Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dyrektor szkoły chyba chce mnie zwolnić:(

    29.03.10, 19:06
    Pracuje 2 rok,jako nauczycielka jezyka angielskiego. Mam
    kwalifikacje tylko do pracy w klasach 1-3. Ale poszlam na 2 studia,
    zeby moc uczyc w 4-5 i gimnazjum. W sumie z polecenia dyrektora,
    ktory chcial bym zostala w tej szkole. Tydzien temu okazalo sie,ze
    wszytskie godziny w klasach mlodszych obejmie druga nauczycielka.
    Tak w sumie, to ja bede nadal uczyla bez uprawnien, jednoczesnie
    zostal mi rok do skonczenia studiow. ...Dyrektor powiedzial mi,zebym
    sie ubezpieczyla i szukala pracy w 1-3, bo moze byc problem. Jako
    powody wymienil:
    _moze sobie pani nie dac rady w gimnazjum
    - bedziemy pani placili juz tylko jako stazystce (marne grosze)
    - moze bedzie pani miala malo godzin


    I dodal (co mnie dobilo),ze to bedzie juz 3 umowa z pania i musze ją
    podpisac na stale. NIe powiedzial,ze nie widzi szans, ale byl
    zobowiazany poinformowac mnie..

    Jakie widzicie szanse? :(
    Obserwuj wątek
      • wispipik.0 Re: Dyrektor szkoły chyba chce mnie zwolnić:( 30.03.10, 07:22
        Dyrektor to pajac. (Szkoła państwowa ->dyrektorzy są z politycznego nadania). Niczego przy nim nie można być pewnym.

        Umowa na tzw. "stale" - to umowa na czas nieokreślony. Czyli w każdej chwili możesz zostać zwolniona z okresem wypowiedzenia od 1 miesiąca do 3 (zależnie od czasu jest trwania). Szukaj pracy.
        • zenobia44 Re: Dyrektor szkoły chyba chce mnie zwolnić:( 30.03.10, 08:58
          ale zaraz - dobra wiadomość - w szkołach zwalniają tylko w
          określonym momencie roku, raczej dyrektor nie zwalnia tak sobie, w
          środku roku szkolnego
          zła wiadomość - umowę masz zapewne do końca sierpnia, więc jest
          akurat ten moment kiedy zwalniają
          ale jak podpisze z tobą umowę we wrześniu to chyba nie musisz się
          bać przez cały rok
          jego komunikaty i to, że zabrał ci lekcje w młodszych klasach (bo po
          co? mógł dać drugiej nauczycielce gimnazjum) do których masz
          uprawnienia raczej nie wskazują że jest to bezpieczna posada...
          z drugiej strony weź pod uwagę, że niektórzy nauczyciele nie radzą
          sobie w gimnazjum ze względu na potwory, które muszą uczyć, klasy 1-
          3 to raj w porównnaiu z tym:)
          może tylko o to chodzi, że tamta baba ma dość gimnazjalistów?
          tak czy owak - może zapytać go wprost czy masz szukać nowej pracy?
          • goldie1 dziekuje za odpowiedzi 30.03.10, 19:52
            Do konca nie rozumiem jego zdania w stylu"Jest jescze jeden problem:
            pracujesz tu 2 lata i teraz bedzie to 3 umowa, ktora wg prawa bede
            musial podpisac na stale. " Ale o co mu chodzi?
            Moze ją podpisac przeciez. A zwolnic i tak mnie moze, bo jak nie
            skoncze studiow to wg prawa moze mnie zwolnic.
            Tamta pani dostaje moje godziny bo ona i tak nic wiecej nie robi,
            tylko ma podyplomowke aby uczyc angielskiego w 1-3. Ja to rozumiem.
            Tlumaczylam mu wczoraj, ze teraz robie studia (sam mnie na nie
            wyslal) ktore mam za darmo, bo to koledz na pracujacych nauczycieli.
            Jak nie znajde pracy to strace szanse na nauke, zmarnowane
            weekendy...wszytsko.:(
            Jecsze mam troche nadzieji, wczoraj mowil mi "spokojnie , licze
            godziny jescze"
            Bronilam sie jak moglam, ze zgadzam sie na mniejsza ilosc godzin, na
            wszystko. A on,ze wie, ale mial obowiazek mnie poinformowac'zebym
            szukala pracy aby sie zabezpieczyc"
            niby nie mowi,ze mnie zwalnia...łudzi..
            Spytalam tylko jakie mam szanse,ze zostane..odpowiedzial "nie wiem"


            mam sie dowiedziec pod koniec stycznia;( to ponad 3 tyg...
            • goldie1 Re: dziekuje za odpowiedzi 30.03.10, 20:14
              nie rozumiem, co za problem podpisac umowe na stale..
              I mam żal, bo jescze w styczniu po hospitacji mowil,ze trzyma
              kciuki, koncz te szkole
              wie,z zostal mi rok nauki, ost rok pisania podania do kuratora o
              zgode. Sam wyslal,mnie na studia, by tu mnie zatrzymac...

              to nie fair:(
              • wispipik.0 Re: dziekuje za odpowiedzi 30.03.10, 23:07
                > I mam żal, bo jescze w styczniu po hospitacji mowil,ze trzyma
                > kciuki, koncz te szkole [...]
                > to nie fair:
                Jest takie powiedzenie : "Sorry Winnetou" . I właśnie zostałaś indianinem Goldie1.

                Ale z tego, co pisze Zenobia44, to masz trochę czasu na znalezienie pracy. Dyrektor nie jest wielką świnią, tylko małym człowiekiem, który, być może chce kogoś wepchnąć na Twoje miejsce i mąci wodę, żebyś sama odeszła.

                • goldie1 Re: dziekuje za odpowiedzi 31.03.10, 16:08
                  dzwonilam do 11 szkol i nic:( malo mi juz zostalo
                  jescze mam nadzieje,ze dyrektor mnie zatrzymie..ze przemysli, to co
                  powiedzialam, ze kazal mi isc na studia, mialam zjazdy co tydzien, 2
                  dni..jazda godzinna, za paliwo mi nie zwrocili..Tyle czasu
                  zmarnowalam, uczylam sie dalej dla tej szkoly:(
                  No chyba.,ze jak dyrektor wzywa w marcu, osobe, aby szukala pracy,
                  nawet taka dodatkowa bo moze dostac malo godzin, to to zawsze
                  zwiastuje zwolnienie???

                  :(
                  • goldie1 Re: dziekuje za odpowiedzi 31.03.10, 18:38
                    nie wytrzymie 3 tyg w niepewnosci..Jego slowa sa sprzeczne, tu mi
                    mowi" spokojnie, ejstem w trakcie liczenia godzin" a potem mowi"
                    wierz mi, jest mi bardziej ciezko niz tobie podczas tej rozmowy"

                    to moja pierwsza praca i nie wiem jak wyglada sugerowanie zwalniania
                    na 100%...czy mam sie jescze łudzic?:(
                    • zenobia44 Re: dziekuje za odpowiedzi 31.03.10, 18:50
                      spokojnie, czasem jest tak, ze on sam nie wie ile bedzie mial
                      godzin, wiec jak mowi, ze liczy to byc moze to prawda.
                      moim zdaniem to lepiej ze ci teraz to mowi, masz prawie pol roku na
                      szukanie czegos innego.
                      na razie ciesz sie swietami i czekaj na decyzje. zawsze mozesz
                      szukac dodatkowych godzin w innej szkole i miec 2x 1/2 etatu - po
                      1/2 etatu w kazdej. szczegolnie male miejscowosci cierpia na braki
                      jezykowcow, wiec moze tam tez uderz. a poza tym nic nie szkodzi ze
                      teraz nie potrzebuja nauczycieli, ruch jest w kwietniu, a ciaze i
                      inne chorobowe to moga sie i pozniej okazac;)
                      moze przypomnij mu ze tej swojej szkoly (pierwsze slysze co prawda o
                      takim warunku) nie skonczysz jak nie bedziesz pracowac jako
                      nauczyciel to moze chocby z litosci da ci pare godzin zebys ten
                      ostatni rok skonczyla?
                      • goldie1 Re: dziekuje za odpowiedzi 31.03.10, 18:56
                        wspomnialam, mowilam mu,ze strace ten koledz, i nauke za darmo... I
                        tu omalo co sie rozkleilam i zamilczalam, a chcialam powiedziec,ze
                        jezdze co tydzien na zajecia (taki koledz),ze kasa na paliwo, nauka,
                        czas, wszytsko inwestowalam zeby tu zostac, sam mnie wyslal, na te
                        studia..Nie wspomnial o tym ani slowa..:( zmienil temat, juz nie
                        pamietam, tej rozmowy dokladnie
                        potem tylko pamietam, ze mowil"strata pracy to nie koniec swiata"
                        chcialam wtedy mu to wykrzyczec,,,ze przeciez przed chwila
                        mowilam,ze strace studia..ze dzwonilam do szkol inic;( i,ze sie
                        boje...
                        No tak, jak mowisz, liczy te godziny...ale ja mu powiedzialam,ze
                        akceptuje kazda ilosc godzin, ze zgdzam sie na te stawke...a on
                        dodal "ale wieszz, ze i tak bedziesz musiala dorobic w innej szkole,
                        a" aja,ze wiem, ze do prywatnych nie dzwonilam jeszcze, tam zajecia
                        sa popoludniami i nie kolidowaloby to z praca tutaj..
                        Pokiwal glową..i dodal "jezeli bede mogl ci pomoc, to to
                        zrobie,.......ale jesli nie..."
                        I cisza...wyszlam juz, do nie dalam rady. On dobrze, wie,ze to on
                        decyduje i tylko jest to jego decyzja:(
          • goldie1 on mi nie powiedzial wprost szukaj nowej pracy bo 31.03.10, 18:43
            bo cie zwalniam od wrzesnia, ujal to w slowa" szukaj w innej szkole,
            zabezpiecz sie bo mozesz miec malą ilosc godzin, mniej platna, do
            tego nowa osoba moze miec malo godzin w gimnazjum i moze tak byc,ze
            zabierzemy ci ttroche godzin z 4-6.."
            Ok rozumiem. Po obliczeniu wyszlo mi 22 godz w 4-6..nawet jakby mi
            zabrali kilka zgadzam sie na nie. Mowilam mu o tym.
            Nadal zapisuja sie ludzie go gimnazjum i utworzy sie o 1 wiecej
            oddzial. A to oznacza ,ze bedzie 60 godz anglika do rozdzielenia na
            3 osoby, wsrod ktorych jedna nie chce wiecej niz 10. czyli
            wychodzi,ze 25 na jedna osobe. to duzo
            NIe wiem, tylko co zaproblem, podpisac umowe na stale, skoro mmoze
            mnie zwolnic pozniej, gdybym nie ukonczyla tego koledzu, ktory
            wlasnie robie, a zostal mi 1 rok..
            On ciagle o tej umowie na stale..:(
            • Gość: mrsx Re: umowa na stałe jest gorsza? IP: *.netpark.pl 02.04.10, 11:33
              A ja powiem CI jestem w szoku, że można w ogole dostać pracę jako
              nauczyciel j.angielskiego w Gimnazjum, mając kwalifikacje tylko do
              klas I-III (czyli w najlepszym wypadku FCE), nawet jeśli zaliczony
              masz już jeden rok studiów na filologii ang.
              Natomiast ta Pani, która ma tylko podyplomówkę jakąś do nauczania
              ang. w klasach I-III nie ma kwalifikacji do pracy na tym stanowisku -
              także masakra, co to w ogole za kadra nauczycielska...
              • goldie1 ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 14:33
                nie w gimnazjum, w gimnazjum moglabym uczyc za rok jak skoncze
                studia, bo ejstem na 2 roku w koledzu.
                Chodzi o to,ze moge miec malo godzin w 4-6. Kierunek ktory
                skonczylam wczesniej spokojnie przygotowal mnie do slownictwa i
                gramatyki w 4-6
                • Gość: mrsx Re: ale ja ucze w 4-6 IP: *.netpark.pl 02.04.10, 15:17
                  A można zapytać jakie studia ukończyłaś?
                  Najszybszym rozwiązaniem było by zapisać się na CAE w czerwcu -
                  zdanie go i od września mogłabyś uczyć też w Gimnazjum. Nabyłabyś
                  kwalifikacji i spokojnie mogłabyś sobie kończyć swoją szkołę.
                  Lub wybrać inny egzamin z listy z nowego rozporządzenia MEN, który
                  określi twoją znajomość języka ang. na poziomie zaawansowanym.
                  Nie myślałaś o tym?
                  Jeśli nie masz kwalifikacji do nauczania w gimnazjum to nie masz też
                  w klasach 4-6 i to jest zapewne powód dla którego dyrektor nie może
                  z tobą podpisać umowy na czas nieokreślony. Certyfikat rozwiązałby
                  mu ręce. Czy robiłaś awans zawodowy w tej szkole??
                  • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 16:12
                    ale to bylo jasne ,ze nie mam kwalifikacji do 4-6 . Ale potrzebowali
                    kogos do 1-3. Stad byla umowa,ze ide na studia,zeby uzupelnic
                    kwalifikacje. Byl zadowolony z mojej pracy, i po hospitacjach, stad
                    postanowil dac mi prace kolejny rok. Wiedzial,ze studia beda trwaly
                    2 lata. Zgodzil sie na nie. Zostalam przyjeta od razu na 2 rok, bo z
                    1 roku wszystkie przedmioty juz mialam na poprzednich studiach
                    (edukacja wczesnoszkolna z j. angielskim, 5 lat, dzienne, mgr,
                    przygotowanie pedagogiczne i metodyczne mam)
                  • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 16:17
                    sprawdzalam karte pracy. Dyrektor moze podpisac na czas okreslony te
                    3 umowe jezeli wynika cos z organizacji pracy szkoly np mala ilosc
                    godzin, malo klas, likwidacja szkoly. Wcale nie musi podpisac na
                    stale. Mowie mu to, ze jezeli chodzi o ten umowe, to moze podpisac
                    na okreslony,ze sie zgadzam na to..ze zostal mi rok nauki.
                    Mowil,ze przyjmuja nowa osobe do gimnazjum, o 4-6 nie wspomnial,
                    wiec moglby mi spokojnie zostawic te godziny w 4-6

                    Boje sie,ze jak nie znajde pracy, strace caly rok nauki, wysilku,
                    dojazdow w kazdy weekend po 2 dni, paliwa..oplat za nocleg..nauki po
                    nocach..
                    • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 16:19
                      Dyrektor stwierdzil,ze 3 umowa musi byc na stale..To albo robi ze
                      mnie idiotke albo nie zna karty nauczyciela..
                      Juz nie wiem jak sie bronic:(

                      Dzwonilam juz do wielu szkol, nawet w innych gminach i wszedzie
                      komplet:( Nie wiem, czy jechac na studia..tracic czas, wysilek,
                      pieniadze na daremno:(
                      bez papierka,ze jestem nauczycielem, nie moge kontynuowac nauki:(
                      • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 16:21
                        ktos tu napisal na forum,ze mąci wode...Bo nie powiedzial wprost ,ze
                        nie ma juz dla mnie miejsca, ale ,ze moge miec malo godzin..a za
                        chwile mowi,ze strata pracy to "nie koniec swiata"..
                        Mam dostac odpowiedz pod koniec kwietnia..Moze tak jest,ze liczy
                        godziny...ile sie utworzy klas nowych ...
                        Ciagle sie tym łudze
                        • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 17:05
                          ale znalazlam przepis w karcie nauczyciela:( ktory mowi,ze moze ale
                          nie musi. Kolezanka ma juz 4 umowe na okreslony, ma kwalifikacje,
                          ale szkola nie ma 100% przyszlosci stad dyrektorka nie moze jej
                          zagwarantowac umowy na stale
                          • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 17:09
                            Dyrektor moze podpisac umowe na czas okreslony z
                            "art. 10 ust. 9 ustawy Karta Nauczyciela – z nauczycielem, który nie
                            ma wymaganych kwalifikacji kierunkowych, za zgoda kuratora, na czas
                            okreslony w decyzji, bez
                            prawa do awansu i ze stawka stazysty."

                            to o mnie tak?
                            • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 17:24
                              Ale to co przeczytalam w karcie to prawda. Pisze tam wyraznie,ze
                              wcale nie musi podpisac na stale, jezeli sie tak boi, to moze dac mi
                              prace choc na rok, bylebym tych studiow nie zmarnowala,,

                              Co do certyfikatu, wiem,ze on duzo kosztuje..zarabiam, 1400 i nie
                              wiem czy ryzykowac..Polowa wyplaty idzie na auto i studia

                              Jestes nauczycielem?
                                • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 18:27
                                  na 2 rozmowie z nim, gdy wspomnialam o tym koledżu, to chwile sie
                                  zastanawial. Bronilam sie,ze dam sobie rade,ze zgadzam sie na
                                  mniejsza ilosc godzin,ze wiem i ejstem tego swiadoma,ze zgadzam sie
                                  na to. to dodal "ale wiesz,ze i tak bedziesz musiala poszukac czegos
                                  dodatkowego"
                                  no i znowu narobil nadzieji..
                                  Ja ciagle o tym mysle, przywoluje te dwie rozmowy...probuje
                                  przypomniec co mowil, czy jest szansa..
                                  • Gość: gość Re: ale ja ucze w 4-6 IP: 94.72.127.* 02.04.10, 18:39
                                    Kiedy wysyłał Cię na te studia, na pewno nie spodziewał się, że sytuacja w
                                    szkole może się tak zmienić. Nie robiłby tego chyba z premedytacją, i nie
                                    wbijałby Cię w koszty nauki.

                                    A teraz stara się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie, i nie wyrzuca cię na bruk
                                    bez ostrzeżenia. Tak czy inaczej, powodzenia życzę, tu czy tam... :)
                                    • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 18:56
                                      ale powiedz szczerze...czy to co tu opisalam..jego sprzeczne
                                      zdania..ze "spokojnie licze godziny nadal"..a z 2 strony pociesza,ze
                                      to nie koniec swiata, albo,ze 3 umowa ma byc juz na stale"
                                      to raczej znaczy,ze podjal juz decyzje, tylko nie wie jak wprost
                                      powiedziec? Bo on mi nie powiedzial wprost,ze koniec z praca..ze nie
                                      podpisze umowy..
                                      To wszytsko mnie męczy..:(
                                    • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 18:58
                                      czy mozesz byc na 100% pewien,ze on tylko nie wie, nie ma odwagi
                                      powiedziec wprost? mogl zaczac od razu, mowic, ze podjal decyzje i
                                      niech pani szuka w innych szkolach. proste
                                      A on tak nie powiedzial..:(
                                      • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 19:01
                                        kolezanka powiedziala,ze wg niej podjal decyzje, ale nie umial
                                        powiedziec wprost tylko probowal psychicznie przygotowac na
                                        ostateczna decyzje

                                        a ja wybralam koledz, ktory jest za darmo,zeby szkoly nie obciazac.
                                        Dyrektor proponowal mi 50% oplat za szkole...a ja wybralam te za
                                        darmo,zeby nie brac kasy od dyrektora,...:( glupia:(
                                        Nie czuje swiat..ciagle placze...i nie wiem jak wytrzymie w szkole
                                        na lekcjach...jak uslysze ost decyzje:( wszyscy sie cieszą...
                                        a ja..
                                              • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 19:44
                                                ale kazal asekurowac z tego względu,ze moge miec malo godzin a do
                                                tego platne jak stazystce. Stad kazal mi szukac czegos dodatkowego,
                                                a nie pracy innej bo tu juz dla mnie nie bedzie.
                                                Skoro ta nowa pani, dostanie godziny w gimnazjum i moze miec ich
                                                malo, (jak mowil,ze moze 20 stoma sie nie zadowolic) i bedzie musial
                                                jej dolozyc to zabierze mi z 4-6 i jej da kilka godzin)
                                                ale to i tak jak policzylam , 22 godziny, nawet jakby zabrali,ze 4
                                                to zostaje mi pelen etat a to i tak duzo!!!!!!!!!!!!
                                                To komu odda moje godziny?
                                                • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 19:46
                                                  jeszcze mowilam ,ze i na 16 sie zgadzam i akceptuje, bo nie chce
                                                  stracic studiow..
                                                  chyba,ze w gre wchodzi jeszcze inna, druga osoba, a wtedy tym
                                                  bardziej fatalnie sie zachowal, posylajac mnie na studia..i
                                                  wiedzac,ze zostal mi rok do dyplomu:(
                                            • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 19:29
                                              wielkopolskie..male miasteczko, ale szkola dobra, na poziomie, ok
                                              700 uczniow...60 nauczycieli..
                                              no tak jak pisze, ani tak, ani nie..ale niektore jego wypowiedzi jak
                                              sobie przypomne, nie brzmia za dobrze, to zdanie o umowie..jakby
                                              slyszala "nie chce z pania podpisac umowy na stale"..albo,ze i jego
                                              jest ciezko, jescze gorzej niz mnie.... No sorry, juz jakby
                                              wiedzial,ze nie mam szans, ale prosto w oczy nie powiedzial
                                              szczerze...
                                              To jego pierwsza praca, 2 rok, tak jak ja..i nigdy nikogo nie
                                              zwalnial jeszcze..Moze nie umie..
                                              chcialabym znac juz ten ich arkusz z godzinami...
                                              No i to zdanie jak spytalam, jakie mam szanse ze zostane to
                                              odpowiedzial "nie wiem"
                                              ech.....
                                                • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 19:40
                                                  a gdzie znalazlas info o tym,ze 3 umowa MUSI byc na stale juz?
                                                  bo ja mam inne iformacje, wyjasnij prosze
                                                  bo to moze byc szansa, szansa,ze chociaz rok bede miala prace i
                                                  skoncze te studia
                                                    • Gość: mrsx Re: ale ja ucze w 4-6 IP: *.netpark.pl 02.04.10, 21:39
                                                      W przypadku zatrudniania na kartę nauczyciela 3 umowa nie musi być
                                                      na stałe. Nawet nie powinna bo byłabyś zatrudniona na stanowisku na
                                                      które nie masz kwalifikacji. Jednak jesli na to stanowisko
                                                      zaaplikuje choć jedna osoba, która ma pełne kwalifikacje to dyrektor
                                                      MUSI dać jej te godziny.
                                                      PP to przygotowanie pedagogiczne.
                                                      Certyfikaty są tańsze niż studia - nawet 1semestr;)) Kosztują w
                                                      okolicach 600zeta.
                                                    • goldie1 Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 21:59
                                                      Dokladnie o tym mowie,ze ze względu na brak kw. moze podpisac na rok
                                                      tylko, i to pomogloby mi skonczyc studia. Ale zabraklo mi odwagi by
                                                      powiedziec ile wysilku kosztowalo mnie studiowanie,...a teraz moge
                                                      to stracic..
                                                      W tym roku tez mial podania o prace i przyjal 2 nowe osoby. Mnie
                                                      zostawil..ale domyslam sie,ze potrzebowal mnie jescze do klas 1-3...
                                                      Ja wiem, jak to jest,ze daje sie pierwszenstwo osobom z
                                                      kwalifikacjami...ale ...OBIECAL..ze wysyla mnie na studia , ja je
                                                      koncze i zostaje rozumiesz??????????
                                                      Podczas rozmowy slowem nie wspomnial,ze ma podania,ze musi dac
                                                      pierwszenstwo innym..bo ja nie mam kwalifikacji. Ani slowem!!!!

                                                      Bo sam pamieta co mi obiecal!!!!!!!!!!!!!! a teraz wymysla
                                                      pierdoly,ze malo godzin bede miala..:(
                                                    • ed.kow Re: ale ja ucze w 4-6 02.04.10, 22:16
                                                      No ja rozumiem:). Te żale to raczej do dyrekcji - tu na forum nikt
                                                      tego nie rozwiąże. Nie wiemy jak jest - może musiał kogoś przyjąć do
                                                      pracy (tą panią co w klasach I-III będzie uczyć), jakieś naciski
                                                      albo po prostu nepotyzm.
                                                      Na pewno to co CI mówi jest bez sensu. Na Twoim miejscu szukałabym
                                                      pracy - jest trochę czasu, na wsiach nikt nie chce uczyć, bo mało
                                                      godzin i dojazd często ciężki - ale myślę że na rok byłoby ok. A kto
                                                      wie, może Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej.
                                                      W każdym razie nie panikuj - lepiej wiedzieć teraz niż 30sierpnia!!
              • goldie1 tutaj 03.04.10, 11:11
                forum.prawnikow.pl/Umowa-o-prace-w-szkole-t68893.html
                pod koniec linku. Dyrektor nie musi podpisac na stale, jezeli obawia
                sie,ze nie jest wstanie zapewnic odp ilosci godzin,itd
                Moja kolezanka podpisze w tym roku 5 umowe na okreslony bo szkola
                jest mala i nie jest jasna jej przyszlosc
                • goldie1 załamka:( 03.04.10, 14:54
                  rozmawialam z kolezanka, ktora miala odejsc z tego gimnazjum.
                  wyprowadza sie 40km dalej,bo wychodzi za maz. Tam w nowym miejscu
                  nie znalazla pracy i jak powiedziala "chyba tu zostaje" ale nie
                  wiem, czy dyrektor o tym wiedzial jak ze mna rozmawial?
                  czy tu chodzi o to,ze ta nowa osoba przychodzi na moje miejsce 4-6?
                  Bo jak ta dziewczyna zostanie, to w gimnazjum mają komplet::(
                  • ed.kow Re: załamka:( 06.04.10, 08:45
                    Słuchaj, strasznie Ci współczuję i mogę sobie wyobrazić Twój stres.
                    Udeż zaraz jutro do dyrekcji, i spokojnie zapytaj wprost - Panie
                    Dyrektorze, muszę wiedzieć -czy na moim miejscu szukał by Pan pracy??
                    Odpowiedź będzie jednoznaczna; Tak lub Nie. Cokolwiek usłyszysz nie
                    załamuj się - najgorzej nie wiedzieć. Jak się wie to można działać.
                    Powodzenia!!
                    • goldie1 Re: załamka:( 06.04.10, 19:12
                      sprawdzilam:( podlegam jednak po kodeks pracy nie karte nauczyciela:(
                      a to oznacza,ze umowa 3 musi byc na stale:(
                      mogiła
                      mam dostac odp pod koniec kwietnia..ale czy do tego czasu nagle
                      zmieni zdanie i zatrzymie mnie w szkole..
                      • missmiriam1 Re: załamka:( 06.04.10, 22:37
                        A nie masz szans na korki? Tylko dobrze byłoby,gdybyś miała gdzieś z
                        pół etatu,wtedy przy zakładaniu działalności gospodarczej są dużo
                        mniejsze koszty. Napisz do mnie na gazetową,uczę kilkanaście lat,nie
                        tylko w szkole,mogę doradzić wybór książek,metod,itp.
                        • Gość: :) Re: załamka:( IP: *.netpark.pl 07.04.10, 06:59
                          Hej, a dlaczego na umowę o pracę??To szkoła niepubliczna??
                          Szukaj pracy gdzie indziej - próbuj na wsi, probuj złapać coś na
                          zastępstwo choćby - żeby móc dokończyć szkołę. Jak skończysz szkołę
                          będzie CI łatwiej coś znaleźć. Powodzenia
                              • goldie1 Re: załamka:( 07.04.10, 19:32
                                bo mialam 2 umowy, jedna w klasach 1-3 gdzie mialam pelne
                                kwalifikacje, a druga w 4-6 za zgoda kuratora bo nie mam tutaj
                                pelnych kwalifikacji. w sumie ta pierwsza umowa powinna byc na karte
                                nauczyciela, bo kwalifikacje mam pelne...
                                ale na obydwu umowach pisze "na podstawie Karty Nauczyciela.." itd...
                                teraz to sie pogubilam
                                wiem tylko,ze jezeli nie mam pelnych kwalifikacji, to podlegam pod
                                kodeks pracy nie pod karte i rzeczywiscie ..wtedy 3 umowa jest na
                                stale
                                W pierwszym roku pracy jako stazystka mialam 1 umowe. Mialam duzo
                                godzin w 1-3 , i 4 godz w klasie czwartej..
                                Moze ta 1 umowa nie powinna sie liczyc, skoro byl to tylko staż?
                                • wispipik.0 Re: załamka:( 07.04.10, 20:24
                                  A możesz iść do PIP, tam są prawnicy i udzielają darmowych porad (nie licząc puszki na cel charytatywny). Przepisy prawne nie są logiczne i nie wymyślimy, czy Karta Nauczyciela jest ważniejsza od Kodeksu Pracy.
                                  Zresztą do rozmowy z dyrektorem przydałyby się paragrafy a nie Twoja argumentacja, z którą może dyskutować albo zignorować.
                                  • Gość: :) Re: załamka:( IP: *.netpark.pl 08.04.10, 08:19
                                    ewidentnie jesteś zatrudniona zgodnie z 'kartą nauczyciela' i te
                                    przepisy są nadrzędne!!! Nie ma znaczenia czy masz kwalifikacje czy
                                    nie - jesli dostalas zgode z Kuratorium to jeteś zatrudniona na KN.
                                    Zwykłe umowy o pracę są w szkołach niepublicznych. Dlatego wg mnie
                                    doskaonale widać, że dyrektor kręci, ale raczej nie planuje dla
                                    Ciebie godzin(zresztą musi je teraz i tak rozpisać i złożyć do
                                    gminy!).
                                    Współczuję, ale zamiast tracić czas na takie nic nie znaczące
                                    dywagacje, trzeba szukać pracy - to nic że teraz nie ma, czasem
                                    pojawia się w czerwcu a czasem dopiero pod koniec sierpnia!!
                                    • goldie1 Re: załamka:( 08.04.10, 14:31
                                      tak,zadzwonilam do inspekcji pracy i pani-ekspert od KN
                                      potwierdzila, to co piszecie,ze podlegam pod KN i umowa nie musi byc
                                      na stale, co mnie moze poratowac choc na rok:(
                                      przykro mi choc widze nadzieje
                                      ta pani dodala,tez,ze dyrektorzy czesto stosuja taki trick o 3
                                      umowie na stale,zeby bylo im latwiej zwolnic, lub zniechecic
                                      nauczyciela:(
                                      Postanowilam pojsc ost raz, i powiedziec,ze jest mi przykro,ze
                                      zwalniajac mnie nie daje mi 100% szansy skonczenia koledzu jesli nie
                                      znajde nowej pracy
                                      A przeciez sam mnie na te studia wyslal i wiedzial,ze w rok ich nie
                                      skoncze i o to mam żal:(
                                      boje sie isc....strasznie, ale musze..
                                      • goldie1 Re: załamka:( 08.04.10, 14:34
                                        wiem,ze juz licza te godziny ale arkusz nie jest gotowy, moze jescze
                                        nic straconego
                                        tym bardziej,ze ta pani z gimnazjum jednak odchodzi na 100% a niby
                                        miala zostac..wiec nie dala mu jescze odpowiedzi
                                        • wispipik.0 Re: załamka:( 08.04.10, 20:49
                                          Powiedz, że doinformowałaś się o stanie prawnym i przedstaw go dyrektorowi. Tylko nie powtarzaj fragmentu o triku, może się poczuć traktowany jak kombinator (choć faktycznie kombinuje). Może zobaczy w Tobie godnego przeciwnika lub osobę podobną do siebie.
                                          • goldie1 Re: załamka:( 11.04.10, 17:54
                                            W piatek bylam na rozmowe. Powiedzialam, o tym,ze nie rozumiem czemu
                                            ta umowa musi byc na stale. Usmiechnal sie i odpowiedzial"nie wiem,
                                            takie są przepisy" i powtorzyl 2 razy..wtedy powiedzialam,ze
                                            czytalam umowe i jest sporządzona na podst Karty Nauczyciela i to
                                            oznacza, ze umowa nie musi byc na stale (wytlumaczylam mu dlaczego).
                                            Niby potwierdzil..i że to sprawdzi jescze raz i da mi znac, za
                                            tydzien w poniedzialek. troche go zaskoczylam bo powiedzial cos
                                            takiego"Do czego ty zmierzasz co"?
                                            Milczalam bo zdenerwowalam sie, \to sam zaczal tlumaczyc: mam
                                            podpisac z toba umowe na rok?
                                            Odpowiedzialam,ze to ratowaloby mnie bo ukonczylabym te szkole, w
                                            ktora wlozylam wiele czasu, wysilku i pieniedzy..
                                            Odpowiedzial,ze rozumie ale dodal,ze to w moim interesie lezalo
                                            uzupelnianie kwalifikacji..
                                            I tu mowe mi odjeło:( Przemilczalam to...a przeciez sam mnie do tej
                                            szkoly wyslal, obiecujac prace, chcial abym zostala w tej szkole:(
                                            Czy on tego nie pamieta?
                                            Na koniec dodal,ze to dzieci sa wazniejsze w szkole a nie
                                            nauczyciele i sympatia do nich
                                            • goldie1 Re: załamka:( 11.04.10, 17:56
                                              Umowil sie ze mna na 19 kwietnia, bo wtedy bedzie juz znal ilosc
                                              godzin do rozpisania (zalezy ile klas utworzy) i jak powiedzial"bede
                                              wtedy mądrzejszy"
                                              Na koniec dodal: I mam nadzieje,ze bede mial tego dnia dobre
                                              wiadomosci dla ciebie" I koniec..
                                              • wispipik.0 Re: załamka:( 11.04.10, 19:36
                                                "Do czego ty zmierzasz co"?

                                                To wy sobie tam po imieniu mówicie ? Bo przytoczonych fragmentów tak wynika.

                                                "ale dodal,ze to w moim interesie lezalo uzupelnianie kwalifikacji ..."
                                                - Szkoda, że nie powiedział, trzeba było zrobić 3 lata w 2. albo 2 lata w 1 rok.

                                                "dodal,ze to dzieci sa wazniejsze w szkole a nie nauczyciele i sympatia do nich"
                                                - bullshit - translate.google.pl/?hl=pl&tab=wT#pl|en|g%C3%B3wno%20prawda
                                                Chyba w interesie dzieci leży, aby nauczyciele byli raczej bardziej kwalifikowanie niż mniej, i leży to, aby klasy były raczej mniejsze niż większe.

                                                "Ile klas utworzy" - czyżby zamierzał scalać klasy, czyli np. z 3 zrobić 2. Jak byłem w podstawówce w 1983 to zrobili taką "komasację" po klasie 6.
                                                Z podanych informacji wynika, że to wszystko zależy od liczby zapisanych dzieci i wielkości klas na jakie zgodzi się kuratorium (nie wiem kto dokładnie o tym decyduje). Tak więc, podsumowując, dyrektor nie wiedząc, ile będzie mógł zatrudnić nauczycieli, stworzył mętną atmosferę, aby niektórzy sami odeszli (nikt nie lubi zwalniać, a przyjąć zawsze kogoś można). Mógł to powiedzieć na początku, ale pewnie się bał, że sobie coś znajdziesz, a on wtedy musiałby kogoś szukać (szukanie to też jakaś robota no i nie wiadomo kto się trafi). Tak czy inaczej pracownik zawsze jest "bity".

                                                Może jakieś korepetycje przez Skype'a :
                                                www.e-korepetycje.net/jezyk-angielski
                                                Tu inna przykładowa witryna :
                                                www.jniemiecki.pl/forum-kursy-1234349250.html
                                                albo :
                                                www.eprofess.pl/ebooks/view/ebook/rozmowa_kwalifikacyjna_z_pracodawca_po_angielsku
                                                Z moich doświadczeń wynika, że nauka szkolna jest mało efektywna. Nabiera się praktycznie tylko biernej znajomości, A język to jest do mówienia.
                                                • goldie1 Re: załamka:( 11.04.10, 19:51
                                                  ON ZAWSZE MOWIL mi na ty..ja jemu na pan ale niewazne:(
                                                  w koledzu jestem na 2 roku, zostalam przyjeta od razu na 2 rok, ze
                                                  względu na wiele przedmiotow jakie mialam na poprzednich studiach.
                                                  Ale studia zaczelam dopiero w tym roku

                                                  Boli fakt,ze zgodzil sie na 2 lata, ze dopiero z 2 lata dostane
                                                  dyplom..To nie fair
                                                  Nie wzruszylo go jak opowiadalam,ze mam zjazd co tydzien, (koszt ok
                                                  100zl) ,,zajecia od 13 do 20 w pt i kazda sobote od 8 do 16...Zero
                                                  zycia osobistego prawie..tyle czasu wysilku..
                                                  powiedzial tylko jedno slowo "rozumiem"
                                                  • goldie1 Re: załamka:( 11.04.10, 20:23
                                                    a z tym tekstem,ze dzieci sa wazniejsze to moze chodzilo mu o to,ze
                                                    tak jak mowil, boi sie,ze ja nie poradze soibie w gimnazjum z
                                                    dyscyplina, ok zgadzam sie z nim ale nie do konca, w 4-6 sobie radze
                                                    i nigdy nie wzywalam dyrektora na lekcje..Mowilam,pytalam , czy moge
                                                    jesce miec godziny w 4-6 skoro boi sie o gimnazjum
                                                    no to mi powiedzial,ze w 4-6 moze byc mala ilosc godzin dla
                                                    mnie...bo nowej osobie moze oddac pare godz z 4-6..
                                                    to wszytsko takie niejasne.. jak mowisz..moze jest tak,ze nie
                                                    klamie,ze ta ilosc godzin jest nadal niejasna, bo dzieci sie nadal
                                                    zapisują
                                                    • Gość: :( Re: załamka:( IP: *.netpark.pl 12.04.10, 06:51
                                                      Ojej, współczuję. I chyba dyrektor Cię traktuje niepoważnie -
                                                      mówienie na ty, kiedy ty zachowujesz formę Pan, powoływanie się na
                                                      przepisy, których nie ma i w ogole:/. Bardzo dziwny człowiek i chyba
                                                      nie bardzo nadaje się na dyrektorską funkcję.
                                                      Wychodzi z tego, że jak byłaś potrzebna to wszystko cacy, nawet
                                                      niepełne kwalifikacje nie były problemem. A jak teraz to już jest to
                                                      problem nie do przeskoczenia - chociaż właśnie od września kiedy
                                                      będziesz na ostatnim roku, uzyskać zgodę Kuratorium jest znacznie
                                                      łatwiej.
                                                      Serdecznie współczuję, bo wiem co to znaczy. Trzymaj się, nie
                                                      załamuj i dyskretnie oglądaj za nowymi godzinami.
                                                      Powodzenia!!
                                                    • goldie1 Re: załamka:( 12.04.10, 18:03
                                                      z tym mowieniem, na ty , to moze przez roznice wieku? ja mam 27 on
                                                      ponad 50 lat...ale jakie teraz ma to znaczenie
                                                      nie wiem czy mam urojenia,, ale dzis dyrektor w szkole ladnie sie
                                                      do mnie usmiechnal i mrugnal oczami, i na radzie, ktora dzis byla,
                                                      spojrzalam na niego i szeroko sie usmiechal..nie wiem moze mam
                                                      urojenia, moze usmiech oznacza, ze jakies godziny znalazl...a moze
                                                      usmiechal sie zwyczajnie..
                                                    • goldie1 Re: załamka:( 12.04.10, 21:00
                                                      mam żal rowniez o to,ze dyrektor za pozno powiedzial mi o tym..to w
                                                      marcu nalezy skladac podania do szkol , bo w kwietniu licza arkusze
                                                      godzin juz..:(
                                                      slyszalam to w wielu szkolach, gdzie dzwonilam:(
                                                    • goldie1 Re: załamka:( 13.04.10, 17:48
                                                      mijałam dzis dyrektora, nie nie mowil..a chcialabym zeby podszedl,
                                                      powiedzial,ze bedzie dobrze, ze moze beda te godziny..jezeli do
                                                      piatku tego nie zrobi, to w poniedzialek, wiem co uslysze:(
                                                      boje sie tej rozmowy...nie wiem jak zareaguje jak powie,ze nic z
                                                      tego,ze nie ma tych godzin..:( jak sie zachowac?
                                                    • ed.kow Re: załamka:( 13.04.10, 18:20
                                                      Z godnością - choć to trudne. Podziękować za próbowanie i w ogole i
                                                      poprosić że gdyby miał jakiś 'cynk' że ktoś szuka takiego
                                                      nauczyciela to żeby Cię polecił. Oprócz tego oczywiście szukać
                                                      samemu. Zobaczysz na pewno coś znajdziesz - nawet jeśli nie na cały
                                                      etat, to dasz radę - skończysz studia i będzie Ci duużo łatwiej.
                                                      Powodzenia!!
                                                    • goldie1 Re: załamka:( 13.04.10, 18:36
                                                      boje sie,ze wlasnie sie porycze i sie upokorze:( ale blagac go nie
                                                      bede..
                                                      ale za co mam mu dziekowac? Sam powiedzial,ze "jak bede mogl ci
                                                      pomoc to zrobie to"
                                                      ok ale niby jak ma mi pomoc? to on sam decyduje , nawet nie
                                                      wicedyrektorki, tylko on sam
          • goldie1 Re: Dyrektor szkoły chyba chce mnie zwolnić:( 13.05.10, 09:14
            najgorzej do konca maja, bo wtedy daje sie wypowiedzenia
            dyrektorowi..
            ostatnia rozmowa z ta dziewczyną, byla 2 tyg temu. Powiedziala mi,ze
            nowy dyrektor moze z nia podpisac umowe na kodeks pracy, a nie na
            zasadzie mianowania i 2 dni pozniej ma rozmowe z innym dyrektorem i
            zobaczy co jej powie.
            Ale 2 dni pozniej nic mi nadal nie powiedziala. I tak do tej pory.
            Nic, moglaby zagadac cokolwiek..ze zostaje, bo tamta praca jej nie
            odpowiada i musze to zrozumiec. Moglaby mi powiedziec cokolwiek.
            Ale ona milczy, unika mnie, mija jak powietrze w pracy..Ile moge ją
            pytac? A ta zapytac wprost czy odchodzi...ciezko:(


            Z innego źrodla wiem,ze jednak odchodzi, ze znalazla prace bo
            wychodzi za mąż i przeprowadza sie do męża. Duzo nauczycieli mowi o
            tym glosno w pokoju...wiec ja juz nic z tego nie rozumiem
      • goldie1 aktualizacja 31.05.10, 19:31
        Na dzien dzisiejszy, dowiedzialam sie,ze jedna anglistka jednak
        odchodzi. Dyrektor obiecal,ze jesli ona zlozy wymowienie, to ja
        pierwsza sie o tym dowiem.
        Dowiedzialam sie, od tej dziewczyny kilka dni temu,ze odchodzi na
        100% a dyrektor o tym wie od ponad 2 tygodni.:( Byla bardzo
        zdziwiona,ze dyrektor nie powiedzial mi,ze zwalniaja sie godziny dla
        mnie (ok 15 godzin)
        Poszlam do dyrektora, powiedzialam,ze Ania odchodzi. On
        potwierdzil,ale dodal,ze "chyba" odchodzi, to nie jest jescze pewne..
        W rozmowie z ta dziewczyną, wyszlo,ze na dniach zanosi mu
        wypowiedzenie. Jest to pewne na 100% , wyprowadza sie, bierze slub i
        znalazla prace w nowym miescie.:(
        Dzis byl 31 maja, ost dzien na to by zlozyla wypowiedzenie pisemnie:(
        Mijalam dzis dyrektora 2 razy w szkole,ale nic mi nie powiedzial. :(
        I teraz sama juz nie wiem, co jest grane..czy zwyczajnie mnie
        oklamuje
        • goldie1 Re: aktualizacja 07.06.10, 21:40
          Ania odeszla. Ja mialam dostac jej godziny..Zlozyla wymowienie .
          Dyrektor mija mnie w szkole bez slowa:(
          Czy dyrektor moze jeszcze zmienic arkusz godzin?

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka