Gość: jadwiga
IP: 85.222.87.*
23.02.10, 19:15
od pewnego czasu mam nowa pracownice, mial to byc dla mnie
sprawdzian bo wczesniej nie mialam podwladnych ale szczerze
powiedziawszy po kilku tygodniach mam dosyc.
bardzo spodobalo mi sie na poczatku ze jest madra szybka
inteligentna ale zauwazylam potem ze poniewaz wszystkio szybko
rozumiala zaczelo jej sie wydawac ze jest madrzejsza jak ja
szkolilam ta mi przerywala popisujac sie przez moja przelozona jaka
to jest madra i lepsza
raz stwierdzila ze w zespole kierowanym bezposrednio przez moja
szefowa maja LEPIEJ bo czegos tam nie maja co w moim zespole jest
ja cos chcialam sprawdzic razem z nia to stwierdzila ze ona juz to
sprawdzala wczoraj 4 razy wybucha smiechem na moj widok po prostu
robi sobie ze nie jaja usmiecha sie durnie tylko po to zeby mnie
wkurzyc jak do niej cos mowia mruczy pod nosem jakies ironiczne
mhmmmm i patrzy w podloge
ostatnio przy okazji oceny rocznej troche jej mimo ze cierpwosc
stala juz na postronkach mimo wszystko zyczliwie doradzilam jej
kilka rzeczy
po romzowie nastepnego dnia znalazlam w skrzynce emailowej
informacje ze na przyszlosc to ona prosi o przekazywanie feedbacku
na biezaco a te stwierdzenia ktore ja przytoczylam to sa
demotywujace i powoduje obnizenie jej oceny przydatnosci zawodowej.
nie wiedzialam ze pracownik moze byc taki wku...ajacy. chce wszystko
ode mnie emailem w ogole ze mna nie rozmawia generalnie ma mnie w
dupie
powiedzcie mi jak to w ogole jest mozliwe bo ja jestem starej daty i
mimo swoich zaledwie 35 lat chyba powinnam sie juz zbierac z tego
popie...nego swiata