Gość: camina
IP: 62.233.224.*
18.02.04, 12:30
Kurczę, nie chcę zapeszać ale chyba dostałam w końcu pracę... Cieszę się
niezmiernie, ale gryzie mnie jedno: podczas rozmowy kw. na pytanie ile
zarabiałam w poprzednim miejscu pracy podałam sumę, którą otrzymywałam na
rękę, a nie tę, którą miałam w umowie (w umowie było 4x mniej niż
otrzymywałam). To okazało się istotne, bo szef powiedział: "...i od tej sumy
zaczniemy..." (czyli tej co miałam na rękę). Teraz kazał mi przynieść
dokumenty - świadectwo pracy z poprzedniej firmy, a na niej jest ta mała
sumka.... Co mam teraz zrobić? Przeprosić, wytłumaczyć, że teraz jest taka
trudna sytuacja i lewizna jest normą? Z tego co wiem mój przyszły szef nie
dopuszcza żadnych przekrętów... Wyszłam na kłamczuchę, która manipuluje
ludźmi... Co robić? Boję sie, że może to mieć zły wpływ na jego decyzję w
mojej sprawie...
Czemu ja mam taki długi język!!!!Czemu najpierw mówie, a potem myślę!!!