Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Resort dofinansuje zawody przyszłości

    IP: *.lnse5.ken.bigpond.net.au 24.05.10, 10:22
    zawod przyszlosci to spekulant, a do tego nie trzeba studiow
      • Gość: Student_eit_agh W Polsce nie opłaca się być inżynierem!!! IP: *.uci.agh.edu.pl 24.05.10, 10:42
        W Polsce nie ma zapotrzebowania na mechaników, elektroników, a co dopiera na
        "inżyniera nanostruktur".
        Żyjemy w kraju, w którym z linii produkcyjnych rocznie schodzą dziesiątki
        tysięcy samochodów, telewizorów, silników, a żadne z tych urządzeń nie zostało
        zaprojektowane w Polsce.

        Na tych fabrykach=montowniach potrzebni są tylko technicy do serwisu,
        podłączania kabli itp.
        Jedynie programiści, budowlańcy, architekci i geodeci coś zarabiają w Polsce.
        Reszta inżynierów to albo praca technika albo bezrobocie.

        Zawody z przyszłością to tylko takie dające uprawnienia jak lekarz czy prawnik.

        Niektórzy studenci prawa płaczą, że aplikacje na notariusza, radce prawnego,
        adwokata i że trzeba się calych książek na examy obkuc. A niech sobie
        porównają do inżyniera elektronika, który musi sam wymyślać układy
        elektroniczne i starać się o pracę w Niemczech, Anglii, ucząc się sam z
        angielskich książek, bo na uczelni same bzdury i historia elektroniki.
        • dystansownik Re: W Polsce nie opłaca się być inżynierem!!! 24.05.10, 12:04
          > Jedynie programiści, budowlańcy, architekci i geodeci coś zarabiają w Polsce.
          > Reszta inżynierów to albo praca technika albo bezrobocie.

          To Cię pocieszę, bo era dostatniego życia budowlańców minęła. Teraz absolwent ma
          się cieszyć jak w ogóle się znajdzie dla niego praca w zawodzie. Poza tym, jeśli
          zarobki poniżej średniej krajowej (po kilku latach oczywiście jest lepiej, ale
          jak praktycznie w większości zawodów) uznajesz za dobre, to masz prawo mówić, że
          budowlańcy coś "zarabiają". :P
          Nie mówiąc o tym, że w wielu wypadkach też i na nich czeka praca technika, albo
          bezrobocie.
          • Gość: sky Re: W Polsce nie opłaca się być inżynierem!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.10, 13:17
            Znajdź już tą prace bo Cie powoli już nie można czytać,no chyba że w
            ten sposób chcesz zniechęcić konkurencje....;)
          • Gość: geometra Re: W Polsce nie opłaca się być inżynierem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 21:09
            kolega dostał młodego i pojechali w teren trzeba było zastabilizować punkt
            osnowy no i kazał mu kopać dół a on na to że jest inżynierem (geodetą)a kolega
            mu na to
            a ja jestem twoim kierownikiem (technikiem)

            nie wiem na co te studia do pracy w geodezji technikum wystarczy a ważne są
            chęci do pracy i nauki bo żadna szkoła nie uczy tego co tzeba tylko masy teorii
            która albo lamusem trąci albo jest zbędna
      • Gość: en taaa... 5 lat złudzeń a potem kasa w Tesco IP: *.opera-mini.net 24.05.10, 10:59
        .
      • dystansownik Resort dofinansuje zawody przyszłości 24.05.10, 12:08
        W tym roku dość wcześnie zaczynamy propagandę sukcesu jak widzę?

        Wszystkie te kierunki ładnie brzmią, ale w praktyce zapotrzebowania na ich
        absolwentów w ogóle nie będzie, a na samych uczelniach pewnie nawet połowa
        wykładowców nie będzie miała pojęcia czego tych ludzi ma uczyć na tak
        "nowatorskich" kierunkach.
        Wszystko to tworzy się wyłącznie dla przyciągnięcia jak największej ilości
        studentów (ilość=kasa) oraz zdobycia dodatkowych funduszy od państwa.
        • Gość: gość Re: Resort dofinansuje zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 12:33
          Jak ja zaczynałem studia na fizyce (teoretycznej) UJ, to utworzono tam taki
          kierunek Inżynieria Materiałowa. Utworzono pod znanymi obłymi hasłami, ale
          trochę bez planu i naprędce (może trochę pod wpływem uczelni z drugiej strony
          ulicy, która Inżynierię Materiałową miała już od paru lat). Pierwsze trzy lata
          to była udana improwizacja, no bo cóż, matematyka jest wspólna, do fizyki
          dołączyło się trochę przedmiotów chemicznych i godziny zapchane. Improwizacja
          popsuła się na czwartym roku, bo okazało się (z zaskoczenia), że nie bardzo
          wiadomo co dalej, bo ani nie ma pomysłu na specjalizacje, ani nie ma ich kompu
          prowadzić, już o takich szczegółach jak praktyki w jakimś zakładzie nie wspomnę
          (nie wiem gdzie AGH posyła na praktyki inzynierskie, no bo cóż jest w tym
          Krakowie). Część osób ostatecznie napisała pod swoim własnym kierunkiem
          improwizowane prace magisterskie (inżynierskich niestety, nie) z "inżynierii
          materiałowej", cześć się poprzenosiła na inne kierunki, ktoś tam został na
          lodzie. W 2008 ten kierunek zamknięto, słyszałem, że otwarto w jego miejsce
          jakiś inny podobny "inżynierię nanostruktur" czy coś.

          Także tak. Nie wiem jaki stąd wniosek dla "fizyki medycznej" czy "biofizyki".
      • big.ot maturzyści nie dajcie się nabrać 24.05.10, 12:28
        Już parę lat temu wpuszczono ludzi w maliny wróżąc perspektywy po
        biotechnologii i co? Ciężkie studia, a później....w najlepszym razie
        praca na stanowisku "przedstawiciel handlowy".

        Te wszystkie kierunki i prognozy to są mrzonki starych pierdzieli na
        uczelniach którzy nierzadko realizują własne ambicja, a przy okazji
        ściągają $(wiadomo -im więcej studentów tym więcej kasy).

        Kibicują im tzw. "eksperci", którzy siedzą za biurkami i zajmują się
        gdybaniem co będzie za 5-10 lat. Że też ktoś w ogóle chce im płacić?

        Ze stypendiami z tego co słyszałem, też różowo nie jest bo dostaje je
        raptem parę osób na roku.

        A już stwierdzenie, że jakikolwiek dyplom gwarantuje pracę woła o
        pomstę do nieba....
      • Gość: smelt Nowa wylęgarnia bezrobotnych IP: 80.156.42.* 24.05.10, 13:33
        Coraz mniej młodzieży będzie studiować (niż demokraficzny), przeto
        profesorki drżą o swoje posadki i wymyślają, jak tu dotrwać do
        emerytury.

        A później baranki będą wypowiadać zna(mien)ne słowa:

        W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształeceniem...
        • Gość: taki_ch_ Re: Nowa wylęgarnia bezrobotnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.10, 01:34
          Jestem po automatyce i robotyce - szukam pracy już prawie rok, gdzie, przez kogo
          i kiedy ten kierunek zamawiano ?
          • Gość: Automatisierung Re: szukaj w wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 11:58
            + slask. ew. male zaklady na zadoopiach, ale tam musisz liczyc sie z tym, ze bedziesz robil po 10-12h (utrzymanie ruchu) i beda ci chcieli wcisnac max 1500 netto, bos mlodzian.

            ja po 1.5 roku siedzenia w domu i zalamki dostalem w koncu oferte. juz niedlugo zaczynam. :D nie jest to moze 100% automatyka, bo siedzi sie w biurze raczej a na obiekty bedzie sie jezdzilo rzadko, ale ciesze sie, ze cos ruszylo... dalej bede przegladal oferty bo mam juz tyle stronek / portali / mykow w szukaniu pracy, ze ci co od 2-4 lat nie zmieniali pracy sa daleko w tyle za mna, jesli idzie o realia i poszukiwania.


            powodzenia !!
      • Gość: Ojciec Kompletna bzdura IP: 85.222.87.* 24.05.10, 15:11
        Dwa lata temu mniej więcej o tej samej porze roku pojawił się podobny artykuł.
        Też wymieniano kierunki studiów, na których studenci będą otrzymywać takie
        właśnie stypendia związane z deficytowymi kierunkami. Była tam wymieniona m.in
        biotechnologia. Moja córka od dwóch lat studiuje ten właśnie kierunek na PW,
        ale nikt w dziekanacie (ani gdzie indziej na uczelni) nawet nie słyszał o tym
        , że ktokolwiek miałby dostawać jakiekolwiek stypendia, o których tyle pisano.
        Ten artykuł to kolejny dowód na to, że się wpuszcza młodych ludzi w maliny.
    Pełna wersja