Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca za mniej niż minimum? Oczywiście!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 09:53
    co z tego że firma bedzie wytwarzac soczki czy ciastka a płaci swoim
    ludziom tyle że stać ich tylko na wode z kałuży i suchy chleb, a
    potem się dziwią że nie ma sprzedaży i trzeba dalej obciąć pensje
      • Gość: gostek Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.stacje.agora.pl 02.03.10, 10:01
        Jak to w korporacji. Umowa-zlecenie przez 4 lata i jedziemy...
      • Gość: voyzik Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.03.10, 10:22
        Ta płaca minimalna to wprawdzie przeżytek, ale już widzę, co by się działo,
        jakby nie było tego ustawowego minimum. Takie kasjerki w marketach to by
        robiły po 2 zeta za godzinę.
        Kto się tam przejmuje ogólną gospodarką. Liczy się przecież tylko
        maksymalizacja zysku, a jeśli można pracownikowi zapłacić tak mało, to po co
        mu płacić więcej? Takie jest rozumowanie polskich pracodawców, którzy dziwią
        się, że taki człowiek przychodzi "na przeczekanie" i jak tylko znajdzie coś
        innego, to odchodzi.
        Wogóle, wg naszych pracodawców najlepiej by było, jakby sie dało zatrudniać
        ludzi na godziny np. dzisiaj pani przyjdzie na 2 godziny, jutro na 1 godzinę,
        oczywiście za 3 zł na godzinę.
        U nas po prostu nie ma jeszcze kultury i etyki w działalności gospodarczej.
        Człowiek nie jest wartością firmy, tylko złem koniecznym.
        • fb_e Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 10:53
          > Wogóle, wg naszych pracodawców najlepiej by było, jakby sie dało zatrudniać
          > ludzi na godziny np. dzisiaj pani przyjdzie na 2 godziny, jutro na 1 godzinę,
          > oczywiście za 3 zł na godzinę.

          Ależ oczywiście, że tak było - drukarnia "Domino" w Krakowie, 3zł/h, jak się
          praca kończyła to do domu, jak dobrze poszło, można było wyjść do tyłu z
          pieniędzmi, bo do drukarni trzeba było jeszcze dojechać (bilety były wówczas po
          2zł). 3zł dla studentów i emerytów, bezrobotni dostawali 2,5. A ludzie się bili
          o tę pracę, autentycznie można było zostać pobitym w kolejce.
          Sytuacja się zmieniła dopiero, gdy ludzie zaczęli wyjeżdżać do Wielkiej
          Brytanii. Kilka lat później musieli płacić już 7zł, aby ktoś chciał pracować.
          Ale to naprawdę bardzo ciężka praca, na hipermarketowych stoiskach nadal płacą
          po 5-6 zł i pracują tam ludzie z wyższym wykształceniem, po godzinach po
          bezpłatnym stażu, aby w ogóle mieć na mieszkanie.
          Stwierdzenie autora "za tak mało jak 5 zł" świadczy o jego zupełnej
          nieznajomości rynku pracy, SZCZEGÓLNIE w Warszawie. Ostatecznie to tu właśnie
          lądują ludzie, którzy wolą pracować, niż pobierać zasiłek dla bezrobotnych w
          rodzimej miejscowości.
          • the_foe Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:04
            fb_e napisała:


            > lądują ludzie, którzy wolą pracować, niż pobierać zasiłek dla bezrobotnych w
            > rodzimej miejscowości.

            pracujac na umowe zlecenie przy takich stawkach nigdy nie bedziesz mial zadnego
            prawa do zadnych zasilkow.
          • dystansownik Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:42
            > Sytuacja się zmieniła dopiero, gdy ludzie zaczęli wyjeżdżać do Wielkiej
            > Brytanii. Kilka lat później musieli płacić już 7zł, aby ktoś chciał pracować.

            I to jest najsmutniejsze, że jedyne co potrafiło zmienić sytuację na naszym
            rynku pracy, to zniknięcie setek tysięcy fachowców gdy było na nich
            zapotrzebowanie. Nagle pracodawca nie mógł żądać od pracownika pracy za głodową
            pensję, bo mu kilku powiedziało "sajonara, jadę do UK, a ty rób sobie sam za
            takie grosze".
            Szkoda, że kryzys (a raczej zasłanianie się nim) znowu zepchnęło nas w naszą
            szarą polską rzeczywistość.
            • Gość: koma Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 11:54
              Zasłanianie się kryzysem przez pracodawców niczym się nie różni od straszenia
              wyjazdem przez pracowników. Ten sam pic.
              W mojej firmie wszyscy straszyli, że wyjadą. Najwięcej robotnicy. A grozili, a
              strajkowali. Nie dostali podwyżki i tak, to wyjechał jeden (ale tylko ten umiał
              po angielsku. Zaczął się kryzys, to się prezesunio us****, więc połowa
              robotników wyleciała. Dalej siedzą w kraju, ale jak z nimi pogadać, to straszą,
              że wyjadą.
              • dystansownik Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 12:07
                > Zasłanianie się kryzysem przez pracodawców niczym się nie różni od straszenia
                > wyjazdem przez pracowników. Ten sam pic.

                Różni się tym, że pracownik jak mógł wyjechać, to rzeczywiście był w stanie to
                zrobić. Znam przypadek małej firmy remontowo-budowlanej, gdzie pracodawca bał
                się przyjmować za dużo zleceń mówiąc wprost: dziś mogę wysłać na robotę 4 ludzi,
                a jutro 3 może być już w Irlandii i kto to dokończy?
                Pracodawca podnosi pensje zazwyczaj dopiero jako środek do zatrzymania u siebie
                pracownika. W sytuacji, gdy pracownik nie ma innego wyjścia pracodawca może
                robić co chce.
                • Gość: koma Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:43
                  Jak jest kryzys, to można zwolnić. Jak jest gdzie wyjechać, to można wyjechać.
                  Teoretycznie.
                  Ze wszystkich znajomych, którzy wyjechali jakoś wszyscy dalej pracują, mimo
                  kryzysu i nikt nie wraca. Ale wszyscy to bezrobotni po studiach.
                  Ze wszystkich robotników niewykwalifikowanych, którzy straszyli, że wyjadą,
                  których znam, każdy został. Załapują się do Biedronek albo na czarno na budowę.
                  To samo z tymi, co po studiach mieli robotę. Też straszyli, że wyjadą, a nikt
                  nie zaryzykował ciepłej posadki.
                  Na wyspach potrzebowali robotników z fachem: operatorów koparek, ślusarzy i
                  spawaczy. tacy może i mogli czymś postraszyć swojego szefa. I tylko im się
                  poprawiły warunki. Ale im kryzys nie grozi, bo ci co wyjechali na pewno nie wrócą.
        • Gość: ax Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 11:44
          Gość portalu: voyzik napisał(a):

          > Ta płaca minimalna to wprawdzie przeżytek, ale już widzę, co by
          się działo,
          > jakby nie było tego ustawowego minimum. Takie kasjerki w marketach
          to by
          > robiły po 2 zeta za godzinę.


          Gdyby nie było płacy minimalnej, kasjerki musiałyby w tym chorym
          kraju płacić pracodawcom. Bo praca w czasie bezrobocia to rzecz
          cenna, a za rzeczy cenne trzeba płacić
          • dystansownik Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:49
            > Gdyby nie było płacy minimalnej, kasjerki musiałyby w tym chorym
            > kraju płacić pracodawcom. Bo praca w czasie bezrobocia to rzecz
            > cenna, a za rzeczy cenne trzeba płacić

            W wielu zawodach by tak było zapewne. Pracodawca powiedziałby, że daje
            pracownikowi (szczególnie tuż po studiach) możliwość zdobywania doświadczenia i
            może kasy w zamian by nie żądał, ale na pewno przez co najmniej parę miechów nie
            płaciłby ani grosza.
            • Gość: Jan Kran Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.pl 02.03.10, 16:38
              > W wielu zawodach by tak było zapewne. Pracodawca powiedziałby, że
              daje
              > pracownikowi (szczególnie tuż po studiach) możliwość zdobywania
              doświadczenia i
              > może kasy w zamian by nie żądał,

              o, naiwności
              nie słyszałeś o tzw. płatnych stażach?
              płatnych, czyli stażysta płaci

              ale na pewno przez co najmniej parę miechów ni
              > e
              > płaciłby ani grosza.

              praca na czarno i za darmo jest standardem
        • andrzejto1 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:55
          Gość portalu: voyzik napisał(a):

          > Ta płaca minimalna to wprawdzie przeżytek, ale już widzę, co by się działo,
          > jakby nie było tego ustawowego minimum. Takie kasjerki w marketach to by
          > robiły po 2 zeta za godzinę.
          > Kto się tam przejmuje ogólną gospodarką. Liczy się przecież tylko
          > maksymalizacja zysku, a jeśli można pracownikowi zapłacić tak mało, to po co
          > mu płacić więcej? Takie jest rozumowanie polskich pracodawców, którzy dziwią
          > się, że taki człowiek przychodzi "na przeczekanie" i jak tylko znajdzie coś
          > innego, to odchodzi.

          To jest rozumowanie wszystkich pracodawców. I jest podytktowane prostą
          kalkulacją: Płaci ci się tyle, iel weźmie ktoś kto jest chętny na twoją pracę.

          > Wogóle, wg naszych pracodawców najlepiej by było, jakby sie dało zatrudniać
          > ludzi na godziny np. dzisiaj pani przyjdzie na 2 godziny, jutro na 1 godzinę,
          > oczywiście za 3 zł na godzinę.
          > U nas po prostu nie ma jeszcze kultury i etyki w działalności gospodarczej.
          > Człowiek nie jest wartością firmy, tylko złem koniecznym.

          Każdy medal ma dwie strony. Wina leży po części u pracodawców, po części u
          pracowników. Znalezienie wydajnego i dobrego pracownika też jest mocno trudne,
          więc pracodawca nastawia się najpierw na minimum, by pracownika sprawdzić, a
          jeśli będzie Ok, to wtedy jest dyskusja o podwyżkach. Widać to zresztą na rynku.
          Łatwiej jest przejść z jednej pracy do drugiej, niż zacząć coś będąc
          bezrobotnym. O braku pomysłu na siebie i dopasowaniu wykształcenia do potrzeb
          rynku wśród ludzi młodych nie wspomnę. Bez obrazy, ale humanistów to mamy
          "nadprodukcję" informatycy nie mają problemów z pracą. O budowlańcach nie wspomnę...

          Zresztą jest to pochodna ogólnej sytuacji na rynku. Jeśli nie ma miejsc pracy,
          to pracownicy konkurują ze sobą, jesli praca jest to pracodawcy.
          • dystansownik Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 12:14
            > O braku pomysłu na siebie i dopasowaniu wykształcenia do potrzeb
            > rynku wśród ludzi młodych nie wspomnę. Bez obrazy, ale humanistów to mamy
            > "nadprodukcję" informatycy nie mają problemów z pracą. O budowlańcach nie wspom
            > nę...

            Dopasowanie wykształcenia do potrzeb rynku wśród ludzi młodych?? Wielu kończy
            teraz polibudy i jeszcze więcej będzie kończyć w kolejnych latach, bo właśnie
            zaczęli słuchać mądrych rad dotyczących tego "po czym czeka na nich praca".
            Jakie tego mamy efekt? Początkujący inżynier ma problemy ze znalezieniem
            sensownej pracy (PH nią nie jest), na jedno stanowisko ma kilkunastu czy
            kilkudziesięciu konkurentów, a jego płaca często wynosi niewiele powyżej płacy
            minimalnej dopóki nie będzie na tyle "wartościowy", że zagraża pracodawcy
            ucieczką do konkurencji.
          • supermariokiev Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 05.03.10, 08:08
            Stary, jak pracodawca nawet Cię sprawdzi i zaczniesz pracować za jakąś kasę, to o podwyżce zapomnij... W małych środowiskach nietety tacy cwaniacy mają pracowników w garści, wiedzą, że ci nie mają dokąd pójść i będą się trzymać kurczowo posady, jak berbeć maminej kiecki. Jak do tego dodasz fakt, że harujesz od świtu do nocy- to kiedy niby sobie masz znaleźć inną pracę? Wiem coś o tym, bo po zwolnieniu lekarskim nie przedłużono mi n-tej umowy na czas określony i wylądowałem na kuroniówce. A na moje miejsce ma tylu chętnych, że może przebierać jak baba w ciuchach na stole w lumpeksie.
      • jelen_polski Przerażające jest to, jak ludzie się nie szanują. 02.03.10, 10:37
        Gdyby tej pani, co się zgodziła sprzątać za 4 zł/h zaproponować, żeby w
        przerwie zamówiła towar i zafakturowała sprzedaż (za dodatkową złotówkę do
        stawki), to jeszcze będzie dumna, że jej pryncypał docenia, że skończyła
        studia i że dopuścił ją do komputera.
        • Gość: koszyk Re: Przerażające jest to, jak ludzie się nie szan IP: 62.87.160.* 02.03.10, 13:45
          No tak w/g Ciebie to najlepiej z szacunkiem do siebie zdechnąć z
          głodu.
        • eye-witness Re: Przerażające jest to, jak ludzie się nie szan 02.03.10, 14:59
          Stary, gdybys mial rodzine, dzieci do nakarmienia, moze inaczej bys to widzial.
          Ale ty pewnie nalezysz do tych wyjatkowych rodakow, ktorym za tysiac z wyra nie
          oplaca sie ruszyc...
          • Gość: koma Re: Przerażające jest to, jak ludzie się nie szan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 19:52
            Z czego te twoje dzieci żyją, jak ty zarabiasz tyko na swoje żarcie albo nawet i
            nie? Z pomocy społecznej czy z datków?
        • piggy1 Re: Przerażające jest to, jak ludzie się nie szan 07.03.10, 22:48
          A nie przyszło ci do głowy, że ktoś decyduje się pracować za takie
          pieniądze, bo nie ma wyboru???? Albo 4 zł za godzinę albo nic -
          czyli zęby w ścianę! Szanowaniem siebie nie zapłacisz rachunków i
          nie kupisz jedzenia. I nie chodzi o brak kwalifikacji i niechęć do
          nauczenia się czegoś nowego. Kobiety 50+, po studiach, z dwoma
          językami, komputer oczywiście biegle, jeżeli maja pecha, bo ich
          pracodawca zbankrutował - nie mają szans na stała, czy jakąkolwiek
          sensowną pracę nawet na umowe zlecenie. Więc biorą te nieszczesne
          sprzątania po 4 zł godzinę. Bo nie wszystkie mają pracujących męzów
          (niektóre w ogóle nie mają męzów), nie wszystkie mają juz dorosłe,
          samodzielne dzieci (niektóre w ogóle nie maja dzieci). Więc zanim
          kogoś skrytykujesz - zastanów sie przez chwilę.
          • Gość: zullla Re: Przerażające jest to, jak ludzie się nie szan IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.03.10, 09:13
            dlaczego nikt nie kontroluje takich pseudo firm -zatrudniajacych na
            umowe zlecenie ( często dwie umowy ,jedna z zus a druga bez zus-u)a
            w rzeczywistosci za grosze bez kodeksu pracy ,który chroni
            pracownika wykonuje sie umowe o prace.KONTROLE I JESZCZE RAZ
            KONTROLE PIP POWINNY SIE TYM ZAJĄC
      • Gość: kosmo Green Way - praca na "okres próbny" bez zapłaty IP: *.chello.pl 02.03.10, 10:43
        cia.bzzz.net/wyslij_protest_do_green_way
        • psychonautic Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła 02.03.10, 10:51
          Polska to pier-olniete miejsce. Jedynie w Warszawie istnieje rynek pracy. Mam
          nadzieje, ze wyjedzie wiecej osob z Polski.
          • andrzejto1 Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła 02.03.10, 11:58
            psychonautic napisał:

            > Polska to pier-olniete miejsce. Jedynie w Warszawie istnieje rynek pracy. Mam
            > nadzieje, ze wyjedzie wiecej osob z Polski.

            Jakie to proste...
            I prymitywne. Najpierw się wykształciłeś, a potem wyjeżdżasz??
            To oddaj kasę którą podatnicy tego kraju wyłożyli na twoją naukę. I szerokiej drogi.
            Najłatwiej jest się wypiąć, a nie zrobić coś samemu...
            • dystansownik Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła 02.03.10, 12:20
              > I prymitywne. Najpierw się wykształciłeś, a potem wyjeżdżasz??
              > To oddaj kasę którą podatnicy tego kraju wyłożyli na twoją naukę. I szerokiej d
              > rogi.
              > Najłatwiej jest się wypiąć, a nie zrobić coś samemu...

              To po co państwo płaci za bezsensowną naukę?? Po co pani na kasie w markecie
              dyplom magistra kulturoznawstwa, czy panu na budowie dyplom z politologii??

              Najbardziej śmieszy mnie twierdzenie "oddaj kasę którą podatnicy tego kraju
              wyłożyli na twoją naukę", bo po pierwsze, sami (a raczej nasze rodziny) są tymi
              podatnikami.
              Tylko czy z jakiejś wypaczonej wersji patriotyzmu mamy godzić się na wszystko?

              Jak ktoś kończy studia, a następnie nie może znaleźć po nich pracy, to ma pełne
              prawo wyjechać z kraju i moim zdaniem, takiej osobie nie można nic zarzucić.
              • Gość: koma Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:31
                Oddawać kasę, to można, jak się nie wykonało zlecenia.
                Student miał zadanie skończyć studia, które miał płacone, a nie żebrać w kraju,
                jeżeli nie dostał pracy po studiach, bo tak jest "patriotyczniej".
                • mimose Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła 02.03.10, 17:55
                  Studentowi byś zabrał, a więźniowi nie? Albo patologii, która siedzi na zasiłku,
                  pobiera inne, ale do roboty nie pójdzie?
                  • Gość: koma Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 19:53
                    Naucz się czytać.
                    • mimose Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła 02.03.10, 21:26
                      To nie było do ciebie tylko do Andrzeja, a że pomyliły mi się posty to nie
                      musisz od razu wyjeżdżać z tonem wyższości.
                  • Gość: To ja patologia Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła IP: *.sm-rozstaje.pl 05.03.10, 16:44
                    34 lata pracy, wyższe wykształcenie, znajomość systemów informatycznych,
                    znajomość html, css, php, joomla, dwa języki obce.
                    Miesięczne szkolenie z zarządzania funduszami UE na bezrobociu. Zgadnij, gdzie
                    mogę znaleźć pracę? Odpowiadam - nigdzie.
                    • Gość: ja Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 15:31
                      to jesteś beznadziejny! wpisz sobie w googlach praca, programiści, strony www
                      cokolwiek i znajdziesz. doświadczony programista nie ma problemu ze znalezieniem
                      pracy. Wiec widocznie albo nie szukasz, albo nic nie umiesz. 34 lata pracy?
                      czyli ze jestes informatykiem z takim stazem? czy pracujesz od 34 lat w żabce a
                      htmlem sie zainteresowałeś 2 miesiace temu i ledwo tabele umiesz zrobić? albo
                      mieszkasz na jakimś zadupiu to sie wyprowadz do wiekszego miasta. Nie wiem jak
                      nie mozesz pracy znaleźć.
                      • Gość: dyskryminowana Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła IP: 94.78.182.* 07.03.10, 12:23
                        cwaniaku jeden , rusz mózgiem ,ten Człowiek jest dyskryminowany bo ma 50 + , wy
                        młodzi biadolicie , pracę znajdujecie nawet w hipermarketach i jak macie dość to
                        wyjeżdżacie zagranicę a ludzie 50 + pozostają bez pracy bo pracodawcą w dupach
                        się przewraca i tylko młodych chcą .
            • eye-witness Re: Green Way - praca na "okres próbny" bez zapła 02.03.10, 14:56
              Nic nie zrobic samemu... Co konkretnie masz na mysli? Jesli ktos szuka pracy,
              ale nie chce brac pracy za psie pieniadze, to niech spada?
              Za moja edukacje placila moja matka, pozniej ja. Nie wyjezdzaj tu z podatnikami.
      • Gość: jola Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 10:55
        Mnie również przeraża takie traktowanie pracowników. Widziałam ostatnio bardzo ciekawy pit, który dostała pewna pani za cały rok pracy w pewnej firmie. Zatrudniona jest na cały etat, niby za minimalną płacę. Zastanawiam się, jak to jest możliwe,że pobrano jej 5 zł (słownie pięć)podatku za ten rok pracy. Jestem humanistką z zawodu, więc może nie znam się na matematyce. Dziwię się jednak, jak to jest możliwe.
        • Gość: Jassie Jay Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 11:05
          Aż dziw , że jeszcze żaden snajper albo inny przygłup nie
          odpisał "to załóżcie swoje firmy i płaćcie po 20zł/h" :)
      • the_foe Jak sie zarabia w Chinach 02.03.10, 11:02
        W CHRL nie ma jako tako placy minimalnej (choc niektore rejony maja prawo ja
        ustalac i to robia). Przyjete jest ze niewykwalifikowany pracownik zarabia 10
        USD dziennie. oznacza to ze zarbia ok. 600 zl miesiecznie. Z tego jest w stanie
        wynajac pokoj, wyzywic sie i odkladac polowe pensji (widzialem program o
        robotnikach w Chinach). Oznacza to ze w Polsce z placami jest gorzej niz w Chinach!
        • Gość: kzb Re: Jak sie zarabia w Chinach IP: *.chello.pl 02.03.10, 11:19
          Naomi Klein w książce No Logo opisała "życie" robotników w Chinach. To życie
          pół-niewolników. Dzięki nim, ich niewolniczej pracy i wyzyskowi na jaki się
          godzą, kapitalizm jakoś jeszcze przędzie w świecie.
          • dystansownik Re: Jak sie zarabia w Chinach 02.03.10, 11:47
            > Naomi Klein w książce No Logo opisała "życie" robotników w Chinach. To życie
            > pół-niewolników. Dzięki nim, ich niewolniczej pracy i wyzyskowi na jaki się
            > godzą, kapitalizm jakoś jeszcze przędzie w świecie.

            Podejrzewam, że przyglądając się "życiu" robotników w Polsce wnioski nie byłyby
            dużo lepsze.

            A co do Chin, to są częścią idei kapitalizmu. Trzeba wyzyskiwać innych, by nam
            się żyło lepiej.
            Gdyby ludzie mieli zadecydować co wolą, czy przestrzeganie praw człowieka i
            demokracji w takich krajach jak Chiny, czy uniknięcie podwojenia czy potrojenia
            kosztów wielu produktów, jak sądzisz, kto by wygrał?? Ja złudzeń nie mam.
          • Gość: 123szukaszty Re: Jak sie zarabia w Chinach IP: 195.82.180.* 02.03.10, 13:10

            Gość portalu: kzb napisał(a):

            > Naomi Klein w książce No Logo opisała "życie" robotników w Chinach.
            To życie
            > pół-niewolników. Dzięki nim, ich niewolniczej pracy i wyzyskowi na
            jaki się
            > godzą, kapitalizm jakoś jeszcze przędzie w świecie.

            Tyle, że ta pani już z góry zakłada, że kapitalizm z natury jest be.

            Prawda jest bardziej złożona.

            Owszem-jeżeli porównamy tych pracowników chińskich do standardów
            zachodnich to wyjdzie, że cierpią niesprawiedliwość. Tylko jakoś nikt
            nie dostrzega, że gdyby nie produkcja na zachód to i tak by ciężko
            pracowali tyle, że w polu, od świtu do nocy, pewnie i za jeszcze
            mniejsze pieniądze, często przymierając głodem.

            Poza tym inna kultura pracy. U nas też jest inna kultura niż np. w
            Hiszpanii. U nas to normalka, że pracuje się 8 godzin i ma się 30
            minut przerwy obiadowej, a teraz spróbujcie na tych zasadach
            zatrudnić np. kogoś z południowej Europy, przyzwyczajonego do sjesty.
            • Gość: . Re: Jak sie zarabia w Chinach IP: *.chello.pl 02.03.10, 13:17
              praca po 12-16 godzin, 7 dni w tygodniu, płaca nie pozwalająca na założenie
              rodziny, spanie w magazynach fabrycznych, albo w kilkanaście osób w jednym
              pokoju - chyba nie znajdzie się żaden naród, który ma tego typu patologię za normę.
              • dystansownik Re: Jak sie zarabia w Chinach 02.03.10, 13:42
                > praca po 12-16 godzin, 7 dni w tygodniu, płaca nie pozwalająca na założenie
                > rodziny, spanie w magazynach fabrycznych, albo w kilkanaście osób w jednym
                > pokoju - chyba nie znajdzie się żaden naród, który ma tego typu patologię za no
                > rmę.

                Wywal z tego stwierdzenia spanie w magazynach albo po kilkanaście osób w jednym
                pokoju i praktycznie mamy warunki pracy w Polsce. Poczekajmy jeszcze parę lat
                idąc pracodawcą na rękę i nawet spanie w magazynach będzie można wpisać w naszą
                rzeczywistość. :P
        • andrzejto1 Re: Jak sie zarabia w Chinach 02.03.10, 12:02
          the_foe napisał:

          > W CHRL nie ma jako tako placy minimalnej (choc niektore rejony maja prawo ja
          > ustalac i to robia). Przyjete jest ze niewykwalifikowany pracownik zarabia 10
          > USD dziennie. oznacza to ze zarbia ok. 600 zl miesiecznie. Z tego jest w stanie
          > wynajac pokoj, wyzywic sie i odkladac polowe pensji (widzialem program o
          > robotnikach w Chinach). Oznacza to ze w Polsce z placami jest gorzej niz w Chin
          > ach!

          Mówisz o terenach uprzemysłowionych. Zapomniałeś jednak dodać, ze ten chińczyk z
          tych 600 złotych musi sam sobie zapłacić za opiekę lekarską, o zasiłkach nie ma
          mowy. A i na emeryturę też musi odłożyć, bo państwo "ludzi pracy" takich
          fanaberii nie funduje. Albo będzie pracował do śmierci.
          Nie wspominaj o tym, do jakiej pracy. Na przykład do kopalni to górnicy schodzą
          po drabinach. Jakieś BHP i inne tego typu fanaberie to tam nie istnieją...
          • Gość: kosmo Re: Jak sie zarabia w Chinach IP: *.chello.pl 02.03.10, 12:24
            >A i na emeryturę też musi odłożyć, bo państwo "ludzi pracy" takich
            > fanaberii nie funduje. Albo będzie pracował do śmierci.


            nie chciałbym tu stawać w obronie Chin sprzed wydarzeń na placu Tienamen, ale od
            tamtej pory zaczął się w Chinach kapitalizm, a nie "państwo ludzi pracy".
            Emerytura w czasach komunizmu nie była jak u nas scentralizowana w system taki
            jak ZUS, tam za wypłacanie emerytury odpowiedzialny był zakład pracy w którym
            pracownik pracował przeważnie całe życie, gdy nadszedł kapitalizm, prywatyzacja,
            rozkradanie - wielu starszych wiekiem Chińczyków obudziło się z ręką w nocniku.
            Wiele z kilkuset tysięcy większych lub mniejszych demonstracji, strajków, pikiet
            i zamieszek jakie wybuchają w Chinach co roku, to protesty właśnie tych co
            zostali bez emerytury, gdy fabryka w której pracowali została np. sprzedana.
        • Gość: prostychłop Re: Jak sie zarabia w Chinach IP: 188.33.173.* 02.03.10, 14:15
          the_foe napisał:
          W CHRL nie ma jako tako placy minimalnej (choc niektore rejony maja
          prawo ja ustalac i to robia). Przyjete jest ze niewykwalifikowany
          pracownik zarabia 10 USD dziennie. oznacza to ze zarbia ok. 600 zl
          miesiecznie.


          Nie wiem, gdzie to przyjęte. Bo w Pekinie w czasie olimpiady
          niewykwalifikowany zarabiał 4-5 dol. 10 $ zarabiali niektórzy -
          wcześniej - przy wznoszeniu obiektów olimpijskich.
          Tych paru co dało się wyciągnąć na rozmowę (bali się gadać z
          obcokrajowcami, że tłumacz jest z Tajwanu nawet nie wspominaliśmy)
          martwili się, że po olimpiadzie znów stawki spadną do ok 3 dol.
        • Gość: wodnik Re: Jak sie zarabia w Chinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 11:48
          Witam, widocznie w Chinach można za 300zł opłacić mieszkanie,
          jedzenie, papierosy,prąd,woda, komunikacja,ubranie,itd, spróbuj
          mądralo w Polsce za te 300zł opłacić to wszystko!i nie wierzę w to
          że za 4zł.i mniej są chętni!są emeryci, renciści Ci może za mniejsze
          pieniądze pracują bo mają byt zapewniony.
      • gotzenbach Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:05
        Kraków. Miasto sukcesu. Płaca barmana w lokalu zarządzanym przez Fundację
        związano z UJ - 4,5zł za godzinę. A chętnych studentów nie brak - pomimo tego
        iż w studenckich lokalach słowo napiwek praktycznie nie istnieje...
        • dystansownik Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:52
          Kraków to chyba jedno z najgorszych miast do życia w Polsce. Zarobki na poziomie
          "ściany wschodniej", a ceny warszawskie, np. nieruchomości, wynajem, itp.
          Nie mówiąc o braku sensownych etatów. Mamy napchane wiele ośrodków akademickich
          w mieście, które na dobrą sprawę nie ma zapotrzebowania na absolwentów.
          • gotzenbach Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 12:06
            dystansownik napisał:

            > Kraków to chyba jedno z najgorszych miast do życia w Polsce. Zarobki na poziomi
            > e
            > "ściany wschodniej", a ceny warszawskie, np. nieruchomości, wynajem, itp.
            > Nie mówiąc o braku sensownych etatów. Mamy napchane wiele ośrodków akademickich
            > w mieście, które na dobrą sprawę nie ma zapotrzebowania na absolwentów.

            Dokładnie. To jest największy problem Krakowa. Masa studentów, masa absolwentów,
            a na pracę szanse marne. Do tego pracodawcy tną wynagrodzenia jak mogą, a za
            wynajem kawalerki "oszczędni" krakowiacy żądają od 1200zł wzwyż. Niedługo
            pracujący absolwenci będą wynajmować kawalerki na spółkę w 5 osób i spać na
            łóżkach piętrowych. Taki mały galicyjski absurd. Do tego koszty żywności,
            rozrywki, kultury... chociaż, podobno to za magiczność Krakowa powinno się
            dopłacać ;)
            • dystansownik Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 12:29
              Rozrywka i kultura często wyceniana jest pod turystów. Więc statystyczny
              mieszkaniec z tej magiczności Krakowa wiele nie skorzysta.
              • gotzenbach Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 12:44
                dystansownik napisał:

                > Rozrywka i kultura często wyceniana jest pod turystów. Więc statystyczny
                > mieszkaniec z tej magiczności Krakowa wiele nie skorzysta.

                Nie tylko z tego. Z żywności również ;)

                Obwarzanka krakowska - 20minut pracy. Kebab - 2,5 godziny pracy. Chleb - 30
                minut pracy. Etc etc... niestety, miasta turystyczne są przystępne tylko dla
                turystów ;)

                Dla mieszkańca magiczne są tylko ceny ;)
            • Gość: właściciel Duża liczba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 14:06
              studentów, to i ceny wynajmu wysokie - logiczne.
              • gotzenbach Re: Duża liczba 02.03.10, 14:38
                Taaaaak... owszem. Tyle, że studentów nie stać. Stąd takie oferty jak po
                wielokroć cytowane miejsca w garażach sprzedawane przez zaradnych krakowian.
                Ceny nijak mają się do zarobków absolwentów i studentów. Niestety, podejrzewam,
                że sytuacja ta poprawi się gdy nagle zmaleje liczba turystów, albo powstaną
                obiecywane od lat 3 domy studenckie na Ruczaju.
            • Gość: Misio-123 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 17:50
              Warszawskie ceny w Krakowie ?
              Hmm... Niekoniecznie. Obecnie wynajem 28m mieszkania na peryferiach
              stolicy to koszt minimum 1500 zł miesięcznie plus opłaty licznikowe.
              Zarobki natomiast są tak "rewelacyjne", że już doszło do tego,
              że ludzie wynajmują mieszkania po kilka osób. Tyle, że jako łóżka
              służą im dmuchane materace, ułożone bezpośrednio na podłodze.

      • saganek Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 11:09
        Skąd takie zdziwienie? Praca za minimum ....
        Szukasz pracy przez rok w swoim zawodzie (biotechnolog),biegle gadasz po
        angielsku,zaliczone staże na Zachodzie i nie jesteś firmom potrzebny ,czytaj
        "nie masz wejść".Jak w końcu jakaś cię zatrudni na zlecenie lub za minimum
        przez trzy miesiące to czujesz się szczęściarzem :(
        • Gość: 1 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:05
          to moze:
          a) stypendium + doktorat za granica (biegly jezyk + wiedza + inteligencja = no
          problem)
          b) praca za granica (jak wyzej)

          po co sie tu meczyc?
          • Gość: koma Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:20
            To się kurka nie męcz!
            Przestańcie wreszcie wygrażać, że wyjedziecie, tylko wyjedźcie wreszcie.
            • anx78 typowo polskie (czytaj wsiurskie) podejscie.. - 03.03.10, 16:39
              - jak nie psuje to "do widzenia"!

              Sorry kolego! Świat jest malutki - na wszystko musi starczyć miejsca. A żeby tak było trzeba dialogu i porozumienia.

              Po całych latach pracy za granica przyjąłem sie ostatnio do polskiej firmy - życie chce sobie ułożyć; żona, dzieci, domek i te sprawy..

              Wytrzymałem cały tydzień!!
              W 2 dzień na zakładzie mnie okradli.. a coś takiego jak BHP - HSE to słyszeli ze istnieje. Powiedziałem ze conieco trzeba naprawić, - jak grochem o scianę, dałem na piśmie - wziął kierownik i poszedł.

              Mowie ze wypłata to dziadostwo, niech pokryją chociaż dojazdy (450zł - mam małe auto) i obiady (450), też cisza..

              Majac wszystkiego szczerze dosyć mowie kadrowej ze dziekuje, wpada viceprezes z lekkim szokiem - jakim cudem ja odchodze? co ja bede robił? też mi sie troskliwiec znalazł..

              Mowie ze mi sie nie opłaca pracować - bo dokładam do tego interesu.
              Niech da rozsadna wypłatę - popatrzył sie na mnie jakby pierwszy raz mnie widział - pobakał coś pod nosem na temat pieniędzy ze takie to nikt nie ma i poszedł sobie.

              900!! tylko, i jest problem.. qrw** skąpic bedzie na pracownika.
              syf nie firmy.

              w latach 2002-2006 kilka razy sie przyznałem że robie studia w kraku. I wyspiarze sie bardzo fajnie zachowali, z jednej pracy dostałem 500GBP na wydatki w mcu a inna pozwoliła mi placić za przeloty firmówką, jeszcze inni pomagali tak jak mogli.

              A w tym pie** kraju mam problem by durne 900 PLN na pokrycie kosztów do wypłaty dostać!!
        • Gość: gosc Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.range86-153.btcentralplus.com 02.03.10, 14:17
          Drogi Kolego!

          Przestan marudzic i wyjedz. Z zalozenia powinienes wiedziec, ze cie to
          czeka. W PL NIE MA i NIE BEDZIE pracy dla biotechnologow bo nie
          istnieje przemysl biotechnologiczny, nie ma uslug ani rynku dookola
          tego przemyslu. Chesz pracowac - wyjedz tam gdzie mozesz prace znalezc,
          albo jesli masz wiedze, talent i umiejetnosci rob doktorat.
      • psgirl Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 12:32
        Przez 6 lat pracowałam na czarno, albo bez wynagrodzenia ( w zamian za
        jedzenie, czasem mieszkanie ), albo za bardzo niskie stawki. Zdarzała się
        umowa o dzieło - zarobki miesięcznie wychodziły ok stu, dwóstu złotych. Praca
        była bardzo ciężka, niebezpieczna i kontuzyjna. Niestety straciłam przez to
        część zdrowia i nigdy juz nie będę mogła robić tego, co zamierzałam. Jednak
        mam bardzo duze doswiadczenie - nei jest wpisane w CV z wiadomych względów,
        ale ludzie z branży mnie znają i wiedzą co potrafię. Od jutra zaczynam pracę
        na umowę o pracę w bardzo renomowanej firmie, na odpowiedzialnym stanowisku.
        Na czas nieokreślony.
        Ale to nie powinno tak wyglądać. Tylko nie potrafiłam też tak po prostu
        siedzieć w domu, miałam konkretny cel do którego dążyłam. Byłam co prawda na
        utrzymaniu rodziców. Jednak teraz im wszystko zwrócę. I mam nadzieję ,że
        będzie juz tylko lepiej.
        • Gość: @@@ Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.chello.pl 02.03.10, 12:42
          powodzenia! :)
        • Gość: Michal Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 15:41
          Powodzenia !!! Ja tez dlugo musialem zaciskac zeby i patrzec jak
          wszedobylski nepotyzm wygrywa z moim wyksztalceniem i
          umiejetnosciami. Czasami zalowalem, ze nie mam kogokolwiek, ktory
          moglby mnie gdzies wcisnac "po znajomosci".
          Moja prace zawodowa zaczalem od najnizszego szczebla (czyli staz za
          marne grosze, jeszcze marniejsze niz obecnie), po czym zatrudniano
          mnie (jako jedynego ze stazystow) na umowe zlecenie (co miesiac nowa
          na kolejny m-c. Zero urlopu, a czesto po godzinach zostawalem). Tez
          za marne pieniadze pozwalajace tylko przezyc bez zapozyczania sie u
          rodzicow. W koncu oznajmiono, ze bedzie redukcja... Jako pierwszy do
          wypadu bylem ja, bo umowa sie konczyla bardzo szybko, a firma z
          racji umowy zlecenia "nic mi nie byla dluzna". Nawet nie mam im tego
          za zle.. Ponad m-c przesiedzialem na bezrobociu, znalazlem prace na
          dosyc odpowiedzialnym stanowisku. Na pewno mentalnie byl to awans,
          jednak firma, w porownaniu z konkurencja, bardzo slabo placila
          pracownikom. Przetrwalem wszystkie umowy na czas okreslony. W koncu
          dostalem na czas nieokreslony. Wywalczylem to determinacja, chociaz
          i tak wiem, ze usmiechnelo sie do mnie szczescie (tylko w tym
          okresie jak konczyla mi sie ostatnia umowa na czas okreslony nie
          szukano nowej najtanszej sily roboczej). Nadal nie zarabiam tam
          fortuny, ale i tak procentowo placa poszla dosc mocno w gore. W
          miedzyczasie znalazlem dodatkowa prace na 1/4 etatu w firmie,
          ktora ,jak na taki czas pracy, placi mi bardzo duzo. Co wazniejsze
          sa tam zdrowie relacje i robie tylko to co jest napisane w moim
          zakresie obowiazkow. W sumie pracuje po 10 godzin dziennie, z
          dojazdami wychodzi 12. Zarabiam juz jak na polskie realia
          nienajgorzej. Pewnosci co do przyszlosci nie mam zadnej, ale
          powolutko wszystko idzie do przodu. Nie zrozumie tego tekstu nikt
          kto mial wszystko juz przygotowane na tacy. Ciesze sie jednak
          zwlaszcza z jednej rzeczy. Bedac na studiach mialem wysokie
          mniemanie o sobie. Kim to ja nie bede i w ogole. Zycie nauczylo mnie
          pokory. Teraz zycze wszystkim bezrobotnym znalezienia pracy, a
          pracujacym zadowolenia i satysfakcji z tego co sie robie.
          Pamietajcie, ze najwazniejszy jest czlowiek! Kazdy... Nawet w
          czasach tak nastawionych na sukces jak obecnie.
        • Gość: Ivv Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.chello.pl 05.03.10, 15:45
          Czy warto było tracić zdrowie? Oby nie było tak, że cię wycisną i wyrzucą, jak
          już dostaną, czego chcą, bo wylot z wysokiego stołka boli. Pracodawcy nie mają
          skrupułów, by tak robić. Zaden z nich nie jest wart twojego zdrowia.
      • Gość: kaz Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.morag.vectranet.pl 02.03.10, 12:48
        pracodawcy (ja ich nazywam wyzyskiwaczami)gdyby mieli taką możliwość
        nie płacenia min.płacy ,to ludzie pracowaliby tu za grosze.Wystarczy
        przypomnieć sobie co wyrabiali przed wejściem polski do ue,i otwarciem
        tam rynków pracy.To był wyzysk jak w ruskich łagrach.W tej chwili też
        cwaniakują,ale już nie tak jak dawniej.Mam 5 lat stażu w handlu(obsługa
        klienta),śr. wyk.,prawko,obsl.kom.,j.ang.komunikatyw.-a w rozmowie o
        pracę proponują mi 980 netto.Wymagań co umiejętności pracownika
        multum,a płaca jak dla chłopaczka po liceum bez stażu.
        • jolka.online Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 13:03
          Najgorsze jest to, że znajdą chętnego z takimi kwalifikacjami jak ty za te 980,
          albo jeszcze wyższymi.
          Małżeństwa, z których jedno zarabia na czynsz i życie, babcia z dziadkiem dadzą
          coś na dziecko, bo akurat mają wysokie emerytury, a żona pracuje na spłatę
          kredytu, co go wzięli na wyprawienie wesela. No to 980 jak znalazł.
          A są i tacy: nie mają ślubu, tylko mama widnieje w urzędach jako samotnie
          wychowująca, dostaje alimenty z funduszu i jest bezrobotna (czyt: robi na czarno
          za 1000), babcia z dziadkiem pomogą, a robótka za 980 i zusem to jak złoto.

          Może i się coś zmieniło po wejściu do ue, ale niektórzy ludzie sami jeszcze
          tkwią w tych ruskich łagrach, jak to nazwałeś.
        • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 14:38
          Widzisz człowieku, problem polega na tym, że nie masz żadnej umiejętności,
          której nie mógłbym nauczyć kogokolwiek w ciągu miesiąca.
          • Gość: kaz Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.morag.vectranet.pl 02.03.10, 17:47
            ja wiem xx ,że ty jesteś zdolna bestia.Poczytałem twoje wpisy na
            tym forum.Ja jak jeszcze pracowałem też mi się wydawało jak inni
            nie mogą znależc pracy.Myślałem ,że słabo szukają.Teraz już tak
            nie myślę.Ale ty jak masz swój byznes to uważasz ,ze możesz
            udzielać rad,bo jesteś KTUŚ.Mam kilkanaście rozmów z takimi
            cwaniaczkami jak ty o pracę i zawsze chcieli udowodnić mi ,że
            nic,albo niewielę umiem.Ostanio na rozmowie wyzyskiwacz (bo
            przecież nie pracodawca)pytał mnie czy wiem co to znaczy
            curriculum vitae.Praca dot.stanowiska handl.on mi chciał udowodnić
            swoją wyższość.To było jedno z takich pytań przykładowych.Ale byly
            też inne też dziwne i nie tylko u innych.Najlepsze ,że w kolejce
            na rozmowe do niego czekało kila osob,i pewnie z każdym robił
            takie gierki.I tu pointa dla ciebie biznesmenie xx-za miesiąc
            znowu się ogłaszał cymbał,że szuka pracownika.To taki KTUŚ jak
            ty,co pewnie się dorobił na szmuglu fajek za Odre,a tera pełną
            gębą biznesmen.Pamiętaj o jednym Donaldzie Trumpie , nic nie jest
            dane na zawsze,i wcześniej czy pózniej możesz być na moim miejscu.
            • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 18:20
              Zupełnie się mylisz, człowieku z Mazur.

              Faktem jest, że moja sytuacja pozwala mi dobierać sobie współpracowników, ale
              zawdzięczam ją tylko i wyłącznie prestiżowym studiom i ciężkiej pracy. Jak
              przyjechałem ze wsi do Wawy kilkanaście lat temu to mieszkałem w akademiku. Na
              nikogo się nie oglądałem, tylko wziąłem sprawy w swoje ręce.

              Znam bardzo dobrze ludzi, którzy sądzą, że zostali skrzywdzeni przez zły świat,
              bo miałem z nimi wiele razy do czynienia. Nasza współpraca była, dla obu stron,
              bezowocna i kończyła się szybko.

              Dla przykładu podam, że mam bardzo prosty system testowania ludzi na
              stanowiskach "ambitnych". Dostają 3 miesiące, aby przekonać się, bo przecież nie
              mnie, do swojej wartości. Warunki są takie, że mają w 100% system premiowy. Z
              tego co zarobią mają od 50% do 75% dla siebie. Ale 1. miesiącu mają kwotę
              gwarantowaną powiedzmy 1000PLN w 2. 500PLN a w 3. 0PLN. Jeśli po tych 3
              miesiącach otrzymują niesatysfakcjonujące wynagrodzenie do odchodzą/są wywalani.
              Można powiedzieć, że system jest krzywdzący dla tych ludzi. Może i tak, ale po
              pierwsze nikt im nie broni robić tego sami i nic mi nie dawać z tego, a po
              drugie ja robiąc to samo przez 1/10 czasu generuję 10x więcej przychodu niż oni.
              To chyba uczciwe? Z doświadczenia mało kto jest w stanie przez to przejść.
              Wynika to z tego, że ludziom się wydaje nie wiadomo co, a maks co faktycznie
              potrafią to pobierać zasiłek i narzekać.
              • Gość: menell Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 83.238.170.* 05.03.10, 09:11
                System prowizyjny powiadasz? I to ma świadczyć o wartości człowieka? Ile
                sprzeda? Założę firmę - będę sprzedawał pasikoniki. Zatrudnię ciebie. Zobaczymy
                ile jesteś wart - ile pasikoników sprzedasz. Też sobie myślę że jesteś wart
                niewiele, ale dam ci się przekonać ile jest warta twoja praca.
                Weź to sobie do łba, że sprzedaż gównianego produktu nic nie mówi o wartości
                człowieka.
              • Gość: Ivv Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.chello.pl 05.03.10, 17:07
                To, że potrafisz i biednego naciągnąć na swój zapewne zbędny mu produkt i masz
                już dużą bazę klientów, a początkujący nie, bo nie są towarzyscy i nie mają od
                czego zacząć, nie oznacza, że są gorsi od ciebie. To tylko oznacza, że z ciebie
                niezły cwaniak, a może i oszust. Bardzo to cenione w kapitaliżmie, ale nie w
                relacjach międzyludzkich. Możesz sobie jeszcze spokojnie patrzeć w oczy w lustrze?
      • Gość: xx Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 14:14
        Jakiś czas (niedługi) temu zatrudniałem ludzi do pracy w kujawsko-pomorskim.
        Teoretycznie tym powiecie było względnie duże bezrobocie. Teoretycznie, bo
        rekrutacja pokazywała zupełnie co innego. Ludzie zupełnie nie patrzą na pracę
        jako źródło utrzymania. Wielu dziwiło się, że chcę zatrudniać legalnie!
        Rozważali, że to im się nie opłaca, bo stracą zasiłek, zapomogi, coś tam
        jeszcze. Będą musieli się wyrejestrować, itd. Najlepiej by chcieli pracować
        mało, albo w ogóle, za jakąkolwiek kasę, na czarno. Po prostu tragedia.
        • insomnia.1 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 23:37
          Nie przekonuje mnie twoja bajka. Taka sytuacja nie ma miejsca w firmach, które
          płacą normalne pensje.
          Moim zdaniem, szukałeś czarnuchów i znalazłeś czarnuchów, a potem się zdziwiłeś,
          że czarnuchy nie chcą odprowadzać podatków od ochłapów, jakie im rzuciłeś.
          • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.10, 09:00
            Jestem w stanie się z Tobą w pewnym sensie zgodzić. Jeśli ktoś dostaje 600PLN za
            siedzenie w domu, to pewnie trudno mu pracować cały miesiąc za 900PLN.

            Jednak taka postawa ma drugie dno, którego zauważenie przekracza możliwości tych
            ludzi. Otóż siedzenie w domu za 600PLN ma tą cechę, że określa długoterminowy
            poziom życia na poziomie 600PLN.

            Natomiast praca za 900PLN daje teoretyczną możliwość dostania 1000PLN, następnie
            1100PLN, itd. itd.

            Siedzenie w domu i czekanie na zasiłki i zapomogi powoduje rozgoryczenie i
            rozczarowanie, ale ci ludzie w dużej mierze sami świadomie się na to decydują.
            • Gość: gnago Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 17:48
              Zgadza się całkowicie teoretyczna możliwość na 80% obszaru Polski
      • Gość: Niunia?82 Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 62.233.175.* 02.03.10, 14:18
        a ja bym nie narzekała, tylko powspominała, co robiłam w liceum czy
        na studiach jak inni się ciężko uczyli. Jakoś od dziecka rozumiałam,
        że cała nauka jest po to, żeby w przyszłości było mi lekko i teraz
        nie mam stresu, że zostanę bez pracy. Mało tego - w styczniu
        złożyłam wypowiedzenie u mojego dotychczasowego pracodawcy i
        szukanie nowej, lepiej płatnej pracy zajęło mi 6 tygodni. Dodam, że
        mam raczej bardzo niszowe kwalifikacje i liczba potencjalnych
        pracodawców jest ograniczona.

        Kwestia determinacji moi drodzy.
        • merthor Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 18:38
          Kwestia determinacji... No dobrze, a powiedź mi, czy w tej bajce był smok?
        • Gość: berserker Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.10, 12:26
          niunia-chwalisz się czy żalisz?
        • Gość: Misio-123 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 19:15
          Dobre wykształcenie oraz wieloletnia praktyka zawodowa
          nie są w stanie wygrać z układami (znajomości lub nepotyzm).
          Posiadam wykształcenie wyższe prawnicze, kilkuletnią praktykę
          zawodową (nie praca w akwizycji ani w hipermarkecie),
          obsługę komputera opanowaną bardziej, niż tzw. "zwykły użytkownik",
          język angielski i niemiecki w stopniu komunikatywnym.
          Mimo to, pewna firma (wymagająca od kandydata na pracownika biegłej
          obsługi pakietu "Office"), zamiast mnie, wolała zatrudnić osobę,
          która pytała innych, do czego służy... klawisz [Caps Lock]
          oraz, jak to określiła, "trzy zielone światełka na klawiaturze".
          Z kolei inna firma, od kandydata na pracownika wymagająca biegłej
          znajomości języka angielskiego (praca na recepcji), zatrudniła
          u siebie osobę, która nie była w stanie wytłumaczyć obcokrajowcowi,
          na którym piętrze oczekuje na niego człowiek, z którym umówił się
          na spotkanie.
          Wnioski nasuwają się tu same.
      • Gość: Czarna Wdowa Można pracować za półdarmo, ale co to za życie? IP: *.chello.pl 02.03.10, 14:19
        Wszystko fajnie, jak się jest na utrzymaniu rodziców i nie trzeba
        się spinać, żeby zapłacić czynsz, kupić jedzenie i wyposażyć dziecko
        do szkoły. Fajnie jest też, jak się ma partnera, który zarabia dużo
        i pozostawia nam luksus wyboru - albo praca dla przyjemności pracy,
        albo zbijanie bąków w domu. Mnie wychowano w bardzo rygorystyczny
        sposób: nie dostałam się na studia za pierwszym podejściem, więc
        miałam obowiązek uczyć się dalej (studium), a potem, myk, do pracy.
        Dzień mojego ślubu był ostatnim dniem pobytu w moim rodzinnym domu,
        w którym nie ma teraz ani jednego mojego śladu, samodzielność to
        samodzielność. Studia kończyłam za własne pieniądze, a mój mąż nigdy
        nie pozwolił mi na siedzenie w domu, od początku to ja bardziej
        martwiłam się o utrzymanie rodziny i więcej zarabiałam, a w
        świadomości od dziecka mam zakodowane, że lepsza śmierć niż życie na
        garnuszku męża, państwa, rodziny. To nie pozwala mi zgadzać się na
        kierat za groszowe uposażenie, bo czuję się głową rodziny i wstyd
        mi, kiedy mnie na coś nie stać. Ale wielu osobom odpowiada życie na
        czyjś koszt i udawanie, że się starają, choć jest to tylko złudzenie
        działania. Współczuję też i podziwiam tych, którym godność nakazuje
        pracę mimo wszystko i wbrew głodowemu wynagrodzeniu, choć inni
        nazywają to nieposzanowaniem siebie. Ja zaliczyłam różne opcje
        życiowe i nabawiłam się nerwicy, wrzodów na żołądku i stanów
        lękowych, choć podobno nie warto marnować życia z powodu dupereli.
        • Gość: koma Re: Można pracować za półdarmo, ale co to za życi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 20:06
          Człowiek, który jest odpowiedzialny za rodzinę nigdy nie będzie się zgadzał na
          poniżającą pracę za grosze. Bo zdrowie straci, a na utrzymanie dzieci nie zarobi.
          Rozumiem początki. Trzeba gdzieś zacząć, ale jak ktoś ma 30 na karku i pracuje
          za 1000 zł to albo siedzi u rodziców na garnuszku , albo rąbie MOPS, albo ma
          bogatego sponsora.
      • Gość: Kaszpiros Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 158.75.197.* 02.03.10, 14:55
        Mnie zastanawia jedno :)

        Ceny w sklepach mamy takie jak w UE a czasami wyższe ...

        Więc czemu płace nie ?

        UE tak stara się aby wszyscy płacili taką same podatki i itd , więc może się
        postara aby w całej UE panowała jedna stawka minimalna (pensja).

        Zastanawiam się co by się stało gdyby tak ustawić pensję minimalną na poziomie
        1000E ...

        Jeśli jakiemuś pracodawcy w Niemczech który prowadzi jakiś sklepik spożywczy
        opłaca się płacić sprzedawcy 1-2 tys Euro , to czemu w PL nie "opłacało" by się ?
        W Polsce pracodawca płaci z 1000zł i jeszcze narzeka jak to dużo ..

        oczywiście "byznesmen" by nie zarobił w krótkim czasie tyle kasy aby kupic dom
        lub chociaż wypasioną furę ...

        Ale z drugiej strony takie "staże" i takie stawki to psucie rynku.
        A jak pracodawcy się nie "opłaci" to znaczy że powinien zwinąć interes ;)
        • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 15:12
          Jaki z tego wniosek? Stań się "byznesmen". Coś Cię powstrzymuje?
        • Gość: olsen Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 16:52
          "Mnie zastanawia jedno :)

          Ceny w sklepach mamy takie jak w UE a czasami wyższe ...

          Więc czemu płace nie ?"

          Rozejrzyj się, przecież mu żyjemy na garnuszku Zachodu. Wytłumaczę to łopatologicznie:

          1. Produkty. Prawie wszędzie w sklepach są zachodnie towary (w sensie: wyprodukowane przez zachodnią firmę). Ich ceny muszą być na poziomie unijnym by utrzymać zagranicznego przedsiębiorce/inwestora w swoim własnym kraju. On nie może dopłacać do biznesu.

          2. Zarobki. Każda polska firma jest uzależniona od powyższego. By polski przedsiębiorca mógł ją utrzymać musi oscylować między kosztami a zyskiem. Im wyższe koszty-tym niższe wynagrodzenie.

          Cała sztuka teraz poprowadzić polską gospodarkę tak by wspierać polskich przedsiębiorców i by role się odwróciły. Tego niestety państwo polskie nie robi :/
        • stal21 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 05.03.10, 10:02
          oczywiście!!!!!! Świętą prawda
      • bukanor Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 16:55
        Ten artykuł pisał chyba ktoś, kto nie ma pojęcia o rynku pracy. Pracuję na
        umowę zlecenie,po 180-200 godzin w miesiącu bez ubezpieczenia, bez niczego,
        zarabiam za to ok 900 zł. Uważam, że to wyzysk, ale co zrobić?? Mam wyższe
        wykształcenie, tytuł magistra chemii z informatyką, skończyłam cholernie
        ciężkie studia za które sama musiałam zapłacić. W urzędzie pracy otrzymałam
        informację, ze mogę się zarejestrować, ale zasiłku nie dostanę, bo musiałabym
        mieć min. rok ciągłej pracy na umowę o pracę (marzę o takiej),na rozmowach
        kwalifikacyjnych w zawodzie proponują mi WOLONTARIAT!!!!!!!,a za mieszkanie
        trzeba zapłacić, jedzenie kupić....choćby tylko suchy chleb. Tak jest w naszym
        pięknym kraju. Doradca w WUP w Poznaniu (trzy miesiące czekania na spotkanie)
        nie miał mi nic do powiedzenie - oprócz; proszę szukać pracy na własną rękę,
        nie mamy pani nic do zaoferowania, ewentualnie kurs komputerowy aby podnieść
        kwalifikacje, ręce opadają ;-((((
        • Gość: uk_ok Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.knc.pl 02.03.10, 17:35
          Ostatnio wydawnictwo Red Edition szukało korektora do magazynów SELL i RT -
          każdy ok. 10 arkuszy, mnóstwo tabelek z parametrami, specyfikacji sprzętu, lekką
          ręką na jeden numer trzeba przeznaczyć 100 godzin pracy, oczywiście w jak
          najkrótszym czasie, czyli siedząc po nocach, w niedzielę i pracując owe 100
          godzin niemal non stop (a przegapisz jakiś błąd, to nie zapłacą). Zaproponowali
          200 zł za numer na umowę o dzieło. Pan pracodawca był bardzo zdziwiony, że 1) do
          każdego numeru musi szukać nowego korektora. 2) nie zdecydowałam się wziąć tego
          zlecenia za taką stawkę.
          Nie wiem, czy znaleźli jakiegoś frajera, ale uśmiałam się widząc u nich kwiatki
          typu "premiera odbyła się w Ciemna City" (zamiast "w Cinema City").
        • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 18:01
          Weź nie gadaj głupot.

          Po pierwsze, po jaką cholerę płaciłaś za bezużyteczne studia (studia, po których
          nie ma pracy chyba są bezużyteczne?). Co prawda ja jestem beneficjentem systemu
          bezsensownych studiów jako wykładowcy na takich studiach, ale nie jestem w
          stanie zrozumieć po co ludzi kończą takie kierunki, skoro nie wpływa to
          kompletnie na możliwości zatrudnienia.

          Po drugie, po co łazisz do UP. Tak z pewnością nie znajdziesz pracy.

          Po trzecie, jeśli jakkolwiek znasz się na informatyce, to ja od ręki dam Ci
          pracę zdalną na etat (umowa o pracę) za 900PLN na rękę.
          • Gość: Jan Kran Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.pl 02.03.10, 18:06
            > Po trzecie, jeśli jakkolwiek znasz się na informatyce, to ja od ręki
            dam Ci
            > pracę zdalną na etat (umowa o pracę) za 900PLN na rękę.

            znam na informatyce i stwierdzam, że powyższą ofertą jedynie się
            ośmieszasz
            • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 18:24
              Przepraszam bardzo, ale nie za bardzo wiem o co Co chodzi. Kobita pisze:

              "Pracuję na umowę zlecenie,po 180-200 godzin w miesiącu bez ubezpieczenia, bez
              niczego, zarabiam za to ok 900 zł. Uważam, że to wyzysk, ale co zrobić?? Mam
              wyższe wykształcenie, tytuł magistra chemii z informatyką"

              No więc piszę uczciwie, że jeśli mniej więcej czai co to jest informatyka (w
              końcu ma wykształcenie w tym kierunku), to daję od ręki pracę na takich zasadach
              jak napisałem.
              • Gość: Jan Kran Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.64-127.202.173.217.in-addr.arpa 02.03.10, 20:03
                tyko, że twoja oferta jest tak samo beznadziejna jak robota, którą ma
                ta dziewczyna
                • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 20:11
                  Tak?

                  Ja oferuję za 168h roboty w domu (czyli w spokoju, bez dojazdów, korków, etc.).

                  Tyle mogę dać w ciemno, na miesiąc.

                  Jeśli okaże się, że dziewczyna czai cokolwiek i rokuje, to w drugim miesiącu
                  dostanie 2000PLN.

                  Później zobaczymy.

                  A czego oczekujesz? Jaka byłaby wg Ciebie sensowna kwota w ciemno w tej sytuacji?
                  • jolka.online Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 23:08
                    Iks, słuchaj czytam twoje wypowiedzi z uwagą i mam jeden wniosek: warunki pracy,
                    jakie oferujesz są śmieszne, wymagania są podszyte głęboką pogardą do
                    pracownika, a twoje farmazony snute, kiedy cię Jan przycisnął są niewiarygodne
                    (wobec wcześniejszych twoich opowieści o tym, kogo szukasz i gdzie).
                    Moim zdaniem nigdy nie widziałeś pracy wymagającej kwalifikacji z dziedziny
                    informatyki (no chyba, że ktoś ci Windowsa instalował).

                    I jestem przekonana, że jeżeli znajdziesz ludzi chętnych się zgodzić na
                    współpracę za twoją jałmużnę i poddać twojej aroganckiej ocenie, to zaraz
                    będziesz narzekał, że odchodzą po miesiącu, albo, że się do niczego nie nadają.
                    • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.10, 09:03
                      Co do kompetencji, to cenią swoją prywatność, więc nie mam zamiaru podawać linku
                      do swojej strony na nauka-polska.pl.

                      Natomiast co do uwagi o jałmużnie, to masz rację, oferta, którą obecnie ma ta
                      kobieta, jest znacznie lepsza od mojej, więc swoją wycofuję. Kajam się, że nie
                      zaproponowałem 5000PLN na rękę i umowy na czas nieokreślony. Mój nietakt.
          • bukanor Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 07.03.10, 05:24
            Po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy, włos się jeży, zastanawiam się po
            jaką cholerę ja się w ogóle uczyłam?? Poszłabym do zawodówki na fryzjerkę i
            miałabym pracę. ;-(( cały czas mam jednak nadzieję na pracę w zawodzie, przecież
            do cholery, skończyłam kierunek zamawiany, więc chyba komuś będę potrzebna?? A
            skoro nie, to niech ktoś mi wytłumaczy, po co przyjęli w tym roku następnych na
            studia i po co im płacą 1000 zł (słownie tysiąc złotych stypendium-tak, to nie
            żart, do tego roku studentom chemii płacą za to że chcą to studiować) bo na
            rynku pracy nie ma specjalistów.... ja jestem i cały mój rok który chętnie
            pracę. Czemu nie finansują praktyk absolwentom, którzy za własne pieniądze się
            wykształcili?? jedno wielki g....
        • Gość: Kmieciu z Oz Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.10, 12:33
          ~bukanor Napisz więcej szczegółów bo nie chce mi się wierzyć w taki wyzysk. Ja
          za machanie łopatą wyciągałem 1500 na miesiąc w 2009r. A i tak podziękowałem
          majstrowi bo liczyłem na 1800. To chore żeby ludzie po trudnych studiach tyle
          zarabiali.
          • bukanor Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 07.03.10, 05:37
            więcej szczegółów:
            1) jestem dziewczyną, umiem machać łopatą (zanim się nie wyprowadziłam z domu
            machałam całkiem często) ale nikt mnie nie zatrudni do machania łopatą bo jestem
            KOBIETĄ, ani do innych prac wysoko płatnych fizycznych,
            2) ewentualnie kasa - stawka ta samo za to co robię teraz,ale w czasie studiów
            przesiedziałam pół roku na kasie (studentom płacili całkiem nieźle) i to jest
            mega ciężka praca, po 8 godzinach dźwigania proszków do prania, zgrzewek wody,
            nawet jogurtów przez ten czytnik człowiek ledwo wstać może z tego krzesła, a ból
            pleców jest nie do opisania, do tego agresja klientów za niedociągnięcia
            wszystkich wyżej skupia się oczywiście na kasjerce (od tego momentu nie piekle
            się na kasjerki i czekam grzecznie w kolejce) ,
            3) wegetuję w tej pracy, ponieważ cały czas szukam czegoś stałego i nie rzucę
            jej dopóki czegoś nie znajdę...
            4) chemia to moje życie, informatyka była gratis, i nie wyobrażam sobie życia w
            innym zawodzie, gdzie do pracy będę szła nie z radością ale z przymusem w
            związku z czym dalej się łudzę, że coś znajdę
            5) mój brat bez kwalifikacji (no cóż, do szkoły miął pod górkę) ma się lepiej
            niż ja i chyba wyjdzie na tym wszystkim najleopiej
        • Gość: gnago Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 17:55
          "W urzędzie pracy otrzymałam
          > informację, ze mogę się zarejestrować, ale zasiłku nie dostanę, bo musiałabym
          > mieć min. rok ciągłej pracy na umowę o pracę "

          Kiepsko informują, Jeśli pracujesz na umowę zlecenie i tylko tam to masz pełne prawo do zasiłku przy tej kwocie netto. Nie płaci ubezpieczenia? Powinien.

          Rozważ pozew o ustalenie stosunku pracy w sądzie pracy pozew formularz w necie
      • Gość: nina Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 17:14
        Ja też za studia płace z własnej kieszeni!, a pracy w tym kraju
        niema chyba że za 5,5 zł u ogrodnika oczywiśce na czarno! który jak
        by mógł to by cie batem jescze poganiał więc jak tylko dam rade to
        wyjade z tąd, a w naszej kochanej Polsce to prace na państwowych
        posadach załatwisz sobie tylko po znajomości !!!!!!a jak ich nie msz
        no to cóż frajerze żryj suchy chleb wiem z doświadczena i wtedy
        jużnieważne że masz lepsze kwalifikacje czy robisz po barach żebyv
        mieć jakiś staż
        • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 18:03
          Po jaką cholerę płacisz za studia! Weź lepiej naucz się szyć, albo skręcać rury.
          Konkretny zawód. Kolejnego "zarządzadza", albo "managera ds rozmawiania z
          klientem" nikomu nie potrzeba!
      • Gość: Piotrek Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.wroclaw.mm.pl 02.03.10, 17:15
        Popieram, artykul pisała osoba mająca na prawde blade pojęcie o
        strukturze naszego rynku. Osób z wyższym wykształceniem pracujących
        za jałmużne jest przerażająco wiele :(
      • jan-ru Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 17:27
        Pracodawcy te płaczki i marudy, budują wokół siebie świat wysokich podatków i
        składek tylko po to żeby nie płacić kasy która się pracownikowi należy za
        dobrze wykonaną robotę.Stworzyli rynek pracy polegający na 1400zł.oficjalnie a
        1600zł. na rękę ,ta szara strefa stworzona przez nich powoduje ciągłe podwyżki
        składek i podatków,które ich nie dotyczą bo nie wykazują tego w
        papierach.Dochodzą do tego jeszcze fikcyjne faktury do zwrotu podatku VAT
        ,wiecznie im mało i źle.Ciężka sytuacja finansowa w większości jest przyczyną
        zgody na pracę u takiego pracodawcy,ale też brak solidarności społecznej przy
        godzeniu się na te warunki,bo wystarczy sprzeciw wobec pracodawcy w danym
        rejonie i można wymusić na nim lepsze warunki płacowe.
      • wycofany Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 17:34
        Kiedys zapierniczalem za 4 pln/h, ale teraz mi sie nie chce i mam
        wszystko w d........


        wycofany = bezrobotny z powolania
        • Gość: idi Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.chello.pl 05.03.10, 00:20
          za co kupujesz suchy chleb?
          • wycofany Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 06.03.10, 10:43
            Suchego nie jem, stac mnie na lepsze jedzenie. Nie musze zawsze
            pracowac, bo w przeciwienstwie od was, meneli, oszczedzam kase. Nie
            mam tez gromadki bachorow jak typowa polska patologiczna rodzina,
            ktora najpierw zrobi, a potem mysli z czego wykarmic. A wy wszystko
            przepijacie i zazdroscicie?
      • Gość: Jan Kran Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.mtn.pl 02.03.10, 17:34
        polska to zagłębie taniej siły roboczej

        zabezpieczeniem socjalnym jest tutaj rodzina, ludzie żyją na kupie,
        akceptują związane z tym niewygody, w dodatku z emerytury dziadka
        żyje cała gromada bezrobotnych dorabiających na czarno, handlujących
        badziewiem na rynku, czy mało zarabiających.

        dziadkowie i rodzice mają mieszkania, które dostali od komuny za
        darmochę, dzięki czemu obecnie dysponują majątkiem o wartości
        rynkowej wielokrotnie przekraczającej ich możliwości zarobkowe.
        bezrobotnemu pokoleniu daje to jakiś punkt oparcia, zabezpieczenia
        materialnego. widoki na to że kiedy krewny trafi pod łopatę, bieżący
        zasiłek wprawdzie zniknie, ale za to on/ona stanie się właścicielem -
        człowiekiem zamożnym, ale bez pieniędzy. pracujący biedacy nie odłożą
        środków na emerytury, ale na starość utrzymają się dzięki kapitałowi
        rodziców skonsumowanemu poprzez odwróconą hipotekę.

        pracodawcy zdają sobie sprawę z tych postkomunistycznych zasobów
        ludności.

        pracodawca oferując grosze lub robotę za darmochę zakłada, że
        pracownik jest na czyimś garnuszku a to założenie najczęściej
        okazuje się prawdziwe.

        tzw. "negocjacje płacowe" często kończą się kiedy kandydat powie
        wprost, że musi się samodzielnie utrzymać. niestety za drzwiami stoi
        chmara chętnych pracować za kieszonkowe lub dla samej rozkoszy
        pracowania.

        nic się nie zmieni póki zasoby po komunie nie zostaną do cna
        skonsumowane.

        wtedy zacznie się rozwój działalności przestępczej na masową skalę
        jako alternatywnego sposobu zarobkowania (jak w ameryce pd, czy
        afryce); handel narkotykami, porwania bogatych dla okupu, kradzieże,
        napady, prostytucja nieletnich, handle ludźmi, itd. itp. kiedy to
        nastąpi dojdzie do zmiany: wprowadzenia reżimu lub reform.
        obstawiam reżim.
      • Gość: Jabu10 Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.03.10, 18:17
        Tematem tym "zajmowały" się przecież media ogólnopolskie i regionalne już przynajmniej 6 lat wstecz.Wtedy także były przykłady/cyframi wcale nie odbiegające od dzisiejszych/i komentarze pełne oburzenia na pracodawców.Rozumiem że początkując kolejną falę wiedzy okrutnej na temat wyzysku w państwie prawa proponuje się powstanie"Kącika bezrobotnego blogera"gdzie można będzie się wypłakać,wypełniając tragicznie pusty czas i żołądek napływającym nadmiarem żółci i śliny.A jak kolejny operator sieci się upomni to się znów trzeba będzie upodlić za 3,5 PLN/godz.aby se znów poblogować.Myślę że jest to kolejny dobry sposób na rozładowanie napięć w ciągle ubożejącej warstwie/najbardziej licznej - przypominam/pracującej usilnie i naiwnie na cwaniaczków którzy muszą odpocząć po znojnym krętactwie na Majorce. O ironio... .
      • Gość: stan Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.net.stream.pl 02.03.10, 18:42
        Praca obecnie to na czarno ,albo oficjalnie na niepełny etat
      • Gość: zizi Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.xdsl.centertel.pl 02.03.10, 19:49
        Podziękujmy tym wszystkim baranom że doprowadzili kraj do takiego
        stanu ,że pracodawcy żartują sobie z pracowników .
        • Gość: koma Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 20:11
          Te barany to ci, co idą do roboty za grosze.
      • Gość: Jan Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.dsl.bell.ca 02.03.10, 20:08
        Przez 5 lat pracowałem za 700 zł miesięcznie. Po skończeniu studiów
        magisterskich nigdy nie znalazłem pracy. Zacząłęm łapać się wszystkiego, aby
        opłacić kawalerkę 200 zł miesięcznie, wodę, gaz i elektryczność ponad 300 zł
        miesięcznie, i na przeżycie zostawało mi ok 100 zł na miesiąc. Prosiłem Boga,
        abym nigdy nie zachorował. Często na zapłatę musiałem czekać 3 i 4 tygodnie.
        Dziś jestem cieniem. Szlak mnie trafia, że w ministerstwach, w radiu, w
        telewizji zarabiają po 60 czy 100 tyś miesięcznie i to oni jeszcze walczą o
        podwyżki a nikt nie patrzy na ludzi biednych. Szlak mnie trafia, jak niektórzy
        wypowiadają się, że my ludzie o małych zarobkach jesteśmy pijakami,
        złodziejami, elementem, którego należy się pozbyć w Polsce, w kraju o którego
        wolność walczyli i zginęli moi dziadkowie, ja sam w stanie wojennym pomagałem
        internowanym. Mieszkam w małej wiosce Wiatrowo, gdzie wszyscy wegetują, ok
        1000 osób, bo nikt nie chce nas zatrudnić, bo za daleko, bo z wioski, żadnej
        fabryki na miejscu, ludzie by oszczędzać aby przeżyć nie płacą ogrzewania.
        Ciągłe podwyżki, o których nikt nie mówi, a biedny Polak gnije z biedy i
        biadoli na Polskę i Boga. Czy ktoś tym się przejmuje? Nie systemy
        biurokracyjne, bo państwowe, nie politycy!!! Wielu łapie się biznesu i
        kombinują, aby nie płacić podatków, wysyłają do lekarza po zwolnienia, itp.
        Tysiące takich przypadków, wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie działa, by
        uzdrowić taką chorą sytuację. Nic dziwnego że w desperacji, ludzie wołają
        Komuno wróć!!! Czy mój głos zostanie wysłuchany?
        • Gość: marysia22 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.10, 20:34
          trza sie uczyc jezyka i wyp... stad!
        • Gość: xx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.10, 20:49
          > IP: *.dsl.bell.ca

          WTF?

          Fake.

          Fajnego neta macie w tym Wiatrowie ;)
    Pełna wersja