Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Odwołanie urlopu przez przełożonego.

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:32
    Mam pytanie. Co w takich dwóch sytuacjach:

    1. Pracownik dostał urlop, ma to na piśmie, szef zaakceptował podanie i poszło
    do kadr. Na kilka dni przed urlopem pracodawca odebrał pracownikowi telefon
    komórkowy służbowy. Pracownik rozpoczyna urlop, pracodawca ma w tym momencie z
    nim jedynie kontakt poprzez skrzynkę mailową - ma jego prywatny adres.
    Pracodawca tą drogą czyli mailem na prywatną skrzynkę odwołuje urlop
    (zadzwonić już nie może bo sam zabrał komórkę kilka dni wcześniej). Pracownik
    jednak nie zagląda do poczty prywatnej codziennie, przecież nie ma takiego
    obowiązku. Tak więc odwołanie urlopu wysłane przez przełożonego w poniedziałek
    odczytuje dopiero w czwartek wieczorem i od piątku wraca posłusznie do pracy.
    Co z dniami poniedziałek - czwartek - czy to nieusprawiedliwiona nieobecność?

    I druga sytuacja w sumie podobna. Pracownik wziął pewnego dnia rano urlop na
    żądanie (ten sam co wyżej więc identycznie, szef nie może do niego zadzwonić
    bo sam odebrał mu komórkę). Pracodawca w mailu pisze np. o 10 rano, że
    odwołuje mu ten urlop jednak pracownik maila odczytuje dopiero wieczorem. Co z
    tym dniem, jest uznany za urlop czy za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy?

    Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

    Ewa.
      • Gość: emilla111 Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 13:24
        Strasznie wydumane te przykłady.

        Czy pracownik oprócz tel. służbowego już własnego prywatnego komórkowego nie
        posiada? Stacjonarne są rzadziej spotykane, ale jeszcze nie wyginęły. A tel. do
        osoby kontaktowej, gdy pracownik ulegnie wypadkowi? W kadrach powinna być
        stosowna informacja.

        Dla inteligentnego pracodawcy mail nie jest jedyną drogą kontaktu z
        pracownikiem. I co to za absurdalny pomysł z dawaniem i odbieraniem tel.
        służbowego? Bo kryzys, czy pracownik przestał się starać i nie zasługuje na taki
        bonus od szefa?

        Z tego co się orientuję urlop na żądanie jest dla pracownika i to on wybiera
        kiedy skorzysta ze swojego prawa. A pracodawca musi to zaakceptować.
        • Gość: ewa Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 14:48
          Przykłady niestety z życia wzięte. Pracodawca ma w CV i w papierach w kadrach
          telefon stacjonarny ale jak pracownik jest na urlopie to raczej nie przebywa w
          domu pod stacjonarnym. Nowej komórki nie zamierzam mu podawać, w sumie nie muszę
          jej przecież nawet mieć.

          Firma idzie na dno i pracodawca zachowuje się nieprzewidywanie.

          Zasadnicze pytanie zadane w tym poście pytanie o to jak pracodawca może się z
          pracownikiem skontaktować a co z tymi dniami, kiedy pracodawca wysłał maila do
          pracownika o odwołaniu urlopu (bo nie miał innej możliwości kontaktu) a
          pracownik tego maila nie odebrał? Czy ktoś wie?
      • snajper55 Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. 23.04.10, 16:30
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Mam pytanie. Co w takich dwóch sytuacjach:
        >
        > 1. Pracownik dostał urlop, ma to na piśmie, szef zaakceptował podanie i poszło
        > do kadr. Na kilka dni przed urlopem pracodawca odebrał pracownikowi telefon
        > komórkowy służbowy. Pracownik rozpoczyna urlop, pracodawca ma w tym momencie z
        > nim jedynie kontakt poprzez skrzynkę mailową - ma jego prywatny adres.
        > Pracodawca tą drogą czyli mailem na prywatną skrzynkę odwołuje urlop
        > (zadzwonić już nie może bo sam zabrał komórkę kilka dni wcześniej). Pracownik
        > jednak nie zagląda do poczty prywatnej codziennie, przecież nie ma takiego
        > obowiązku. Tak więc odwołanie urlopu wysłane przez przełożonego w poniedziałek
        > odczytuje dopiero w czwartek wieczorem i od piątku wraca posłusznie do pracy.
        > Co z dniami poniedziałek - czwartek - czy to nieusprawiedliwiona nieobecność?

        Dlaczego ? Przecież był na urlopie.

        > I druga sytuacja w sumie podobna. Pracownik wziął pewnego dnia rano urlop na
        > żądanie (ten sam co wyżej więc identycznie, szef nie może do niego zadzwonić
        > bo sam odebrał mu komórkę). Pracodawca w mailu pisze np. o 10 rano, że
        > odwołuje mu ten urlop jednak pracownik maila odczytuje dopiero wieczorem. Co z
        > tym dniem, jest uznany za urlop czy za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy ?

        Jeśli dostał ten urlop na żądanie (pracodawca może się nie zgodzić), to był na
        urlopie na żądanie.

        S.
        • Gość: ewa Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 11:08
          Na urlop na żądanie pracodawca nie musi wyrazić zgody, inaczej jaki sens miałby
          urlop na żądanie?
          • snajper55 Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. 25.04.10, 12:32
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > Na urlop na żądanie pracodawca nie musi wyrazić zgody, inaczej jaki sens miałby
            > urlop na żądanie?

            "SN uznał, że obowiązek udzielenia urlopu na żądanie nie jest więc bezwzględny,
            a pracodawca może odmówić ze względu na szczególne okoliczności, które powodują,
            że zasługujący na ochronę wyjątkowy interes firmy wymaga obecności pracownika w
            pracy. "

            Sygn. akt II PK 123/09

            praca.gazetaprawna.pl/orzeczenia/405917,mozna_odmowic_urlopu_na_zadanie.html

            S.
            • Gość: ewa Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 14:26
              No tak tylko to jest właśnie odwołanie urlopu a nie nie wyrazenie zgody na
              niego. Polega na tym, że po tym jak pracownik zgłosi, że jest na urlopie na
              żądanie pracodawca może z wymienionych przez Ciebie powodów odwołać ten urlop. I
              tu wracamy do sedna, do mojego pytania. Pracownik zgłosił urlop na żądanie 0 8
              rano po czym pojechał sobie załóżmy na łąkę, nie ma dostępu do komputera. Wraca
              wieczorem a tu w mailu informacja od pracodawcy wysłana np. o 10.00, ze odwołuje
              urlop. Co wtedy, jak traktowana jest ta nieobecność? Przypominam, że
              pracownikowi został odebrany kilka dni wcześniej telefon służbowy więc
              pracodawca sam odciął sobie możliwość szybkiego kontaktu.
              • annajustyna Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. 25.04.10, 15:01
                A czy pracownik umawial sie z szefem, ze ma byc pod mejlem w czasie urlopu? Czy
                jest to skrzynka firmowa, a tryb pracy wymaga uzywania sluzbowego laptopa etc.?
              • snajper55 Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. 25.04.10, 15:22
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > No tak tylko to jest właśnie odwołanie urlopu a nie nie wyrazenie zgody na
                > niego. Polega na tym, że po tym jak pracownik zgłosi, że jest na urlopie na
                > żądanie pracodawca może z wymienionych przez Ciebie powodów odwołać ten urlop.

                Nie. Czym innym jest odwołanie, a czym innym nie udzielenie urlopu. Pracownik
                nie zgłasza, że idzie na urlop na żądanie. PRacownik zgłąsza żąanie urlopu, a
                pracodawca mu go udziela. Albo nie udziela.

                KP "Art. 167(2). Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie
                pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w
                każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu
                najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu."

                > I tu wracamy do sedna, do mojego pytania. Pracownik zgłosił urlop na żądanie 0 8
                > rano po czym pojechał sobie załóżmy na łąkę, nie ma dostępu do komputera.

                Powtarzam pytanie: Czy pracodawca udzielił pracownikowi urlopu na żądanie ?

                S.
                • snajper55 I jeszcze... 25.04.10, 15:24
                  "Udzielenie urlopu na żądanie jest obowiązkiem pracodawcy. To oznacza, że
                  pracownik nie może sam go sobie udzielić. Artykuł 167(2) k.p. stwierdza, że
                  pracodawca jest obowiązany udzielić urlopu na żądanie pracownika. Pracownik
                  powinien zatem poczekać na udzielenie urlopu przez pracodawcę "
                  praca.gazetaprawna.pl/artykuly/6759,pracownik_bez_zgody_pracodawcy_nie_moze_sam_wziac_urlopu_na_zadanie.html

                  S.
      • Gość: gość Re: Odwołanie urlopu przez przełożonego. IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.10, 21:32
        Z tego wynika ze masz konflikt z pracodawcą i są to zagrywki w celu uprzykrzenia sobie wzajemnie życia. W okresie urlopu wypoczynkowego pracownik nie pozostaje w bezpośredniej dyspozycji pracodawcy. Jednakże nawet wtedy pracodawca zachowuje wobec niego pewne uprawnienia o charakterze władczym. Jednym z nich jest przewidziana w art.167 kodeksu pracy możliwość odwołania pracownika z urlopu. Zgodnie z art.167 par.1 k.p., pracodawca może odwołać pracownika z urlopu tylko wówczas gdy jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności nieprzewidziane w chwili rozpoczynania urlopu. Przepis ten stanowi wyjątek od wyrażonej w art.152 k.p. zasady nieprzerwanego urlopu, gwarantującej pracownikowi coroczny wypoczynek.

        Aby można było pracownika odwołać z urlopu, musi wystąpić łącznie kilka przesłanek. Po pierwsze, obecność pracownika w zakładzie musi być konieczna i niezbędna. Po drugie, sytuacja powodująca konieczność tej obecności nie mogła być znana pracodawcy przed rozpoczęciem urlopu przez pracownika, bądź obecność ta jest konieczna ze względu na okoliczności nie przewidziane przed rozpoczęciem urlopu. Oceny sytuacji dokonuje pracodawca.

        Odwołanie z urlopu ma charakter polecenia i jako takie wiąże pracownika. Pracodawca nie musi uzasadniać przyczyn takiego odwołania, a pracownik ma obowiązek przerwać urlop, stawić się w zakładzie i podjąć pracę. Pracownik nie ma prawnej możliwości kwestionowania decyzji pracodawcy o odwołaniu go z urlopu. Jest zobowiązany zastosować się do polecenia nawet wtedy, gdy jest przekonany, że odwołanie to nie jest zasadne lub że pracodawca znakomicie sobie bez niego poradzi. Odmowa przerwania urlopu potraktowana może być przez pracodawcę jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, co w konsekwencji implikować może zastosowaniem wobec pracownika środków dyscyplinujących lub kar porządkowych (art.108 par2 k.p.) – z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika włącznie (art.52 par.1 pkt.1 k.p.).

        Jeżeli w przypadku rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę z pracownikiem, który nie przerwał urlopu i nie stawił się w miejscu pracy (lub innym wyznaczonym przez pracodawcę miejscu), w trybie art.52 pat.1 pkt.1 k.p., pracownik skieruje do sądu pozew o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie – to na pracodawcy spoczywać będzie obowiązek wykazania, iż obecność pracownika była niezbędna i że okoliczności uzasadniających odwołanie z urlopu nie można było przewidzieć przed jego rozpoczęciem przez pracownika. W postępowaniu sądowym, sąd ocenia zasadność decyzji pracodawcy o odwołaniu pracownika z urlopu.

        Przepisy prawa pracy nie ograniczają w żaden sposób prawa pracodawcy do odwołania pracownika z urlopu w trybie omawianego przepisu art.167 par.1 k.p. Pamiętać jednak należy, iż odwołanie pracownika z urlopu - gdy nie zaistniały niezbędne warunki dopuszczalności takiego odwołania, a rzeczywisty cel działania pracodawcy był inny, kwalifikuje się do uznania za niezgodne z zasadami współżycia społecznego (w podobny sposób wyrok SN z 09.02.1967 r.; sygn. akt: III PZP 22/66; OSNCP nr 6/1967, poz.11).

        W związku z odwołaniem pracownika, na pracodawcy ciąży obowiązek pokrycia kosztów poniesionych przez pracownika w bezpośrednim związku z odwołaniem go z urlopu (art.167 par.2 k.p.). Ani w ustawodawstwie, ani w orzecznictwie nie określono jakie koszty pracodawca ma obowiązek pokryć. Zasadnym wydaje się jednak przyjąć stanowisko prezentowane szeroko w literaturze przedmiotu, iż konstrukcja "bezpośredniego związku kosztów z odwołaniem" w znaczny sposób zawęża odpowiedzialność pracodawcy w tym zakresie. Zwrotowi podlegać więc będą tylko koszty faktycznie poniesione i udokumentowane przez pracownika, obejmujące m.in. koszty przejazdu, odpłatności za pobyt na urlopie (tak w kraju jak i za granicą) oraz inne koszty związane z pobytem na urlopie – które pracownik już poniósł.

        Nie podlegają natomiast zwrotowi korzyści nieosiągnięte przez pracownika podczas urlopu (np. wynagrodzenie za wykonywaną w czasie urlopu pracę) na skutek odwołania.

        W przypadku nie wywiązania się pracodawcy z obowiązku zwrotu kosztów, pracownik może wystąpić z roszczeniem do sądu pracy.
    Pełna wersja