Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      nowa pracownica

    IP: 85.222.87.* 23.02.10, 19:15
    od pewnego czasu mam nowa pracownice, mial to byc dla mnie
    sprawdzian bo wczesniej nie mialam podwladnych ale szczerze
    powiedziawszy po kilku tygodniach mam dosyc.
    bardzo spodobalo mi sie na poczatku ze jest madra szybka
    inteligentna ale zauwazylam potem ze poniewaz wszystkio szybko
    rozumiala zaczelo jej sie wydawac ze jest madrzejsza jak ja
    szkolilam ta mi przerywala popisujac sie przez moja przelozona jaka
    to jest madra i lepsza
    raz stwierdzila ze w zespole kierowanym bezposrednio przez moja
    szefowa maja LEPIEJ bo czegos tam nie maja co w moim zespole jest
    ja cos chcialam sprawdzic razem z nia to stwierdzila ze ona juz to
    sprawdzala wczoraj 4 razy wybucha smiechem na moj widok po prostu
    robi sobie ze nie jaja usmiecha sie durnie tylko po to zeby mnie
    wkurzyc jak do niej cos mowia mruczy pod nosem jakies ironiczne
    mhmmmm i patrzy w podloge
    ostatnio przy okazji oceny rocznej troche jej mimo ze cierpwosc
    stala juz na postronkach mimo wszystko zyczliwie doradzilam jej
    kilka rzeczy
    po romzowie nastepnego dnia znalazlam w skrzynce emailowej
    informacje ze na przyszlosc to ona prosi o przekazywanie feedbacku
    na biezaco a te stwierdzenia ktore ja przytoczylam to sa
    demotywujace i powoduje obnizenie jej oceny przydatnosci zawodowej.
    nie wiedzialam ze pracownik moze byc taki wku...ajacy. chce wszystko
    ode mnie emailem w ogole ze mna nie rozmawia generalnie ma mnie w
    dupie
    powiedzcie mi jak to w ogole jest mozliwe bo ja jestem starej daty i
    mimo swoich zaledwie 35 lat chyba powinnam sie juz zbierac z tego
    popie...nego swiata
      • jolka.online Re: nowa pracownica 23.02.10, 19:22
        Chyba twoja podwładna nie zaakceptowała przełożonej. Moim zdaniem to jest
        konflikt krytyczny i dotyczy obowiązków przełożonego wynikających z KP. Nie
        możesz skutecznie sprawować nadzoru nad osobą, która nie akceptuje tego nadzoru.
        • Gość: jadwiga Re: nowa pracownica IP: 85.222.87.* 23.02.10, 19:26
          to chyba musze ja zwolnic nie moze byc wszak moim obowiazkiem jej
          akceptacja i nie jest tak jakby jej rola akceptowanie mnie
          • jolka.online Re: nowa pracownica 23.02.10, 19:52
            Jadziu (mogę?;) jestem daleka od dawania "dobrych rad" w tak delikatnej kwestii.
            Jestem w twoim wieku i może w podobnej sytuacji zawodowej, bo zaczynają się już
            próby dania "kogoś do pomocy". Z jednej strony zmienia się cv i zarobki (ok) z
            drugiej zaczynają się schody- odpowiedzialność i świadomość, że jestem
            obserwowana. Taki test na kierownictwo.
            Ja pewnie bym pękła i zamiast ucierać nosa młodej, poszłabym szczerze rozmawiać
            z górą. Rozmowę oparłabym na obowiązkach kierownika. Jeżeli mam obowiązki, a nie
            mam narzędzi do ich wykonania, to cóż to za obowiązki? Więc piłka jest krótka:
            mogę wywalić pannicę na pysk i ogłosić konkurs na zdyscyplinowaną pracownicę?
            czy nie? jest to azaliż siostrzenica szefa? czy nie?
            Mnie zawsze takie literalne stawianie sprawy pomagało.
            Tylko że zdaję sobie sprawę z różnych i delikatnych uwarunkowań w każdej pracy.
            Może ktoś na górze dał ci taką panią specjalnie? Może sprawdzają czy wytrzymasz?
            Nie wiem.
            Więc chyba nie mam recepty dobrej na wszystko.
          • inz_mech Re: nowa pracownica 23.02.10, 20:02
            Zwolnij ja jak mozesz.
            Rozmowa z "gora" nic nie da. Wydaje mi sie ze jest to osoba ktora bedzie chciala
            przekonac gore do swoich racji, a jesli bedzie skuteczna to bedzie to dzialalo
            na twoja niekorzysc. Z takiej osoby nie bedzie dobrego pracownika wiec po co sie
            meczyc. Proponuje ja zwolnic.
      • insomnia.1 Re: nowa pracownica 23.02.10, 19:57
        Kluczowa sprawa to, czy tak naprawdę ty ją sprawdzasz, czy to ona ciebie
        sprawdza. Pytam wprost (najwyżej mnie wyzwiesz od chamów): nie jest to czasem
        wredna odpowiedź szefów na twoje biadolenie, że się nie wyrabiasz?
      • lena575 Re: nowa pracownica 23.02.10, 20:12
        Jeśli myślałaś,ze powładny to jest takie małe dziecko do prowadzenia
        za rękę do tego wpatrzony w przełożonego jak przedszkolak w
        przedszkolankę to się mocno rozczarowałaś. Podwładny często w
        niektórych sprawach zawodowych moze być lepszy od przełozonego ale
        na przełożonego się nie nadaje. Przynajmniej na razie.
        Feedback to coś innego niz ocena roczna. To info na temat bieżącej
        pracy (pozytywny i negatywny). Ocena roczna obejmuje np. uwagi
        (sądzę,ze były negatywne) na temat zachowań mimo feedbeck'u. Bo nie
        mozesz swoich zastrzeżeń co do pracy zostawiać na ocenę roczną bez
        bieżącego rozwiązywania spraw. Nie możesz też mimo bieżącego
        rozwiązywania spraw w ocenie rocznej pomniąć sprawy o których już
        rozmawiałyście ale na ocenę to wpłynęło. Do tego w rozmowie z
        pracownikiem trzeba stosować "kanapkę krytyki" - dobre rzeczy, złe i
        dobre z ustaleniami co należy poprawiać bez "życzliwego doradzania"
        ale z wymaganiami. Pracownik ma prawo do niezgadzania się z twoim
        zdaniem i wytłumaczenia ale rozmawiać należy o konkretach czyli
        przykładyach jej zachowań które ci się podobają lub nie podobają )
        najlepiej prowadzić przez cały rok notatki - np. widzisz fajną
        inicjatywę pracownika to zapisuj to mimo pochwały na bieżąco,
        widzisz coś co ci się nie poba, mimo uwag na bieżąco zapisuj to - po
        roku nie będziesz umiała powiedzieć żadnych konkretów. Uwagi
        typu "często sie zdarza", "wiele razy" mozesz rzucać w próźnię bo
        pracownik zapyta "a dokładnie kiedy?".
        Zachowania typu uśmieszki, smiechy i mruczenia pomiń, to dziecinne.
        Popatrz co pracownik robi a nie bierz pod uwagę gó...arskich
        zachowań.
        Może bardzo chcesz jej pokazać,ze jesteś przełożoną a ona ośmiesza
        twoje nadęcie.
        Zarządanie ludźmi nie jest łwtwe. W Wielu sprawach trzeba sobie
        powiedzieć na jakim etapie ja jestem a na jakim podwładny. I to przy
        różnych zadaniach, projektach jest różnie.
        Mam 9 podwładnych - grupa specjalistów, każdy jest inny. Dział
        funkcjonuje super, dyrekcja stawia nas za wzór. Ja sama jednak wiem
        ile mojego wysiłku kosztowało by tak było.
        • fast-olo Re: nowa pracownica 23.02.10, 20:21
          Radosny zespół. Pewnie sprzedajecie setki długopisów dziennie.
          • lena575 Re: nowa pracownica 23.02.10, 20:46
            Gdybśmy sprzedawali długopisy to na 100% miałbys naszych kilka :)
            • fast-olo nie umiem pisać 23.02.10, 21:53
              Dubałbym se niemi w uchu.
      • fast-olo Re: nowa pracownica 23.02.10, 20:23
        Specjalistka od feedbacku! Jak ją wywalisz, to też wróci?
    Pełna wersja