Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Emeryci w firmie

    15.02.02, 08:59
    Sami wiemy, że z każdym rokiem zwiększa się bezrobocie, ludzi młodych,
    wykształconych przybywa coraz więcej, a miejsc pracy jak nie widać, tak nie
    widać. Myślałam, że problem w znalezieniu pracy tkwi w tym, że nie spełnia on
    wymagań potencjalnego pracodawcy, a tymczasem dochodzę do wniosku, że jego
    źródło to emeryci w firmie. W mojej firmie 1/3 osób zatrudnionych stanowią
    emeryci. Pracują, bo mają układy. Pomyślmy ileż to młodszych i o wiele
    wydajniejszych osób mogłoby zająć ich miejsca.
    Dla wyjaśnienia sytuacji dodam, że nie są to ludzie, którzy pracują, bo mają
    tak małą emeryturę, że im na chleb nie starcza, ale ludzie, którzy nie wiedzą
    co ze sobą zrobić w domu. Zastanawiam się czy więcej jest takich firm jak moja?
    Czy u was jest podobnie?
      • leonidos Re: Emeryci w firmie 15.02.02, 10:06
        Znam ten problem. W mojej firmie jest podobnie, tylko że na trochę mniejszą
        skalę. Młodych jak na lekarstwo, a jak się zdarzy to po kilku latach odchodzi.
        Ci "niezastąpieni" po 65 roku życia maja wysokie emerytury i mogą dorobić ile
        chcą. Do pracy przychodzą po to by wypić kawę i poczytać gazetę.
        • gero1 Re: Emeryci w firmie 15.02.02, 10:58
          Nie chodzi tu o wydajność, bo z nia bywa różnie, ale problem tkwi w czym innym,
          emeryci i renciści to nieuczciwa konkurencja. Pracodawca nie musi opłacać ZUS
          dlatego chętniej ich zatrudnia. Rozwiązaniem jest obowiązkowy ZUS w przypadku
          zatrudniania emerytów. Wtedy pracodawca może policzyc, co mu się bardziej
          opłzca
          • hiacynta Re: Emeryci w firmie 15.02.02, 11:41

            Napewno masz rację, ale sprawa wydajności też jest ważna. Zauważ, iż nikt nie
            zatrudniłby emeryta z ulicy, bo przecież potrzebuje młodych, wykształconych
            pracowników, a z drugiej strony trzyma takiego we własnej firmie. I ja nie mam
            nic przeciwko emerytom czy rencistom, którzy sobie dorabiają bo muszą. Sama wiem
            jak to jest. U mnie ojciec renty ma 400zł, mama zarabia w budżetówce 800 zł
            pracując na 1,5 etatu i ma do utrzymania 4 osoby. Jednak jest dużo takich ludzi,
            którzy pracują, bo mają układy i po to, aby tylko nie siedzieć w domu. Znam
            przypadek, jak zwolniono kobietę emerytkę. Chodziła i rozpaczała (przed faktem
            jeszcze), nawet mi zrobiło się jej żal. Aż tu nagle pewnego dnia mówi do mnie, że
            to nie o pieniądze jej chodzi, bo jej mąż bardzo dobrze zarabia, tylko o to, że
            nie będzie miała co robić. No i takie postawy moim zdaniem zaburzają harmonię na
            rynku pracy, a w zasadzie to ją uniemożliwiają. Więc pewni Twoje rozwiązanie
            byłoby słuszne.
            • gero1 Re: Emeryci w firmie 15.02.02, 12:36
              sa przeciez wolontariaty, gdzie emerytka moze spedzac wolny czas, a praca to
              nie towarzystwo adoracji tylko podstawa egzystencji dla ludzi majacych rodzine
              na utrzymaniu lub chcących takową założyć.
            • reska Re: Emeryci w firmie 15.02.02, 15:49
              Dlaczego zakładasz, że pracodawcy potrzebują młodych ludzi? Wykształcony
              emeryt, z doświadczeniem zawodowym, może być dla pracodawcy bardziej
              atrakcyjnym pracownikiem niż świeżo upieczony absolwent z wygórowanymi
              żądaniami płacowymi.Jeżeli ktoś dobrze wykonuje swoje obowiązki, to dlaczego ma
              zostać zwolniony? Ze względu na wiek? Przecież to dyskryminacja.
              • Gość: zuza Re: Emeryci w firmie IP: *.pzuzycie.com.pl 19.02.02, 09:03
                Zgadzam sie z Reska, mlodzi sa ambitni glownie w kwestii wynagrodzenia
                (oczywiscie uogolnienia sa niezdrowe). W moim zespole mam emeryta, ktory pracuje
                za dziesieciu i o wiele wydajniej i lepiej niz cala reszta "mlodych i zdolnych ",
                gdyby chcial odejsc to zrobilabym wszystko zeby go zatrzymac.

                reska napisał(a):
                > Dlaczego zakładasz, że pracodawcy potrzebują młodych ludzi? Wykształcony
                > emeryt, z doświadczeniem zawodowym, może być dla pracodawcy bardziej
                > atrakcyjnym pracownikiem niż świeżo upieczony absolwent z wygórowanymi
                > żądaniami płacowymi.Jeżeli ktoś dobrze wykonuje swoje obowiązki, to dlaczego ma
                > zostać zwolniony? Ze względu na wiek? Przecież to dyskryminacja.

                • Gość: Jana Re: Emeryci w firmie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.02, 16:31
                  Emeryci mają za co żyć, bo mają emeryturę. Co mają powiedzieć młodzi, którzy
                  nie mają za co wyżywić rodziny?
          • Gość: Mum Re: Emeryci w firmie IP: *.pressmedia.com.pl 18.02.02, 20:56
            gero1 napisał(a):

            > emeryci i renciści to nieuczciwa konkurencja. Pracodawca nie musi opłacać ZUS
            > dlatego chętniej ich zatrudnia.

            I tu jest ten ból, niestety.

            > Rozwiązaniem jest obowiązkowy ZUS w przypadku
            > zatrudniania emerytów. Wtedy pracodawca może policzyc, co mu się bardziej
            > opłzca

            I jest obowiązkowy gdy ktoś jest zatrudniony na umowę o pracę. Ale takie umowy to
            zwykle zlecenia czy podobne. Nie ma siły. Dopóki będzie taki wysoki ZUS, to
            ZAWSZE będzie się opłacało zatrudnić emeryta/rencistę. A niestety coś takiego jak
            przeliczenie, choćby przybliżone, wydajności na zysk firmy jest zadaniem
            niewykonalnym dla 99% polskich pracodawców. No cóż, Polacy w zauważaniu
            zależności przyczynowo-skutkowych plasują się na szarym końcu... pracownik to
            koszt, zysk spada z nieba więc się tnie koszty...
            • hiacynta Re: Emeryci w firmie 19.02.02, 15:29
              Ja wszystko rozumiem. Rozumiem przywiązanie do ludzi i to, że niektórzy są
              wyjątkowi. Ja wcale nie twierdzę, że emeryci nie nadają się do pracy, skądże
              znowu. Chcę tylko zwrócić uwagę, na to, że na rynku pracy nie może być dobrze,
              skoro w wielu firmach zaburzony jest proces, który powinien być naturalnym.
              Myślę tu o tym, że rzeczą normalną jest to, iż człowiek rodzi się dorasta,
              idzie do jednej potem do drugiej szkoły, na studia, do pracy, zakłada
              rodzinę ..... a potem przechodzi na emeryturę. Po co wymyślono emerytury, a no
              żeby sobie człowiek odpoczął za wszystkie lata pracy i jednocześnie żeby
              zwolnić miejsce dla nowych, młodych w tym wypadku ludzi, których to teraz jest
              kolej na pracę. I jeszcze raz chcę przypomnieć, że w mojej firmie emeryci
              stanowią 1/3 wszystkich zatrudnionych. Ba, są takie osoby, które zajmują się
              głównie piciem kawy i czytaniem gazety, nie wszyscy oczywiście, ale tacy też
              są. I nawet pewnego razu zapytałam ważną osobę w firmie, kiedy pan X (jeden
              nasz pracownik) idzie na emeryturę. Moje pytanie wywołało śmiech i
              stwierdzenie, że pan X jest niezastąpiony. Acha a na emeryturę przechodzi za
              rok. Więc naprawdę życzę powodzenia poszukującym pracy, szkoda tylko, że nie
              mają szans na zatrudnienie w mojej firmie.
              Pozdrawiam Hiacynta
              • mamosz Re: Emeryci w firmie 21.02.02, 00:18
                hiacynta napisał(a):

                > Ja wszystko rozumiem. Rozumiem przywiązanie do ludzi i to, że niektórzy są
                > wyjątkowi. Ja wcale nie twierdzę, że emeryci nie nadają się do pracy, skądże
                > znowu. Chcę tylko zwrócić uwagę, na to, że na rynku pracy nie może być dobrze,
                > skoro w wielu firmach zaburzony jest proces, który powinien być naturalnym.
                > Myślę tu o tym, że rzeczą normalną jest to, iż człowiek rodzi się dorasta,
                > idzie do jednej potem do drugiej szkoły, na studia, do pracy, zakłada
                > rodzinę ..... a potem przechodzi na emeryturę. Po co wymyślono emerytury, a no
                > żeby sobie człowiek odpoczął za wszystkie lata pracy i jednocześnie żeby
                > zwolnić miejsce dla nowych, młodych w tym wypadku ludzi, których to teraz jest
                >
                > kolej na pracę. I jeszcze raz chcę przypomnieć, że w mojej firmie emeryci
                > stanowią 1/3 wszystkich zatrudnionych. Ba, są takie osoby, które zajmują się
                > głównie piciem kawy i czytaniem gazety, nie wszyscy oczywiście, ale tacy też
                > są. I nawet pewnego razu zapytałam ważną osobę w firmie, kiedy pan X (jeden
                > nasz pracownik) idzie na emeryturę. Moje pytanie wywołało śmiech i
                > stwierdzenie, że pan X jest niezastąpiony. Acha a na emeryturę przechodzi za
                > rok. Więc naprawdę życzę powodzenia poszukującym pracy, szkoda tylko, że nie
                > mają szans na zatrudnienie w mojej firmie.
                > Pozdrawiam Hiacynta

                Nie chcialabym z tobą pracować Hiacynto wolę sobie rano wypić kawkę z moją Panią
                Amelią uroczą emerytką ktora w tej firmie przepracowała szmat życia a teraz
                pracuje na pół etatu jest miła,życzliwa,słuzy radą pomocą i doświadczeniem
                młodym a przy tym z nikim się nie sciga ,nikogo nie wygryza jest kulturalna i
                dobrze nam z nia i niech sobie pracuje jeszcze sto lat Mówimy o ludziach
                Hiacynto a nie o robotach czy komputerach ktore po uplywie terminu przydatnosci
                wyrzuca sie na zlom. A mlodzi prezni dadzasobie rade.
                • leonidos Re: Emeryci w firmie 21.02.02, 07:55
                  W mojej firmie pracuje także wiele emerytów dlatego odpowiem dwuznacznie:
                  1 Zgadzam się z Mamosz w kwesti doświadczenia ze strony emerytów. Ja staram się
                  wyciągnąc jak najwięcej wiedzy i udaje mi się to.
                  2 Zgadzm sie także z Hiacyntą bo jeżeli takich emerytów-fachowców jest 2 lub 3
                  w firmie a reszta (kilkunastu lub więcej) biega po firmie i opowiada dowcipy,
                  to chyba nie jest w porządku.
                  I myślę że hiacynta miała na myśli ten drugi przypadek.
      • gero1 Re: Emeryci w firmie 19.02.02, 16:19
        nikogo nie chce dyskryminowac, niech pracuje i do 100 lat, ale na równych
        prawach z innymi
        • marcin.gor Re: Emeryci w firmie 21.02.02, 02:46
          A ja mam taka propozycje : obecnie placimy 45% zusu. Gdyby ta stawke
          pomniejszyc o 19 dla nowo powstalych miesjc pracy. Roznice w budzecie zusu
          pokryje sie ze skarbu panstwa bo na to miejsce wplynie podatek od nowych
          pracownikow. Nikt na tym nie straci a z 3mln bezrobotnych zostanie 200 000.
          Ale nasi politycy nie chca zlikwidowac bezrobocia. Oni cha nam dokrecic srube:
          chcieliscie kapitalizmu ? no to macie.
          Banda zlodzieji.
          • hiacynta Re: Emeryci w firmie 21.02.02, 08:21
            No to jeszcze raz napiszę, że w moich postach ja wcale nie jestem za
            zwolnieniem wszystkich emerytów, oczywiście, że nie!!! Zdaję sobie sprawę z
            tego, iż są ludzie, którym na chleb nie starcza i sobie dorabiają i tacy,
            którzy naprawdę są przydatni firmie. Ale są też tacy, którzy naprawdę robią
            niewiele, albo swoją pracę wykonują niedokładnie. Piszę tu o własnych
            doświadczeniach. U mnie w firmie jest jeden pan, który po prostu udaje, że
            pracuje, ma dosyć poważnie brzmiącą funkcję, a większość czasu spędza na tak
            jak już pisałam czytaniu gazety, piciu kawy, rozmowach towarzyskich z innymi.
            Jest też pani pracująca w dziale marketingu, która popełnia błędy i to nie jest
            tak, iż popełnia je jak każdy, bo każdemu może się zdarzyć. Nie, ona myli się,
            ponieważ nie nadąża za techniką, nie zna się na komputerze, no i niestety nie
            zna języków obcych. Ta pani zajmuje się promocją naszej firmy i nie zawsze
            wychodzi jej to dobrze. Oczywiście obie opisane przeze mnie osoby są już na
            emeryturze, mają dzieci, a nawet wnuki, przez to chcę powiedzieć, iż nie są one
            dopiero co na emeryturze, tylko pracują tu jako emeryci spory czas.
            Myślę więc, że takie osoby powinny opuścić firmę, dla dobra społeczeństwa,
            ludzi młodych oraz także firmy. Ja osobiście nie mam nic do żadnego z emerytów
            w mojej firmie, bo to naprawdę mili ludzie, ale nie można przecież mówić, że
            wszystko jest w porządku, kiedy na rynku pracy z każdym dniem przybywa
            bezrobotnych absolwentów, a u mnie w firmie 1/3 stanowią emeryci, z czego
            napewno połowa mogłaby spokojnie teraz odpoczywać w domu, a na ich miejscu
            znaleźliby się Ci młodzi, którzy teraz powinni pracować, zarabiać, by jakoś
            ułożyć sobie życie.
            • Gość: Sylwia Re: Emeryci w firmie - niższe płace IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 09:11
              Nie jest prawdą, że za emeryta pracodawca nie opłaca składek ZUS.
              Po reformie systemu, Zus jest obowiązkowy dla wszystkich zatrudnionych
              na podstawie umowy o pracę.

              Jedynie emeryt ma niższe (dużo niższe) wymagania finansowe, ponieważ
              ma dochód z emerytury i każda kwota zapłaty go zadowala.
              A przy okazji nie nudzi sie.

              Wydaje mi się, że jednak odchodzi sie od zatrudniania emerytów/
              rencistow.

              Sama kiedys będę emerytką, ale o pracy zawodowej pewnie nawet nie
              pomyślę.
              • mmosz Re: Emeryci w firmie - niższe płace 22.02.02, 23:11
                Życzę CiSylwio żebyś nie musiała myśleć o pracy kiedy będziesz na
                emeryturze.Jatez bym chciała ale ponieważ pracuję wbudzetówce to obawiam się
                ze może mnie ta przykrośc spotkać. Generalnie nie należy uogólniac różne są
                sytuacje.Oraz różni ludzie
                • optymistka Re: Emeryci w firmie - niższe płace 23.02.02, 08:27
                  mmosz napisał(a):
                  <Jatez bym chciała ale ponieważ pracuję wbudzetówce to obawiam się
                  > ze może mnie ta przykrośc spotkać. >

                  Przykrość pracy na emeryturze,ponieważ pracujesz w budżetówce?

                  A skąd budżet ma pieniądze na płace? Nie z naszych podatków ?!
                  A skąd macie premie kwartalne ? A skąd macie trzynastą pensję?
                  Jakiż to zysk wypracowaliście, by otrzymać tego typu świadczenia ?????

                  A emerytura jest odpoczynkiem po wieloletniej pracy zawodowej.
                  Jest tyle rzeczy ciekawych do zrobienia, na które nie ma czasu
                  podczas aktywności zawodowej, że wiek emerytalny powinien służyc tym innym
                  zainteresowaniom.



                  • Gość: voy Re: Emeryci w firmie - niższe płace IP: 217.153.110.* 23.02.02, 09:51
                    nie opowiadam sie po zadnej ze stron w tym sporze , ale wydaje mi sie ze
                    emerytura, renta i swiadczenia lekarskie naleza sie kazdemu kto oplaca skladki
                    zusowskie czyli rowniez budzetowka. ja pobieram zasilek ktory rowniez jest
                    wydzielony z budzetu panstwa i odprowadzana jest z niego skladka zusowska a
                    nawet podatek co zakrawa na absurd ale tak to juz jest w polsce.
                    i mi tez nalezec sie bedzie emerytura chocbym cale zycie przesiedzial na
                    zasilku a dopiero jej wysokosc, obliczona na podstawie wysokosci skladek
                    odpowie mi na pytanie czy bede musial szukac pracy na emeryturze czy nie.
                    nie wrzucajmy zusu i us do jednego worka bo to dwie rozne instytucje i sa
                    rozliczane osobno. przynajmniej ja tak to widze a moze sie myle ?
                    pozdr
                    • optymistka Re: Zboczyłeś z tematu voy... 23.02.02, 11:50
                      Gość portalu: voy napisał(a):
                      < wydaje mi sie ze emerytura, renta i swiadczenia lekarskie naleza sie kazdemu
                      kto oplaca skladki zusowskie >

                      Jasne,pod warunkiem przepracowania odpowiedniej ilości lat; ale nie o
                      tym tu jest mowa:-)))))



                • Gość: Sylwia Re: Emeryci w firmie - niższe płace IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 23.02.02, 08:43
                  mmosz napisał(a):
                  > Życzę CiSylwio żebyś nie musiała myśleć o pracy kiedy będziesz na
                  > emeryturze.Jatez bym chciała ale ponieważ pracuję wbudzetówce to obawiam się
                  > ze może mnie ta przykrośc spotkać.>

                  A dziekuję, nawzajem.
                  Wprawdzie nie pracuję w budżetówce (i mniej zarabiam ), ale na
                  emeryturze mam zamiar robic cos innego, bardziej sympatycznego.

                  • tuli_pan Re: Emeryci w firmie - niższe płace 23.02.02, 18:37
                    zaczne jak inni: w mojej firmie tez sa emeryci i mnie do drazni, trzeba sie zastanowic po co sie pracuje, ja nie rozumiem kogos kto mi mowi ze cale zycie zapierdzielal w robocie aby utrzymac swoja rodzine,ale jak juz wychowal dzieci to niech zwolni miejsce dla mlodego czlowieka, wiem ze emeryci maja duze doswiadczenie, znaja taka firme od podszewki i sa czasami niezastapieni ale jesli nie da sie szansy mlodej osobie to ona nie zdobedzie zadnego doswiadczenia. wydaje mi sie ze pracuje sie tez po to aby realzowac swoje marzenia, jedni realizuja je wczesniej inni pozniej, jesli ktos nie mial na to czasu to niech to zrobi na EMERYTURZE bo chyba po to sie tez zarabia pieniadze i oszczedza aby je wydawac(przyklad: niemieccy emeryci , wszedzie ich pelno, wydaja swoje zarobione DM ) a jesli mi ktos pisze ze dobrze jej z pania Julkš czy Zosia ktora pije kawe ale czasami pomoze gdy jest jakis problem to wspolczuje bo co zrobi gdy takiej pani zabraknie? w pracy trzeba sobie radzic samemu i samemu probowac rozwiazywac problemy, bo w innym miejscu pracy takiej "milej pani" moze juz nie byc,
                    u mnie np. jest 2 starych prykow ktorzy jeden pokoj tynkowali 2 miesiace i spierdzielili to a gdy zatrudnili jednego mlodego chlopaka on to zrobil w tydzien i niech mi nikt nie wmawia ze to kwestia doswiadczenia a takze to ze stary pryk wymienia żarowke pol dnia(w tym 2 godziny zajmuje mu wejscie i zejscie z drabiny) i niech nikt nie pisze ze jestem "niegrzeczny" bo tak sie wyrazam o starszych :))
                    pozdrawiam
                    • Gość: kazik Re: Emeryci w firmie - niższe płace IP: *.kedzierzyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 15:59
    Pełna wersja