Gość: keeciol Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 20:35 jeśli nie będzie pracy dla młodych ludzi to nie będą zakladać rodzin (nie będą mieć dzieci bo nie będzie ich stać na nie...)a wtedy kto będzie pracować (skladać się) na ich emerytury? Jeśli taka sytuacja utrzyma się (pogłębi) przez następne 10-20 lat to co wtedy? likwidacja zusu...zbiorowe samobójstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 20:39 Najwięcej dzieci jest u tych, co nie pracowali, nie pracują i nie będą pracować. A ich dzieci też nie będą nigdy pracować, tylko płodzić dzieci. Więc lepiej sam się składaj na swoją emeryturę zamiast liczyć na cudze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 02.03.10, 21:17 To nie jest do konca prawda. Wiekszosc ludzi chcialaby miec dzieci ale jak cie nie stac to nie masz bo gumki czy tabletki sa tansze niz wychowywanie dziecka. U roznych rodzin patologicznych rodzi sie duzo dzieci ale faktem jest, ze to nie jest az tak duzo w porownaniu do innych. Problem polega na tym, ze przecietne mlode malzenstwo po studiach kalkuluje tak: mieszkamy z rodzicami (labo splacamy kredyt przez nastepne 30 lat), ledwo starcza nam na biezace oplaty i wydatki wiec gdzie jeszcze dziecko. Gorszym problemem demograficznym jest masowa emigracja - os wejscia do unii wyemigrowlo mnostwo mlodych i to w wieku rozrodczym. Za granicami kraju zarabiajac godnie nie maja problemu z posiadaniem dzieci - wiekszosc moich znajomych na emigracji ma zazwyczaj dwoje a niektorzy nawet wiecej dzieci. Moja kolezanka dochowala sie piatki i mowi, ze panstwo pomaga tak bardzo ze moglaby urodzic jeszcze piatke. Dodajmy, ze wszystkie dzieci chodza do przedszkola, szkoly czy zlobka a ona do pracy. Stac ja na pania do pomocy w domu nawet, ktora oplaca z dodatkow na dzieci. Pani do pomocy ma prace, nienajgorzej platna. W Polsce nie wiem czy zdecydowalaby sie chociaz na dwojke dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.globalconnect.pl 05.03.10, 01:10 Z tym sie zgodze. W Szczecinie tzw "dresy" maja czesto w wieku 25 lat po trojke dzieci, utrzymuja sie na zasilkach, na garnuszku rodzicow, dziadkow i kradnac lusterka w autach czy ze sklepow. Ale patrzac na nich, wcale sie nie dziwie ze nie moga znalezc pracy. Problemem jest to, ze patologia sie mnozy. Na 2 pokolenia normalnych ludzi przypadaja 3 pokolenia patologii. Jesli sie myle to stosunek moze byc conajwyzej 3 do 4. Tak wlasnie widze przyszlosc. Gorzej jest na dolnym slasku. Tam podczas 3 dniowego pobytu nie bylo nocy , gdy ktos nie dobieralby mi sie do auta. Jednego zlapalem i nie napisze co mu zrobilem. Chyba juz nie wroci na to podworko. Swoja droga jestem kierownikiem regionu w jednej z firm HR. W Szczecinie ludzie brzydza sie praca za 6-7 zl/h, pomimo dostosowania godzin do ich potrzeb. Mlode dziewczyny nie chca pracowac jako hostessy za 8zl-10zl /h. Ludzie wysylaja swoje CV, piszac ogromne prosby jak to im na pracy nie zalezy. Gdy oddzwaniam to slysze: "nie dziekuje" "oj mam inne plany" "nie wiem czy mi cos nie wypadnie" albo umawiaja sie do pracy i potem unikaja telefonow. Czy naprawde jest tak duzo waznych powodow dla ktorych bezrobotny nie przychodzi do pracy ? Dysponuje takimi stawkami i musze sie prosic baranow zeby do pracy przyszli. Jesli ktos ma naprawde ciezko to na pewno sa tez inne regiony poza Szczecinem, w ktorych ciezko znalezc jako tako dobrego pracownika za 6-8zl netto /h ktory w ogole nie ma kwalifikacji. Wykorzystajcie to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajszabk Czytam i nie wierzę IP: 94.254.164.* 03.03.10, 00:48 Jak można zgodzic sie na wyzysk za 1 euro?CZy Ci ludzie juz całkiem zidiocieli?Gdyby mieli honor i nie zgadzali się na jałmużne i nieuczciwe umowy to rynek pracy wyglądałby inaczej.Pracodawca potrzebuje pracowników i gdyby nie kretyni co zgadzają się na 1 euro vel umowy zlecenia w końcu sytuacja unormowałaby się.Ale jak ktoś lubi żyć na kolanach,cóz...Jego problem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarnuch Re: Czytam i nie wierzę IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 05.03.10, 05:12 A ja przyjdę, i co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byznesmen Re: Czytam i nie wierzę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.10, 12:52 Zapraszam!!! Szukam ludzi do układania kostki brukowej, 6zł/h, przyjdź z kolegami. Zaczynamy od kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wyceniam Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 03.03.10, 12:09 No jest problem, ale czy naprawdę nie można pozostawić strawy działaniu rynku. Skoro są chętni to czemu zabraniać pracy za małe pieniądze. Zacytuje z artykułu „Fakt wpływu mniejszych składek z tytułu ubezpieczenia społecznego ma również wymierny wpływ na przyszłe emerytury pracownicze - wylicza Jankowski” to nie obawa o przyszłe emerytury ale brak pieniędzy na obecnych emerytów, przecież nasz system emerytalny nie gromadzi i pomnaża pieniędzy, ale wydaje na bieżąco (zresztą nie bacząc na koszty) . Szkoda ze przez 20 lat nie zmieniono tego. Ja wolałbym sam zadbać o swoją przyszłość a nie zdawać się na nieudolny system. A co z tymi co ich PRL oszukał i przetrwonił ich składki – no cóż była prywatyzacja a w ostateczności zmniejszający się jasny podatek celowy. Niechęć do zatrudniania pracowników i małe płace wynikają tez z nadmiernej ochrony, pracodawca jako ten jedyny zły jest pilnowany przez prawo. Nie ma możliwości szybkiej i swobodnej wymiany pracowników, pracownicy nie muszą dbać o pracę. Brak jest również świadomości u pracowników ile faktycznie kosztują pracodawcę, zusy opłaty i inne obowiązkowe koszty. O ile ciekawiej by było gdyby każdy sam wpłacał za siebie świadczenia i podatki – jak przy samo zatrudnieniu. Postuluje za zlikwidowaniem obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych , emerytalnych, wprowadzenie dowolności wyboru sposobu i firm, zlikwidować monopol ZUS. Nich każdy zacznie dbać o swoja przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokos Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.03.10, 00:20 Bełkoczesz chłopcze, aż żal bierze jak jesteś niedouczony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warmianka Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.orneta.arkusnet.pl 04.03.10, 22:44 Co się dziwicie? Przecież mamy cud...A tak na poważnie, coś jest zdecydowanie nie tak, skoro mój mąż pracując jako wykwalifikowany specjalista informatyk, w Wojsku Polskim zarabia 1186 PLN, czyli po przeliczeniu 7,41PLN/h. Ja, natomiast, jako pracownik niewykwalifikowany 9,0 PLN/h... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalna rzecz Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.acn.waw.pl 04.03.10, 23:04 Sprawdźcie Warszawa centrum, 50% ludzi w gastronomii głównie pracuje na czarno za 1200 zł. Pod nosem urzędasów i oni tego nie widzą. A my pomylimy się przy picie do urzędu skarbowego i kary niemiłosierne dają. Gdzie tu ta demokratyczna sprawiedliwość !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OnWawa26 Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.skierniewice.vectranet.pl 05.03.10, 00:13 Dokładnie tak jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 05.03.10, 08:12 Gdzie dają 1200 złotych na czarno? Już tam idę pracować! W Warszawie dają też 800 i mniej - poczytajcie sobie na Gumtree co tam proponują, zwłaszcza statystom i dziennikarzom, ale także sprzątaczkom, kurierom (!!!) i idiotom, co przystąpią do MLM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 11:40 w kazdym kraju mala gastronomia opiera sie o prace na najnizszym wynagrodzeniu i czesto na czarno - dobrze placa tylko w porzadnych knajpach i restauracjach. ale fakt, 1,7% PKB w Polsce to totalna recesja biorac pod uwage sile naszej gospodarki. wzrost takiej skali nawet w USA bylby postrzegany jako katastrofa... zeby mowic o sukcesie gospodarczym musielibysmy osiagnac przynajmniej 7% PKB rocznie, czyli minimum 2x wiecej niz USA w okresie prosperity. wszystko co ponizej 7% to zwykle wschodnioerupejskie dziadowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.chello.pl 04.03.10, 23:36 A mnie się juz znudziła praca za minimalna place i to zawsze na produkcji , a kwalifikacji wcale nie mam takich niskich , robie juz 2 zawód , ale jak się nie ma znajomości albo sie mieszka tam gdzie mieszkam ... Jak niektórzy beda brać prace za 4 zł. to zawsze im będzie źle , a po co mi taka praca za minimalna płace , po to abym na przyszłość musiała prosić o zasiłek stały bo prędzej czy później i tak Cie wywalą piszw to z własnej autopsji , albo żeby przyszedł do mnie pracownik socjalny i skierował do jadłodajni Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 93.159.143.* 05.03.10, 10:22 Co innego prace dorywcze, a co innego praca stała. Zalożę się że jak byś zatrudniał na minimum 6 miesięcy i 200godzin miesięcznie to ze stawką 10 zł/godz. miałbyś pewnie tłumy pod bramą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.trzebinia.msk.pl 04.03.10, 23:52 To wszystko bardzo ciekawe. Jak dzwonilem do ludzi, ktorzy szukaja pracy by pomogli w ogrodzie to jak ktos slyszal 10zl na godzine to sie wysmiewal ze za takie pieniadze nikt pracowal niebedzie. To ciekawe gdzie sa ci co robia za 4zl czy za jedzenie. Za koszenie trawy moja kosiarka gosc powiedzial: 50zl a koszenia bylo na godzine. Jak widac prawda mija sie czesto z faktami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farciarz Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 00:35 ten kraj, a wlasciwie przepisy, podatki i ilosc biurokracji ktora oplaca podatnik, to wszystko razem to poprostu kabaret. nie dziwi mnie wcale ze ludzie pracuja za 4-5 zl na reke za godzine,sam pracowalem po 12 godzin za 5zł/h jakis czas temu,jako ochroniarz przez dosc znana ogolnopolska firme ochroniarska w makro w lublinie.okolo 200h miesiecznie,czasem wiecej.po 3 miesiacach stwierdzilem ze poprostu mi sie nie oplaca pracowac,dojazdy,stancja,jedzenie-wszystko trzeba oplacic a za 1000 zl to praktycznie praca tylko na te rzeczy,a gdzie jakiekolwiek zycie prywatne,odrobina bodaj kultury,rozrywki? gdzie z tego wyjsc gdziekolwiek z dziewczyna? pracowanie u "prywaciarza" jako kierowca busa i dostawca towaru zakonczylem po 8 miesiacach - dostawalem 1500 na reke z czego 1136 bylo na umowie a reszta "pod stolem",czas pracy poczatkowo 8h stopniowo wzrastal do 12-13h dziennie,wiec tez powiedzialem ze pier-ole jego i jego rozklekotanego tranzita,ktorym strach bylo jezdzic(brak przegladu,ogolny tragiczny stan samochodu-np.niemal calkowity brak hamulcow)-trasy po 300-400 km dziennie. przez 3 miesiace pracowalem w holandii,w stoczni,ciezko bylo ale pieniadze ktore zarobilem tam wystarczyly na 10 miesiecy siedzenia w domu i poszukiwania pracy w polsce,bezskuteczne poszukiwania zakonczone ponownym wyjazdem i powrotem,zaowocowaly kolejnymi 4 miesiacami w domu.mam srednie techniczne-technik mechanik,wydawaloby sie fach w reku:) tylko ze buraki z warsztatow proponuja 800-1000 zlotych na reke- co to jest na dwie mlode osoby(mieszkam z dziewczyna)? dziewczyna studiuje dziennie,dorabia jak moze,obecnie znalazlem prace,dzieki znajomosciom,ale mam to gdzies tak samo jak to co ktos o tym mysli,zarabiam 2500-3000zl miesiecznie,robota ciezka,przerzucam worki po 50kg z saletra amonowa i siarczanem amonu,samo zdrowie-chemia,amoniak etc. ale razem nasz miesieczny dochod siega niezadko ponad 4000zl,stac mnie by dojezdzac do pracy 4 litrowym jeepem w samej benzynie,stac mnie by zabrac dziewczyne do kina,czy wyjsc chociazby na bilard czy kolacje do jakiejs restauracji,ale pamietam jak ciezko bylo gdy szukalem roboty,jak "pracodawcy" patrzyli gdy mowilem ze chcialbym zarobic 1400zl na reke i smiali sie mowiac dziekuje,nastepny. ludzie uciekajcie stad,dopoki jeszcze jest gdzie,ten kraj, te place to porazka,a bylejakie zycie i ciezka praca dajaca dochody wystarczajace tylko na bylejakie zycie chyba nie ma sensu? pomyslcie sami logicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On26wawa Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.skierniewice.vectranet.pl 05.03.10, 00:11 Najgorsze jest to że ludzie tracą własną godność przez prace za takie pieniądze :-( po prostu są szmaceni! inaczej tego nazwać nie można. Prostytutka ma już chyba więcej szacunku do samej siebie niż osoba która musi pracować za takie pieniądze. Ja bym nigdy w życiu się na takie wynagrodzenie nie zgodził..tylko że ja jeszcze mam wybór. A niestety są ludzie którzy go nie mają...i to jest właśnie polska:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: humanista Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 178.56.13.* 05.03.10, 00:36 Ciekawe jak państwo rozwiąże problem, jaki wystąpi za 20-30 lat, kiedy ofiary wynalazku umowy zlecenia znajdą się na progu emerytalnym i zorientują się, że emerytura im nie przysługuje bądź (dla tych co po wielu latach dorobili się etatu) wynosi około 400 zł (bo jakieś 350 to minimum z ZUS). Albo wtedy będą niezbędne gigantyczne nakłady na ośrodki pomocy społecznej, albo, co bardziej prawdopodobne, bogaci pozamykają się w rezydencjach, a między głodnym tłumem będą przemykać pod eskortą. Polska jest strasznym krajem - nie dla starych (bo ceny leków są gigantyczne, a system opieki nie istnieje, służba zdrowia się chwieje), nie dla osób w średnim wieku, nie dla przedsiębiorców, nie dla młodych. Tylko dla elity (chociaż to słowo jest tu nadużywane) finansowej, która ma tu znakomite warunki do rozkradania resztek państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: avarax03 Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 79.139.8.* 05.03.10, 00:38 W PL robienie za taką stawkę jest, bo Polacy się nawzajem wyzyskują, przykry fakt. Niech nikt też nie pisze głupot, że za granicą gdziekolwiek ktoś pracuje za 1 euro za godzinę i podobne pieniądze, dnia by tam za to nie wżył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 86.90.13.* 05.03.10, 00:42 Nic nie jest przerazajace!!!! To nasz kraj ktory przypomina gowno co sie przyczepilo do statku i wrzeszcy-Plyne!!!! Jesli Pani ta nie znalazla w Polsce pracy za wiecej to tak ma! ja mojej Pani od porzadkow place 15 zl za godzine. Nie wiem czu duzo , czy malo, ale jak kazdego dnia zarobi 100 to az tak zle nie ma, ja nie jestem zbytnim flejtuchem!a Pani nie jest inzynierem. zyje nam sie dobrze razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idi Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.chello.pl 05.03.10, 01:03 Pracuję jako kasjerka. 3/4 etatu, ciut powyżej minimalnej (moje doświadczenie to ok. roku - głównie umowy zlecenia w różnych miejscach). Istnieją szanse podwyżki i długoterminowo awansu. Tylko kto marzy o pracy kasjerki w supermarkecie? Próbuję zorientować się w rynku pracy i dostaję kręćka. Dlaczego? Bo wygląda na to, że w tych czasach w tym kraju nic się nie opłaca. Przynajmniej w mojej sytuacji. Biedni rodzice, ślub za kilka miesięcy (narzeczony nie chce wyjeżdżać za granicę, a jest dla mnie ważniejszy niż szeroko rozumiana kariera), przerwane studia (dobre i wymagające dużo wysiłku), doświadczenie w zawodzie kelnerki, kasjerki - a dlaczego w takich zawodach? - czysty przypadek, akurat tam mnie przyjęli, jak nie miałam na chleb i byłam gotowa zgodzić się niemal na wszystko. Pierwsza praca - 4zł/godz na czarno, następna - 5zł/godz umowa zlecenie, kolejne - 5, 6, nawet do 8zł/godz umowa zlecenie lub pół etatu. Obecnie ok. 7zł/godz. (kwoty netto). Ale nie to, ile zarabiam jest najbardziej przykre. Najgorsze jest to, że się uwsteczniam. Jako dziecko (zdolna, mądra, "nadzieja" rodziców) uważałam, że osiągnę wiele, wiele potrafiłam, wiele byłam w stanie się nauczyć. Po burzliwym wkroczeniu w dorosłość okazuje się, że nikogo nie obchodzi "obiecujący talent" (pisze to z lekką ironią bo co komuś po talencie jeśli nie ma konkretnych praktycznych umiejętności). Poza tym każdy kolejny dzień pracy w moim "zawodzie" odziera mnie z resztek ambicji, twórczego i samodzielnego myślenia, etc. Tym, co zaprząta mi głowę nie jest rozpamiętywanie swoich nieszczęść życiowych tylko próba znalezienia wyjścia z sytuacji, naprawiania błędów (największym jest to, że do tej pory nie jestem w stanie określić jasno kim jestem i co chcę osiągnąć). Między innymi dlatego od czasu do czasu czytuję tego typu artykuły, licząc na jakieś natchnienie. Próbuję sama siebie kopnąć w tyłek, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku, kiedy będzie już dla mnie za późno. Zrobić coś ze swoim życiem, być "ktosiem", np. "byznesmenem". Pozdrawiam wszystkich zarabiających mało, którzy jeszcze wierzą w to, że może być lepiej i że nikt za nich nie ułoży im życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: placebo Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 06:55 Zgadzam się z przedmówcą. Płaczą i marudzą a prawie każdy jeden jeździ porządną furą. Przecież jakby brakowało im pieniędzy to poruszaliby się po drodze 10-letnim autem tak jak ja. Wychodzi na to że to ja jednak mam mało pieniędzy bo ja nie jeżdżę jak mój szef bejcą siódemką. Tylko niektórzy nie chcą tego wiedzieć. Porąbany kraj!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
supermariokiev Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 05.03.10, 08:04 A ja się pytam - gdzie jest i za co bierze pieniądze Inspekcja Pracy? Czy reagują tylko na interwencje? Bo jeśli tak, to o kant d...y rozbić takie działania. Wzorem US i ZUS powinni organizować naloty głównie na prywatne firmy. Sam jestem "ofiarą" wyzysku prze prywaciarza i chciałbym zobaczyć, jak robi w pory, kiedy mu się dobierają do tyłka. Póki co rżnie cwaniaka i pasie się na ludzkiej krzywdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Były by miesca pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.10, 08:06 W Polsce są miejsca pracy, ale w większości zajmują je emeryci którzy pobierają świadczenia niejednokrotnie powyżej 2,5 tyś z ZUS. Ale nie odpuszczą młodym przez soją pazerność i brak odpowiedzialności Rządu który na taki proceder zezwala. Nasza gospodarka odczuje to kiedy wszyscy młodzi wykształceni ludzie opuszczą ten nienormalny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Dwie dychy dniówka, i bez zwrotu kosztów! 05.03.10, 08:07 Czy nikt wam nigdy nie zaproponował pracy za... 20 złotych dziennie? I praca ta ma polegać na co najmnieju dwukrotnym przemieszczaniu się autobusami lub tramwajami z jednego końca miasta na drugi, z konferencji prasowej po wywiad ze znaną osobą albo odwrotnie. Takie warunki proponuje bardzo wiele redakcji prasowych, prowadzonych przez złodziei i cwaniaków. Przoduje w tym pewna WIELKA firma z Katowic, wydająca chyba już teraz 10 tytułów. Masz sobie kupić za włąsne pieniądze bilet całodobowy (w Warszawie - 9 złotych) albo kilka litrów paliwa do samochodu (średnio po 4,40 za litr) i zapieprzać pół dnia po mieście po to, żeby następnego dnia napisać dwa artykuły, i za każdy zapłacą ci 20 złotych najwcześniej PO MIESIĄCU. Musisz więc tej firmie zrobić prezent ze swojej pracy, dołożyć z włąsnej kieszeni i cieszyć się, że piszesz dla WIELKICH i ZNANYCH tytułów! Inni postępują podobnie. Jeszcze jedno - ten wydawca zamawiając u ciebie artykuły NIE INFORMUJE, ile zapłąci za nie. Zawsze odpowiedź jest jedna: "przedstaw artykuły, a my je wycenimy". I wycena ZAWSZE wynosi 20 złotych (raz netto, raz brutto). Sukces polskiego przedsiębiorcy w 99 wypadkach na każde 100 polega na tym, że potrafi on okraść innych, zwłąszcza pracowników!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOLA + * * * Wyslijmy te wypowiedzi do Ministerstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.10, 08:30 Moze ktos te wypowiedzi wysle to ministrów, sejmu senatu , prezydeta i gdzie sie da niech widzą co się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
mimose Re: + * * * Wyslijmy te wypowiedzi do Ministerstw 05.03.10, 09:00 Myślisz, że ich to obchodzi? Obudzą się może dopiero wtedy jak ludzie wyjdą na ulice i dobiorą się do ich domów, do sejmu i wszelkich złodziejskich instytucji typu ZUS, NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Re: + * * * Wyslijmy te wypowiedzi do Ministerstw 05.03.10, 10:19 Przede wszystkim nikt w to nie uwierzy! Przypomnę bajkę dla dzieci o nagim królu. Nikt nie chciał widzieć, że jest on nagi. Tak samo nikt nie chce widzieć, że 99% polskich pracodawców to złodzieje, krętacze i "bazarowi cwaniacy". Ta PRAWDA psułaby obraz państwa z rozwijającą się gospodarką, państwa szczęśliwych ludzi, państwa szacunku... Bo gdyba ta prawda została ogłoszona, to nagle okazałoby się, że Polska jest takim samym syfem jak Ukraina albo Krea Pólnocna, a jedyna różnica polega na tym, że u nas są otwarte drzwi do ucieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 08:56 Ja jestem z Dąbrowy Górniczej woj. Śląskie wiek 35 lat, bezrobotny od roku. Jak chciałem się przyjąć do pracy w Brembo w Dąbrowie Górniczej przez agencje pośredniczącą "Work Service" to dowiedziałem się od Pani Anny Zając, że mam za wysokie kwalifikacje do pracy fizycznej. Mam wykształcenie średnie, więc sobie tylko mogę wyobrazić ilu kandydatów się przewija żeby udzielać tak bzdurnych argumentów. Dowiedziałem się że i tak pewnie się szybko zwolnię bo to ciężka praca (a ta Pani jest jasnowidzem i już o tym wie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgredek Pracodawcy wykorzystują sytuację IP: *.aster.pl 05.03.10, 08:57 Ale potencjalni pracownicy robią sobie i innym krzywdę godząc się na upadlające warunki zatrudnienia. Dlaczego? Ponieważ do swojego miejsca urodzenia - czytaj: gdzieś w Polsce, gdzie nie ma wogóle pracy, albo wstyd takiej osobie wrócić bez "sukcesu" lub jest taki pozom bezrobocia, że żyć się nie da. Więc stąd ta cała masa studentów, pracowników na czarno lub za bardzo niskie stawki godzinowe na zlecenie - najlepiej studenta za 1200 zł na zlecenie. Za takie pieniądzę człowiek, który nawet nie spłąca kredytu, ale ma mieszkanie i opłaca regularny czynsz i musi wyżywić rodzinę nie przeżyje. Wszystko to się dzieje w majestacie prawa. Ale kiedy rynek pracy się unormuje, ci którzy zatrudnili specjalistów na godziwych warunkach (nie jakieś kokosy, ale za skromne aczkolwie dające szanse wyżyć 1500-2000 PLN netto), będą mogli liczyć na zaufanych i lojalnych pracowników. A ci, ktłózy żerowali na ludzkiej biedzie, będą szukali następnych naiwnych, bo ludzie odejdą na lepsze warunki do innego pracodawcy. To o czym piszę to truizm, ale może warto powtarzać to do znudzenia, a nuż ktoś wyciągnie jakieś wnioski, choś jest wielu takich, którzy nigdy niczego się nie nauczą i dalej będą szukać ludzi do pracy za psie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lula chciwosc pracodawcow IP: *.chello.pl 05.03.10, 09:45 to jest problem pracodawcow - ich mentalnosci zbudowanej na chciwosci i zazdrosci. Uwazaja, ze tylko oni maja prawo do wypoczynku, godnych zarobkow, kariery. Moj niedawny szef jezdzil dwa razy w roku na wakacje za granice i to w sytuacji, gdy pracownikom odmawial podnieniesia pensji, a w niektorych przypadkach wręcz ja obnizal tlumaczac - z bolesciwa mina - ze klopoty finansowe, ze kryzys itp itd. Wydawalo mu sie, ze jest gora, ze na tym wygrywa. ale co on naprawde zyskiwal? Nienawisc i pogarde pracownikow, a co za tym idzie obnizenie wydajnosci pracy. To na krotka mete, a co na dluzsza - w skali spolecznej? Przekonanie, ze nie oplaca sie uczciwie pracowac,ze trzeba rolowac innych tak jak inni roluja nas, ze dobra praca nie poplaca. W Polsce wciaz mamy niski kapital spoleczny wlasnie przez takie stosunki pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Re: chciwosc pracodawcow 05.03.10, 10:26 A kto jest dziś pracodawcą w POlsce? Kto pracując uczciwie na etacie był w stanie zaosdzczędzić tyle, żeby z dnia na dzień otworzyć dużą firmę? Zarabiając 1200 miesięcznie ile lat musisz oszczędzać, żeby mieć na założenie spółki z o.o. wymagany kapitał 5000 i pieniądze na opłaty rejestracyjne (kolejne 3000)? 3 lata? 5 lat? Całe życie? Duże firmy mogli założyć tylko dygnitarze partyjni i ubecy, którzy po 1989 roku dostali po kilkaset ówczesnych milionów jako odprawy i o wiele więcej w formie bezzwrotnych kredytów "na zagospodarowanie" po utracie pracy na rzecz komuny. Duże firmy zakłądają też mafiozi, żeby mieć jak prać zrabowane pieniądze. Czy oczekujesz ludzkichn uczuć po byłym komunistycznym dygnitarzu, ubeku albo po szefie mafii? Oni cię ze skóry obedrą przy każdej okazji i bez okazji a od rządu dostaną medale i dyplomy dla najlepszych przedsiębiorców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.home.aster.pl 05.03.10, 09:48 W gastronomii prawie każdy musi pracodawca daje umowę na najmniejszą krajowa a resztę wypłaca pod stołem. Właściciele restauracji to złodzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 93.159.143.* 05.03.10, 10:16 Widzę że są za niskie kary za zatrudnianie w niewłaściwy sposób ( zlecenie - zamiast etatu, czy "na czarno", 1/4 etatu - a praca na cały) i oczywiście głupota umożliwiająca karanie również pracownika - jakby to on dyktował warunki. To co sie dziwić ze ludzie milczą - pewnie by milczeli żeby mieć pracę nawet gdyby tych kar dla pracownika nie było , ale skoro są to tym bardziej... A pracodawca - jak ten pan feudalny... tylko płacze że koszty pracy wysokie... eee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koleś Re: Praca za mniej niż minimum? nigdy w zyciu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 11:04 ale wszystko to co się dzieje jest spowodowane ludzka glupota- nie da sie tego inaczej nazwac, ktory logicznie myslacy czlowiek zgodzi sie pracowac za 4zł na godzine?przeciez to na chleb nie starczy,nie mowiac juz o szynce,gdybym mial teraz tak pracowac to wolalbym lezec w domu i zbijac bąki albo siedziec na lawce z kumplami i czekac na okazje zeby kogos okrasc- bo do tego w koncu dojdzie, ludzie beda sie poprostu okradac na ulicy jak tak dalej pojdzie.praca za 800 czy 1000zl daje mozliwosc rozwoju... mysli samobojczych.ktos z Was pisze zeby przeslac te komentarze do rzadu,sejmu czy gdziestam, a myslicie ze politycy/urzednicy nie wiedza co sie dzieje? wiedza tylko wola udawac ze jest ok bo tak jest wygodniej-nie musza sie tlumaczyc dlaczego masa ludzi w "kraju który oparł sie kryzysowi" pracuje za gowniane pieniadze bez perspektyw na godne zycie,nie mowiac juz o dostatnim. swego czasu na mojej rodzinnej wsi pojawil sie premier- ten z tych małych:) wydarzenie stulecia,przemowienia itd,jak to wam bedzie dobrze rolnicy, bezrobocie w tym regionie siega 85-90% oczywiscie, premier udal sie na uroczysty obiad do "chlopa". miejscowy "byznesmen",posiadajacy ogromny dom, 3 samochody(nie byle jakie) i majatek ze wystarczyloby do wyzywienia powiatu przez rok,ugoscil premiera,ktory po tej wizycie mial stwierdzic ze ten rejon to istny raj. ale do meritum: jesli myslenie ludzi sie nie zmieni i beda nadstawiac tylki zeby ich ktos zapinal to nie dziwmy sie pracodawcom-sam tez szukalbym jeleni,zeby ograniczac koszty zwiazane z przychodem-zaleznosc chyba kazdy zna. jesli ludzie beda sie godzic na takie stawki to nic sie nie zmieni,osobiscie znam 3 osoby ktore pracuja za 3,50zl/h i ciesza sie ze zarabiaja-przeciez to chore. sam nigdy nie znize sie do tego poziomu-nigdy nie bede pracowac za 1000zl. po co? po to zeby zarobic na jedzenie i na nic wiecej?,co mi z tego? ze dorobie sie garba od pracy? ze ktos na mnie zarobi? wolalbym krasc niz pracowac za 1000zlotych miesiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.rajskanet.pl 05.03.10, 10:54 Nie chce pracować w zawodzie innym niż wyuczony. No to strasznie tej Pani współczuję. Widać rodzice sponsorują. Bo sensu nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurot Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 11:34 zarobki w Polsce to smutek i nostalgia... wystarczy powiedziec ze byle sprzataczka w Niemczech, Angli, czy Francji na stwace minimalnej zarabia wiecej niz autor powyzszego artykulu (i do sciery nie musiala konczyc zadnych studiow). do tego jesli wezmiemy pod uwage poziom cen i sile nabywcza pieniadza okazuje sie ze taka sprzataczka moze sobie pozwolic na wiecej niz dziennikarz w Polsce. a jesli jeszcze wezmiemy pod uwage przecietne zarobki budowlanca w dowolnym kraju na zachod od Laby, to okaze sie ze moze on sobie kupic co miesiac ze dwoch ekspertow z firmy Sedlak, albo jej dyrektora... ogolnie rzecz biorac w Polsce kazda placa jest ponizej minimum w cywilizowanych krajach, nie tylko placa minimalna. w Polsce przecietny dziennikarz nie dostanie wiecej niz 5 euro/h, we Francji sprzataczka dostanie 7 euro/h. hahaha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorzb Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 89.206.21.* 05.03.10, 11:35 To jest to! A może by tak w końcu, ten kto chce pracować powinien na samym wstępie dopłacić do interesu,co?!! Polska podobno ma dość dobre służby kontrolne. Więc mam pytanie gdzie one są, bo mam wrażenie że one robią wszystko aby nic nie robić. Aaaa taaam...,szkoooda gaadać, większość wie ale morda w kubeł no nieee! I tak koło się zamyka, Polak Polakowi wilkiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorzb Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! IP: 89.206.21.* 05.03.10, 11:36 Jestem za a nawet przeciw! Odpowiedz Link Zgłoś
gabkamski Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 05.03.10, 11:36 To Polska swołocz o podstawowym wykształceniu i studenciki zmarnowali naszą walkę o lepsze pace i stawki godzinowe!!! Byłem na Wyspach 3 lata temu świadkiem jak Polakowi, którzy przyjął pracę na rampie rozładunkowej za 4 funty - koledzy złamali rękę jak "łamistrajkowi". Kiedyś się temu dziwiłem, ale teraz zrobiłbym to samo naszym "płacowym" zdrajcom w kraju!!! Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Re: Praca za mniej niż minimum? Oczywiście! 05.03.10, 11:54 To by ci życia nie starczyło, żeby te ręce połamać wszystkim. Co drugi dzienny student, którego utrzymują rodzice, łapie każdą pracę nie patrząc ile zarobi, byle zarobć na parę piwek albo na działkę "trawy" czy innego świństwa. Są studenci, co za tłumaczenie z japońskiego na polski biorą złotówkę za stronę, jeżeli jest do pzretłumaczenia więcej, niż 5 stron (czyli żeby starczyło na 1 duże piwo w jakiejś marnej knajpie). Odpowiedz Link Zgłoś