8-robert
26.03.10, 16:44
Witam
Dostałem propozycję nowej pracy na dużo lepszych warunkach. Nosiłem się z zamiarem złożenia wypowiedzenia w pierwszych dniach kwietnia, jednak w pracy bardzo mnie zdenerwowali. Jako, że oszczędzam nerwy, po prostu stwierdziłem, że "do widzenia" i że wypowiedzenie doniosę po weekendzie (wyjeżdżam na weekend). Jak sądzicie, jakie to może nieść konsekwencje służbowe? Oczywiście mam pełno papierów kompromitujących firmę, ale nie zamierzam ich wykorzystywać - na razie poczekam na reakcję. Czy najlepsze będzie rozwiązanie za porozumieniem stron? Czy jeśli wypowiedzą mi bez porozumienia (co jest dla mnie korzystne bo nie chcę już w tamtej pracy pracować) to to oznacza "zwolnienie dyscyplinarne" jednocześnie? Czy firma może mnie zwolnić tak abym nie musiał po weekendzie przychodzić ale jednocześnie nie wpisywać w świadectwie żadnych negatywów? (że nie wpiszą to pewne, bo mam trochę "argumentów:). Będę wdzięczny za informację.
PS moralistów informuję, że w pracy były tak kiepskie warunki, że nikt z was nawet niechciałby tam pracować tyle co ja, a dziś warunków do pracy po prostu mi nie zapewniono - także proszę o wypowiedzi bez morałów "jak ja mogłem".