Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nie kopiujcie życiorysów

    IP: 195.250.37.* 04.05.10, 08:35
    A co ze zmieniającym się kanonem takich pism? Ja szukam wzoru, żeby sprawdzić,
    czy moje CV z przed 2-3 lat nadal spełnia warunki dobrego CV. Przecież
    wszystko ewoluuje i należy za tym nadążyć.
    Obserwuj wątek
        • Gość: asdf Jakie ogłoszenia takie zgłoszenia IP: 195.82.180.* 04.05.10, 10:49
          Nóż się w kieszeni otwiera. Najpierw sami tworzą debilne ogłoszenia w
          których wymagają ogólników typu "silna motywacja", "umiejętność pracy
          w zespole", a później dziwią się, że ludzie umieszczają to w LM.

          A już hr-owcy po psychologii rekrutujący specjalistów np. inżynierów
          to jakieś nieporozumienie. Później wychodzą kwiatki takie, że
          paniusia po psychologii albo innym g.... myśli, że CAD to nazwa
          konkretnego programu do projektowania (autentyk).

          Żenada, powinno się ich wszystkich wysłać do zamiatania ulic...
          • Gość: Jacek Re: Jakie ogłoszenia takie zgłoszenia IP: 212.14.17.* 04.05.10, 12:01
            Masz absolutną rację. Sam miałem taki przypadek - smutno niestety zakończony.
            Znalazłem ogłoszenie o pracę - jak na mnie skrojone. Poszukiwali specjalisty w
            dość wąskiej dziedzinie, z której pisałem doktorat. Założyłem konto na stronie
            firmy (dużej, zagranicznej, lidera w branży, znana na całym świecie marka) i
            wypełniłem formularz CV plus kilka zdań liściku motywacyjnego. Zadzwoniła
            paniusia z firmy rekrutującej - niestety. Nawet fajnie, choć mało kompetentnie
            się rozmawiało, już obiecała, że odezwie się za tydzień, ale na koniec zapytała
            o to, ile chcę zarabiać (przedział zarobków był w papierach, które miała przed
            sobą, był wymogiem na stronie dla kandydatów). Może uznała, że to więcej, niż
            ona dostaje i poczuła się urażona. Powiedziałem, ile zarabiam obecnie, że jeśli
            miałbym zrezygnować z ciepłej posadki to chciałbym jeszcze ciut więcej, wyszła
            kwota bynajmniej nie astronomiczna, spokojnie do przełknięcia dla tego
            pracodawcy, tym bardziej, że dostawał naprawdę świetnego pracownika w zamian.
            Pani aż się zapowietrzyła (myślała, że się pomyliłem składając aplikację? że
            będę zapierdzielał za stawkę dla stażysty z urzędu pracy? nie mam pojęcia).
            Oczywiście nie oddzwoniła, a niedoszły pracodawca stracił szansę oceny
            merytorycznej i zatrudnienia mnie. Trudno, ja tam sobie poradziłem bez nich, a
            oni beze mnie najwyżej mniej zarabiają...
            • jolka.online Re: Jakie ogłoszenia takie zgłoszenia 04.05.10, 13:46
              Jacku, to o czym piszesz, czyli rekrutacja do tzw " międzynarodowych liderów w
              branży" to obecnie norma.

              Panienki i chłopcy po studiach (lubią o sobie mówić "Headhunterzy") są za parę
              groszy zatrudniane do wyszukania taniej siły roboczej w postaci oszołomów z
              pustym, ale lansersko napisanym cv i -przy okazji- do zebrania firmie bazy
              danych osób, które pasują do wyśrubowanych wymagań, ale (co oczywiste) wymagają
              normalnej pensji. Baza danych jest zbierana na wypadek, gdyby firmę kiedyś było
              stać na normalnego pracownika.
              • Gość: Jacek Re: Jakie ogłoszenia takie zgłoszenia IP: *.chello.pl 05.05.10, 00:03
                No, ale to nie do końca ten przypadek. To nie była rekrutacja do "lidera w
                branży", tylko na konkretne stanowisko w znanej mi z nazwy i działalności
                firmie, której pole działania (bardzo specyficzne) jest jedną z głównych rzeczy,
                jakimi od ładnych paru lat się zajmuję. Ja sam się zgłosiłem na stronie tejże
                firmy w odpowiedzi na ogłoszenie o pracę, wypełniłem po angielsku formularze
                online (m.in. proponowaną wysokość zarobków), a oni i tak chcieli najpierw
                załatwić sprawę przez wątpliwej jakości firmę "headhunterską", która
                najwyraźniej nie zadała sobie trudu przeczytania mojego zgłoszenia. Pewnie
                robili odsiew na zasadzie - merytoryczną ocenę zostawiamy na potem, kogoś i tak
                się wybierze z tych nieodrzuconych. Ich strata. Wygląda na to, że szukali nie
                tyle dobrego, ile taniego kandydata.
      • Gość: nie rozumiem Nie kopiujcie życiorysów IP: 109.243.34.* 04.05.10, 08:49
        ja, jeśli mam być szczera, nie rozumiem problemu. CV ma mieć stałą formę, tak jak podanie, prawda? ma się w nim znaleźć imię, nazwisko, dane kontaktowe, wykształcenie i doświadczenie, które ew. można rozbić na kursy i staże oraz prawdziwą pracę + daty początkowe i końcowe i formułka o ochronie danych osobowych. i to wszystko na 1 stronie. co tu można zmienić/ opuścić? może rekruterzy woleliby, żeby w tle był fajny okolicznościowy obrazek, np skoro mieliśmy ostatnio 3maja to okolicznościową flagę? albo czcionka w stylu comic sans lub jakaś "pisana"? a może nazwy stanowiska powinny być inne, np zamiast "doradca klienta" "łowca łosi"? nie rozumiem problemu, jeśli mam być szczera. zawsze wydawało że cv ma być jasne i czytelne, od fantazjowania i pokazywania, że jest się kreatywnym jest list motywacyjny?
        • Gość: auxan Re: Nie kopiujcie życiorysów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.05.10, 23:01
          Święta racja, HR-owcom we łbach się poprzewracało. Po to sa zasady i wzorce
          pisania CV, by można było z nich szybko wyłowić co najważniejsze dla
          czytającego, to ma być prawie tak przejrzyste jak wykres. A tu jakieś
          wydziwiania że schematyczne itp. I jeszcze ta zarozumiała wredota, że takie wg
          schematu to od razu do kosza. To co, poezje pisać na temat swojego życiorysu czy
          co?
        • Gość: edek Re: Nie kopiujcie życiorysów IP: 195.188.191.* 04.05.10, 10:55
          > Pan "ekspert" Łukasz Radzikowski po psychologii międzykulturowej i
          > gender studies rekrutuje inżynierów...


          mialem kiedys nie przyjemnosc z malo rozgarnietym nic nie wiedzacym chlopcem
          przy rekrutacji w IT ,
          bardzo byl jakis taki zadowolony z siebie jak zgadl ze flash to takie ruchome
          obrazki na stronach, nie bylo to akurat tematem rekrutacji, wyszklo jakos przy
          okazji, rekrutacja byla na temat SQL tez pojecia nie mial , po pierwszych 3
          minutach juz mnie tylko bawil,
          jedyny plus ze akurat nie zalezalo mi zbytnio na tamtej pracy
        • Gość: inżynier ma-sa-kra IP: *.smgr.pl 04.05.10, 11:22
          człowiek który skończył psychologię dobiera ludzi w budownictwie :D

          Nie wróżę firmom za wielkich sukcesów, jeśli kadrę dobiera im człowiek po psychologii. Kogo on im może wybrać? Jak sprawdzi ich wiedzę? Co decyduje o przyjęciu? Poczucie humoru? Zdolności w autoprezentacji? W inżynierii chodzi o coś innego...

          Czy ten spec od HR umie czytać rysunki techniczne? Umie ocenić co robili kandydaci w poprzedniej firmie i na ile przydatne to będzie w obecnej?
      • Gość: bezrobotny Recepta Zosi z HR IP: *.chello.pl 04.05.10, 09:02
        "Gdyby 13 proc. bezrobotnych w Polsce napisało ładne CV, to by
        problem bezrobocia zniknął. Podpisane: Zosia z HR".

        Gdyby arogancka Zosia z HR nie myślała, że pozjadała wszystkie
        rozumy, to zauważyłaby, jak bezsensowne zdanie napisała. Może
        przyszłoby jej wtedy do główki, że aby zniknęło bezrobocie, to
        recepta musi dotyczyć albo 100% bezrobotnych, albo 13% aktywnych
        zawodowo zarejestrowanych jako bezrobotni? Może nawet zastanowiłaby
        się wtedy nad tym czy istnieje jakikolwiek związek między liczbą
        miejsc pracy i udziałem "ładnych" cv wśród tych, którzy o te miejsca
        się ubiegają?

        Na razie jednak jest tak, że to głupiutkie panie Zosie z HR decydują
        o losie ludzi w dramatycznej sytuacji życiowej. Wiem coś o tym, bo
        od blisko 10 lat podlegam ich decyzjom...
      • kamelia04.08.2007 Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 09:21
        nie rozumiem problemu.
        Przecież CV ma pewnien sztywny wzór: dane osobowe, wykształcenie, doswiadczenie, jezyki obce/kursy, zainteresowania i wg. tego wzoru sie wypełnia.
        Tak sie to łatwiej czyta, tak jest przejrzysciej, wiec o co chodzi?

        Ze szlaczkiem powinno byc, ze zdjeciem na koniu, wypracowanie jak w szkole na polskim
        • Gość: Mantra Nie CV jest problemem lecz bezrobocie IP: *.chello.pl 05.05.10, 10:24
          Od lat "młodzi" mają problemy ze znalezieniem pracy, bo każdy
          pracodawca wymaga doświadczenia i stawia też szereg wymagań
          nierealnych. Przeszkodą w otrzymaniu posady może być dosłownie
          wszystko, bo to ludzie decydują o ludziach, a człowiek jest tylko
          człowiekiem. Znam przypadek, kiedy kandydatka na recepcjonistkę nie
          spodobała się, bo była ruda, inna zaś była za dobrze wykształcona,
          inna za ładna, co przeszkadzało innym biurwom. Z bardziej
          drastycznych sytuacji pamiętam taką: firma pośrednicząca dostarczyła
          zdjęcia kandydatów na handlowców (były to czasy, kiedy zdjęcie w CV
          nie było sprawą częstą i oczywistą), zaznaczając na jednym z
          formularzy "dziwny wygląd", no i oczywiście facet nie dostał etatu.
          Pamiętam też sytuację, kiedy bardzo dobrze wykształcona pani, z
          doświadczeniem i kompetencjami nie została zatrudniona, bo szef
          stwierdził, że kuternogi nie przyjmie (pani ta nieznacznie utykała
          na lewą nogę). Moje doświadczenie z interview było takie, że
          pierwsze pytanie dotyczyło mojej sytuacji rodzinnej i kiedy
          odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że mam 2 dzieci, pan odparł
          stanowczo "to już nie mamy o czym dalej rozmawiać". Dziwne, bo praca
          była biurowa, 8-godzinna, w sporym gronie i niezbyt angażująca
          intelekt. Znam z kolei dziewczynę, która nie zdobyła zatrudnienia,
          bo potencjalny pracodawca stwierdził, że coś musi być nie tak,
          skoro 30-letnia mężatka nie ma dzieci. Dla niektórych szefów
          kawaler czy panna to mało wartościowi pracownicy, bo nic ich nie
          trzyma, a na pracy bardziej podobno zależy komuś kto ma
          współmałżonka i dzieci na utrzymaniu itd. Jednym słowem - wolna
          amerykanka. Najlepszym na świecie sposobem na zatrudnienie są
          znajomości.
      • tocqueville Re: Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 09:26
        Od dłuższego czasu eksperci są zgodni, że bardzo małą wagę do napisania
        życiorysu przywiązuje się na każdym poziomie edukacji szkolnej, nawet
        akademickiej.


        tak, tak - całe kształcenie należy podporządkować pisaniu CV, rozmowie
        kwalifikacyjnej, wypełnianiu PiTów-sritów, zarządzeniu czasem itd. Cała edukacja
        powinna byc kursem przygotowawczym do pracy w korporacjach


        • dystansownik Re: Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 16:21
          > tak, tak - całe kształcenie należy podporządkować pisaniu CV, rozmowie
          > kwalifikacyjnej, wypełnianiu PiTów-sritów, zarządzeniu czasem itd. Cała edukacj
          > a
          > powinna byc kursem przygotowawczym do pracy w korporacjach

          Chyba tak. Nauczmy cały naród pisać "idealne CV", a problem bezrobocia zniknie. :P

          Dla mnie to jest śmieszne, bo na studiach technicznych miałem przedmiot, jeden z
          tzw. modułów humanistycznych, który miał nas uczyć takich pierdół jak pisanie CV
          właśnie. Dostaliśmy 3 ogólne schematy jak może wyglądać, kilka porad, które
          można znaleźć wszędzie w internecie i na tym zakończyła się edukacja w tym kierunku.
      • Gość: . Wy wszyscy od hr- pocałujcie mnie w... IP: 62.44.135.* 04.05.10, 09:28
        P0ocałujcie mnie gdze chcecie- wyjechałam z kraju,
        mam dobre pieniądze, godne warunki i poziom życia znacznie
        przewyższający uważających się za "bożków" nędznych hr-ców.

        Zresztą, niech tylko Niemcy otworzą rynek pracy.. już całkiem nie
        będzie mieli w kim przebierać :)))))))))))))))))))))))))))
      • luni8 Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 09:30
        CV ma być sztampowe.
        CV ma być proste, ma tam być co jak i gdzie cała reszta to tylko wymysły znudzonych HR'owców.
        A co do pięknych przykładów z drugiej strony: Piękne ]ogłoszenie o pracę
      • franz.joseph Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 09:36
        Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale ta sytuacja wygląda przecież na
        normalną.

        > Najczęściej ze standardowych wzorów CV korzystają osoby poszukujące
        > prostych prac, np. sprzedawcy, operatora wózka widłowego czy jako
        > pracownik budowlany.

        Ok, przecież operatorowi wózka nie pomoże w znalezieniu pracy to, że
        się interesuje żeglarstwem. Ważne kursy i doświadczenie, nawet CV
        niepotrzebne, wystarczyłby standardowy formularz.

        > Kto najrzadziej korzysta ze sprawdzonych rozwiązań, które można
        > znaleźć w sieci? To menedżerowie, kierownicy oraz wysokiej klasy
        > specjaliści.

        No tak, kto ma o czym, ten pisze. No więc ossochodzi?
      • michalfront powienien być szablon dla CV i tyle 04.05.10, 09:39
        w ogóle przesyłanie CV w przypadku naboru organizowanego przez
        danego pracodawcę na okreslone stanowisko to nieporozumienie...

        w takim wypadku pracodawca/firma rekrutacyjna powinna udostępniać
        online formularz zgłoszeniowy, w który wypisywałoby się tylko te
        dane, które dla przyszłego pracodawcy są istotne - ułatwiłoby to
        wszystkim porównanie kandydatów, a kandydatom oszczędziło wymaślania
        coraz to nowych udziwnień

        wyróżniać to się kandydat powienien UMIEJĘTNOŚCIAMI, a nie
        maksymalnie udziwnionym CV

        co innego jak ktoś aplikuje bez oferty - wtedy ok, niech sobie
        wymyśla kolorki, szlaczki albo nawet niech pisze dane osobowe
        trzynastozgłoskowcem :)
      • Gość: Gustaw Nie kopiujcie życiorysów IP: 212.160.172.* 04.05.10, 09:51
        Popieprzyło się zarowno pracodawcom, jak i head hunterom. Wygląda na
        to, że nie liczy się treść CV, tylko to czy jego autor wystarczająco
        kreatywnie posługuje się komputerem. W przeciwnym razie - "Żadnych
        szans na pracę... ".
        Panie i Panowie dziennikarze, dlaczego nie piętnujecie takich
        zachowań? Przestańcie doradzać ambitnym, chętnym do pracy ludziom,
        niejednokrotnie absolwentom dobrych wyższych uczelni, jak mają
        jeszcze lepiej spełnić oczekiwania i tak już do bólu rozzuchwalonych
        pracodawców. To właśnie u pracodawcy powinno się zdobywać nowe
        doświadczenia zawodowe, przechodzić szkolenia zawodowe itp.
        Tymczasem to Wy, dziennikarze, kreujecie rzeczywistość, w której
        kandydat na pracownika powienien mieć "na dzień dobry" pełne
        wymagane kwalifikacje. Powinien je zdobyć najlepiej za własne (ale
        jeszcze nie zarobione) pieniądze lub też za pieniądze poprzedniego
        chlebodawcy. Dopiero wtedy, być może, jakiś książę-pracodawca się
        zainteresuje (np. jeśli się kreatywnie napisze CV).
        Czy tak ma wyglądać społeczna misja realizowana przez media? W mojej
        opinii artykuł nadaje się jedynie do zbioru publikacji
        sponsorowanych przez lobby pracodawców.
      • profesorbeton Nie kopiujcie życiorysów? 04.05.10, 10:16
        A co ma do rzeczy forma CV? Przeciez, jesli je czytaja fachowcy, to wiedza, ze nie forma sie tu liczy, a tresc.
        Poza tym, przy tak wysokim bezrobociu i tylu bezrobotnych na 1 wolne stanowisko pracy, to i tak nie ma dzis znaczenia jakosc CV, bowiem szanse znalezienia DOBREJ pracy w Polsce sa dzis praktycznie zerowe, a do zlej (supermarkety, call centres etc.) to i tak przyjmuja praktycznie kazdego...
      • takajednaania Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 10:55
        Nie wzorzec CV jest istotny lecz to czym się go wypełni.
        Jeśli rekruterzy odrzucają CV tylko ze względu na ich powszechnie stosowaną
        formę to są po prostu idiotami działającymi na szkodę firmy w której pracują.
        • pierangeli Re: Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 11:47
          Tak, to są idioci, w rzeczy samej. We wszystkich urzędach funkcjonują różne
          pisma, wnioski posiadające jedną formę i nikt nie narzeka. Życiorys też jest
          taką formą, tylko treść tego wzoru jest w każdym przypadku inna. Niech się głąby
          wysilą i zaczną wreszcie czytać i to ze zrozumieniem. A nie tylko zdjęcia z cv
          porównywać i szatę graficzną oceniać, bo to nie o to chodzi.
          • shigella Re: Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 14:05
            pierangeli napisała:

            > Tak, to są idioci, w rzeczy samej. We wszystkich urzędach
            > funkcjonują różne pisma, wnioski posiadające jedną formę
            > i nikt nie narzeka. Życiorys też jest taką formą, tylko
            > treść tego wzoru jest w każdym przypadku inna.
            Prawda plynie z klawiatury Twojej.
            Zabawne, niesztampowe CV moze wyslac tzw. "kreatywny" -
            projektant, grafik, klaun itp.
            Tak na marginesie, teraz wiele firm prosi o wypelnienie
            formularza na stronie, zyciorys i LM to dodatki.
            Ja sie staralam sporzadzic estetyczny, czytelny dokument,
            jedyne odstepstwo od sztampy to inny kroj pisma (jeden z
            normalnych, ale nie Times New Roman).

            > Niech się głąby wysilą i zaczną wreszcie czytać i to ze
            > zrozumieniem. A nie tylko zdjęcia z cv porównywać i szatę
            > graficzną oceniać, bo to nie o to chodzi.
            Zdjecie (jesli jest wymagane) czasem pozwala z mety wywalic
            ludzi, ktorzy sa w stanie w oficjalnym dokumencie wstawic
            fotke z piwem w dloni ;)
            W mojej firmie, z tego co sie orientuje zrezygnowano z
            rekrutacji przez zewnetrzna firme, bo sie nie sprawdzila.

            Obecnie z kandydatem rozmawia potencjalny szef lub inny
            specjalista, weryfikujac wiedze.
            Pracownicy HR (nasi sa zreszta sa inteligentni i fajni)
            oceniaja glownie znajomosc angielskiego, kulture osobista oraz
            zajmuja sie strona techniczna samego procesu.

            Z drugiej strony niesztampowy zyciorys (nie zawierajacy bledow
            ortograficznych, schludny, uczciwy i z konkretami) moze pomoc ;)
      • Gość: edek Takie podejscie headhunterów przypomina mi dowcip IP: *.unregistered.net.exatel.pl 04.05.10, 12:10
        W pewnej firmie szukano pracownika. Pracownik kadr dał ogłoszenie,
        przyszło kilkadziesiat odpowiedzi. Wszystkie skrupulatnie
        przeczytał, wybrał kilkanaście najbardziej wartościowych i zaniósł
        je do swojego szefa. Ten od razu połowę wyrzucił do kosza.
        -Szefie, dlaczego, przecież to mogą byc wartościowi
        ludzie...Wszytkich dokładnie sprawdziłem.
        Na to szef: -Panie kolego, nam nie są potrzebni ludzie którzy maja w
        życiu pecha.
      • rabart To ja dokonałem wpisu jako Zosia z HR 04.05.10, 12:18
        I traktowanie tego wpisu w tym artykule potwierdza moją opinię że HR i
        rekruterzy to totalni ignoranci. Wpis był satyrą na powtarzające się
        idiotyczne teksty(średnio co tydzień) o tym jak to zaraz się znajdzie pracę,
        tylko trzeba dobrze napisać CV.
        Rekruterzy tym samym wpadli na genialną myśl. 2.5mln emigrantów za pracą i
        2mln bezrobotnych jest tylko i wyłącznie rezultatem złych CV.
        Gospodarka, stan kraju i działania rządzących nie mają na bezrobocie żadnego
        wpływu.
        Witam w Idiotland.
      • rabart A przy okazji-Europass jest właśnie zalecanym szab 04.05.10, 12:25
        A przy okazji-Europass jest właśnie zalecanym szablonem do tworzenia CV i
        wysyłania go w całej Unii Europejskiej jako standardowego szablonu CV w
        krajach europejskich.
        Ale podejrzewam oczywiście że pan HR-owiec w życiu o tym nie słyszał.

        Umpffff-uciekajcie z tego kraju, tu tylko umrzeć można.
        europass.cedefop.europa.eu/europass/home/hornav/Introduction.csp
        • Gość: autorka cv Re: A przy okazji-Europass jest właśnie zalecanym IP: *.134.rev.vline.pl 04.05.10, 13:33
          Dlugo uyzwalam europass jako podstawowego cv. Pojawily sie jednak glosy, ze cv
          ma byc tylko na 1 strone, ewentualnie przy duzym doswiadczeniu, 1,5 strony.
          Zrezygnowalam wiec z 4 stronicowego europassa, sama zrobilam szablon, ktory
          wyglada slicznie, choc zapewne z takim podejsciem rekruterzy odrzucaja je - "to
          tez wyglada jak szablon z netu, pani podziekujemy" a kit wam w oko, jesli
          chcecie na jednej stronie informacje podane czytelnie i estetycznie i
          jednoczesnie barwnej historii zycia z pikantymi szczegolami!
          Artykul mnie zniesmaczyl i zezloscil. Polska to w istocie kraj napadajacych na
          siebie pseudorodakow :|
      • zwieraczmentalny Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 12:27
        Rekruterzy - srekruterzy - że pozwolę sobie sparafrazować superbohatera z
        Opola. Z luźnych obserwacji rynku pracy wynika, że zarówno pracodawcy jak i
        agencje rekrutacyjne szukają - przynajmniej w mojej branży - przede wszystkim
        desperatów a nie wykwalifikowanej kadry.
        Tu
        pozwoliłem sobie rozwinąć temat
        .
      • rabart Nie kopiujcie życiorysów 04.05.10, 12:29
        "W zależności od branży, po wysłaniu od 5 do 20 aplikacji znajdzie się minimum
        jeden pracodawca, który zaprosi nas na spotkanie."
        No proszę-nie zależy nic od sytuacji gospodarczej w kraju, sytuacji
        czasozabieracza(tzw.pracodawca), znajomości.Wystarczy wysyłać "ładnie napisane
        cv i praca się znajdzie".
        Który krąg piekła przynależy dla HR?
      • Gość: gosc Nie kopiujcie życiorysów IP: 95.60.8.* 04.05.10, 12:35
        Macie racje. Nasza bardzo slaba ekonomia brak dobrych miejsc pracy rozkreca HR
        i stawia przed kandydatem niebotyczne wymagania ropoczyna sie walka na gusta,
        hobby, staze (nic nie warte), podyplomowki (nic nie warte) etc.
        Jeszcze 5 lat temu jak mieszkalem w Polsce, zaraz po ukonczeniu studiow mialem
        pelna glowe tego typu bzdur, tzn jak zainteresowc HR swoja osoba. To totalna
        durnota!!! W calej europie nie robi sie z zatrudnienia cyrku. HR szuka zawsze
        profilu, interesuje ich doswiadczenie zawodowe i mozliwosci rozwoju danej
        osoby. To zupelnie inny rynek gdzie jest bardzo duzo pracy dla specjalistow i
        managerow kazdej specjalonsci. Najwazniejsza jest rozmowa kwalifikacyjna i
        odpowiedz na pytanie czy kandydat sie nadaje.
        Polska to zbyt duzo wyksztalconych ludzi i malo miejsc pracy dla tych ludzi,
        brak perspektyw i HR ktore urzadzaja zawody, ktora malpka wyzej skoczy. Co za
        roznica co lubisz wazne jest jakim jestes profesjonalista!!! I firmy w europie
        wiedza o tym dlatego szybko decyduja sie na ludzi wartosciowych.
        VIsca Cataluna
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka