnkowi"...gdyby Pani włożyła chociaż trochę wysiłku w poznanie przepisów górniczych to wiedziałaby że górnik najwcześniej odchodzi po 25 latach pracy na dole, nie wlicza się w ten okres żadnej szkoły...czyli zaczynając w wieku 18-tu lat musi mieć przynajmniej 43 lata. Żeby mieć tak wysoką emeryturę jak Pani pisze musi być do tego ratownikiem górniczym i pracować w dozorze w randze co najmniej nadsztygara...wiem to bo wyliczam emerytury górnicze...normalna średnia emerytura górnicza wynosi średnio ok 3000, piszę średnio bo to zależy od stanowiska pracy...3000 osiąga górnik, górnik strzałowy, kombajnista...krótko mówiąc osoby, które przez te co najmniej 25 lat pracowały w przodkach na ścianach w naprawdę najgorszych warunkach...i proszę mi wierzyć że górnicy ci ni za długo cieszą się emeryturami...55lat ,60 lat to z reguły norma bo zdrowie niestety zostawili w pracy...ale inni pracownicy kopalni tacy jak metaniarze, pomiarowcy, elektrycy, którzy nie mieli dniówek przodkowych i w związku z tym niższe płace mają emerytury w granicach 2500...no i trzeba też wziąć pod uwagę fakt iż zarobki na różnych kopalniach są bardzo różne...różnice wynoszą nawet 1000zł na tym samym stanowisku pracy...mogłabym dużo pisać o tych sprawach bo jak wspomniałam wyliczam emerytury ale poco...radzę tylko wszystkim żeby dla własnego dobra i dobra przyszłej emerytury sprawdzali od czasu do czasu jakie składki odprowadzają wasi pracodawcy
      • Gość: Andrzej1985 Re: Zawód górnik, co myslicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 20:48
        Ty Baranie Górnictwo to ciężka praca tak moze i w umowie masz 7,5 godziny pracy ale dajace w dupe . Są jak w kazdym zawodzie lewry które jadą na czyimś garbie ale sam jestem górnikiem i wiem jaki to ciezki kawałek chleba . Podejżewam że twoja pierwsza dniówka i wystrzał strzałowych pod ziemią i spie...sz do domu z taką kupą w majtkach że przez tydzień byś ją trzepał . Bo Ci co mówią że to lekka praca i co to to nie jest górnictwo to cieniasy trzeba mieć jaja w tym zawodzie , krzepę i samozaparcie połączone z dyscypliną . Więc zastanówcie sie co piszecie i co mowicie o górnikach .
        • caesar_pl Wiecie o tym,ze 13.03.11, 19:45
          kopalniach na dole pracuja w 99% Polacy ?Nie rodowici Slazacy ale ludzie sprowadzeni z Polski do pracy na Slasku.Slazacy pracuja na kopalniach na gorze w zawodach spawacza czy elektryka i zarabiaja 2 razy wiecej niz typowe kopidoly.Gdyz to praca specjalistyczna i trzeba miec szkole.Polacy mysla ze Slask to Slazacy.Slask to w 90% Gorole czyli przybysze z Polski.1.5mln Slazakow ucieklo do Niemiec.150 tys Slazakow i 150 tys Niemieckich Slazakow sie do pochodzenie przyznaje.3.5 mln mieszkancow Slaska to wasi krajanie,w duzej czesci zza Buga..wies...

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka