Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Firmowe Hieny

    IP: *.acn.abpl.pl 09.05.10, 12:16
    Pracuję od 10 lat. Zmieniłem kilka firm i mam pewien bagaż doświadczeń, które
    z mojego punktu widzenia są negatywne. A właściwie wszystko się dzieje za
    sprawa ludzi.
    Każdy z nas pragnie sukcesu, niezależności finansowej, każdy chce żyć długo i
    szczęśliwie. I wszystkim tego życzę. Niemniej, różnią nas drogi, którymi
    chcemy to samo uzyskać.
    Wzór jest taki: ambitny(a), oddany, nie liczący się z innymi 'człowiek
    sukcesu.' Dużo w ustach ma frazesów nt. sprawiedliwości, mnóstwo cytatów
    klasyków biznesu wskazujących, jak osiągnąć sukces. Cytatów legitymizujących
    ich niedające się określić normalnymi słowami zachowanie wobec tych, którzy
    zastaną rozpoznani jako słabsi, mniej zdolni, nie tak lotni. Ich, zawsze musi
    być na górze.
    Wielu z nich nie decyduje się na dzieci - mogłyby przeszkadzać w karierze. Nie
    znajdują zrozumienia dla tych, którzy dzieci maja i nie chcą wysiadywać w
    pracy po 10-12 godzin. Zazwyczaj zachodzą wysoko: zostają managerami,
    prezesami, itp. Bez skrupułów zwalniają tych, którzy nie chcą wybierać
    pomiędzy popołudniem z dzieckiem a pozostaniem po godzinach. Nie mają dzieci,
    więc tego nie rozumieją.

    Gdy przejdą na wysoką, bo przecież wypracowaną emeryturę - pracować na nią
    będą dzieci zwolnionych przez nich 'nierobów.' I nie jest prawdą, że sami
    zapracowali na swoją emeryturę. Oni pracowali na 'swoich' dziadków i rodziców.
    Bo bez kolejnych pokoleń system emerytalny by się nie istniał. ALe to jest
    trudno zrozumieć, gdy jest się zapatrzonym w siebie...
      • iminlove Re: Firmowe Hieny 09.05.10, 12:42
        Być może powinieneś poczytać, jak wygląda obecnie system
        emerytalny...

        Swoją drogą, ja w swoim życiu zawodowym (nie tak wcale długim, ale
        zawsze) nie spotkałam faceta na wysokim stanowisku, który nie miałby
        żony i dzieci. Czasem są w kolejnym małżeństwie, ale zawsze
        mają dzieci.

        A pracuję w dosyć 'bezdusznej' branży...
        • Gość: Malcolm Re: Firmowe Hieny IP: *.acn.abpl.pl 09.05.10, 13:09
          przeczytałem Twojego bloga i... witaj w ich klubie. Możesz mnie nazwac jak
          chcesz... Nie spotkałaś facetów bez rodzin. A ile kobiet? Nie faceciu muszą byc
          przyczyna całego zła.
          • iminlove Re: Firmowe Hieny 09.05.10, 14:13
            W "ich" klubie? Co ty gadasz:) Daleko mi do nie zakładania rodziny.

            Myślałam nad kobietami bez rodzin i też nie znam. W zasadzie to mało
            znam kobiet "na stanowiskach" - większość z tych, które mogłyby coś
            "zawalczyć" rezygnuje z walki właśnie po to, by urodzić dziecko. A
            faceci, którzy dotarli wysoko mieli zazwyczaj fajne żony, które
            organizowały im całe życie poza-pracowe. Dzisiaj większość z tych
            mężczyzn przyznaje, że bez żon pewnie tak daleko by nie zaszli.

            O co konkretnie masz żal?
            • Gość: sralcolm weź się do roboty, to nie będzie nadgodzin IP: *.chello.pl 09.05.10, 14:40
              znam takie jęczenie przygłupów, którzy 80% czasu przepierdolą na ploty w robocie, a w pozostałe 20% pracują 3 x wolniej, niż normalny, a potem płaczą, że się nie wyrabiają
              • Gość: Malcolm To pokazaleś, IP: *.acn.abpl.pl 09.05.10, 21:19
                Odnosze wrażenie, że pisałem właśnie o takich jak Ty! Dobrze by było gdybys
                czytał ze zrozumieniem i później nikogo nie obrażał. Z Twojego postu wychodzi
                jaki jesteś pustak (łapię Twój styl - od tej pory 'twój' będę pisał z malej
                litery - na tyle zasługujesz). Masz dzieci? Masz jakieś problemy rodzinne, czy
                póki co wszystko jest z górki o mozna szczerzyć zęby i lać na innych? Dla mnie
                jesteś kmiotem, który nie potrafi prowadzić nawet normalnej dyskusji. Mam
                nadzieję, że dostaniesz w swoim czasie w dupę!
                • Gość: sralcolm hehe ale "mądrości" IP: *.chello.pl 09.05.10, 21:50
                  > Dla mnie
                  > jesteś kmiotem, który nie potrafi prowadzić nawet normalnej dyskusji. Mam
                  > nadzieję, że dostaniesz w swoim czasie w dupę!


                  no i na co jeszcze masz nadzieję, co ?
                  nie dajesz rady miernoto i dlatego, że jesteś osioł i leń to życzysz innym, żeby w dupę dostali

                  ja już dostałem
                  i wyrabiam się w czasie

                  jak jesteś łajza to po jaki ch*j rodzinę zakładałeś
                  • Gość: Malcolm może jutro potrąci cię samochód IP: *.acn.abpl.pl 09.05.10, 22:12

            • Gość: Malcolm Re: Firmowe Hieny IP: *.acn.abpl.pl 09.05.10, 21:29
              O wiele rzeczy. Koleżanka z firmy miala terminalnie chorego męża. Wiem, że w
              takiej chwili trudno mysleć o czymkolwiek. Była nieefektywna, chociaż zarząd
              znal jej problem. Przykro nam, ale...
              Dostałem polecenie od prezesa, żeby zatrudnić osobę. 'Musimy wprowadzić kogos do
              zespolu, żeby żeby poczuli zagrożenie. Za 4-5 miesięcy go zwolnimy, to też się
              będą bali i o podwyżkach nikt nie wspomni...
              • dodek-on-line Re: Firmowe Hieny 09.05.10, 21:38
                Gość portalu: Malcolm napisał(a):

                > O wiele rzeczy. Koleżanka z firmy miala terminalnie chorego męża. Wiem, że w
                > takiej chwili trudno mysleć o czymkolwiek. Była nieefektywna, chociaż zarząd
                > znal jej problem. Przykro nam, ale...
                > Dostałem polecenie od prezesa, żeby zatrudnić osobę. 'Musimy wprowadzić kogos d
                > o
                > zespolu, żeby żeby poczuli zagrożenie. Za 4-5 miesięcy go zwolnimy, to też się
                > będą bali i o podwyżkach nikt nie wspomni...

                Malcolm, tez pewnie cie tak wypiep... jak innych. Wiec sie ewakuuj...
              • iminlove Re: Firmowe Hieny 10.05.10, 10:16
                No ok, ale tak nie jest wszędzie. Masz prawo wybrać, gdzie chcesz
                pracować. Może ja miałam szczęście, a może po prostu Ty miałeś pecha.
                Nie wszyscy tacy są.
                • Gość: Malcolm Jasne, że nie. IP: *.acn.abpl.pl 10.05.10, 10:52
                  Mam mnóstwo fajnych kumpli z pracy. Sa też niestety hieny.
                  • iminlove Re: Jasne, że nie. 10.05.10, 11:14
                    No ale tak jak wszędzie;)
                    Na szczęście, pracę można zmienić. A w biznesie jest też tak, że jak
                    ktoś jest hieną, to z pewnymi ludźmi interesów nie będzie mógł
                    robić. Więc jest to dobra taktyka, ale tylko na krótką metę:) Zmień
                    robotę, będziesz szczęśliwszy. W jakiej branży pracujesz?
                    • Gość: malcolm Re: Jasne, że nie. IP: *.acn.abpl.pl 10.05.10, 21:27
                      Pracuję w bankowości. Ja mam spokój - zbyt długo pracuję, ale cholernie mnie
                      denerwuje gdy widzę tych moich pseudokolegów, jak jeżdżą po nowych pracownikach,
                      knują przeciwko nim, intrygi, przyjmują zakłady kto ile będzie pracował, itd....
                      Ten koleżka, który chciał być dowcipny przekręcając mój nick z dużym
                      prawdopodobieństwem jest właśnie jedną z takich hien. Miałem kiedyś kolegę,
                      któremu tak 'pomagali.' Nie wytrzymał - powiesił się. Stąd moja postawa.
      • Gość: Dr Mądre słowa napisałeś Malcolm. Też mam takie doświ IP: 89.204.153.* 09.05.10, 13:36
        Mądre słowa napisałeś Malcolm. Też mam takie doświadczenia….
    Pełna wersja