sselrats 28.04.10, 16:18 Warto zauwazyc, ze oczekiwane zarobki 1500 i 1800 zl stanowia razem 20% glosow, czyli wiecej niz na 2500 zl. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: acomitam W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: 62.87.184.* 28.04.10, 16:29 Chcący zarabiać 3000 zl netto, co potrafią robić praktycznie, oczywiście poza żądaniem takich zarobków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko na chwile Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: *.plus.com 28.04.10, 17:11 Jakie zadac, jakie zadac? 3 tys.to sa grosze i tak na warunki polskie wziawszy pod uwage ceny i jakosc zycia. Nie uwazam aby byly to wygorowane wymagania. 4 tys to powinno byc minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 28.04.10, 17:14 > 3 tys.to sa grosze i tak na warunki polskie wziawszy pod uwage ceny > i jakosc zycia. Nie uwazam aby byly to wygorowane wymagania. > 4 tys to powinno byc minimum. Tu działa prawo popytu i podaży. Produkujemy już obecnie za dużo inżynierów, a jednocześnie jeszcze zwiększamy produkcję choć rynek wykazuje mniejszy popyt. W tej chwili w niektórych branżach inżynierowie z pocałowaniem ręki godzą się na start na pensję rzędu 1500 zł, byle tylko móc zdobyć doświadczenie i mieć co wpisać w CV. Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz I tak chcą mało.... 29.04.10, 07:07 Myślę, że powoli dość już taniej siły roboczej w zawodach wymagających wyższego wykształcenia, zwłaszcza technicznego. Jakby co to za granicą płacą lepiej.... i chcą Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: I tak chcą mało.... 29.04.10, 10:31 Tytuł: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto Zawartość: 93 proc. studentów oczekuje zatem, że ich zarobki w pierwszej pracy po studiach będą mieściły się w przedziale 1500- 3000 zł netto. Byle kliknął. „Ludzie to kupią, byle na chama, byle głupio” -- Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Głupoty z tymi 3 tyś ,moze po osmiu latach IP: 82.139.156.* 30.04.10, 13:23 pracy ;)tyle dostaną . Tylko muszą sobie robote załatwić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedi Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: *.man.bydgoszcz.pl 28.04.10, 19:27 Chciałeś powiedzieć minimum zasiłek, dla fachowca po studiach, ......powodzenia. To ja poproszę, zgodnie z umiejętnościami 20 tyś netto,bo ja was w firmie utrzymuje.Jak my brudasy narzędziowi odejdziemy, to inżynierowie i prezesi z awansu społecznego, narobią tylko w portki ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitolito inzynier w Polsce to smiec albo bezrobotny IP: *.chello.pl 28.04.10, 17:11 ew. akwizytor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.icpnet.pl 28.04.10, 16:57 Tylko informatycy mogą po studiach tyle dostać. Ja 5 lat temu zaczyałem od 1000 netto, żeby się gdzieś zaczepić, teraz doszedłem do poziomu 3000 ale to max w mojej branży na tym stanowisku, niestety :( Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek A czym sie zajmujesz? 28.04.10, 17:38 > Tylko informatycy mogą po studiach tyle dostać. Ja 5 lat temu > zaczyałem od 1000 netto, żeby się gdzieś zaczepić, teraz doszedłem > do poziomu 3000 ale to max w mojej branży na tym stanowisku, > niestety :( A czym sie zajmujesz? Od tego zacznijmy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: A czym sie zajmujesz? IP: *.icpnet.pl 28.04.10, 18:33 automatyk utrzymaia ruchu, starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzich 10lat temu dostalem na wejsciu 4700 brutto IP: *.pg.com 28.04.10, 20:27 10 lat pozniej w tej samej firmie tylko w innym kraju zarabiam 120 tys $ rocznie. Mozna powiedziec, ze los sie do mnie usmiechnal - ale jestem warty tych pieniedzy i licze na wiecej w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: 10lat temu dostalem na wejsciu 4700 brutto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 12:09 10k usd na miesiąc to w tej branży, w korporacji nie powala na kolana, raczej wyrobnikiem jesteś nadal w tej firmie, mimo 10 lat doświadczenia :) w Polsce mają 3 budy z fast-foodem się tyle zarabia :] Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: 10lat temu dostalem na wejsciu 4700 brutto 29.04.10, 16:12 > wyrobnikiem jesteś nadal w tej firmie, mimo 10 lat doświadczenia :) w Polsce > mają 3 budy z fast-foodem się tyle zarabia :] no i super, tyle ze nie po to studiowalem zeby sie teraz babrac z fast-foodem no i jakos niezbyt rozwijajace intelektualnie zajecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cplus Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: *.e-wro.net.pl 28.04.10, 22:21 > Tylko informatycy mogą po studiach tyle dostać Bulszit. Oni też tyle nie dostaną, no chyba, że mają naprawdę chodliwą specjalizację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: *.orasoft.net.pl 29.04.10, 10:52 Racja od razu po studiach bez doświadczenia, w IT nie ma opcji zarobienia 3tys. netto, w dużym mieście będzie to max 2000 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 12:12 zależy co się umie, co na studiach się robiło, jakie praktyki i gdzie, 3 tys. netto nie jest niczym nadzwyczajnym, akurat znajomy za 3 dni w tygodniu świeżo po studiach dostawał 2,5k na rękę na umowę o dzieło, po kilku miesiącach 'testowania' 5 netto na etacie, takich jak on jest w tej firmie kilkunastu... firma takich w Wawie jest też z kilkanaście... całe roczniki inf/mat z UW/PW mają pracę od ręki na takich warunkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: 62.87.200.* 29.04.10, 14:24 No patrz, ja od razu po studiach dostałam 2 tys, teraz (prawie rok po ukończeniu studiów) mam 2,5k, a od lipca zaczynam nowa pracę- 4 tys netto :-) W końcu normalne pieniądze. absolwentka SGH Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 29.04.10, 14:38 No popatrz a 2mln jest bezrobotnych, zaś 2,5mln wyjechało za pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jowi W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.10, 17:10 Owszem, tyle będziecie zarabiać, jeśli w chwili ukończenia studiów będziecie mieli staż pracy w danej specjalności 5 lat. Zobaczycie, że studia uczą teorii, a firma wymaga praktyki. Nie ma nic za darmo, ktoś mądry wymyślił, że w większości zawodów zdobywa się uprawnienia, najczęściej po 3 latach nauki, przy których studia to "mały pikuś". Jak ktoś przebalował 5 lat, to musi zaczynać od początku, a jak ktoś ma życiorys wypełniony różnymi stanowiskami pracy ten zaznaje od początku szacunku i wyższych poborów. A ile? Tego się nie dowiecie, bo w normalnych firmach zarobki - temat tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 28.04.10, 17:38 > Owszem, tyle będziecie zarabiać, jeśli w chwili ukończenia studiów będziecie > mieli staż pracy w danej specjalności 5 lat. Tylko to jest głupota pracodawców. Oczekiwanie, że absolwent ma mieć zwykle co najmniej 2 lata doświadczenia w zawodzie. Młody inżynier faktycznie sporo się musi uczyć i wiedzy praktycznej często ma niewiele, ale trzeba mu dać szansę na zdobycie jakiegoś doświadczenia. Dlatego sporo osób godzi się na pracę za 1500-2000 zł z pocałowaniem ręki bossa, bo mogą chociaż zdobyć jakieś doświadczenie. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczery Każdy może chcieć, a czy dostanie to inna sprawa? IP: *.chello.pl 28.04.10, 17:15 Zastanawiam się, po co ten felieton, po co takie badania? Jutro ktoś powie, że chce coś ..., a gazeta już o tym napisze? Zwykła lipa ten felieton. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto 28.04.10, 17:35 Pierwsza sprawa, dlaczego ludzie wybierają uczelnie techniczne? Kasa i szybkie zdobycie pracy to głównie efekt propagandy medialnej. Aż przykro się robi patrząc na statystyki, gdzie rzeczywistymi zainteresowaniami kierowało się ledwie 39% ankietowanych. Drugą kwestią, o której warto wspomnieć jest opisane w artykule planowanie kariery. Nie dość, że pyta się ledwie studentów, z których spora część tak naprawdę nie ma pojęcia co by chciała tak naprawdę robić, to na dodatek, oczekuje się wróżenia z fusów. Ja mam wyobrażenie na najbliższe kilka lat odnośnie tego jakbym chciał pokierować moją karierą. Tylko co z tego, skoro już na starcie może podwinąć mi się noga, bo zamiast znaleźć pracę jak inżynier budowy, będę musiał np. sprzedawać pustaki jako inżynier sprzedaży, czym mógłbym sobie praktycznie zamknąć drogę do poważnej pracy. :P O prawdziwym planowaniu kariery może być mowa tylko w stabilnych warunkach rozwoju gospodarczego i przy jasnych zasadach kształtowania tej kariery. Po trzecie, przygotowanie do pracy w zawodzie. Większość kierunków technicznych upycha studentom do głowy tylko teorię. Tu nie ma mowy o dobrym przygotowaniu do pracy. Ktoś kto sobie nie zdaje sprawy z tego, że jeszcze tak naprawdę niewiele umie, to chyba najgorszy materiał na inżyniera. Czwarta sprawa, kontakt z przyszłymi pracodawcami. Śmiech na sali. Jak odbywają się jakieś spotkania, to zwala się kilkaset osób próbujących upchać się do kilkudziesięcioosobowej sali i słuchają wykładu o tym jaka ta firma nie jest wspaniała oraz jak im bardzo zależy na każdym z nich. Następnie zapraszają na praktyki, gdzie pcha się 25 osób na jedno miejsce i ktoś bez idealnego CV wypchanego po brzegi kursami itp. nawet nie ma co liczyć na odpowiedź na swoje zgłoszenie. :P Zresztą uczelnię często totalnie wali co czeka ich studentów i absolwentów. Oni już kasy nie dostają za to ilu później znajdzie satysfakcjonującą pracę. Na pomoc uczelni nawet nie ma co za bardzo liczyć szukając byle praktyk. Najwyżej potrafią wywiesić listę firm w których można ich szukać, a z nich połowa całkowicie olewa studentów. Ostatnia sprawa, czyli oczekiwania płacowe, to chyba jakiś żart. Praktycznie niewiele się różnią od oczekiwań ekonomistów, ludzi po uniwerkach, czy nawet pewnie po pedagogicznych. Sytuacja kiedy do włącznie 2k zł chce dostawać prawie 60% inżynierów, to chyba wielki sukces propagandy mediów i pracodawców. Kiedyś tyle absolwenci dostawali, bo nie mieli innego wyjścia, teraz tyle dostawać będą, bo wierzą, że tylko tyle im się należy. :P Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Śmieciarz w UK więcej zarabia 28.04.10, 17:39 Śmieciarz w UK więcej zarabia, to tyle na temat rynku pracy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: Śmieciarz w UK więcej zarabia 28.04.10, 17:50 > Śmieciarz w UK więcej zarabia, to tyle na temat rynku pracy w Polsce. Smieciarz w UK musi zaplacic 600-800 funtow za wynajem flata miesiecznie w Londynie.. A w PL 2-3 razy mniej, to samo z jedzeniem i oplatami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Nie przesadzaj IP: 195.82.180.* 28.04.10, 17:58 Ceny żywności zbliżają się już do cen europejskich, płaca już nie bardzo :/ Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: Nie przesadzaj 28.04.10, 18:29 > Ceny żywności zbliżają się już do cen europejskich, płaca już nie > bardzo :/ Przyklad z USA: cena ziemiakow 79 centow za 1 funt wagi (0,45 kg). Czyli 5 zl/kg. W polsce 1 zl/kg, czyli 500% drozej w USA niz w PL. Mozna by wymieniac tygodniami ceny codziennie spozywanych rzeczy. I nic dziwnego, ze kazdy niemiec marzy o polskich warzywach i owocach.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co za b IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.10, 19:04 bzdety ,-niemcy maja duzo wlasnych warzyw i owocow jak i bardzo duzo importuja -lecz nie z polski tylko z holandii,wloch czy hiszpanii bo tam sa one nie tylko lepsze(poprzez lepszy klimat ) ale tez i tansze Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 28.04.10, 19:16 > bzdety ,-niemcy maja duzo wlasnych warzyw i owocow jak i bardzo duzo > importuja -lecz nie z polski tylko z holandii,wloch czy hiszpanii bo > tam sa one nie tylko lepsze(poprzez lepszy klimat ) ale tez i tansze Holenderskie warzywa maja smak papieru. Sa sztucznie powiekszane, zmutowane. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 28.04.10, 19:37 Dobrze że polskie są smaczne buehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 28.04.10, 19:41 > Dobrze że polskie są smaczne buehehehe. To mozna poznac po robakach i bakteriach.. ;) Jesli nawet one nie chca tykac takiego jedzenia po wielu tygodniach, to znaczy, ze jest z nim cos mocno nie tak. Niedawno byl robiony eksperyment z zestawem z McDonald's. Ktory przez rok lezal na stole, i zaden owad go nie tknal. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 28.04.10, 19:42 > To mozna poznac po robakach i bakteriach.. ;) Jak chcesz jeść bakterie i robaki proszę bardzo, ale mnie do tego nie mieszaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thom Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.04.10, 22:36 Krzyknij jeszcze: "polska jarzyna dla żyda i murzyna"... Zapewniam Cię, że jedzenie w krajach w których mieszkałem nie-turystycznie (Niemcy, Francja, Belgia) jest dużo lepsze niż w Najjaśniejszej. Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 29.04.10, 09:31 Widocznie w Polsce kupowałeś jakieś holenderskie g...wno. Zresztą dla tekich jak ty to za granicą nawet psia kupa ma zapach lawendy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co IP: *.acn.waw.pl 29.04.10, 02:52 Cóż. Jak naszych rolników nie stać na środki ochrony roślin to wciskają kit, że robaczywe zgniłki sa lepsze. Ja tam jednak wolę bez zgnilizny i robaków. Najlepiej jak jeszcze zmodyfikowanie genetycznie, żeby były idealne a nie staroświecko bylejakie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thom Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.04.10, 22:33 Kolejny... Czy jadłeś kiedykolwiek te "papierowe" ziemniaki ? Nie jestem miłośnikiem kartofli ale do mojej dzisiejszej ryby były po prostu świetne... Owszem - w najjaśniejszej możesz kupić kg ziemniaków za 1 pln/kg ale to syf, mój pies tego nie tknie. Możesz też kupić "młode" ziemniaki - np. za 7 pln/kg. W Niemczech 90 eurocentów. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 28.04.10, 23:24 > Możesz też kupić "młode" ziemniaki - np. za > 7 pln/kg. W Niemczech 90 eurocentów. Przeciez to nie sa ani niemieckie, ani holenderskie ziemniaki!!! Tylko sprowadzone z meksyku, maroko, ew. hiszpania.. Ja tez takie mam w swoim warzywniaku.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co IP: *.acn.waw.pl 29.04.10, 02:50 Nie wiem jak jest w Holandii, ale owoce i wędliny w Szwecji są zdecydowanie lepsze niż u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdasdasdad A o słodyczach lepiej nie mówić IP: *.31.139.122.rybnet.pl 29.04.10, 12:18 w Polsce ciężko coś dobrego dostać - trochę jest w niemieckich dyskontach (Aldi, Lidl), ale to kropla w morzu (moich, hehe) potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: ..kazdy niemiec marzy o polskich warzywach-co 28.04.10, 19:36 Hanka, to jakiś fantasta. Ma wizję, że na zachodzie żywność kosztuje 500% więcej od Polski. Może założy biznes sprowadzając kurczaki z Polski do UK :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Nie przesadzaj IP: *.acn.waw.pl 29.04.10, 02:49 Pół roku temu wróciłem ze Szwecji. Polskie ceny gonią szwedzkie... pensje nie. W Szwecji lunch kosztuje 60-75SEK czyli 24-30PLN, w Polsce 20-25PLN, przy czym w Szwecji w tej cenie jest bar sałatkowy i sok, kawa dowoli, a często stół szwedzki (w końcu to szwecja). Mieszkanie wynajmowała mi firma, więc nie wiem ile kosztowało. Fakt, że składniki do gotowania mamy tanie, ale ja rzadko gotuję, a gotowe jedzenie mamy w cenach porównywalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phi Etam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 13:40 > W Szwecji lunch kosztuje 60-75SEK czyli 24-30PLN, w Polsce 20-25PLN, > przy czym w Szwecji w tej cenie jest bar sałatkowy i sok, kawa > dowoli, a często stół szwedzki (w końcu to szwecja). Mieszkanie > wynajmowała mi firma, więc nie wiem ile kosztowało. Nie wiem skąd te ceny 20-25 PLN za lunch? W typowej kantynie czy barze samoobsługowym cena obiadu to 13-15 PLN, jak jesteś blisko uniwerku to na stołówce studenckiej zjesz pełny obiad za 10 PLN :) Czyli w Szwecji wciąż co najmniej 2x drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: Nie przesadzaj 29.04.10, 18:08 > W Szwecji lunch kosztuje 60-75SEK czyli 24-30PLN, w Polsce 20-25PLN, > przy czym w Szwecji w tej cenie jest bar sałatkowy i sok, kawa > dowoli, a często stół szwedzki (w końcu to szwecja). Mieszkanie > wynajmowała mi firma, więc nie wiem ile kosztowało. A czy to nie byla rowniez stolowka firmowa??? Generalnie w PL jada sie w restauracjach rzadko (ja codziennie), bo ludzie sa biedni, wiec restauratorzy musza miec ceny ktore nie pozwola im zbankrutowac. Znajoma restauracja wietnamska ma czynsz miesiecznie 10 tys zl. Przy czym czesto slysze "mam w kasie 2 tys", co podzielone przez 20 zl srednio za obiad, daje 100 osob ktore zjadly jedzenie, w ciagu dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Śmieciarz w UK więcej zarabia 28.04.10, 17:59 "> A w PL 2-3 razy mniej, to samo z jedzeniem i oplatami." Dobry żart :) Zarobki 3000złoty-wynajem kawalerki 1200-1500 złoty. Coś do dodania? Jeśli chodzi o żywność: biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/405376,zakupy_w_londynie_tansze_niz_przed_rokiem_o_20_proc.html "Nie oznacza to, że tanie są też podstawowe artykuły żywnościowe. Te nadal są o około 30–40 proc. droższe niż w Polsce." A więc nie 2-3 razy droższe jak twierdzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek To zalezy co sie porownuje.. 28.04.10, 18:41 > A więc nie 2-3 razy droższe jak twierdzisz. Bzdura. To zalezy co sie porownuje. Porownuj ceny: ziemiakow, chleba, sera zoltego, wieprzowiny, wolowiny, kurczaka. Czyli polproduktow ktore spozywamy na codzien w polsce. Mieso, procz ryb i owocow morza, jest w UK niebotycznie drogie np www.farmercopleys.co.uk/43-sirloin-steaks.html 24 funty (110 zl) za 1 kg steka wolowego!! Jesli bedziesz porownywal cene np. coca-coli, renomowanej firmy czekolady, z UK i PL, to faktycznie, roznia nie bedzie duza. 2 litry coca-cola w UK kosztuje 1,6 funta (7 zl). W PL 5 zl. Tutaj faktycznie prawie miescisz sie w swoich 30% drozej. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: To zalezy co sie porownuje.. 28.04.10, 18:51 Porównywałem. Nie są dużo droższe. Z tym że zastrzegam: > Porownuj ceny: ziemiakow, chleba, sera zoltego, wieprzowiny, >wolowiny, kurczaka.. Czyli polproduktow ktore spozywamy na codzien w >polsce. Ziemniaków, wołowiny, chleba, wieprzowiny nie jem. Uważam je za niezdrowe i tuczące. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Nie plec, ze porownywales... 28.04.10, 19:14 > Porównywałem. Nie są dużo droższe. Z tym że zastrzegam: Nie plec, ze porownywales... ja Ci daje realne linki do sklepow dostepne do znalezienia na google.. www.breadshop.co.uk/buyonline/Catalog-Loaves_1.aspx Kazdy jeden chleb w UK w Londynie kosztuje 2,8 funta = 12,5 zl. Waga ok 0,56 kg wiec porownywalna. A w PL jest za 2 zl. Czyli 625% drozej. Jesli 6x wiecej w Twoim slowniku znaczy "Nie są dużo droższe", to jak je nazwiesz?? Przyklad z wolowina dalem w poprzednim poscie, to sie nie bede powtarzal. Kurczak www.rhug.co.uk/product_pages/product_details.asp?ProductID=162 W UK 7 funtow za kg = 31 zl w PL 7 zl /kg a.pl/mieso-i-wedliny/mieso/kurczak-swiezy Czyli znowu 440% roznicy w cenie.. I jakikolwiek produkt nisko przetworzony nie wezmiesz to bedzie tak samo.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Ale bzdury piszesz 28.04.10, 19:35 Ziew, porównywałem produkty które spożywam-płatki, jogurty, owoce. Nie wychodzą dużo drożej. Używałem www.mysupermarket.co.uk/ Nie wiem co się uparłeś na ten chleb ? Ja nie jem tej gąbczastej masy w Polsce, i nie zamierzam jeść w UK. Ale skoro się uparłeś: Kazdy jeden chleb w UK w Londynie kosztuje 2,8 funta = 12,5 zl Dziwne, znależć można o wiele tańszy: 1 funt: www.mysupermarket.co.uk/tesco-price-comparison/Bread/Hovis_Soft_White_Farmhouse_800g.html 67 pensów www.mysupermarket.co.uk/tesco-price-comparison/Bread/Tesco_Bakery_Sliced_Tiger_Loaf_400g.html > Jesli 6x wiecej w Twoim slowniku znaczy "Nie są dużo droższe", to jak je nazwie > sz?? Ale o czym ty chcesz bredzić ? O tym że wynajdujesz ceny z kosmosu ? Już napisałem-porównywałem ceny jogurów, płatków-nie są droższe o wiele. Kurczak > rel="nofollow">www.rhug.co.uk/product_pages/product_details.asp?ProductID=162 > W UK 7 funtow za kg = 31 zl > w PL 7 zl /kg www.praca4u.igns.pl/koszty-zycia-w-wielkiej-brytanii/ 1 kg kurczaka - 2.00 Ł > I jakikolwiek produkt nisko przetworzony nie wezmiesz to bedzie tak samo.. ;) Dziwne, sprawdzałem wiele produktów i jakoś nie były 400-600% droższe. Zostawiam cię w twoim świecie fantazji. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Smieszny jestes gosciu.. 28.04.10, 20:03 Smieszny jestes gosciu.. Ja mowie, o statystycznym normalnym jedzeniu normalnych ludzi. A ten o platkach, jogurtach i owocach?! LOL! Kto je na OBIAD platki, jogurty i owoce?? Codziennie?? I jeszcze ten udajesz stajl "dobrze sie odzywiajacego" a podajesz link do najwiekszego syfu tzn tesco.. :) Czy ja podawalem link do chleba w tesco pl? 2 zl/szt to cena chleba w normalnej prywatnej piekarni. W tesco kosztuje mniej. Ale nie tknal bym go nawet jakby mi ktos doplacil. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Smieszny jestes gosciu.. 28.04.10, 20:12 > W tesco kosztuje mniej. Czyli jednak jest tańszy chleb. Cały czas chrzaniłeś z tymi cenami-co było zresztą oczywiste. >A ten o platkach > , jogurtach i owocach?! LOL! Kto je na OBIAD platki, jogurty i owoce?? Codzienn > ie?? Ja i moi znajomi. Chcesz się truć wieprzowiną i chlebem-twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Smieszny jestes gosciu.. IP: *.chello.pl 28.04.10, 21:31 Normalnej? W Krakowie chleb w normalnej piekarni kosztuje minimum 4PLN, nie 2. Piszę o piekarniach, z których chleb da się jeść od biedy. W tych, z których wypieki je się względnie chętnie, ceny zaczynają się od 7 złotych. 2 złote kosztuje chleb z Tesco właśnie czy Aviteksu (choć i tak nie jestem całkiem pewien, czy 2, czy trochę jednak ponad). Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: Smieszny jestes gosciu.. 28.04.10, 22:14 > Normalnej? W Krakowie chleb w normalnej piekarni kosztuje minimum 4PLN, nie 2. > Piszę o piekarniach, z których chleb da się jeść od biedy. W tych, z których > wypieki je się względnie chętnie, ceny zaczynają się od 7 złotych. 2 złote > kosztuje chleb z Tesco właśnie czy Aviteksu (choć i tak nie jestem całkiem > pewien, czy 2, czy trochę jednak ponad). No ja wlasnie o Aviteksie mowie, bo tam zawsze kupuje. O 6 rano czesto chodze, zeby bylo cieple, swieze i pyszne. Kroja go na oczach klienta. I jest pewnosc, ze to chleb wypieczony godzine wczesniej (czego nie mozna powiedziec o fabrycznie zapakowanych w folie). Tescowy chleb, bulki i bagietki "zapadaja sie" w sobie momentalnie, mimo ze maja piekarnie w hipermarkecie! Ale za to cene maja 2x mniejsza niz w Aviteksie (np. bulka tesco- 19 gr, bulka Aviteks- 35 gr) Zeby nie bylo- ja porownywalem bialy chleb w PL z bialym chlebem w UK. A nie pelnoziarniste. Na tych cenach sie nie znam, bo nie jadam go. Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Nie pierdziel głupot 29.04.10, 09:40 Za 2 zł kupuje chleb jaki w Uk tylko na obrazkach w elementarzu mogą zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Smieszny jestes gosciu.. IP: *.jmdi.pl 23.07.10, 11:44 [najlepszy to jest z Biedronki za 1,30 zł ;) ] nie wiadomo jakie jaśnie Państwo, które nie ruszy chleba za 2zł, musi mieć Królewskie jakieś za 7zł! co wy pieprzycie za głupoty?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Koles ma racje IP: *.cdif.cable.ntl.com 28.04.10, 19:56 Ja kupuje polski ciemny chleb, 0.9kg za funta, 1kg piersi z kurczaka kupuje za 4 funty. 8 opakowan Activii za 2 funty, w Polsce ponad 10 zl. Lekarza i leki mam za darmo. Za 1 bed flat, czyli wedlug polskich standardow 2 pokojowe mieszkanie place 350 funtow, podatek 55, inne oplaty 50 funtow, zarabiam 1200-1300 funtow. Mieszkam w Cardiff. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Koles ma racje IP: *.cdif.cable.ntl.com 28.04.10, 20:08 Aha 1200-1300 netto, dodatkowo sie ucze, robie kurs CIMA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Ceny w uk sa nizsze niz w Polsce IP: *.cdif.cable.ntl.com 28.04.10, 20:24 Raz w tygodniu jade na Splott w Cardiff na rynek, za 25kg ziemniakow od farmera place 5 funtow, za 10 bananow 1 funta, 10 jablek niezaleznie od gatunku 1 funt, 10 papryczek duzych 1 funt, w zasadzie wszystko jest po funta, naprawde dobrej jakosci. Ksiazki do 50p do 1 funta, odbiornik Tv cyfrowej 12 funtow. Ceny na rynkach w uk sa nizsze niz w Polsce. Moge Wam zrobic zdjecia produktow jak niewierzycie. Wiem bo mieszkalem w Polsce, w Warszawie, a tu mieszkam w Cardiff. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Ceny w uk sa nizsze niz w Polsce IP: *.cdif.cable.ntl.com 28.04.10, 20:27 Witaminy Centrum Advance 100 tabletek 6.99 funtow. W polsce 30 tabletek 50 zl. Moglbym tu wymieniac i wymieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emte Re: Ceny w uk sa nizsze niz w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.10, 19:50 Zgadzam się! też mieszkałam w Cardiff i zakupy robiłam właśnie na Splocie. Warzywa i owoce świeże i smaczne, a ceny faktycznie 1 funt za np. 10 jabłek, bananów, kilo pomidorów czy za 3 ananasy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azkeel Re: To zalezy co sie porownuje.. IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.04.10, 13:28 > 24 funty (110 zl) za 1 kg steka wolowego!! Swietnie manipulujesz informacja, jakby istnialo ministerstwo propagandy do mialbys zagwarantowana prace. Wracajac do rzeczywistosci. W UK zdecydowana wiekszosc produktow spozywczych sprzedawana jest w jednym z 4 wiodacych supermarketow (Asda, Tesco, Morrison, Sainsbury). Cena sirloina to srednio £12 funtow za kilogram, najdrozszy jaki widzialem w tesco kosztowal £18. Za 24 funty za kilogram, szanowny kolego, to ja w zeszlym tygodniu kupilem steki ze strusia ktora sa o niebo lepsze od wolowiny. > 2 litry coca-cola w UK kosztuje 1,6 funta (7 zl). 2 Litry coca-coli w Tesco rzadko kosztuje wiecej niz £1.25, z reguly jest 3 for £3 Polski chleb kosztuje w okolicach £1, to typowa cena w polskim sklepie. Chleb tostowy w Tesco to 80p. Nie wiem czy kiedys tutaj byles czy nie, ale z pewnoscia masz malutkie pojecie o tym jak sie tutaj zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Śmieciarz w UK więcej zarabia 28.04.10, 18:42 600 funtow to w Londynie. 2 pokojowe mieszkanie w stolicy to wydatek rzadu 2000 tys zlotych z oplatami czy jakies 500 funtow, wcale nie tak taniej. Smieciarz wyzywi sie za 200 funtow i to nie bedzie jadl najtanszego syfu, w Polsce za te pieniadze tez mozna porzadnie zjesc. problem polega na typm, ze jesli zarabiasz 3 na reke i po oplatach zostaje ci ze 300 zlotych a smieciarzowi 300 funtow to on wlasnie ma duzo lepiej niz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Śmieciarz w UK więcej zarabia 29.04.10, 16:19 > Smieciarz w UK musi zaplacic 600-800 funtow za wynajem flata miesiecznie w Lond > ynie.. > A w PL 2-3 razy mniej, to samo z jedzeniem i oplatami. co prawda nie w uk tylko w dublinie ale spojrzalem sobie na ceny wynajmu w wawie i co bylo dosyc ciekawe wlasciwie wynajem jest porownywalny cenowo o zarobkach chyba nie musze wspominac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beno smieciarze wszedzie duzo zarabiaja! IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.10, 18:59 nie tylko w UK, w D czy NL ciezko sie w tym dobrze platnym zawodzie jest zalapac,brzmi jak zart ...ale nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: smieciarze wszedzie duzo zarabiaja! IP: *.bb.sky.com 28.04.10, 20:56 jak sie ma glowe na karku to nie ma problemu ze znalezeniem pracy w zawodzie .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A ja to w pierwszej pracy chcę zarabiać 30 tys. zł netto IP: 193.136.157.* 28.04.10, 17:54 I na to na tydzien! Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: w pierwszej pracy chcę zarabiać 30 tys. zł ne 28.04.10, 19:24 > w pierwszej pracy chcę zarabiać 30 tys. zł ne > I na to na tydzien! Spoko. A co umiesz?? Obskoczysz 10 klientow dziennie, po 500 zl i sie zrobi 30 tys na tydzien.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Younotfoolme W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: 85.222.87.* 28.04.10, 18:42 Żałośni jesteście, o czym tu pisać? Że bieda i zaścianek? 3000 zł to pieniądze, gdzie mieszkanie, ubranie, samochód? 8000 zł i możemy rozmawiać a jak nie to nie jesteście jedynym krajem na świecie choć wśród najbardziej dziadowskich plasujecie się wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Chcecie zarabiać 3kpln netto na początek? IP: *.silesiamultimedia.com.pl 28.04.10, 18:43 To musiecie z tego kraju wyjechać - tutaj w największej firmie informatycznej w Polsce zarabia się na początek tak ze 2kpln netto. I dłuuuugo nie uświadczysz wymarzonych 3kpln netto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedi W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.man.bydgoszcz.pl 28.04.10, 19:10 Ja jako narzędziowiec wykonujący formy i wykrojniki po 40 latach pracy też chce zarabiać 20 zł/godz netto, premia mile widziana,a inżynier po studiach to powinien 3 lata podawać narzędzia w firmie, aby dowiedział się na czym polega projektowanie a co za tym idzie realizacja jego mrzonek.U tej generacji młodych ludzi nie liczą się umiejętności.Tylko kasa za dyplom.........To proszę takiego inżyniera nawet z pomocą doktoranta i ich profesora, o wykonanie przez siebie zaprojektowanego wykrojnika, to mojemu uczniowi po trzech latach praktyki,będą potrafili jedynie po piwo biegać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mim W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.10, 19:17 W d_u_p_a_c_h się poprzewracało.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: 195.82.180.* 28.04.10, 20:37 Dokładnie! Kto to widział, żeby chcieć NORMALNIE żyć. W Polszy się tylko dziaduje... Odpowiedz Link Zgłoś
anx78 tanio sie sprzedaja.. $15 000 USD.. 28.04.10, 20:57 stawka zaczyna sie w przedziale 40 000 GBP - 120 000 USD. i jak oni maja sie rozwijać i twórczo działać?? Odpowiedz Link Zgłoś
anx78 Do wszystkich porównujących CENY!! 28.04.10, 21:08 napiszcie przez jaki czas i gdzie mieszkaliście by mieć te "porównania".. ASDA, Lidl, W-M, znam i takich herezji 24(!@) za kg steka tam nie widziałem. jest 5-12, to samo fish i dobra szynka. Spart - .nl 2009 ceny przez rok te same co 'psu na bude' polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.10, 21:41 A ile tak naprawdę zarabiacie? Ale serio. Bo ja już nie wiem, gdzie szukać wiarygodnych informacji o zarobkach w danej branży, przy określonym stażu pracy itp., aby porównać, czy ta moja pensja jest w miarę OK, czy powinnam prosić o podwyżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 28.04.10, 22:35 Od tego co ci powiedza odejmij 30% i bedziesz widziala. Na forum jest wielu bajkopisarzy. W Belgii jako mlodszy inzynier dostalam na poczatek 1300 na reke, w drugiej pracy 1500 i to sa stawki dosc wysokie. Zdarza sie ok. 1100- 1200 na reke a nawet mniej. Ale to bylo w latach 2007-2008, przez kryzysem. Teraz pracuje na zmywaku, 21 godzin tygodniowo czyli srednio 85-95 miesiecznie (zalezy jak dlugi miesiac) i na reke wychodzi mi niemalze 800 stowek, plus nadgodziny platne do reki, kolejne 200-300. Pracuje od 9 do 14, mieszkam z facetem wiec mi wystarcza. Nie narzekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 29.04.10, 10:45 Czyli co, na zmywaku się zarabia lepiej niż jak inżynier? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arm Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: 193.203.192.* 29.04.10, 13:27 Powinno byc tak, że zarabiasz tylko trochę mniej niż inżynier. To ciężka praca, a gdy zmywający zmywał, to inzyniera utrzymywali rodzice. Studia to przedłużenie młodości. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 29.04.10, 20:45 Faktycznie, zarabiam tylko troche mniej niz jako inzynier. gdybym miala pelny etat 140 godzin w miesiacu to wyszloby mi jakies 1600 brutto czyli z 1100 netto. Im wiecej sie zarabia tym jest wiekszy podatek, pozniej sa inne stawki jak masz partnera, dzieci, kredyt na dom i takie tam. Jako ciekawostke powiem, ze pensje sie co roku indeksuje o wskaznik i jak zaczynalam w drugiej firmie to po rozmowie ze sprzataczka zorientowalam sie, ze ona po 7 latach pracy zarabia wiecej niz ja. Druga ciekawostka jest taka, ze tu nikogo nie dziwi inzynier na zmywaku - nie ma innej pracy to bierzesz co jest. Nie ma pozniej "niespojnej" sciezki kariery. Wiekszosc firm rozumie, ze bywaja ciezkie czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOBB W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 22:13 Jestem inzynierem z 10-letnim stażem. W mojej pierwszej pracy dostałem 2500 zł/mies netto, ale było to w 2000 roku. Wtedy ze te pieniądze można było kupić 150% tego co dzisiaj, przynajmniej jeśli chodzi o postawowe artykuły, bo np. mieszkania przez 10 lat zdrożały prawie 3-krotnie. Ten kraj się kompletnie nie rozwija, stoimy w miejscu. Na szczęście inżynierowie budowlani mogą pracować na własny rachunek i po kilku latach pańszczyzny można korzystać z tego dobrodziejstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 28.04.10, 22:57 > Na szczęście inżynierowie budowlani mogą pracować na własny rachunek > i po kilku latach pańszczyzny można korzystać z tego dobrodziejstwa. Ta, jak mają już uprawnienia. Bez nich inżynier musi żebrać o robotę, żeby uprawnień się dorobić. :P Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_manitou Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 29.04.10, 14:31 > Ten kraj się kompletnie nie rozwija, stoimy w > miejscu tu masz 100% racji, Polska z roku na rok robi się coraz bardziej bazarem czy hurtownią a nie wytwórnią Odpowiedz Link Zgłoś
korpo_racja1 Drogie dzieci ..... 28.04.10, 22:20 Będziecie się cieszyły jak na początek dostaniecie 2K pln netto. U nas przemysłu praktycznie nie ma ale cóz wejdziecie na rynek to zobaczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie dzieci ..... IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.10, 23:09 Ja bym sie nie cieszyl. Na poczatek w warszawskiej korporacji dostalem 7 na reke - i to w sumie pozwala sie niezle utrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bs Re: Drogie dzieci ..... IP: *.home.aster.pl 29.04.10, 03:07 Gość portalu: gosc napisał(a): > Ja bym sie nie cieszyl. Na poczatek w warszawskiej korporacji dostalem 7 na rek > e - i to w sumie pozwala sie niezle utrzymac. Tak, jasne. Oczywiście to prawda... No, chyba, że masz na na myśli 7 PLN / 1h na rękę, bo to bardziej wierzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie dzieci ..... IP: 88.128.84.* 29.04.10, 12:12 Nie, 7 tys z groszami na reke miesiecznie czyli 10 tys brutto. Do tego jeszcze bonus pod koniec roku w wysokosci 2-3 pensji. Prosto po studiach, praca w miedzynarodowej korporacji. W Warszawie sa swietne opcje pracy wystarczy byc dobrym i wiedziec do jakich firm aplikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Drogie dzieci ..... IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.10, 14:42 Wystarczy wiedziec, gdzie kupic dobry towar chyba. chyba ze, burdele to teraz miedzynarodowa korporacja. Dla niezorientowanych, najlepiej placacymi firmami w W-wie sa miedzynarodowe firmy konsultingowe. Tyle tylko, ze 10 brutto dostaje tam pelnoprawny partner, a nie absolwencik golopdupiec. Ci moga liczyc na ok 5k netto na start. Nie ma tez rozy bez kolcow - te firmy nie uznaja czegos takiego jak nadgodziny, czlowiek ma "zyc praca" od 8 do 22, 7 dni w tygodniu. Skoro placa ci 5k netto, praktycznie nalezysz do nich, bez czasu na zycie prywatne. Moze sie wydawac, ze "panie, za 5 kafli na reke, to i do 23 moglbym siedziec i raczki szefowi calowac". Tyle tylko, ze jak dlugo czlowiek moze tak ciagnac? Kilka miesiecy, ok. Ale kilka lat, non stop, bez zadnego zycia prwatnego (wylaczasz komorke o 22, o 8:00 rano masz juz byc w robocie). Wbrew pozorom, robota nie do pozazdroszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Śmieciarz w UK zarabia więcej część II 29.04.10, 14:50 > a > nie absolwencik golopdupiec. Ci moga liczyc na ok 5k netto na start. A ja powtórzę swoje niesmiertelne-śmieciarz w UK zarabia więcej. Śmiem twierdzić, że stresuje się mniej ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie dzieci ..... IP: 88.128.83.* 29.04.10, 17:04 Trafiles co do branzy, ale masz bardzo bledne dane co do pensji. Na poczatek dostajesz 10-13 tys brutto. "Partner" to pozycja ktora zdobywa sie po ok 10-15 latach w firmie - i wtedy twoje zarobki sa pare(nascie) razy wyzsze od tej poczatkowej - a i tak sa niewielka czescia twoich ogolnych przychodow, bo wtedy najbardziej liczy sie bonus i prawo do czesci zyskow firmy. Masz tez przerysowane informacje co do godzin pracy - nie pracuje sie tam 100 godzin tygodniowo, tylko raczej 60. 9-21 + wolne weekendy sa jak najbardziej do przezycia - szczegolnie, ze praca jest bardzo ciekawa i czas leci w niej jak szalony. Co do tego czy warto - nie bierzesz pod uwage tego ile czlowiek sie uczy podczas takiej pracy - bo odrazu masz na sobie olbrzymia odpowiedzilanosc (nikt nie placi takiej kasy za robienie kawy) a firma pompuje w ciebie mase pieniedzy na szkolenia i treningi. Nie znam nikogo kto po spedzeniu paru lat w takiej firmie mialbym problemy na rynku pracy - jestes wrecz rozchwytywany. Duzo osob wybiera wtedy tzw ciepla posadke, pracujac sobie 8 godzin dziennie a zarabiajac niewiele mniej niz zarabiali poprzednio. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 17:16 No proszę, a taki malarz, tynkarz, operator koparki zarabia podobnie a pracuje mniej, mniej się stresuje i też jest rozchwytywany na rynku :] Potem sobie pije piwko na rynku w restauracji i patrzy na reanimację szczurka w garniturze, który padł na zawał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie dzieci ..... IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.10, 18:03 Ale brednie piszesz :) Sie bajek nasluchales o tych zarobkach. Zaraz sie jeszcze okaze, ze sprzataczki wyciagaja 12 tys netto wg. ciebie. Zreszta - pensja takich zawodow stoi w miejscu - a "szczurek w garniturze" zarabia w kazdym co roku coraz wiecej i wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 19:58 >Zaraz sie jeszcz > e okaze, ze sprzataczki wyciagaja 12 tys netto wg. ciebie. www.zawodowe.com/Operator_koparki_-_opis_81 Zarobki operatora koparki Operator koparki zarabia 3500-4000 zł. netto. > Zreszta - pensja takich zawodow stoi w miejscu Zależy czy ktoś chce zarabiać więcej, zawsze może rozpocząć własną działalność usługową, rozszerzyć ofertę usług itd. Zresztą-nie trzeba zarabiać 20tysięcy netto by być szczęśliwym. >a "szczurek w garniturze" zara > bia w kazdym co roku coraz wiecej i wiecej. Aż do wypalenia zawodowego, zawału. No i z roku na rok tkwi głębiej w korporacyjnej g*wno-sekcie :) Ale niektórzy są tak głupi że im nie przeszkadza. Podobnie jak fakt że gdy zasuwają na telekonferencjach dla swego corporate slavelorda, ich żona zabawia się z hydraulikiem ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie dzieci ..... IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.10, 00:25 Widze, ze juz brakuje cie argumentow i zaczyna wyciagac jakies dupne teorie o zawalach i zdradzajacej zonie. Co do pensji - swietnie, link do jakiegos nieznanego portalu. A skad ten portal ma to info? Bo z powietrza to jak mowie - moga napisac, ze sprzataczka wyciaga 12 tys netto i bedzie mialo to taka sama wartosc merytoryczna. Zreszta, nawet jakby to byla prawda - nadal zarabia 2x mniej. A licze tylko pensje, bez bonusu rocznego. Po pracy w takiej korporacji tez mozesz wybrac czy chcesz zarabiac wiecej czy wystarczy ci taka pensja - wtedy odchodzisz na ciepla posadke do swojego bylego klienta - dostajesz podobna pensje jak w korporacji, ale w domu jestes po 8 godzinach. Nie wiem skad w tobie taka zawisc do pracownikow korporacji i na sile wychwalanie zalet prac fizycznych dla osob ze srednim/zawodowym wyksztalceniem - czytajac niektore posty, moze sie wydawac, ze z matura w reku czeka nas raj - wysokie zarobki (o wiele wyzsze od sredniej krajowej), krotkie godziny pracy, zero stresu, siedzenie przy piwku w knajpie i patrzenie jak inni sie mecza. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Drogie dzieci ..... 30.04.10, 00:53 > Widze, ze juz brakuje cie argumentow i zaczyna wyciagac jakies dupne teorie o z > awalach i zdradzajacej zonie. Akurat nerwice, depresje, stres i zawały to powszechnie znane przypadłości ludzi pracujących w korporacji. Podobnie jak rozpad relacji rodzinnych czy utrata znajomych. > Zreszta, nawet jakby to byla prawda - nadal zarabia 2x mniej. A licze tylko pen > sje, bez bonusu rocznego. Ale po co zarabiać więcej za cenę braku życia prywatnego? Jak ktoś chce więcej zarabiać-wyjedzie na zachód. Wtedy i tak będzie mniej pracował niż korposzczurek i mniej mu się zaburzą relacje rodzinne. > Po pracy w takiej korporacji tez mozesz wybrac czy chcesz zarabiac wiecej czy w > ystarczy ci taka pensja - wtedy odchodzisz na ciepla posadke do swojego bylego > klienta - dostajesz podobna pensje jak w korporacji, ale w domu jestes po 8 god > zinach. Zaczynam podejrzewać że masz troszkę już urobiony mózg. Tak naprawdę wielu pracowników korporacji ląduje na bruku-patrz wydarzenia zeszłego roku. Niektórzy(choć nie wiekszość) ląduje nawet więzieniu lub popełnia samobójstwo. > Nie wiem skad w tobie taka zawisc do pracownikow korporacji i na sile wychwalan > ie zalet prac fizycznych dla osob ze srednim/zawodowym wyksztalcenie Chociażby dlatego, że murarz, operator koparki, sprzątaczka wykonują o wiele ważniejsze funkcje społeczne i gospodarcze od powiedzmy doradcy finansowego który wciska kolejne wykreowane przez banki produkty-o których mieliśmy tyle ostatnio przyjemności usłyszeć. i na sile wychwalan > ie zalet prac fizycznych dla osob ze srednim/zawodowym wyksztalceniem - czytaja > c niektore posty, moze sie wydawac, ze z matura w reku czeka nas raj - wysokie > zarobki (o wiele wyzsze od sredniej krajowej), krotkie godziny pracy, zero stre > su, siedzenie przy piwku w knajpie i patrzenie jak inni sie mecza. O, o zaczynasz pojmować jak wygląda rzeczywistość. Praca fizyczna dająca konkretne rezultaty, widoczne okiem efekty jest o wiele bardziej satysfakcjonująca niż przekładanie papierka na papierek na czas w biurze podczas wyścigu szczurów. A że zarabia się całkiem dobrze ? No cóż może niektóre szczury się ockną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie dzieci ..... IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.10, 08:09 > Akurat nerwice, depresje, stres i zawały to powszechnie znane przypadłości ludz > i > pracujących w korporacji. Podobnie jak rozpad relacji rodzinnych czy utrata > znajomych. Tak samo sa znane wsrod zolnierzy, lekarzy, wszelkiej masci przedstawicieli handlowych, ludzi wyjezdzajacych w dlugie delegacje itp. itd. > Ale po co zarabiać więcej za cenę braku życia prywatnego? > Jak ktoś chce więcej zarabiać-wyjedzie na zachód. Wtedy i tak będzie mniej > pracował niż korposzczurek i mniej mu się zaburzą relacje rodzinne. Nie wiem skad to bzurne przekonanie, ze jak nie wraca sie do domu o 18 to nie mozna miec zycia prywatnego. Tydzien ma 168 godzin. 49 z nich przeznaczamy na sen. 60 na prace w korporacji. To nadal pozostawia nam 59 godzin tygodniowo na zycie prywatne - niemal dokladnie tyle samo co na prace. A co co zarobkow - na zachodzie takze wydajesz o wiele wiecej. Mam znajomych pracujacych w korporacjach w Londynie. I mimo tego, ze ich zarobki sa o 50% wyzsze od moich nie sa w stanie odlozyc miesiecznie polowy tego co ja. > Zaczynam podejrzewać że masz troszkę już urobiony mózg. Tak naprawdę wielu > pracowników korporacji ląduje na bruku-patrz wydarzenia zeszłego roku. > Niektórzy(choć nie wiekszość) ląduje nawet więzieniu lub popełnia samobójstwo. A w innych dziedzinach gospodarki nie ma zwolnien? Fabryk sie nie zamyka? Ci murarze/tynkarze/operatorzy koparek o ktorych tak wspominales tez bardzo dostali po dupie przez ostatni kryzys ekonomiczny. > Chociażby dlatego, że murarz, operator koparki, sprzątaczka wykonują o wiele > ważniejsze funkcje społeczne i gospodarcze od powiedzmy doradcy finansowego > który wciska kolejne wykreowane przez banki produkty-o których mieliśmy tyle > ostatnio przyjemności usłyszeć. Ekstra poglad. Masz pecha ze nie urodziles sie paredziesiat lat wczesniej. Swietnie sprawdzilbys sie w PZPR - fizyczna praca jest wazniejsza spolecznie i gospodarczo od pracy umyslowej. > O, o zaczynasz pojmować jak wygląda rzeczywistość. Praca fizyczna dająca > konkretne rezultaty, widoczne okiem efekty jest o wiele bardziej > satysfakcjonująca niż przekładanie papierka na papierek na czas w biurze podcza > s > wyścigu szczurów. A że zarabia się całkiem dobrze ? No cóż może niektóre szczur > y > się ockną. Jesli myslisz, ze ktos placi 10 tys za przekladanie papierka na papierek to widac, ze masz zerowe pojecie o pracy w korporacjach. Praca na projektach jest dla mnie bardzo satysfakcjonujaca i widze jej realne efekty - szczegolnie gdy pare tygodni pozniej otwieram gazete i czytam o efekcie swoich dzialan. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek operator koparki tez moze byc w gazecie ;) 02.05.10, 11:57 > Jesli myslisz, ze ktos placi 10 tys za przekladanie papierka na papierek to wid > ac, ze masz zerowe pojecie o pracy w korporacjach. Praca na projektach jest dla > mnie bardzo satysfakcjonujaca i widze jej realne efekty - szczegolnie gdy pare > tygodni pozniej otwieram gazete i czytam o efekcie swoich dzialan. Kiedy operator koparki, zrzuci ziemie w zlym miejscu, np. samochod jakiegos dygnitarza, to tez bedzie w gazecie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewolucjonista gosc nie bierzesz jednego pod uwage IP: *.chello.pl 06.05.10, 23:01 w czasie rewolucji dyndajac na latarni zanim obesrasz sobie buty zdazysz pomyslec "na chuj mi te 10k na reke" lud pracujacy cie powiesi za wdrazanie tych projektow "co tu zrobic, zeby wyzyskac robotnika" tak ze nie chwal sie za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
korpo_racja1 Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 21:48 Tak dziecino ... to co to za praca że siedzisz i piszesz w internecie ? a IP twego komputera to z okolic Katowic...kolejny mitomat na formu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dP Re: Drogie dzieci ..... IP: 109.243.191.* 29.04.10, 07:14 Sam jesteś dziecko, Dojna Krówko. :-) Chyba, że dealujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TUT Re: Drogie dzieci ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 08:26 Przemysłu nie ma? Nie wiesz co mówisz, powtarzasz PISowsko-Samoobronowe brednie wyssane z palca...To że ciężki przemysł hutniczo-górniczy stał się w Europie (w tym w Polsce) nierentowny i ulega likwidacji i przekształceniom nie oznacza że nie ma u nas przemysłu. W tej chwili buduje się w Polsce najwięcej małych i średnich zakładów przemysłowych w Europie. Wiem, bo pracuje dla firmy która buduje hale przemysłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyHipokryta Re: Drogie dzieci ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 09:20 to ze hale przemyslowe nic nie znaczy- to beda montownie a nei zaklady rozwojowe- pomysl tylko a nie powtarzal gownianej propagandy - zniszczono caly Polski przemysl, to co teraz jest to albo licencja albo dopiero powijaki, Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 09:46 Lepsze kolejne hale jako montownie niż więcej galerii i pasaży handlowych. Przynajmniej taka jest moja opinia. ;) Ale imho racja, że przydałoby się więcej zakładów stawiających na rozwój przemysłu i technologii. Przemysł czysty wytwórczy oczywiście jest bardzo potrzebny, ale jego zapotrzebowanie koncentruje się głównie na pracownikach niższych u średnich szczebli. W sytuacji, gdy jednocześnie stawia się na boom edukacyjny produkując masy absolwentów uczelni wyższych, w tym inżynierów, pasowałoby ich jakoś zagospodarować, a nie tylko produkować "na wszelki wypadek" gdyby komuś akurat byli potrzebni (a często nie są). :P Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 11:00 "zniszczono caly Polski przemysl" Którego produkty niewielu chciało kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyHipokryta Re: Drogie dzieci ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 11:13 nie chcialo? ciekawe, podam ci przyklad- renault twingo nawet fajne male tanie autko, prawda ? to dziwne ale zakazano produkcji w 1981 roku w Polsce, by w tydzien po ustaniu patentu wypuscilo go renault pod inna nazwa pl.wikipedia.org/wiki/FSM_Beskid pl.wikipedia.org/wiki/Renault_Twingo juz kazdy zagraniczny chlam kupujesz jak cieple buleczki po dobrej reklamie, cudze chwalicie swego nie znacie, Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 12:12 Mówimy o rezczywsitym przemyśle czy konceptach? Możemy pogadac o Syrenie Sport, ale to bez sensu, bo nie weszła do produkcji seryjnej. Rozmawiajmy o wiecznie psującej się syrenie. O produktach zastępczych. O papierosach na metry. O kolejkach do sklepów, bo pralki rzucili. Odpowiedz Link Zgłoś
korpo_racja1 Re: Drogie dzieci ..... 29.04.10, 22:14 Ten "przemysł" to montownie za przysłowiowe 1200 pln. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erystyczka Re: Drogie dzieci ..... IP: *.ists.pl 30.04.10, 10:14 Zimny głos otrzeźwienia... Taka prawda! Drodzy przyszli pracownicy! Życzę Wam z całego serca mniej bolesnego zderzenia ze ścianą niż moja kolizja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gora W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.radom.vectranet.pl 28.04.10, 23:15 W innych krajach bezrobotni dostaja wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.itt.com 29.04.10, 00:44 studenci sa malo krytyczni co do swoich umiejetnosci oraz poziomu szkolenia, z tego wynika ze nie intersuja sie losem absolwentow. Z drugiej strony nie maja pojecia jak sie studiuje na zachodzie przez co nie maja porownania jak student jest przygotowywany do zawodu. Mam wrazenie ze w wiekszosci studia w Polsce to taka przechowalnia a nie czas na zdobycie przydatnego wyksztalcenia i umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuwejt W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.erlm.siemens.de 29.04.10, 07:38 tylko na bliskim wschodzie inżynier może dobrze zarobić ... 10tys euro bez podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż. Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne IP: *.ipgum.pl 29.04.10, 07:46 po nich czeka was bieda, życie od pierwszego do pierwszego. Wybierajcie studia z licencjami do wykonywania zawodu (prawo, medycyna, farmacja, jakieś rehabilitacje, pielęgniarstwa, jakie związane z nieruchomościami, z technicznych jedynie budownictwo, elektryka tam można zrobić uprawnienia) inne to strata czasu Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne 29.04.10, 08:22 > Wybierajcie studia z licencjami do wykonywania zawodu (prawo, medycyna, > farmacja, jakieś rehabilitacje, pielęgniarstwa, jakie związane z > nieruchomościami, z technicznych jedynie budownictwo, Hahaha żartujesz? Budownictwo to w tej chwili najgorszy kierunek jaki można wybrać. Zacznijmy od tego, że jest najbardziej popularny. W zeszłym roku przebił nawet informatykę pod względem ilości chętnych na cały kraj. Co do licencji na wykonywanie zawodu, a w tym przypadku uprawnień budowlanych, to tym bardziej jest o nieopłacalny. Bez uprawnień jesteś nikim, a żeby je zrobić musisz zebrać doświadczenie zawodowe, co zwykle zajmuje parę lat. Żeby je zebrać musisz mieć pracę w zawodzie. Żeby ją dostać, musisz mieć doświadczenie, bo prawie nikt nie chce zatrudniać świeżaka pseudo-inżyniera. Odpowiedz Link Zgłoś
sky.83 Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne 29.04.10, 09:06 Kolego dystansownik,troche więcej wiary w siebie i mniej myslenia katastroficznego...;) Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne 29.04.10, 09:47 > Kolego dystansownik,troche więcej wiary w siebie i mniej myslenia > katastroficznego...;) Dzięki za podnoszenie na duchu. Ja jednak jeszcze nie wyszedłem z myślenia kryzysowego. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.10, 14:45 Spoko, zwroci sie w 2 miesiace po zrobieniu tej aplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Franc Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne IP: *.cable.casema.nl 30.04.10, 00:09 Dokładnie! I koło się zamyka:) Żeby jeszcze licealiści czasem czytali te fora... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne 29.04.10, 09:35 Prawo? Owszem, jeśli masz niepotrzebne 15 tys. zł na aplikację. Odpowiedz Link Zgłoś
gronostaj8 Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne 29.04.10, 11:11 > Prawo? Owszem, jeśli masz niepotrzebne 15 tys. zł na aplikację. i rodzinę prawników Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne 29.04.10, 13:32 To już niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Franc Re: Młodzi nie tracice czasu na studia techniczne IP: *.cable.casema.nl 30.04.10, 00:07 Zgadzam się w pełni z Kolegą. Aczkolwiek skończyć technikum i założyć firmę jest bardziej ekonomicznie. Jak sądzicie..dlaczego każdemu młodemu przedstawia się przyszłość jako pracownikowi zdanego na łaskę lub niełaskę pracodawcy? No? Czyżby studia były kolebką bezmyślnego prowadzania się na smyczy przyszłego urzędu dla bezrobotnych? Odpowiedz Link Zgłoś
olias W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto 29.04.10, 07:57 biedne dzieciaki. świat realny zadziwi ich aspiracje. inna sprawa że zaraz po studiach to oni są raczej "potencjalnie przyszłymi inżynierami z aktualnym tytułem inżyniera" przecież polskie uczelnie nawet nie wiedzą na czym polega praca inżynierska. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net 29.04.10, 08:26 > biedne dzieciaki. świat realny zadziwi ich aspiracje. > inna sprawa że zaraz po studiach to oni są raczej "potencjalnie przyszłymi > inżynierami z aktualnym tytułem inżyniera" przecież polskie uczelnie nawet nie > wiedzą na czym polega praca inżynierska. Masz rację, ale moim zdaniem kwestia przygotowania "inżyniera" do zawodu i zostania prawdziwym inżynierem, to osobna sprawa. Gdy ściemnia się o braku inżynierów już od lat, to pasowałoby im od początku porządnie płacić. Sporo ludzi wybiera kierunki techniczne właśnie pod kątem podobno wysokich zarobków i łatwego znalezienia pracy, ale w praktyce absolwenci kierunków np. ekonomicznych niejednokrotnie mogą liczyć na warunki podobne, a nawet lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WASYL W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 07:57 W PIERWSZEJ PRACY 3 TYS.-BRAWO !!!CZYLI JAŁMUŻNA NA PRZEŻYCIE, BO PRZECIEŻ KAŻDY KTO MA RODZINĘ WIE ŻE O GODNYM ŻYCIU ZA TAKĄ WYPŁATĘ NIE MA MOWY .NIE DZIWMY SIĘ ZATEM ŚREDNIM ZAROBKOM W SPOŁECZEŃSTWIE SKORO LUDZIE PO STUDIACH MAJĄ TAK NISKIE OCZEKIWANIA !!!TO PRZECIEŻ ONI PO AWANSACH BĘDĄ MIELI WPŁYW NA PŁACE PODWŁADNYCH.POWIEDZĄ NO CUKRZ JA MOGĘ - TAKI RYNEK-A DZIURA BUDŻETOWA CORAZ WIĘKSZA.WIĘKSZE PENSJE TO WIĘKSZE WPŁYWY Z PODATKÓW, WIĘKSZA PRODUKCJA, WIĘCEJ MIEJSC PRACY (Z GODNĄ PENSJĄ MIN.NA NASZE WARUNKI 6 TYS.)WIĘCEJ SZCZĘŚLIWYCH LUDZI NA ULICACH, WIĘKSZY OPTYMIZM LUDZI,ZDROWSZE SPOŁECZEŃSTWO ...BYŁ TAKI CZAS W IRLANDII ŻE LUDZIE MAJĄCY DOSTĘP DO BRONI RUSZYLI NA FABRYKANTÓW ZMUSZAJĄC ICH DO DZIELENIA SIĘ DOBROBYTEM.DZISIAJ JEST TO KRAJ SZCZĘŚLIWYCH W WIĘKSZOŚCI ŻYCZLIWYCH SOBIE LUDZI.PRZEDSIĘBIORCY ZASTANÓWCIE SIĘ PUKI CZAS.BEZ PRACOWNIKÓW WASZE FIRMY NIE ISTNIEJĄ A OD MARNIE OPŁACANYCH PRACOWNIKÓW NIE MACIE PRAWA OCZEKIWAĆ SZACUNKU ANI OCZEKIWANEGO PRZEZ WAS ZAANGAŻOWANIA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wizytator Re: W pierwszej pracy chcę zarabiać 3 tys. zł net IP: 91.213.118.* 29.04.10, 13:36 Ty się może najpierw naucz poprawnie po polsku pisać, a dopiero potem pisz takie epopeje jak ta powyżej... Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajowa. 29.04.10, 08:04 Czyli młody inżynier chce zarabiać w okolicach średniej krajowej. To, uważam bardzo skromne oczekiwania. Powinien zarabiac dwukrotnośc sredniej. Ja jestem lekarzem-specjalistą w srednim wieku i uważam, że młody lekarz powinien dostawać 3-krotnośc śr. krajowej na rękę a doświadczony specjalista 5-krotnośc. Jak ktoś uważa, że to dużo to niech się dostanie na medycynę, skończy ją i zrobi spacjalizacje. Wtady przyzna mi rację bo taki człowiek po zrobieniu matury musiał uczyc się 12 lat. 12 LAT !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: 217.17.37.* 29.04.10, 08:23 > ja jestem > lekarzem-specjalistą w srednim wieku i uważam, że młody lekarz powinien > dostawać 3-krotnośc śr. krajowej na rękę a doświadczony specjalista > 5-krotnośc. to załóż firmę i płać sobie tyle sam. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehh Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: 91.198.246.* 29.04.10, 10:09 Jestes smieszny. 1) Place srednie to place brutto, tu mowa o netto, a suma 4kpln netto to wlasnie ok 2 srednich krajowych. 2) Nie ma takiej kwoty, ktora ktos "powinien" zarabiac - to reguluje rynek. 3) Ja jestem programista i uczyc to sie bede musial do smierci/emerytury, co i tobie polecam, bo po 12 latach nauki to i tak orlem nie jestes. 4) Pisanie o wyzszosci medycyny nad inzynieria jest smieszne zawody jak zawody, same w sobie nie narzucaja jakis wielich wymagan - wiem co pisze, bo zonke mam lekarza i cale to nadecie towarzyszace czesci srodowiska medycznego jest tyle smieszne co zalosne. PS Naucz sie co znaczy netto/brutto bo okreslenia "na reke" to bym sie raczej nie spodziewal po lekarzu majacym za soba 12 lat nauki... Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow 29.04.10, 10:26 maciejkozlowski napisał: Wtady przyzna mi rację bo taki człowiek po > zrobieniu matury musiał uczyc się 12 lat. 12 LAT !!!!! Standard. Lekarze uważają, że za sam fakt długiej nauki należy im się większa kasa. Nie tylko lekarze muszą się dokształcać, ale żeby to dojrzeć nalezałoby zacząć zauważać coś innego niżkoniec własnego nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.10, 10:34 Studiuje ponad polowa ludzi. Od kogo maja wiec zarabiac 3 razy wiecej? Jeden od drugiego? Uchowaj przed takimi lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow 29.04.10, 14:13 Gość portalu: jan napisał(a): > Studiuje ponad polowa ludzi. Od kogo maja wiec zarabiac 3 razy > wiecej? Jeden od drugiego? Uchowaj przed takimi lekarzami. Studiuje połowa ludzi ? Hahaha. To niezłe te studia muszą być. jakieś tajne komplety, zaoczniaki i inny rzęch. ja mówie o STUDIACH a nie o ich parodii. Postudiuj sobie jeden z drugim medycynę i zrozumiesz dlaczego lekarz MUSI byc wynagradzany wyjątkowo. WYJĄTKOWO DOBRZE ! A swoje kompleksy i zawiśc schowaj do kieszeni. Trzeba się było uczyć a nie teraz ujadać !! Lekarze specjaliści to elita jeżeli chodzi o wykształcenie i stopę życiową. Tak jest w każdym normalnym kraju !! Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_manitou Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow 29.04.10, 14:52 wyjątkowo dobrze powinno być opłacane 10-20% lekarzy fachowów a dla konowałów, którzy nie potrafią np. dostrzec czy noworodek ma nadal żółtaczkę, nie mówiac już o zleceniu badań które mają ją na 100% zdiagnozować to średnia krajowa jest zbyt wysoką kwotą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rool Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: *.pia.abpl.pl 02.05.10, 19:25 I tej mądrości nie mogą przełknąć lekarze partacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehh Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: 91.198.246.* 29.04.10, 16:05 > Studiuje połowa ludzi ? Hahaha. To niezłe te studia muszą być. jakieś tajne > komplety, zaoczniaki i inny rzęch. ja mówie o STUDIACH a nie o ich parodii. Lol, to medycyny do STUDIOW nie zaliczaj, bo "studia", ktore mozna swietnie zdac jedynie wkuwajac podreczniki do parodii sie, wlasnie, zaliczaja. To, ze uczac sie do egzaminow musisz spedzic wiecej "dupogodzin" nad papierami nie czyni medycyny kierunkiem unikatowym. > Postudiuj sobie jeden z drugim medycynę i zrozumiesz dlaczego lekarz MUSI byc > wynagradzany wyjątkowo. Hahaha, mega lol. Sam fakt, ze napisales, ze "musi" swiadczy o poziomie twojej ignorancji i jednoczesnie frustracji. > WYJĄTKOWO DOBRZE ! Nie krzycz. > A swoje kompleksy i zawiśc schowaj > do kieszeni. Sam tutaj uzewnetrzniasz sie ze swoim kompleksem wartosci. > Trzeba się było uczyć a nie teraz ujadać !! > Lekarze specjaliści to elita jeżeli chodzi o wykształcenie i stopę życiową. > Tak jest w każdym normalnym kraju !! Elita to sa noblisci, reszta to szaraki, mniej lub bardziej wyksztalcone, wiecej lub mniej zarabiajace ale szaraki.. Generalnie to troche pokory. Ucza was na tych studiach miast myslec trzezwo stereotypowego myslenia i wydumanego poczucia wartosci. Cieniasy to lykaja i wyplakuja sie tak jak ty, tu na forum, starajac sie udowodnic, ze "ich kielbasa dawno wyprzedzila inne kielbasy" i sa super wyjatkowi a reszta to glaby. Takie myslenie musi wam, mlodym lekarzom, w wiekszosci wypadkow wystarczyc do nakarmiania ego, bo zadnych innych, wyraznych oznak wyjatkowosci nie widac, bo 1) Babrzecie sie w tysiacach "zwyklych" przypadkow nudnych i nie wymagajacych zadnych duzych skilli 2) Zarabiacie malo 3) Ogladacie jak duzo zarabiaja koledzy starsi o 15-20 lat 4) Zeby dobrze zarabiac musicie tyrac na wielu dyzurach, w przychodniach itd. co powoduje ze jak juz macie kase to nie ma czasu i sposobnosci jej wydac. 5) Czestokroc jestescie izolowani od dobrych posad i funkcji, ktore sa poza zasiegiem z powodu wszedobylskiego nepotyzmu 6) Jak w kazdej grupie zawodowej (moze nawet wiecej ze wzgledu na nepotyzm) znajdzie sie slabych, glupich lekarzy 7) Jak w kazdej grupie zawodowej znajdzie sie rowniez nieprzecietnie madrych fachowcow. Profesjonalistow, docenianych naukowoi finansowo z portfolio bogatym - ale oni nie musza sie wyplakiwac i przekonywac innych na forum ze sa super bo oni tacy sa i nie musza nikomu nic udowadniac (zwlasza sobie samym). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werco Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: *.gum.gov.pl 30.04.10, 08:24 mania niższości niedoszłego lekarza, kolego jakie usługi proponujecie i jaka jest ich jakość to świadczy o waszej klasie, czyli <0, a jak traktujecie człowieka świadczy o was samych, teraz znaleźć dobrego lekarza graniczy z cudem, a lekarza szanującego pacjenta z jeszcze większym cudem, przestań pusto gloryfikować medycynę ponieważ jest mnóstwo kierunków i zawodów gdzie z tą medycynką możesz się schować, nie wiem tatuś takie bzdury kazał ci pisać?, też zakompleksiony lekarz? Lekarze i elita, ha ha na pewno nie w Polsce, gdzie służba zdrowia jest na najniższym poziomie i wy ją w dużej mierze tworzycie, niska jakość to obecnie wasze logo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: *.cable.casema.nl 30.04.10, 00:13 Człowiek uczy się całe życie. A starzeje się tym prędzej im szybciej odkrywa że rezygnacja jest jedynym wyjściem. Może warto zestarzeć się zaraz po maturze? Panowie..albo system kopertowy (choć z czego ma wyciągnąć zwykły szaraczek) albo nauka języka..byle zachodniego. Na wschodzie już od kilku lat o tym trąbią..ale któż z młodych zna dziś jeszcze mowe cyrylicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sewko Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: *.gum.gov.pl 30.04.10, 08:11 Następne marzenia miernego konowałka, daleko ci lekarzyno do specjalistów po studiach technicznych, oczywiście nie teoretyków a specjalistów. Jak poziom usług medycznych taka jakość "roboli" ich wykonujących, sam odpowiedz sobie na to....., najpierw zacznijcie dobrze pracować i szanować człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaas Re: I co w tym dziwnego ? To chyba średnia krajow IP: 82.160.51.* 30.04.10, 09:12 "Wtady" widać że te 12 lat dla "lekarzy" to jeszcze mało, zawsze i wszędzie znajdzie się czarna owca, Odpowiedz Link Zgłoś
xnonorx szkoda gadać 29.04.10, 08:14 5 lat studiów żeby potem zarabiać tyle, aby dociągnąć do końca miesiąca. Ciekawe jak się można rozwijać z zerem na koncie (po opłaceniu mieszkania, jedzenia, komunikacji, lekarza itp)?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Franc Re: szkoda gadać IP: *.cable.casema.nl 30.04.10, 00:24 Nic się nie rozwinie na tym świecie póki nie wyjdzie ze skorupki...:) A skorupkę zrozum jak chcesz. Chodź podpowiem Ci..komunistyczny podział Europy. Odpowiedz Link Zgłoś