hiacynta
15.02.02, 08:59
Sami wiemy, że z każdym rokiem zwiększa się bezrobocie, ludzi młodych,
wykształconych przybywa coraz więcej, a miejsc pracy jak nie widać, tak nie
widać. Myślałam, że problem w znalezieniu pracy tkwi w tym, że nie spełnia on
wymagań potencjalnego pracodawcy, a tymczasem dochodzę do wniosku, że jego
źródło to emeryci w firmie. W mojej firmie 1/3 osób zatrudnionych stanowią
emeryci. Pracują, bo mają układy. Pomyślmy ileż to młodszych i o wiele
wydajniejszych osób mogłoby zająć ich miejsca.
Dla wyjaśnienia sytuacji dodam, że nie są to ludzie, którzy pracują, bo mają
tak małą emeryturę, że im na chleb nie starcza, ale ludzie, którzy nie wiedzą
co ze sobą zrobić w domu. Zastanawiam się czy więcej jest takich firm jak moja?
Czy u was jest podobnie?