Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Centra usług kuszą emigrację

    IP: 86.47.59.* 15.04.10, 09:19
    Bzdura! Tylko idiota zwraca uwage na akcent, wazne by byc zrozumialym, miec
    bogate slownictwo oraz poprawnie mowic. Ale co wy w zasciankowej Polsce
    mozecie wiedziec, klapki na oczy i wzrok na 'Ameryka'.
      • xiv Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 10:24

        Co ty nie powiesz. Ciekawe dlaczego tak wielu ludzi narzeka na call
        centers
        w Indiach. Przecież mówią poprawnie z bogatym slownictwem?
        • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 12:36
          Hindusom tylko sie wydaje, ze mowia po angielsku...
          • havokkk Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 15:44
            Hindusi mówią w Hinglish :)
            "Dear Sirs, please advise asap!"
            • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 16:20
              This is not a truth! I am being an Indian man, and I am telling you Sir, that we
              in India are spekaing a very good Inglish. Indian Republick is being a biggest
              Inglish-speaking Country in the whole World! And we are being speaking a best
              Inglish!
              • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 16:22
                I ma being a very, very sorry, as I am being maing mistakes in Inglish spelling
                because I am being using a Chinese computer.
                • Gość: Winston Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.range217-44.btcentralplus.com 15.04.10, 17:46
                  powalajaca grammar i skladnia
                  • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 17:53
                    Czysto hinduska, Because in India we are being always speaking a best Inglish!
                • Gość: mixxer Re: Centra usług kuszą emigrację ? IP: 132.170.8.* 15.04.10, 17:50
                  "Call centers" zazwyczaj (przynajmniej w USA) oferuja nisko-platne
                  posady "na godziny"! Niestety, czesto mam do czynienia z sytuacja
                  kiedy musze z pomocy takiego "call center" skorzystac i...
                  najczesciej odzywa sie glos z wyjatkowo mocnym
                  i dobrze rozpoznawalnym hinduskim akcentem!
                  • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację ? 15.04.10, 17:51
                    Good morning Sir! It is Pradip, sorry, Paul speaking.
      • Gość: GoscWawa Centra usług kuszą emigrację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 10:27
        Ja bym w życiu nie chciał pracować w jakimś Call Center lub takim
        centrum usług biznesowych. Haruje się tam jak w markecie i zarabia
        grosze. Ja mam własna firme i nie potrzebuje mówić z akcentem choć
        znam nagielski i rosyjski to nie jest mi to do niczego potrzebne, bo
        obsługuję tylko polskie firmy.
        • Gość: let_it_go Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.ghnet.pl 16.04.10, 00:09
          a ja bardzo lubię gadanie w swoim zespole, gdzie każdy z innego kraju i trochę innej kultury wnosi; bawić się we własną firmę tu w polandii i tylko po polsku, nawet za parę zł więcej - to już prościej jest mieć firmę w UK.
      • kosmiczny_swir Ty chyba nigdy nie pracowales za granica 15.04.10, 10:30
        Ty chyba nigdy nie pracowales za granica na w miare powaznym stanowisku. Akcent
        i poprawnosc jezykowa sie liczy. Jesli w korespondecji z dana firma widze bledy
        a ludzie ktorzy maja sie ze mna konktaktowac ledwo mowia w jezyku w ktory
        powinni znac, to znaczy ze lepiej sie z ta firma nie zadawac. Jesli juz na
        poziomie konktaku z kontrahentem poziom jest niski, to znaczy, ze w firmie
        pracuja ludzie niekompetentni albo, ze firma oszczedza na wszystkim na czym sie
        da. Oszczedzanie gdzie nie trzeba nie ma zazwyczaj pozytwynego wplywu na jakosc
        produktu czy uslugi, wiec ich zakup moze sie zwyczajnie okazac strata pieniedzy.
      • Gość: lopez Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.colc.cable.ntl.com 15.04.10, 10:50
        KAZDY zwraca uwage na akcent, tylko polskie wiesniaki na zmywaku mysla, ze
        wszystko mozna powiedziec w polisz-inglisz rodem z Wloszczowej.
        • Gość: tomek Re: Centra usług kuszą emigrację IP: 193.145.249.* 15.04.10, 11:06
          fakt faktem jezeli ktos mi na spotkaniu bisnesowym wyskoczy z "hou ar ju" algo "senks/thenks" to ma przechlapane.
          • Gość: moe Tu piszą o call center IP: 82.139.156.* 15.04.10, 11:14
            Ciekawe ile tam zarabiają ?
            Dziennikarzyna nie pokusiła sie o podanie stawki.
          • Gość: też Polak Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.leed.cable.ntl.com 15.04.10, 11:57
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > fakt faktem jezeli ktos mi na spotkaniu bisnesowym wyskoczy z "hou ar ju" algo
            > "senks/thenks" to ma przechlapane.

            Jakby mi jakiś "nowo-anglik" wyskoczył w liście czy notatce z "bisnesem" to też by miał przechlapane.
            • havokkk Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 15:46
              - "Mayday Mayday, we're sinking!"
              - "Dear sir, what are you thinking about?"
      • Gość: ja Centra usług kuszą emigrację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 11:58
        Pracuja, bo nigdzie indziej nie moga znalezc pracy, a w call ceneter zawsze sa wakaty, bo tam pracowac nikt nie chce.
        A akcent Polakow z emigracji jest ludicrous:D
        • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 12:37
          OTOZ TO. Gość portalu: ja napisał(a): Pracuja, bo nigdzie indziej nie moga
          znalezc pracy
          , a w call ceneter zawsze sa wakaty, bo tam pracowac nikt nie
          chce. A akcent Polakow z emigracji jest ludicrous:D
          • Gość: Adam_BCN Re: Centra usług kuszą emigrację IP: 80.48.239.* 15.04.10, 12:53
            w biednym zachodnim kraju jakim jest Hiszpania, z 20% bezrobociem od
            reki można dostac prace w wiekszosci marketow. Standardowe
            wynagrodzenie to 1160 euro np. w przypadku Mercadony - to taka
            hiszpanska biedronka. Pracujac w zawodzie pare lat i znajac jezyk
            obcy dobrze, standardowe zarobki zaczynaja sie od 2000 euro. Kto by
            chcial to zamienic na 3000 zl brutto. Podaje ceny z Hiszanii: jajko
            0,10 euro, serek typu Camembert 250 gram - 0,90 euro, paczka
            makaronu 0,50 euro (w Polsce 2 x drozszy), ser zółty 6 euro/kg,
            kilogramowe fryki 0,90 euro - w Polsce 7 zl, butelka dobrego wina
            1,20 euro a 1L piwo San Miquel - 0,75 euro - to samo piwo w Polsce
            kosztuje 9 zl.
            Za 30 euro robie spore zakupy ktore wystarcza na 2 dni, w Polsce
            koszyk podobnych zakupow kosztuje 200 zl.
            30 euro to 1/40 moich zarobkow, w Polsce aby mnie bylo stac na
            podobny standard zycia musiałbym zarabiac 8000 zl, tylko jakos
            dziwnie za podobna prace w Polsce oferuja 2500 brutto - 3 razy mniej.
            100 km czystym, punktualnym pociagiem kosztuje 6 euro, w Polsce
            podobna trasa kosztuje 25 zl, pociag jedzie 2 razy dluzej.
            Musiałoby mnie AVE potrącic by wrocic na stałe do PL.
            • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 13:04
              Wiem, gdyz mieszkam w sasiedniej Porugalii, pol godziny jazdy autostrada do
              granicy (w biedniejszej jeszcze od Hiszpanii Portugalii, wszedzie sa
              autostrady). W Hiszpanii bywam, z zasady, co miesiac, gdyz wciaz lepiej rozumiem
              hiszpanski niz portugalski. Teraz to mi sie one ciagle myla. Ale ze jezdze na
              ogol do pobliskiej Galicji, to zaden problem, gdyz dialekt galicyjski jest
              bardzo podobny do jezyka portugalskiego...
              Co ciekawsze, to widzialem wlasnie jak szybko i sprawnie buduja Hiszpanie linie
              AVE do Santiago de Compostela. To taka tamtejsza Czestochowa, tyle ze miasto o
              wiele ladniejsze, choc mniejsze, i lezy raczej na uboczu.
              Pozdrawiam z Trás-os-Montes!
              Kagan - banita
              • kosmiczny_swir Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie 15.04.10, 14:45
                Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie. Przeciez to tak jak Polska tyle, ze
                dluzej sa w UE i maja lepszy klimat i jedzenie.

                High-techu (biotechnologia, nanotechnolgie, aerospace, telekom) w Hiszpanii jest
                niewiele a w Posrtugalii nie ma go juz w ogole. High-techu i R&D jest w
                Hiszpanii mniej wiecej tyle samo co w mniejszych Czechach. Tam czlowiek po
                studiach technicznych nie ma czego szukach, chyba, ze jako inzynier sprzedarzy
                albo inzynier produkcji. Co z tego, ze sa zaklady produkcyjne, skoro nie ma R&D?
                Sytuacja taka sama jak w Polsce. Hiszpania nie ma swojej technologii i zeby nie
                wiem co, nigdy nie dorowna Niemcom. Juz Irlandia wypada o niebo lepiej.
                Irlandzie uczelnie techniczne sa calkiem niezle i produkuja sporo publikacji i
                patentow. Firm high-techowych tez jest w Irlandii sporo, chociaz sa to glownie
                male firmy, ale dobrymi perspektywami na przyszlosc. W mojej branzy widze dosc
                malo publikacji z uczelni Hiszpanskich, innwoacyjnych firm tez nie ma tam za wiele.
                • drniehabil Re: Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie 15.04.10, 16:14
                  Witac tam nigdy nie byles. Hiszpania, w odroznieniu od Polski, ma swoj wlasny
                  przemysl, np. SEATA, ktory zaczal, jak w Polsce, od licencji FIATA, a teraz robi
                  swoje wlasne, doskonale, supernowoczesne samochody. Wiem, bo nimi jezdze...
                  I rozsmieszaj mnie Irlandia. Tam to dopiero nic nie ma. Kiedy Irlandia bedzie
                  miec np. siec autostrad i bardzo szybkich pociagow typu AVE? Na Sw. Nigdziego. I
                  czy byles kiedkolowiek na uniwerku w Vigo? Polecam szczegolnie biblioteke
                  wydzialu ekonommi. Nie dosc, ze ma cala mase publikacji po hiszpansku, to ma tez
                  tyle samo, jak nie wiecej po angielsku. I te supernowoczesne budynki...
                  I w jakiej ty branzy jestes, skoro tak malo wiesz o otaczajacym cie swiecie? O
                  jakiej ty irlandzkiej technologii piszesz? Robienia czipsow z ziemiakow?
                  • Gość: mx Re: Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie IP: 193.104.184.* 15.04.10, 16:57
                    przecież seat to wv z innym znaczkiem i gorszymi jakościowo częściami i
                    tyle
                    • drniehabil Re: Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie 15.04.10, 17:11
                      Czyzby? Nie zauwazylem gorszej jakosci. A wrecz przeciwnie!
                • Gość: mixxer Re: Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie? IP: 132.170.8.* 15.04.10, 17:55
                  "Tam czlowiek po studiach technicznych nie ma czego szukach, chyba,
                  ze jako inzynier sprzedarzy"

                  "Sprzedarzy"? Czy szanowny "kosmiczny swir" raczyl ukonczyc chocby
                  nawet i gimnazjum???
                  • drniehabil Re: Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie? 15.04.10, 18:06
                    ;)
                  • drniehabil Re: Polwysep Iberyski? No nie osmieszaj sie? 15.04.10, 18:10
                    wyborcza.biz/biznes/1,101562,7774590,Hiszpanie_opracuja_szybkie_koleje_w_Polsce.html
            • comrade Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 17:05
              > w biednym zachodnim kraju jakim jest Hiszpania,

              To zdanie było prawdziwe może 20 lat temu. Dziś Hiszpania nie jest już biednym
              krajem, pod wzgledem pkb/głowę (PPP) przeskoczyła Włochy i jest tylko o 3-4 tys
              $ niżej niż Niemcy czy Wlk Brytania. Praktycznie ta sama wydajność gospodarki i
              podobne zarobki.
              • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 17:11
                Otoz to. Hiszpania to dzis bogaty i nowoczesny kraj... I ten klimat. I to
                jedzenie...
      • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 13:06
        Marnie musi byc w tej Polsce, ktora nam Lechu Kaczynski zostawil w spadku, skoro
        praca jest tylko w call centres...
        • sselrats Nie tak zle - jest jeszcze montaz u Koreanczykow 15.04.10, 16:33
      • Gość: gizmo Centra usług kuszą emigrację IP: *.chello.pl 15.04.10, 13:11
        Call Center bywają różne, od najbardziej absurdalnych czyli tpsa i netia,
        gdzie pracuje się będąc zatrudnionym przez firmę zewnętrzną. Tam rzeczywiście
        płacą 6-7 zł/h netto. Ale z drugiej strony, moja dziewczyna w Krakowie zaczęła
        pracę w dużej korporacji( z początkiem roku), na start dostała 3k netto +
        spory socjal (prywatna opieka medyczna, siłownia itd.). Też call center, a po
        8h wyganiają ich do domu. Angielski był jednym podstawowych kryteriów przy
        ocenie kwalifikacji.
      • Gość: MS Centra usług kuszą emigrację IP: *.bb.online.no 15.04.10, 13:29
        Witam! Zgadzam sie, ze zarobki sa tam marne. Moj ojciec jest
        Norwegiem i mowie plynnnie po angielsku, norwesku i polsku. Mam
        ponad 12-letnie doswiadczenie w dziedzinie ekonomii (ksiegowa,
        controller, glowny ksiegowy/accounting manager) i takowez
        wyksztalcenie. Pracowalam wylacznie w duzych miedzynarodowych
        korporacjach.
        Bralam udzial w naborze (z ciekawosci) do jednego z centrow w
        Warszawie.Po kilku rozmowach zaproponowano mi 3800 PLN brutto!
        Zapytalam o powtorzenie sumy. Tak, 3800 PLN brutto. Grzecznie
        podziekowalam i wyrazilam oburzenie za stracony czas.Aha...trzeba
        bylo podpisac umowe dotyczaca szkolenia. Wartosc szkolenia wycenili
        na 11 000 EUR. W przypadku zerwania umowy o prace w przeciagu 5 lat
        trzeba bylo zwrocic 100% sumy 11 000 EUR.
        Naprawde super warunki!
        • Gość: do MS do mojego poprzednika/porzedniczki IP: *.chello.pl 15.04.10, 13:35
          witam,

          az ciezko mi uwierzyc ze tyle pani proponowali (biorac pod uwage duze
          doswiadczenie jak pani pisze) - w ktorym to bylo roku?
          pozdrowienia

          M
          • comrade Re: do mojego poprzednika/porzedniczki 15.04.10, 17:21
            > az ciezko mi uwierzyc ze tyle pani proponowali (biorac pod uwage duze
            > doswiadczenie jak pani pisze) - w ktorym to bylo roku?

            Obstawiam że jakieś 10 lat temu, a jeśli dziś - to taka cena dobra na stanowisko
            szeregowe...
          • Gość: MS Re: do mojego poprzednika/porzedniczki IP: *.bb.online.no 15.04.10, 19:44
            Listopad 2008. I prosze innych o nie insynuowanie, ze wymyslam
            historie. Nie moglam uwierzyc i mam do dnia dzisiejszego ich
            pseudooferte, ktora mi przyslali mailem. Nie wiem na co oni liczyli.
            Dodam, ze bylo interview w 3 jezykach, potem test na znajomosc
            finansow, test psychologiczno-logiczny i rozmowa z 3 poprzednimi
            pracodawcami (nie moge wymieniac nazw, ale sa to powszechnie znane
            firmy IT/telecom). Przejrzeli tez pare moich projektow.
            Nie chcieli mi w zasadzie przeslac nic mailem i prosili o specjalny
            przylot do nich (na koszt wlasny oczywiscie). Hehehe...
            Aha...osoba przeprowadzajaca interview miala kiepska znajomosc
            angielskiego i jeszcze gorsza norweskiego. Miala tez nikle pojecie o
            finansach (kogo oni zatrudniaja do rekrutacji??!)
        • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 14:10
          Mnie w Polsce zaoferowali (na wyzszej uczelni) minimalna place plus zlecone, za
          ktore, jak wiadomo, nie zawsze sie dostaje wyplate. A ja mam doktorat i magistra
          z najlepszych australijskich uniwersytetow i dlugie lata pracy na Zachodzie (gl.
          kraje angielskojezyczne) za soba. Nic wiec dziwnego, ze jak mi sie znow zdarzyla
          okazja wyjazdu z Polski, to z niej szybko skorzystalem...
          Dzis dostaje, za mniej pracy co w Polsce, ponad 10 razy tyle na reke. A koszta
          utrzymania mam nawet nizsze, gdyz przenioslem sie z Warszawy na
          zachodnioeuropejska prowincje...
      • Gość: bzykacz to nie spadek przecierz ci co rządza zyją IP: *.home.aster.pl 15.04.10, 15:47
        i walczą żeby dalej rządzić a L. Kaczyński im w tym przeszkadzał oj
        wielki strach padł na POlit biuro i jego popleczników skoro nie
        rozrózniają kto rządzi państem ale im chyba wszystko jedno aby do
        pierwszego.
        • drniehabil Re: to nie spadek przecierz ci co rządza zyją 15.04.10, 16:17
          L. Kaczyski byl jedna wielka tragedia jako prezydent RP. A Polska od roku
          1944 do roku 1989 rzadzila Moskwa, a dzis rzadzi nia Berlin, Bruksela,
          Waszyngton (DC) i Watykan
          , a nie te pajace z sejmu, senatu, rzadu i Palacu
          Namiestnikowskiego...
      • Gość: Winston Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.range217-44.btcentralplus.com 15.04.10, 16:00
        kretyn.ty sadzisz ze swietny Polisz englisz jest rozumiany na calym swiecie bez
        problemu jako miedzynarodowy jezyk.akcent i poprawne wypowiadanie slow jak i
        brzmienie wyrazen jest podstawa do poprawnej komunikacji.
      • sselrats Gastarbajter - nie emigrant 15.04.10, 16:30
        "co piąty człowiek zatrudniony w 2009 r. przez największe centra w
        Polsce, to emigrant" - buhaha, emigrant w Polsce.

        To cale zjawisko nienajlepiej swiadczy o nauce jezykow w polskim
        szkolnictwie.
      • Gość: amol Centra usług kuszą emigrację IP: 85.222.87.* 15.04.10, 18:03
        Szczesciarze. A dla przykladu oficerowie polscy powracajacy z
        zagranicy po zakonczeniu sluzby w wojskowych strukturach
        miedzynarodowych, nie sa mile wiedziani przez MON. Zazwyczaj laduja
        w tzw. rezerwie kadrowej i "czekaja" rok lub dwa na stanowisko. Ani
        ich znajomosc jezykow ani wysokie kwalifikacje, ani nabyte
        doswiadczenia nie sa wartoscia dla Departamentu Kadr MON. A moze to
        jest jakis pomysl dla firm na pozyskanie wysoko wykwalifikowanych
        pracownikow?
        • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 18:08
          Bylego zawodowego wojskowego nigdy bym nie zatrudnil, gdyz tam, gdzie sie zaczyna wojsko, to tam konczy sie rozum.
          • Gość: amol Re: Centra usług kuszą emigrację IP: 85.222.87.* 15.04.10, 18:13
            Zapewne twoj rozum sie konczy. Ja nie mowie o bylych zawodowych.
            • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 18:33
              Napisales wyraznie o ZAWODOWYCH WOJSKOWYCH:
              Gość: amol 15.04.10, 18:03
              «Szczesciarze. A dla przykladu oficerowie polscy powracajacy z
              zagranicy po zakonczeniu sluzby w wojskowych strukturach
              miedzynarodowych
              , nie sa mile wiedziani przez MON. Zazwyczaj laduja w tzw. rezerwie kadrowej i "czekaja" rok lub dwa na stanowisko. Ani ich znajomosc jezykow ani wysokie kwalifikacje, ani nabyte doswiadczenia nie sa wartoscia dla Departamentu Kadr MON. A moze to jest jakis pomysl dla firm na pozyskanie wysoko wykwalifikowanych pracownikow? »
              • Gość: gizmo Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.chello.pl 15.04.10, 18:45
                @amol

                chodziło o wojskowych szkolących się głównie w USA. Przyjeżdżali z większymi
                kwalifikacjami niż zwierzchnicy i dlatego byli problemem.
                • drniehabil Re: Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 18:51
                  Wykwalifikowany wojskowy to oxymoron. Zolnierz, niezaleznie czy to szeregowiec,
                  czy tez marszalek polny, ma wykonywac rozkazy, a nie myslec samodzielnie...
                  • Gość: Dobry Wujek Aldo Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.chello.pl 16.04.10, 08:33
                    jesteś idiotą czy tylko się na takiego kreujesz?
      • mocten Centra usług kuszą emigrację 15.04.10, 20:31
        Pracuję w budynku (nie w Polsce) gdzie piętro jest wynajęte na potrzeby call
        center znanej amerykańskiej firmy.
        Pytałem ich o zarobki- żenada, stawki minimalne.
        Jak jest w Polsce, nie trzeba nawet pytać.
      • Gość: Emigrantka Centra usług kuszą emigrację IP: 188.141.114.* 15.04.10, 23:56
        NIe wiem dlaczego cala dyskusja dotyczy call - centrow, skoro artykul jest o service - centrach. Jest to zupelnie co innego. Nie wydaje mi sie, zeby UBS mial cokolwiek wspolnego z IT/telecom. Znam osoby pracujace w Krakowie w UBS i jest to praca w back office, a nie odbieranie telefonow.
        • sselrats Dlaczego cala dyskusja dotyczy call - centrow 16.04.10, 05:41
          Dokladnie, wszyscy w Polsce mowia teraz po zagranicznemu, nikt nie
          wie o co chodzi.
      • Gość: expertum credere p Re: Centra usług kuszą emigrację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.10, 08:49
        głupek napisał:
        "Bzdura! Tylko idiota zwraca uwage na akcent, wazne by byc zrozumialym, miec
        bogate slownictwo oraz poprawnie mowic. Ale co wy w zasciankowej Polsce mozecie
        wiedziec, klapki na oczy i wzrok na 'Ameryka'."

        Głupku!
        Idioci też płacą za obsługę klienta i należy im się obsługa zgodna z
        wymaganiami. Inaczej przeniosą obsługę do firm które są inteligentne na tyle by
        zrozumieć ten drobny niuans. :)
      • grubelix Szanujmy nasz język- bo nie jest łatwy... 16.04.10, 08:56
        Skurwysyństwo w czystej postaci popierane przez rodzimych cwaniaczków.
        Skurwysyństwo, że w swoim kraju nie możesz nawet sprzątać nie znając chujowego
        "angielskiego", albo innego nadjęzyka.
        Np. w takiej Francji, owszem, uczą w szkołach obcych języków- i na tym
        koniec, nikomu nie przyjdzie do głowy posługiwać się innym językiem U SIEBIE W
        KRAJU niż Francuski. Ludzie z zmieńmy priorytety, szanujmy się i NASZ RODZIMY
        JĘZYK - jeżeli nie jest już za późno. W czy są lepsze te M A T O Ł Y z
        emigracji od nieemigrujących.
        Chodzi to to, nie wiadomo co to, po ulicach i udaje kogoś innego niż jest.
        Robił to na emigracji, przyjeżdżając z niej, też to samo robi- udaje kogoś innego.
        Niedopuszczalne jest, by pracodawca w Polsce, wymagał obcego języka, tylko po
        to, bo ma takie widzimisię. Powinno być to poparte mocną argumentacja, np.
        pracodawca i pracownicy posługują się tylko obcym językiem.
        Wmawianie ludziom, że pan prezes jest anglikiem czy innym emigrantem, i z
        tego powodu musisz znać język, bo inaczej pracy nie dostaniesz - chociaż pana
        prezesa na oczy nigdy nie zobaczysz - to właśnie jest SKURWYSYŃSTWO.
        Bądźmy dumni z naszego języka i szanujmy go, bo nie jest tuzinkowy i prosty.
        Pozdrawiam :)
        • drniehabil Re: Szanujmy nasz język- bo nie jest łatwy... 16.04.10, 12:05
          Sporo masz racji... Niech sie prezes uczy polskiego, jak chce prezesowac w Polsce!
    Pełna wersja