Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Na zlecenie. Umowa stoi?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:04
    nono ciekawe czy agora zatrudnia kogokolwiek poza prezesami na etat
    Słyszałem, że tam akurat na zlecenie pracują prawie wszyscy - fotografowie,
    informatycy, oczywiście dziennikarze i redaktorzy, pracownicy administracji.
    Dziennikarze na pewno mają umowy o dzieło. Dziwne, że opisujecie inne firmy a
    o sobie ani słowa.

    Prawda jest taka, że teraz każdy rżnie głupa, zatrudnia stażystów, zatrudnia
    na okres próbny, zatrudnia na dzieło - żeby zarobić, żeby biznes się kręcił, a
    ludzi ma w d....
      • Gość: akbar Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:05
        Aha, no a panie z PIPu maja to gdzieś, bo one akurat państwową posadkę mają.
      • Gość: pracownik na etaci rozliczcie dochody wczesniejszych emerytów lepiej! IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 17:52
        A co z tymi fikcyjnymi umowami o dzieło, zleceniami. U nas szefowa na synka wystawia 7000 tys. a był se chłopak u mamusi na 2 godzinki. Mamusia na wcześniejszej emeryturze, i nie może pokazać prawdziwych dochodów. Wiadomo pobiera 80%. Na synka, zięcia po 7000 tys. na umowę-zlecenie. Kiedy się sądy wezmą za tych emerytów na etatach. Ci to dopiero mają po 12000 tys. miesięcznie, a na PIT-1300 zł. Ha ha ha. Za tych gnojów się weźcie. Młodzi nie mają pracy, a ci emeryci 55-letni, złodziejstwo, Odprawy po 12000-24000 tys. potem emeryckie ekwiwalenty urlopowe, dodatkowe urlopy, pensja, zarobek na krewnych. Za to gówno się weźcie. A jak kto chce pracować na zlecenie czy umowa o dzieło jego sprawa.

        Pracownicy uczciwi nie gówno złodziejskie
        • agulha Re: rozliczcie dochody wczesniejszych emerytów le 16.03.10, 17:59
          Obawiam się, że w sytuacji, którą opisujesz, nic albo niewiele nie
          da się zrobić. Skoro synek "wykonuje" umowę zlecenie albo o dzieło,
          a nie o pracę, to przecież mógł ją wykonać w domu. Albo matka może
          tak niezwykle cenić jego światłe rady, że płaci po kilka tysięcy za
          jedną. Czy to firma prywatna, własność tej rodziny, czy inna forma
          własności? W pierwszym przypadku nie bardzo w ogóle rozumiem Twoją
          zaciekłość, w drugim: jeżeli firma jest państwowa, państwo powinno
          interweniować, ale jeżeli to np. spółka z kapitałem zagranicznym, to
          sprawa rady nadzorczej i tyle. Emeryt przynajmniej na emeryturę
          zarobił. Natomiast nie bardzo rozumiem postulat objęcia osób
          zatrudnionych na umowy o dzieło/zlecenie socjalem. To w końcu na co
          mi odciągają miesięcznie połowę tego, co wydaje na mnie pracodawca?
          Skoro osoba pracująca na zlecenie dostaje większy % z tego, co
          zleceniodawca wydaje, a jednocześnie ot tak, jednym podpisem, ma
          mieć zapewnione zasiłki i wszystko?
        • prawdziwy_aleq Re: rozliczcie dochody wczesniejszych emerytów le 18.03.10, 20:52
          Domyslam sie, ze chodzi ci o policyjnych emerytow i innych policjantow czy
          bylych esbekow prowadzacych firmy. Fakt, w wielu ida takie przekrety, ze to sie
          w pale nie miesci a skarbowka czy zus maja to gleboko gdzies. Ale sa tez takie
          firmy, ktore faktycznia robia to uczciwie na maxa, bo byli policjanci boja sie
          pierdla jak cholera, wiec na dwoje babka wrozyla.

          Ale to fakt, wiele firm nalezaloby skontrolowac
      • Gość: mz Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 17:58
        miałem propozycję pracy ; konsultant infolinii umowa o dzieło 8 zł brutto na
        początek, a praca od 9 do 17. (czyli chyba powinna być umowa o prace?).
        Podziękowałem teraz mam umowę o pracę inne branża (nieduże pieniądze, ale
        wystarcza do końca miesiąca.
      • Gość: 50+ Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 18:04
        A kiedy napiszecie o zarobkach? O płaceniu ludziom oficjalnie 1370 a reszte do koperty.Tak jest na wszystkich budowach.Kazdy chce żyć,więc się nie buntuje.Pracodawca oszukuje nie tylko pracownika ale i ZUS i skarbówke.Wszyscy udają że o tym nie wiedzą-o lewych umowach,lewych pieniądzach ,nigdzie nie księgowanych.Jest fajnie bo jest nareszcie wolność i każdy robi co chce.W tym kraju nigdy nie będzie porządku i ludzi prawych,bo to się nikomu nie opłaca.
        • prawdziwy_aleq Re: Na zlecenie. Umowa stoi? 18.03.10, 20:55
          Fakt. Wszyscy psioczą na rozrost urzędów w Polsce
      • jeanne_d_arc Na zlecenie. Umowa stoi? 16.03.10, 18:30
        To chyba oczywiste, że ludzie w większości wypadków godzą się na umowę
        zlecenia/o dzieło nie dla przyjemności, dlatego że są do tego zmuszeni. To
        żadna przyjemność nie mieć prawa do zasiłku, nie mieć odprowadzanego ZUSu w
        przypadku umowy o dzieło, nie mieć prawa do płatnego urlopu. Po prostu wyzysk
        jak w XIX wieku. I tak, uważam że trzeba ludzi uszczęśliwiać "na siłę", bo nie
        jest rozwiązaniem wysyłać każdego niezadowolonego do sądu, żeby się procesował
        latami o swoje.
        Wiem z doświadczenia, że w większości szkół językowych jest to praktyka
        nagminna. Przyjmują tylko studentów (nie trzeba płacić ZUS), emerytów (jak
        wyżej), albo osoby mające umowę o pracę u innego pracodawcy. W innych
        wypadkach proponują umowę o dzieło, albo założenie własnej działalności, w obu
        przypadkach przerzucając koszty na pracownika. Nie wiem po co w ogóle ten
        kodeks pracy, skoro i tak wszyscy go olewają. Żenada.
        • Gość: filozoofka Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.03.10, 14:45
          W 100% się zdadzam - zrzucanie na pracowników odpowiedzialności za to, że nie
          dochodzą swoich praw w sądzie jest pomyłką, jeśli mówimy o jakimś prawie.
          Pracuję w supermarkecie. Praktyka jest taka. Market nie zatrudnia, bierze firmy
          leasingowe. Firmy leasingowe zatrudniają tylko na umowę-zlecenie. Oczywiście
          najchętniej studentów i osoby które mają tytuł ubezpieczenia z innego tytułu. A
          żeby tego było mało - jeśli ktoś go nie ma, a może sobie zapewnić rejestrację w
          urzędzie pracy, firma leasingowa obiecuje, że nie powiadomi UP o fakcie
          zatrudnienia. Jeśli zaś nie jest zarejestrowany, to najlepiej, żeby znalazł
          osobę która studiuje albo ma ubezpieczenie z innego tytułu, która zgodzi się
          podpisać umowę z firmą, a my będziemy pracować i dostawać pieniądze na konto. A
          żeby tego było mało - ten kto nie chce pracować pod czyimś nazwiskiem - ma
          niższą stawkę podstawową - nie 9,50 a 8 zł. Nie pomyliłam się - stawkę
          podstawową - tą od której odprowadzany jest podatek i składki. Ta osoba, której
          składek nie trzeba płacić ma wyższą podstawę. Czy ktoś zaprotestuje? Nie, bo
          jest mnóstwo ludzi na jego miejsce. Jak ktoś odchodzi nikt tu nie płacze, bo są
          inni. Więc dopóki się pracuje cieszy się z tego co jest, bo można zostać w ogóle
          bez środków. Wszyscy są zadowoleni - pracownik - bo dostaje pensję, market - bo
          nie musi się martwić o socjale pracowników, o nadgodziny i inną stawkę
          weekendową, firma leasingowa - bo dostaje pieniądze. Brand new world.
          • prawdziwy_aleq Re: Na zlecenie. Umowa stoi? 18.03.10, 21:03
            Jeśli masz takie informacje udowodnione (dyktafon, dokument, zeznania kilku
            osób)
            • Gość: mario Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: 89.107.158.* 21.03.10, 02:03
              PIP stwierdzi że nie będzie ludzi na siłę uszczęśliwiał i ewentualni
              niezadowoleni niech dochodzą praw w procesie cywilnym.
        • Gość: sdd Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: 41.153.215.* 18.03.10, 17:05
          Umowa zlecenie na kwote brutto rowna minimalnemu wynagrodzeniu lub
          wyzsza DAJE PRAWO DO ZASILKU!
          • prawdziwy_aleq Re: Na zlecenie. Umowa stoi? 18.03.10, 21:00
            Gość portalu: sdd napisał(a):

            > Umowa zlecenie na kwote brutto rowna minimalnemu wynagrodzeniu lub
            > wyzsza DAJE PRAWO DO ZASILKU!

            To prawda:

            2. W okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania, łącznie przez okres co najmniej 365 dni:

            * wykonywał pracę na podstawie umowy o pracę nakładczą, umowę agencyjną lub umowę zlecenie innej umowy o świadczenie usług, albo współpracował przy wykonywaniu tych umów, jeżeli podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy stanowiła kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę,
        • Gość: Ochroniarz Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: 93.159.160.* 18.03.10, 22:18
          pracuję w ochronie od 4 lat, oprócz wymienionych przez jeanne_d_arc jeszcze na
          etat szanse ma posiadacz grupy inwalidzkiej, najbardziej się we mnie gotuje jak
          jeszcze taki wyciągnie licencję, ludzie opamiętajcie się to wy chronicie czy was
          chronią. zresztą jakim prawem ją dostaliście??? ja robie 240 godzin do 300 w
          miesiącu 100% na zlecenie ciekaw jestem co będę jadł jak mi się coś stanie i za
          co zrobie opłaty ps. mam na utrzymaniu dziecko i żonę która nie może znaleźć
          pracy od 13 miesięcy.
        • Gość: dron Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 23:04
          Caly diabeł tkwi w czym innym - wysokosci skladek na ZUS. Gdyby byly duzo
          mniejsze pracodawcy uczciwie by je placili, za prawie kazdego pracownika, bo nie
          oplacaloby sie im krecic (za duzo czasu, za duzo wysilku). A tak skladki
          absurdalne i mamy to co mamy.

          W Angli skladka na ichni ZUS wynosi 2,5% (dwa i pol) i emeryturu sa duzo wyzsze
          (4tys pln). Dlaczego? Bo te pieniadze sa odkladane na twoje konto emerytalne,
          oszczedzane, inwestowane i pracuja na twoja przyszla emeryture.

          I skladki rzedu 2,5% kazdy pracodawca placi, bo tego nawet nie odczuje.

          A przeciez ten ZUS u nas, to nic innego jak kolejny podatek - oplacasz z niego
          obecnych emerytow; pieniadze na to powinny isc z budzetu panstwa, bo bo jego psi
          obowiazek.
        • Gość: lodzianinjdzi Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.toya.net.pl 09.08.10, 22:07
          pod przymusem ?
          a ktos sie postawil w miejscu pracodawcy ?
          ludzie nie chca pracowac brak dobrych pracownikow
          mozna spelnic all wymagania kasa na umowie full etat urlopy dodatki itp a
          pracownicy i tak maja to w dupie
          umowa o dzielo zlecenie pozwala zabezpieczyc sie pracodawcy

          wiesz o tym ze jesli pracownik z branzy IT zrobi sporo smrodu w firmie gdzie
          nawet i spowoduje ze z jego winy firma pada, to pracodawca NIC nie moze zrobic ?

          bo to jest "ryzyko prowadzenia dzialnosci"
          z drugiej strony
          jesli masz dostawac 2000 na reke to wiesz ile kosztuej pracodawce twoja pensa ?
          lepiej dac 2500 na reke i umowa o dzielo, lepsza mobilizacja do pracy
          rozliczanie za efekty
          no i najwazniejsze !! ile z tej kasy idzie na skladki na te cholerna emeryture ?
          ile mamy z tego zasilku i ile przywileju u lekarza ? NIC wielkie gowono taniej i
          lepiej wychodzi odlozyc kase na konto prywatne leczenie i jeszcze zostanie...

          duza firma ma swoje prawa i mala tez
          duza firme chroni urzad miasto icholera wie co jeszcze
          malych przedsiebiorstw nie chroni nikt
          a ludzie "pracownicy" nauczyli sie wykorzystywac
          dostana umowe o prace ida na zwolnienie i full innych podobnych
          mozna by ksiazki na ten temat pisac

          kiedys nie moglem zrozumiec jednego z klientow duza firma pracownikow trzymal za
          "morde" traktowal najgorzej jak sie da, sadzilem bydle cholerne jak tak mozna,
          dzis z perspektywy czasu z przykroscia to stwierdzam
          ale tak powino sie traktowac,
          wartosciowych rpacownikow doceniac premiowac a reszte traktowac jak gowno ktore
          trzeba zrownac z ziemia

        • Gość: dg*35 Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.xdsl.centertel.pl 29.12.11, 13:19
          Zgadzam się z twoją opinią.Mam 59 lat,nie jestem emerytem,rencistą.Nie mam stałego żródła dochodu.Nikt nie chce zatrudnić na umowę o pracę.Dosłownie wybłagałem pracę na umowę
          zlecenie za 3,50zł/h na okres kilku miesięcy.Nie otrzymałem ubrania roboczego,środków czystości.
          Mój dochód w skali miesiąca wynosił 600-700zł.
        • Gość: dg*35 Na zlecenie. Umowa stoi? odpowiadam jeanne d arc IP: *.xdsl.centertel.pl 29.12.11, 13:50
          Zgadzam się z twoją wypowiedzią.Mam 59 lat,nie jestem emerytem,rencistą.Nie mam stałego dochodu.Żaden pracodawca nie chce zatrudnić na umowę o pracę.Dosłownie wybłagałem pracę na okres kilku miesięcy, na umowę zlecenie za 3,50 zł/h.Dochód w skali miesiąca wynosił
          600-700 zł.
      • Gość: El Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 22:50
        Wystarczy poszukać w jakimkolwiek większym mieście, gdzie są studenci ile firm
        chce zatrudniać ludzi na umowę o pracę. Wiadomo, że zawsze znajdzie się jakiś
        student, który będzie pracował za grosze i jeszcze do tego zakłada się, że
        będzie wdzięczny, że może sobie na drobne wydatki dorobić. Dlaczego nikt nie
        bierze pod uwagę, że niektórzy rzeczywiście muszą zarabiać?
        Pracowałam w Wielkiej Brytanii przez prawie rok i od każdej pracy -nawet
        krótkoterminowej odciągano mi składki na ubezpieczenie i składki emerytalne. W
        Polsce, będąc w takiej samej sytuacji, nie mam nic. Dlaczego?
      • Gość: darecki47-62 Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 16:00
        Cała ta sytuacja to pic na wodę i fotomontaż.Dzisiaj wielu,zbyt
        wielu pracodawców od razu,na samym początku zastrzega sobie;albo
        umowa o dzieło,albo żegnam.O dzieło,a nie zlecenie.Tym samym
        pracodawca nie odpowiada za nic.Kompletnie za nic.A gdzie ubranie
        robocze,płatny urlop,zasiłek chorobowy??!!A gdzie ZUS??!!Ludzi
        pracujących na umowę o dzieło są dzisiątki tysięcy.PIP nie ingeruje
        w takie sprawy,bo jest to umowa cywilno-prawna i nic PIP do
        tego.Pozostają sądy,ale w Polsce to sprawa z góry przegrana i
        prywaciarze o tym doskonale wiedzą.Prawo pracy jest łamane
        nagminnie,codziennie i z premedytacją.Gdzie taki człowiek ma pójść?
        Wszelkie umowy typu umowa-zlecenie,umowa o dzieło powinny dotyczyć
        li tylko i wyłącznie tzw."wolnych zawodów".Koniec,kropka.Wypłaty
        tylko przez bank,wtedy skończą się lewe pieniądze wypłacane "pod
        stołem".Skorzysta na tym Państwo,skorzystają na tym zwykli
        ludzie.Jest tylko jedno wyjście z tej sytuacji;związki zawodowe,ale
        poza terenem zakładu pracy.Każdy pracujący wpłacałby dobrowolnie po
        20,30 zł i miał w ten sposób i opiekę prawną,i ktoś stałby za tym
        człowiekiem.Jeden człowiek nic nie znaczy,ale weźcie np. 100 ludzi
        na raz.Nie ma takiej firmy,która wytzymałaby presję 100
        ludzi,mądrego prawnika i mediów na dodatek.Sprawa rozeszłby się
        momentalnie i dany prywaciarz leży z kretesem.Zapraszam ludzi o
        otwartych horyzontach,ludzi wykształconych(prawników,szczególnie
        tych młodych,młodych dziennikarzy) na swoją pocztę; darecki47-
        62@o2.pl Podyskutujmy otych sprawach tak, jak to było w roku
        1980.Serdecznie zapraszam i pozdrawiam.
        • Gość: Margherita Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 20:49
          Tak się składa, że ja pracuję WYŁĄCZNIE na umowy o dzieło, i innych
          z przyczyn światopoglądowych nie uznaję. I nie życzę sobie, żeby
          mnie z tego powodu jakiś idiota z PIPu ciągał po sądach z pytankami,
          czy ja aby na pewno nie jestem pokrzywdzona. Bo dla mnie to będzie
          oznaczało realną utratę zarobków, jasne? Banków i ich cudownych
          kont, za których obsługę trzeba słono płacić, też nie uznaję.
          • prawdziwy_aleq Re: Na zlecenie. Umowa stoi? 18.03.10, 21:07
            Heh... Tak sie media wysmiewaly z prezesa Kaczynskiego, ze nie ma konta w banku.
            W dzisiejszych czasach to bardzo madre rozwiazanie. pamietajcie! Najlepiej
            pensję brać do ręki, nie płacić nigdzie kartą i nie wypłacać nigdzie pieniędzy
            incydentalnie, chyba że większe kwoty. Po co wam problemy? Po co problemy z UP,
            PIPem, Skarbowym??;)
          • pompompom Re: Na zlecenie. Umowa stoi? 02.01.12, 14:21
            Gość portalu: Margherita napisał(a):

            > Tak się składa, że ja pracuję WYŁĄCZNIE na umowy o dzieło, i innych
            > z przyczyn światopoglądowych nie uznaję. I nie życzę sobie, żeby
            > mnie z tego powodu jakiś idiota z PIPu ciągał po sądach z pytankami,
            > czy ja aby na pewno nie jestem pokrzywdzona. Bo dla mnie to będzie
            > oznaczało realną utratę zarobków, jasne? Banków i ich cudownych
            > kont, za których obsługę trzeba słono płacić, też nie uznaję.
            Świetnie, to pracuj dalej, ale ja i pewnie wiele innych osób nie mamy zamiaru być oszukiwani i okradani, bo ty masz taki światopogląd.
      • Gość: somebody Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.10, 17:17
        Ja też skusiłem się lepszą ofertą pracy z ogłoszenia: "umowa o pracę, wysokie
        wynagrodzenie". Ala jak przyszło co do czego, to na pierwszej rozmowie
        kwalifikacyjnej pracodawca jasno określa umowę współpracy z nim: jesteśmy
        zainteresowani umową-zleceniem lub umową partnerską (założenie własnej
        działalności). Takie ogłoszenia są moim zdaniem niezgodne z prawem, bo
        wprowadzają w błąd.
        • prawdziwy_aleq Re: Na zlecenie. Umowa stoi? 18.03.10, 21:09
          Heh... Mam podobnie. U mnie, jak przyszlo co do czego, to wyszla umowa zlecenie.
          Zart qwa, zart...
      • Gość: Jan Kran Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.pl 18.03.10, 17:42
        tzw. "studia" psują rynek
        likwidacja "studiów" zaocznych i obłożenie dziennych zajęciami w
        stopniu uniemożliwiającym podjęcie pracy zmniejszyłoby podaż taniej
        siły roboczej. po 2 gdyby uczelnie miały umowy z firmami w sprawie
        praktyk zmniejszyła by się podaż darmowych stażystów.
      • Gość: renata Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.173.20.177.tesatnet.pl 18.03.10, 20:07
        absolutnie się zgadzam, że nie wolno zawierać takich umów cywilno-prawnych.
        Sama ostatnio pracowałam w takiej firmie i jest to czysty wyzysk. Kobiety
        pracują tam po kilka lat na umowe zlecenie, są straszone utratą pracy, nie
        wypłaca im się na czas wynagrodzenia, pracują za mniej niż min. socjalne i tak
        się boją i cieszą , że są oszukiwane, bo boją się utraty jedynego żródła
        dochodu dla swoich rodzin. A szefostwo kabzę sobie nabija. Krwiopijcy od umowy
        zlecenia. A przecież są jakieś ustalenia międzynarodowe.(Np. MOP) Jak widać w
        Polsce wszystko jest możliwe - to kraj nierządem niestety stoi i tyle. Smutne.
      • Gość: Margherita Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 20:39
        Podpisujący zlecenie został "zmuszony"? Czyli mam rozumieć, że tem
        przeklęty burżuj-pracodawca stał w odbezpieczony i wycelownym w
        nieszczęsnego pracownika pistoletem, tak? Takie bzdury to tylko
        Marks, PIP albo Wyborcza mogą wymyśleć.
        • Gość: podatnik Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.chello.pl 18.03.10, 21:38
          No pisiory roszczenowe !
          Nie pierdzieć w kanapy , nie żłopać tyle piwska !
          DO ROBOTY !

          A nie tylko stękać i zastanawiać się jak tu JESZCZE więcej z biednego
          podatnika zerżnąć !

      • Gość: tutejsza Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.03.10, 13:08
        Po przeczytaniu tych wypowiedzi chcę dorzucić swój "kamyk" do ogródka z pracą.
        W sytuacji bytowania bez pracy przez kilka miesięcy podjęłam pracę poprzez
        agencję.Praca tymczasowa. To dopiero żenada. Umowy o pracę tygodniowe,(składki
        płacą) praca raz jest a raz jej nie ma. Czekam, że może w przyszłym tygodniu
        zadzwonią. Zastanawiam się: czy wreszcie mam pracę - nie wiem. Chyba tak ale
        formalnie w tym tygodniu nie mam umowy. To dołujące. Praca jest na 2 w
        porywach na 3 zmiany, w 1 dzień tygodnia na 1zmianie-na pół etatu(4 godz).
        Sądzę, że agencje nie musiałyby aż tak wielu ludziom robić przerw w pracy ale
        widocznie mają kasę za kolejnych nowych swoich pracowników. Nie ważne,że
        pensja jest pomniejszona o te dni wolne-więc będzie mniejsza od najniższej
        krajowej. To smutne ale kiedy nie ma nic człowiek się godzi i na to.
        Coraz więcej firm korzysta z takiej formy zatrudnienia. Mają garstkę swoich
        pracowników i nowych,wynajętych od agencji.
        Ludzie tak pracują po kilka lat. Mam nadzieję,że szybko znajdę coś innego, na
        szczęście zbliża się sezon.Wtedy można coś więcej zarobić , na zlecenie
        oczywiście.To podreperuje budżet ale co dalej-szkoda gadać.
      • Gość: gość Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.03.10, 13:15

        urlop na umowie zleceniu, Tomek bohater artykułu to wlasnie ofiara
        braku wiedzy. Jaki urlop, normalnie jak sie idzie na urlop otrzymuje
        się wynagrodzenie, urlop Tomka, to tylko dni wolne niepłatne.
        Ciekawi mnie co zrobi jak pojawi się rodzina i dziecko. A choroby?
        Czy Tomek ,ma prawo chorować i otrzymywać 80% pensji? No pewnie ,ze
        nie!!! Drogi Tomku, jesteś młody i niedoinformowany,praca na etacie
        to normy godzin , prawo do urlopu itd... Jesteś jednym z tych
        młodych dobrych do czasu, żal mi Ciebie....
      • Gość: EREM Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.nplay.net.pl 21.03.10, 13:42
        Głosujmy na PO, a na pewno problem zostanie nadal nierozwiązany. Skoro jesteśmy prawie najtańszą siłą roboczą w EU, to łatwiej ściągnąć do Polski zagraniczny kapitał. A ten już zadba o to by nabić kabzę paru osobom mającym wpływy, które przypilnują, aby przepisy prawa pracy nie uległy zmianie na korzyść pracowników.
        Sam pracowałem w firmie zagranicznej dwa lata na umowę zlecenie po pół roku bezrobocia. Dano mi wyraźnie do zrozumienia, że na inną umowę nie ma szans. Tyle dobrego, że miałem odprowadzane składki emerytalną, rentową i zdrowotną, bez chorobowej. Zasuwałem po 12 - 14 godzin, pracy nie brakowało, a ja miałem do nadrobienia dziurę w budżecie domowym. Firma była zadowolona, bo miała tanio wysoko wykwalifikowaną siłę roboczą (nie przeceniam siebie).
        Najgorsze w tym wszystkim, jest to, że każde ugrupowanie, które jest u władzy, nie patrzy na interes ogółu Polaków, tylko prywatny - aby się nachapać, bo za cztery lata mogą odsunąć koryto.
        Największe pogorszenie sytuacji pracowników, zauważyłem po dojściu PO do władzy. Fortuna im sprzyja, dlatego ich poparcie jest dosyć wysokie, ale to są cwaniaczki i kanciarze dużego kalibru, być może nawet więksi od SLD.
      • Gość: neb1@o2.pl Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: 188.33.227.* 22.03.10, 07:58
        Byłem w takiej sytuacji,oddałem sprawę do Sądu,poprowadził mi i wygrał sprawę
        prawnik z praktyką w PiP.
        Artykuł nie odpowiada do końca prawdzie.Da się wygrać z naginającym prawo
        pracodawcą.
        • Gość: kowianeczka Re: Na zlecenie. Umowa stoi? IP: *.chello.pl 22.03.10, 23:00
          Wy głuche pisiory jesteśta ?
          Czytać nie umieta ?
          Koniec pierdzenia w kanapy !
    Pełna wersja