Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Śmierć HR'om!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 11:07
    Przez wasz brak kompetencji KOMPETENTNI ludzie nie znajdują pracy, bo
    wprowadzacie zamęt!

    Przeciętny HR to nic nie wiedząca Paniusia, która chcąc uniknąć sprzątania
    biura poszła na badziewne studia! I właśnie przez takie niedojdy znakomici
    fachowcy nie mogą znaleźć pracy, a praca jest, i to dużo, ale HR skutecznie
    ten rynek pracy psuje!

    Szukający pracy! Apeluję! Omijajcie HR!

    Nie wysyłajcie CV mailem! Bierzcie CV i wszelkimi sposobami proście recepcję o
    rozmowę z kierownikiem/dyrektorem komórki, w której chcecie pracować, czyli
    Waszym bezpośrednim potencjalnym przełożonym! Tylko on wie, jakiego pracownika
    potrzebuje! W większości przypadków gdy HR nawet nie otworzy Waszego maila z
    CV, Wasz potencjalny przełożony biorąc je do ręki z miejsca zaprosiłby Was na
    rozmowę! A tutaj już do zatrudnienia krótka droga, jeżeli jesteście ogarnięci!

    Głowa do góry i OMIJAJCIE HR ZA WSZELKĄ CENĘ!

    Za*rane HR'y odbierają Wam pracę! To jest bezdyskusyjne!

    Wiecie co z nimi zrobić!

    mgr inż. Tomasz Zakrzewski
      • Gość: [...] Re: Śmierć HR'om! IP: 87.204.220.* 04.03.10, 12:14
        Zgadzam się. Ostatnio byłem na rozmowie ws. stanowiska programisty C++ a
        paniusia na dzień dobry sprowadziła mnie na ziemię - "Niestety nie sprawdzę pana
        umiejętności, ale postaram się zweryfikować pana znajomość języka angielskiego
        oraz cechy miękkie". NO PO JAKI CH*J sprawdzać "cechy miękkie" skoro moja praca
        będzie polegała na siedzeniu na dupie i klepaniu kodu. No ale dobra, myślę
        sobie, że jakoś z tego wybrnę po czym pipa pyta mnie takim centralnie
        skaleczonym akcentem "ŁER DU JU SI JORSELF IN FAJF JERS" - odpowiadam pytaniem
        "Do you mean what position i would like to hold in five years?". Babę zatkało,
        minuta ciszy po czym pyta "KEN JU ANSŁER". Jeśli tak ma wyglądać rekrutacja w
        poważnych firmach, to ja jestem załamany.
        • jolka.online Re: Śmierć HR'om! 04.03.10, 12:56
          No ale w końcu jak cię sprawdziła, to co się okazało?
          Że fajne miałeś te miękkie cechy czy nie? :DD

        • Gość: Jan Kran Re: Śmierć HR'om! IP: *.mtn.pl 04.03.10, 13:09
          dobre :::DDD

          pewien właściciel pośredniaka hrowego gadał, że zna kilkanaście języków
          programowania.
          owszem, umiał wymienić je z nazwy. wg niego to jest znajomość.
          <lol>
        • zasad_selekta Re: Śmierć HR'om! 04.03.10, 13:43
          Gość portalu: [...] napisał(a):
          > pipa pyta mnie takim centralnie
          > skaleczonym akcentem "ŁER DU JU SI JORSELF IN FAJF JERS"

          jolka.online napisała:
          > No ale w końcu jak cię sprawdziła, to co się okazało?
          > Że fajne miałeś te miękkie cechy czy nie? :DD

          Przepraszam za sztubackość, ale jeśli pytała pipa, to cechy miękkie mogły stać się twarde :P
        • Gość: lingwista trza było jej powiedziec IP: *.chello.pl 04.03.10, 18:05
          FOK JU
          JU FOKIN BICZ SAK MAJ DIK

          a potem wyjść z INTERWIU trzaskając DOORSAMI
          • jolka.online Re: trza było jej powiedziec 04.03.10, 19:28
            Jakby to była oferta tłumacza napisów filmowych. Czemu nie?
      • Gość: zgodny Re: Śmierć HR'om! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 22:51
        Zgadzam się w 100%, wkurzają mnie HRy niemiłosiernie, nie ogarniają tematu i
        odrzucają dobrych pracowników. Na pohybel!
        • Gość: ewcia Re: Śmierć HR'om! IP: *.chello.pl 05.03.10, 00:04
          w pełni się zgadzam. Ja znalazłam swoją wyczesaną pracę, bo miałam szczęście, że
          rekrutowała mnie przyszła koleżanka z biura. Potem jej powiedziałam, że co
          prawda myślałam, że jest z HR, ale jawi się jako normalny czlowiek, który tylko
          szuka normalnej osoby. Gadka była od początku luźna, jakoś tak miło :)
          • Gość: zlakupka Re: Śmierć HR'om! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 15:16
            Hehe, ja jestem z HR, ale nie przeszkadza mi to w zgodzeniu się z Wami :)

            Większość "Pań" z HR'u to dziewczęta po psychologii w Wyższej Szkole Zarządzania
            i Finansów (czy w innym tego typu wytworze), które chcą się zajmować "haerem" bo
            to takie modne, takie "uch, ach, ę, ą".

            Nadymają się takie pawiany jakby co najmniej wróciły z audiencji u Królowej
            Elżbiety. Bleh!

            Najczęściej jest tak, że zatrudniają pracownika "pod siebie", jaki im by
            pasował, nie patrząc zupełnie na kwalifikacje, a przede wszystkim predyspozycje
            tego człowieka, na jego pasje, talenty, ech, szlag mnie trafia czasem...

            • Gość: Kika Re: Śmierć HR'om! IP: *.ryb.abpl.pl 18.03.10, 20:20
              No ... ja też robie HR :) i racji w tym wszystkim sporo, ale z drugiej strony
              kandydatom tez czasem co nieco brakuje.

              Dziś robiłam rekrutację do call center; z umówionych 7 osób 3 nie przyszły nawet
              nie odwołując spotkania; z pozostałych jedna na wstepie powiedziala, ze nie lubi
              rozmawiac przez telefon. Standardem sa cv w tresci maila, bez telefonow itp. A
              pierwsze pytanie 40% jak dzwonie zeby umowic sie na rozmowe to ile beda zarabiac.

              Ech
              • Gość: BArtek Re: Śmierć HR'om! IP: *.nplay.net.pl 21.03.10, 22:32
                > pierwsze pytanie 40% jak dzwonie zeby umowic sie na rozmowe to ile beda zarabia
                > c.

                Informacja o zarobkach powinna być podana w ogłoszeniu. Oczywiście nie taka "atrakcyjne zarobki" tylko np. 1500zł - 2000zł brutto miesięcznie lub 1200zł + premia itp. Jeżeli ktoś szuka pracy np. za 3000zł to nie będzie wysyłał CV na ofertę za 1200zł i co gorsze tracił czas na bzdurną rozmowę typu " o czym rozmawia groszek konserwowy z kukurydzą" by na końcu dowiedzieć się, że zarobi 1200zł. Mało tego, na rozmowie kwalifikacyjnej często unika się odpowiedzi o zarobki. Dla mnie normalne ogłoszenia są np. w UK, a w Polsce to bzdurne, napisane przez idiotów, którzy myślą, że kogoś rajcują pierdoły typu "praca w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku".
                • Gość: Kaja Re: Śmierć HR'om! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 16:34
                  a w wymaganiach podane: kreatywność, umiejętność pracy w zespole,
                  odporność na stres i umiejętność pracy pod presją czasu...
              • dystansownik Re: Śmierć HR'om! 24.03.10, 16:50
                > Dziś robiłam rekrutację do call center; z umówionych 7 osób 3 nie przyszły nawe
                > t
                > nie odwołując spotkania;

                No i? Podejrzewam, że większość osób szukających pracy spotkała się z
                traktowaniem podobnym, tylko objawiającym się tym, że na 10 pracodawców, 9 nawet
                nie raczy poinformować kandydata, że pracy nie dostanie lub że nie będzie brane
                pod uwagę do dalszego etapu rekrutacji.
                Po prostu ludzie zaczynają stosować jedną z najstarszych zasad, czyli: jak Kuba
                Bogu, tak Bóg Kubie. Tyle, że szyk zdania pasowałoby zmienić, bo za Boga
                najczęściej się uważa właśnie pracodawca.

                > A
                > pierwsze pytanie 40% jak dzwonie zeby umowic sie na rozmowe to ile beda zarabia
                > c.

                I co w tym dziwnego? Ludzie nie chcą tracić czasu i pieniędzy na jeżdżenie po
                spotkaniach. Kogoś interesuje konkretna płaca, to zaczyna od tego rozmowę.
                To w sumie też często efekt działań pracodawców. Na zachodzie standardem jest
                podawanie wynagrodzenia już w ogłoszeniu, a u nas często ukrywa się je aż do
                końca rekrutacji.
                W efekcie po kilkuetapowej rekrutacji, często mogącej trwać miesiącami, kandydat
                się dowiaduje, że "lider w branży" przez "atrakcyjne wynagrodzenie" rozumie 1500
                brutto.
                • insomnia.1 Re: Śmierć HR'om! 24.03.10, 17:29
                  dystansownik napisał:

                  > podawanie wynagrodzenia już w ogłoszeniu, a u nas często ukrywa się je aż do
                  > końca rekrutacji.
                  > W efekcie po kilkuetapowej rekrutacji, często mogącej trwać miesiącami, kandyda
                  > t
                  > się dowiaduje, że "lider w branży" przez "atrakcyjne wynagrodzenie" rozumie 150
                  > 0
                  > brutto.

                  Zgadzam się z Dystansownikiem w 100%.
                  Już nie odpowiadam na oferty agencji pośrednictwa, a jak dzwoni jakaś pani, to
                  odmawiam. Mam dość tych wieloetapowych castingów u rzekomych "liderów w branży"
                  (niekiedy to są naprawdę duże koncerny) po to tylko, żeby się dowiedzieć, że
                  "pan lider" nie ma czym zapłacić.
                  Nie rozumiem, czemu "lider w branży" nie może napisać wprost: szukamy stażystów,
                  uczniów, absolwentów?
        • Gość: nanan Re: Śmierć HR'om! IP: *.chello.pl 24.03.10, 20:22
          dobrych i takich, którzy się cenią....bo chcą koszty obniżyć (kosztem
          kwalifikacji)
    Pełna wersja