Gość: On
IP: *.chello.pl
16.02.10, 13:06
Zaczynam wątpić w możliwość znalezienie w tym kraju innej pracy niż PH/specjalista sprzedaży/opiekun klienta/inżynier sprzedaży/menadżer regionu/przedstawiciel medyczny/farmaceutyczny/magiczny/kosmiczny/itp. itd . Sam pracuję w jednym z tych żałosnych prac. Studia kończyłem ze stypendium w jednym z podobno kluczowych kierunków w tym kraju (wnioskuję to po tym że teraz za samo studiowanie na tym kierunku płacą 1000zł bo jest "zamawiany"). I po co? Jak mgr inż. może być ty tylko sprzedawcą badziewia wyprodukowanego za granicą (i nie ważne czy to są maszyny/leki/ołówki/komputery).
Przyznaję że zawsze byłem optymistą, zawsze uważałem że jak ktoś jest dobry to znajdzie pracę w zawodzie, że nie ma co narzekać. Ale po dwóch latach pracy w tym syfie, ciągłego szukania czegoś innego bez rezultatów, zaczynam dostrzegać sens w tym co do tej pory słyszałem dookoła.
I jeszcze wczoraj kupuję jedną z gazet z dodatkiem praca a tam: Dział sprzedaż i marketing 6 stron, dział inżynierowie - pół strony.
Powodzenia.