Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 18:13
    tylko w oparciu o oszczerstwa osob trzecich,które przedstawiają
    wybrane dokumenty osobie decyzyjnej po to, aby poprzeć swoje
    stanowisko?
    Co sprawia, że nowy szef podpisuje wypowiedzenie nie wezwawszy nawet
    pracownika na tzw.dywanik (wtedy okazałoby się, że oszczerstwa to
    kłamstwo) tylko podpisuje dokument wypowiedzenia bez żadnych
    skrupułów?

    Naprawdę można wylecieć z pracy nie ze swojej winy i naprawdę nikt
    się nie zastanowi, tylko po tym jak człowieka wykorzystają
    wylatujesz.
      • Gość: ten z 5% bo 95% polaczkow sa tepi, glupi = masa, szary tlum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 18:50
        i pozwalaja sie tak upokarzac idac np do pracy za 1200 a nie wyjezdzajac tam, gdzie lepiej placa, czy otwierajac wlasny biznes. nigdy nigdzie nie byli, nie mieszkali, nie znaja jezykow obcych w st. zaawansowanym / plynnym i po prostu boja sie "walczyc o swoje".
        • Gość: ofiara Re: bo 95% polaczkow sa tepi, glupi = masa, szary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 20:14
          ok, to powiedz jak otworzyc wlasny biznes bez pieniedzy? Bo wiesz,
          mam jeszcze opory przed pojsciem w prostytucje - wtedy z pieniedzmi
          nie byloby zapewne problemu.
          W zasadzie zal mi, ze konstrukcja psychiczna mi na to nie pozwala.
          Zycie byloby dla mnie wtedy pewnie latwiejsze.

          Bo nasz rynek pracy nieczym od burdelu sie nie rozni - jak w kazdej
          pracy jestes tylko do momentu az Cie wycisna to widzisz, ze tak czy
          siak jestes jak p...ka i kazdy ma Cie gdzies.
          Dla wlasnej wygody sie /ciebie pozbeda nawet jak nic im zlego nie
          zrobiles.
      • pierangeli Re: dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy 28.03.10, 20:35
        > Co sprawia, że nowy szef podpisuje wypowiedzenie nie wezwawszy nawet
        > pracownika na tzw.dywanik

        Bo mu się to nie opłaca.Sam może jest przelotem w firmie, której zarząd zmienia
        się co chwila, po co ma się integrować z pracownikami.
        To są cynicy, nie ma się co takim dziwić, mają w dupie, jakie są relacje między
        pracownikami a przełożonymi.Jest im na rękę pozbyć się problemu, bo za drzwiami
        do firmy czekają kolejni frajerzy do wyciśnięcia z nich ostatnich soków.
        Oni sie nie zastanawiają, bo pojęcie "refleksja" jest im obce.
      • truten.zenobi Re: dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy 28.03.10, 21:57
        tak to czasem w życiu bywa..

        jeśli wpisze nieprawdę w zwolnienie lub świadectwo pracy to możesz się szarpać
        ale pewnie wpisze jakaś ogólną formółke i tyle...


        ktos wymyslił niezyciowe prawo pracy restrykcyjnie je się stosuje w efekcie
        pracodawcy bronią się przed tym często gęsto nie dając szansy na obronę

        Akcja - reakcja
        • Gość: ofiara Re: dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 22:57
          trutniu, ale to nie o prawo pracy chodzilo. Mam posiekane CV, bo
          pracodawcy zawsze bylo tak WYGODNIE uzyc mnie i pozbyc sie.
          Nikt nie zastanawia sie nad zwolnieniem pracownika, nikt nie miewa
          dylematow moralnych.
          Gdyby nie to, ze ma mi kto dac jesc lezalabym od dawna w szpitalu na
          Sobieskiego patrzac szklanym wzrokiem w sufit.

          Czlowiek, ktory mnie zwolnil za glowe sie zlapal gdy w koncu poznal
          prawde, ale zostawanie w tym miejscu mijalo sie z celem i uslyszal
          to ode mnie.
          Zreszta on jest tylko marionetka.
          • Gość: xyz Re: dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.10, 08:56
            Niewątpliwie winny jest system.Np. w Kanadzie gdzie miałem okazję być
            i pracować pracownikom ( a jeśli z "niekompletnym" CV to menadżerem
            będzie trudno zostać) płaci się tygodniówkę-nawet jeśli "szef" (co
            zdarzyło mi się w Polsce) oszuka, to tylko na tydzień.Nie podpisujesz
            żadnych umów o pracę, a o tym czy cię zatrudnić czy nie decyduje
            najczęściej odpowiednik polskiego brygadzisty (musi umieć ocenić, czy
            zatrudnienie cię będzie korzystne czy nie-nie jak w Polsce tylko
            słucha) a po przepracowaniu pół roku patrzy się za zasiłkiem dla
            bezrobotnych przez następny rok.To z pewnością "dyscyplinuje"
            pracodawców i nakazuje im dbanie o pracownika a nie traktowanie go
            jak dziada z perspektywą na kuroniówkę.
            • md65 Re: dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy 29.03.10, 09:27
              Najczęściej dlatego,że mając niewielkie doświadczenie nie rozpoznaje
              się od razu do czego "zatrudnienie" ma prowadzić.
          • truten.zenobi Re: dlaczego można kogoś wyrzucić z pracy 29.03.10, 10:06
            > Nikt nie zastanawia sie nad zwolnieniem pracownika, nikt nie miewa
            > dylematow moralnych.
            to tylko tobie się tak wydaje... albo może inaczej w takich firmach
            pracowałeś

            nie chcę oceniać Twojego konkretnego przypadku bo go nie znam...
            wiem za to że "praw fizyki pan nie zmienisz..." jeśli ktoś wprowadza
            i egzekwuje nieżyciowe prawo to ktos kto temu prawu podlega robi
            wszystko by zdjąć z siebie niepotrzebne koszty... wszyscy stają sie
            mistrzami gry pozorów... tylko w tym wszyskim gdzieś ginie
            człowiek...

            gdyby mógł ci wpisać prawdziwą przyczyne zwolnienia Ty mógłbys się
            od niej odwołąć albo przynajmniej do niej się jakoś odnieść... a tak
            w zwonieniu masz jakiś nic nieznaczący bełkot, a gościu woli nie
            wdawać się w dyskusje bo może go to później słono kosztować... przez
            co tracisz szansę na jakąkolwiek obronę...

            przyczyna i skutek

            jest jeszcze inny aspekt sprawy... wysokie bezrobocie, restrykcyjne
            prawo pracy, wszechobecna biurokracja, to wszystko daje pracodawcom
            uprzywilejowaną pozycję na rynku pracy... mozna się zżymać na ich
            zachowanie ale tak naprawdę odpowiedzialni za zaistniałą sytuację są
            gdzieś indziej to urzednicy, politycy, i... my wyborcy!
    Pełna wersja