Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      mógłby ktoś doradzić?

    IP: *.nplay.net.pl 18.02.10, 21:28
    Witam. Ukończyłam studia mgr - filologia angielska. Niestety nie był to do
    końca przemyślany wybór. Od początku wiedziałam, że nie chcę być
    nauczycielem/lektorem ponieważ zupełnie tego nie czuję. Byłam nastawiona na
    tłumaczenia. Niestety nie potrafię zdobyć wystarczającej ilości zleceń aby móc
    się z tego utrzymać. I dodatkowo... to chyba też już mnie nie interesuje.
    Myślałam o podjęciu studiów podyplomowych, np. zarządzanie zasobami ludzkimi,
    pisanie projektów europejskich, administracja państwowa. A może coś innego?
    Chciałabym pracować w biurze lub urzędzie, a tłumaczenia traktować jako
    zajęcie dodatkowe.
    Czy warto podjąć studia? Który kierunek najlepiej wybrać?
    Bardzo proszę o porady.
      • Gość: MC.Zielarz Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.10, 22:19
        Moi kumple studiowali filologię angielską i z tego co widziałem to najlepszy
        kierunek na świecie. Ale chłopaki mieli do tego pasję, fascynowała ich kultura
        angielska,każda word-lista była przyjemnością, cały czas tłumaczyli filmy, to
        było ich hobby. Po takim kierunku nie siedziałbym w Polsce.
        • Gość: emilla111 Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 22:33
          Po pierwsze, żeby dostać się do urzędu trzeba mieć znajomości/układy/wtyczki lub
          trafić na dobry moment by cię przyjęli.
          Po drugie, aby startować do części konkursów oprócz odpowiedniego wykształcenia
          trzeba mieć doświadczenie w administracji samorządowej lub publicznej (zależy od
          konkursu, nieraz pół roku, nieraz kilka lat).

          Po trzecie bez wspomnianego doświadczenia w adm. publ. mogą cię przyjąć np. do
          wydziału obsługi mieszkańców czy do rejestracji pojazdów. Czyli stanowisko mało
          ambitne, gdzie potrzeba tylko wykształcenia średniego, a co za tym idzie
          przychodzi dużo aplikacji, od 100 do nie wiem ilu, nawet 400-500, zależy od
          konkursu.

          Po czwarte, w urzędzie nawet gdy wymagają komunikatywnej znajomości języka
          angielskiego to obawiam się że nie jest on potrzebny lub używany bardzo rzadko.
          Obawiam się że nawet nie przeprowadzą konwersacji czy testu by sprawdzić poziom
          zdolności z tego zakresu. Chyba że trafisz do wydziału gdzie jednak nie
          zapomnisz tego co już się nauczyłaś.

          Z drugiej strony jeśli skończyłaś tę filologię i nawet nie wiesz co chcesz robić
          dalej w życiu, a filologia jednak cię nie interesuje to na forum możesz nie
          dostać przepisu na sukces.

          Zgadzam się z przedmówcą, że "to najlepszy kierunek na świecie", tylko trzeba
          wiedzieć jak i gdzie można dzięki niemu (dużo) zarabiać.
          • Gość: anglistka Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.nplay.net.pl 18.02.10, 23:12
            Dziękuję za odpowiedzi.
            Język angielski zawsze był i nadal jest moją pasją. Chodzi mi tylko o to, że nie
            potrafię się odnaleźć na rynku pracy, gdzie w większości są to oferty dla
            lektorów albo tłumaczy z dużym doświadczeniem.

            cyt: "Zgadzam się z przedmówcą, że "to najlepszy kierunek na świecie", tylko
            trzeba wiedzieć jak i gdzie można dzięki niemu (dużo) zarabiać. "

            To bardzo proszę o podpowiedź jak i gdzie można dużo zarabiać po anglistyce.
      • Gość: oo wyślij CV do Rosoła, podobno szuka kogoś do totka IP: *.chello.pl 18.02.10, 22:50
        .
        • insomnia.1 Re: wyślij CV do Rosoła, podobno szuka kogoś do t 19.02.10, 05:59
          Twierdził, że nie faworyzuje znajomych szefa, tylko przyjmuje cv od wszystkich
          obywateli. Trzeba tylko mieć konto na Naszej Klasie.
      • Gość: anglistka Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.nplay.net.pl 18.02.10, 23:18
        Myślałam o zrobieniu podyplomówki z zarządzania zasobami ludzkimi. Wtedy
        mogłabym wykorzystać również znajomość języka np. podczas przeprowadzania
        rekrutacji. Mogłabym pracować w firmie prywatnej albo chociażby w Eures.
        Myślicie, że to dobry pomysł?
        • bystra_26 napisz na priv 18.02.10, 23:38
          Co lubisz robić, co Cię fascynuje ogólnie.
          Ludzie idący za pasją mają z pracy satysfakcję, a potem pieniądze.
        • annajustyna Re: mógłby ktoś doradzić? 19.02.10, 08:32
          W Eures?!
          • Gość: anglistka Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.nplay.net.pl 19.02.10, 08:57
            W Eures pracują doradcy zawodowi i asystenci, więc myślę że osoba znająca bardzo
            dobrze język angielski mogłaby ubiegać się o takie stanowisko.
            • annajustyna Re: mógłby ktoś doradzić? 19.02.10, 09:05
              A co ma angielski wspolnego z wiedza o rynku pracy etc.? Jezyk to instrument,
              nie zapewnia wiedzy fachowej.
              • Gość: anglistka Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.nplay.net.pl 19.02.10, 09:49
                Dlatego właśnie zastanawiam się o podjęciu studiów podyplomowych. Chciałabym
                znaleźć coś nowego dla siebie, ale jednocześnie mieć jakiś kontakt z językiem.
                • Gość: germanistka Re: mógłby ktoś doradzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 09:54
                  das ist eine gute Idee
      • Gość: dede Re: mógłby ktoś doradzić? IP: 89.107.158.* 19.02.10, 10:17
        Co do pisania projektów unijnych to ja właśnie skończyłem takie studia
        (magisterskie) i po 8 miesiącach od obrony jestem rozwozicielem pizzy.
        • Gość: lululu4you również anglistka IP: *.ghnet.pl 19.02.10, 11:54
          Ja też mam mgr anglistyki, bawiłam się w uczenie na zlecenie na studiach ale
          adults a dzieci lubię ale tylko takie z rusztu :-)) szukam pracy od lipca i nie
          mogę znaleźć. Aktualnie pracuje na call center i mam umowę o pracę a co za tym
          idzie możliwość L4.Jako lektorka nie miałabym prawa do L4. Studiuję podyplomowo
          ZZL został mi jeden semestr, i robię kurs kadry i płace. Jak to zrobię to kurs
          Deutscha. Mam doświadczenie już jako asystentka roczne! pomimo to nie mogę
          znaleźć pracy. Marzy mi się albo dział HR lub obsługa klienta zagranicznego
          nawet taka na call center, w tym momencie to cokolwiek co nie jest podstawówką
          :-))) i tak szukam i szukam i szukam chodzę na interviews i czekam. samych
          studiów nie żałuję bo są bardzo ciekawe i bardzo dużo mi dały w życiu. Dorabiam
          na korkach. z jakiego miasta piszesz? daj maila to może pogadamy?
    Pełna wersja