Gość: Ja
IP: *.chello.pl
01.03.10, 10:18
Czy komuś z was, pracując już jako PH udało się uciec z tego syfu? Moja sytuacja wygląda tak. Ukończone studia, mgr inż. specjalizacja mikrobiologia, i od 4 lat pracuję jako Przedstawiciel Medyczny. W statystykach wyglądam ładnie, bo potwierdzam regułę że inż. ma pracę i zarabia powyżej średniej krajowej.
Jednak powiem szczerze: Rzygam tą pracą. Gdy rano wstaję do roboty i myślę znów o tych korporacyjnych bzdurach chce mi się wymiotować. Ten wyścig szczurów, przeglądanie tabelek kto wyżej a kto niżej itp. itd.
Jednak co zrobić. Po studiach każdy mówił że skoro w zawodzie od razu pracy nie ma, to lepiej się załapać gdzieś na chwilę. Więc załapałem się na PH w firmie farmaceutycznej (najlepsze jest to że większość przedstawicieli medycznych uważa że nie są handlowymi). I tak minęło 4 lata. Cały czas przeglądam ogłoszenia, wysyłam CV w branżach technicznych, gdzie chciałbym pracować. I co z tego , skoro jak nawet zaproszą mnie na rozmowę to nie mam doświadczenia. A gdzie mam je zdobyć!?!? .No i dlaczego chcę zmienić pracę skoro nieźle zarabiam. W głowach tych tępaków od HR nie mieści się że ktoś może nie chcieć być akwizytorem. Poradźcie jeżeli wam się udało wyrwać z bagna działu sprzedaży.