Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności...

    15.02.10, 21:23
    Przez ostatnie kilka lat intensywnie pracowałam, realizowałam duże projekty,
    budowałam wartość pewnej dużej firmy. Wiele się nauczyłam, zdobyłam
    doświadczenie, wyrobiłam pozycję w owej firmie.

    No i co z tego??!!

    Ostatnio dojrzewa we mnie decyzja, by rzucić pracę i nie szukać nowej "na
    etacie".
    Zająć się realizacją własnych projektów, a przede wszystkim ODZYSKAĆ WOLNOŚĆ i
    pełną NIEZALEŻNOŚĆ.

    Też miałeś takie myśli?
    Jak zdecydowałeś?
    Podziel się.



      • Gość: dddd Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... IP: *.chello.pl 15.02.10, 21:27
        tam gdzie rzadzi pieniadz nie ma wolności . chyba że masz na koncie
        kilka milionów ale wtedy przychodzą inne problemy . wolność bedziesz
        miała po śmierci
      • Gość: praktyk Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 21:29
        Mnie korciło ale w sumie doszedłem do innego wniosku: postaram się o kolejny
        spokojny etacik, i jednocześnie założę własną firmę. To za przykładem moich kolegów.
        • labirynt_rzeki Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... 15.02.10, 21:52
          Ja jeśli coś robię, to lubię się w to angażować na 100%.
          Albo 100%, albo 0%.
          Albo własna firma, albo etat.

          Moje obserwacje wskazują, że własna firma przyniesie sukces wtedy, kiedy
          właściciel się w nią zaangażuje.
          • Gość: praktyczny Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 21:58
            A kto mówi o nieangażowaniu? W firmę się wszyscy angażują na 100%, a na etacie
            prezentują luz blues, bo im wisi (ale ZUS i brak zleceń im nie straszny). No ale
            to z pewnością specyfika branży, albo po prostu mądrość życiowa po latach
            wypalania się na etacie.
      • labirynt_rzeki Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... 15.02.10, 21:33
        Co z tego, że co miesiąc wpływa mi pensja na konto?
        Co z tego, że mam tzw. stałą posadę?

        Straciłam w tej pracy zapał.
        Straciłam chęć tworzenia czegoś nowego dla dobra tej firmy.
        Nie mam ochoty pracować dłużej dla kogoś (jacyś tam akcjonariusze), kogo nawet
        nie znam.

        W firmie nie ma sentymentów, nikt nie będzie pamiętał mojej ciężkiej pracy i
        poświęcenia, bo liczy się tylko bieżące zadanie do wykonania. Zrobiłeś, to
        dziękujemy.

        Po co mam inwestować w to moje siły, czas, zdrowie...?


        • Gość: praktyczny Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 21:35
          Może przestań w pracy inwestować, a zacznij pracować ... no i brać pensję?
      • fast-olo Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... 15.02.10, 22:03
        Dziś prawdziwych cyganów już nie ma!
        • monia420 Re: Rzucić pracę, w poszukiwaniu wolności... 15.02.10, 22:42
          na swoim nie ma wolności:P
          Miałam podobnie i choć nie narzekam, to jednak na etacie jest luzik:)
      • insomnia.1 O ślicznej polonistce 15.02.10, 22:58
        Był taki tekst Waligórskiego o ślicznej polonistce, która się wybrała pohasać
        boso na łąkę...
        • labirynt_rzeki Re: O ślicznej polonistce 15.02.10, 23:28
          Na zdrowie! ;-)
      • Gość: dziki zwirz też o tym myślę IP: *.chello.pl 15.02.10, 23:23
        > Przez ostatnie kilka lat intensywnie pracowałam, realizowałam duże projekty,
        > budowałam wartość pewnej dużej firmy. Wiele się nauczyłam, zdobyłam
        > doświadczenie, wyrobiłam pozycję w owej firmie.



        też pracowałem ostatnio intensywne i jedyne czego sie dorobilem to problemow ze zdrowiem, nauczylem sie g.. przy tym i jestem na dnie jesli chodzi o pozycje




        > No i co z tego??!!


        no wlasnie ?
        co ja z tego mam?



        > Ostatnio dojrzewa we mnie decyzja, by rzucić pracę i nie szukać nowej "na
        > etacie".


        tez dojrzalem, ale w sumie to szukanie kiepsko mi idzie, taki lewy jakis jestem chyba




        > Zająć się realizacją własnych projektów, a przede wszystkim ODZYSKAĆ WOLNOŚĆ i
        > pełną NIEZALEŻNOŚĆ.


        i tu doszedlem do innych troche wnioskow;
        nie bede wolny chocby nie wiem co
        nawet na swoim bede musial placic podatki, zusy srusy, vaty, byc na kazde pierdniecie biurokracji i spelniac jej zachcianki, żebrac o pozwolenia, dopuszczenia, koncesje i inne duperele
        do tego lizac dupe klientom o ile ich znajde



        > Też miałeś takie myśli?

        wiec jak widac tak




        > Jak zdecydowałeś?

        ze sram na to wszystko nie mam siły, poddaje sie, wysiadam, czekam az mnie wykonczy praca
        ch*j w d*pe
        mam nadzieje ze oszczednosci sie przydadza siostrze jak p*dolne w kalendarz i ze dlugo nie bedzie po mnie rozpaczac



        > Podziel się.

        prosze bardzo
        • insomnia.1 Re: też o tym myślę 15.02.10, 23:27
          Bezrobotnym źle a pracującym jeszcze gorzej. No ale tak jest.
          Może po prostu rzuć to i poszukaj innej pracy? (zrozumiałem, że masz jakieś
          oszczędności, więc w miarę luz i przez czas bezrobocia trochę wyleczysz nerwy)
    Pełna wersja