Gość: anglistka
IP: *.nplay.net.pl
18.02.10, 21:28
Witam. Ukończyłam studia mgr - filologia angielska. Niestety nie był to do
końca przemyślany wybór. Od początku wiedziałam, że nie chcę być
nauczycielem/lektorem ponieważ zupełnie tego nie czuję. Byłam nastawiona na
tłumaczenia. Niestety nie potrafię zdobyć wystarczającej ilości zleceń aby móc
się z tego utrzymać. I dodatkowo... to chyba też już mnie nie interesuje.
Myślałam o podjęciu studiów podyplomowych, np. zarządzanie zasobami ludzkimi,
pisanie projektów europejskich, administracja państwowa. A może coś innego?
Chciałabym pracować w biurze lub urzędzie, a tłumaczenia traktować jako
zajęcie dodatkowe.
Czy warto podjąć studia? Który kierunek najlepiej wybrać?
Bardzo proszę o porady.