Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego

    IP: 81.219.188.* 04.06.10, 01:28
    Nie wiem skąd autor wziął te wynagrodzenia, ale zawyżone. Podane w artykule
    stawki na prawdę wyglądają całkiem nieźle... ;)
    Obserwuj wątek
          • Gość: cefalc Re: czego nie rozumiesz?! IP: 91.123.165.* 14.11.11, 13:58
            Pełny etat nauczyciela przedmiotu to 18+2h (do etatu liczy się tylko czas spędzony z dziećmi), czyli te 4-6h o których mówiłeś, ale to tylko część pracy nauczyciela :P godzinowo ledwo 50%
            ja jako nauczyciel opiekun-wychowawca mam 26+2h spędzone w towarzystwie dzieci... do tego dochodzą dodatkowe godziny związane z funkcjonowaniem szkoły:
            * uzupełnianie dokumentacji a nie wolno robić tego siedząc z dziećmi
            * organizowanie imprez szkolnych 7-10 letnie dzieci nie zrobią sobie same dekoracji na zabawę,
            * rady pedagogiczne w tym dodatkowo szkoleniowe ( co miesiąc połączone z obserwacją zajęć u innego nauczyciela dyrekcja ustanowiła taką formę szkolenia wewnątrzszkolnego)
            * przygotowanie do zajęć - dzieci uczęszczające do świetlicy to 1 i 2 klasa rzadko które jest już tak manualnie rozwinięte żeby zrobić nadająca się do ekspozycji prace, dlatego po za godzinami przygotowujemy dzieciom elementy np wycinamy elementy do wyklejanek z których ma powstać herb miasta, podobnie każdy z nas ma obowiązek każdego dnia przeprowadzić zajęcia o tematyce wychowawczej do tego tez trzeba się przygotować trzeba mieć pomysł na taką rozmowę a żeby nie było nudno czasem też trzeba jakieś atrakcyjne pomoce do tych zajęć przygotować
            * jako że jestem stażystą do tego dochodzi konieczność uczestnictwa w szkoleniach zewnątrzszkolnych , spotkaniach metodycznych (2 w miesiącu), obserwacje zajęć u innych nauczycieli + pisanie arkusza obserwacji, do tego machanie konspektów/scenariuszy z własnych zająć prowadzonych pod obserwacją
            nie jak nie potrafię zmieścić się w 40h w tygodniu :P nie narzekam bo taką pracę sobie sam wybrałem (chociaż wolałbym uczyć przedmiotu zamiast być opiekunem) zarabiam więcej niż sprzedawca odzieży za minimalną krajową często również z wyższym wykształceniem :P w przeciwieństwie do niego prace mam jeszcze stałą pewną tyle że nie przesadzajmy płaca dla stażysty w moim mieście wojewódzkim wynosi 2100 brutto

            GW jak zwykle zawyża płace stażysty o prawie 400zł a dyplomowanego a jakiś 1000zł

            nie mówmy że nauczyciel pracuje połowę mniej bo gdybym miał 8h dziennie siedzieć z dziećmi to pracą zajmowałbym się 12-14h dziennie :P a jak ktoś nam zazdrości to trzeba było się pilnie uczyć :P i być przygotowanym na naukę przez pierwsze 10 lat pracy (nieosiągnięcie kolejnego stopnia awansu kończy się wypowiedzeniem z pracy) dziennikarze z GW przez pierwsze 10 lat nie przechodzą szkoleń z pisania rzetelnych artykułów :P

            GW bazuje na budowaniu zazdrości do każdej grupy zawodowej - nienawidźmy górników bo mają wcześniejszą emeryturę :P nie lubmy nauczycieli darmozjadów :P nie lubmy rolników przez ten ich KRUS :P przykładów można mnożyć
      • Gość: kofeina Re: Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.toya.net.pl 04.06.10, 16:04
        Witam.No właśnie, ciekawe skąd to wynagrodzenie, moja Przyjaciółka jest
        nauczycielem mianowanym, właśnie robi ostatni stopień, czyli nauczyciela
        dyplomowanego i netto wychodzi jakieś 1900 zł miesięcznie z tym , że pod Swoją
        opieką ma dwie stażystki- dodatek za opiekę nad stażystami. Wyborcza nie po raz
        pierwszy bierze pensje nauczycieli z księżyca, ilość dni urlopu także,
        przypominam, iż nauczyciel w przedszkolu, również po studiach wyższych, którego
        także obowiązują stopnie nauczycielskie nie ma ferii zimowych, idzie do pracy
        drugiego maja, dzisiaj, natomiast w szkole nauczyciele mają wtedy wolne mimo tej
        samej karty nauczyciela. Proponuję zatem gazecie najpierw sprawdzić informacje u
        źródła, a nie uogólniać.
      • Gość: nauczyciel Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: 95.48.61.* 25.06.10, 12:21
        Bzdura! Jestem nauczycielem mianowanym i zarabiam 1800 zł netto.
        Chciałabym tyle zarabiać ile ktoś tutaj podał. Studiowałam 5 lat,
        potem 2 lata sudiów podyplomowych, do tego kurs i państwowy egzamin,
        by uzyskać tytuł egzaminatora. A zarabiam mniej niż, nie
        umniejszająć osoby po 2 lub 3 latach nauki w zawodówkach. Autor tego
        artykułu napisał wierutne bzdury. Jestem zbulwersowana wyssanymi z
        palca stawkami! Prosze porównbać ile zarabiają nauczyciekle w
        sąsiednich krajach, to po pierwsze, a po drugie ile osoba z
        wykształceniem zawodowym a z wykształceniem wyższym z dwoma
        fakultetami!!!
      • Gość: Gosia Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.net158.okay.pl 05.07.10, 15:04
        Co to za dziennikarz, który nie sprawdzi informacji nt. awansu nauczycieli i
        ich wynagrodzeń a wypisuje takie brednie. Jestem nauczycielem dyplomowanym o
        21-letnim stażu pracy a netto zarabiam 2.200zl. Więc najpierw niech autor
        tekstu zbierze rzetelne informacje a potem wypisuje na forum i oklamuje ludzi,
        którzy zawistnie patrzą na nauczycieli. Przez takich ludzi tracimy autorytet.
        Z awansami to tez informacje nierzetelne, gdyż prawie 3 lata awansu ,zeby
        zdobyc stopien n. mianowanego to cięzka praca dla nauczyciela,zwlaszcza, gdy
        przez biurokrację i ciągłe reformy wprowadzane przez Ministerstwo Edukacji,
        mialam 19-letni staz pracy jak zaczelam dopiero awans na dyplomowanego i w
        kazdym roku w innej szkole, a nie jest łatwo wybic sie w nowym środowisku.
        Dlaczego autor tekstu nie napisze ,ze jesli w trzecim roku awansu nauczyciel
        nie znajdzie pracy(bo dostal wypowiedzenie ze wzgledu na brak godzin )to cale
        2 lata awansu przepadają.I ile nauczyciele muszą zadać sobie trudu,zeby
        znaleźć pracę, bo nikogo w Wydziale Edukacji to nie interesuje,a moze warto
        podjąć decyzję na górze,ze obowiązkiem"góry" jest zapewnic taką pracę
        nauczycielowi,ktory jest juz w trakcie awansu, a nie zeby sam musial sie tym
        zamartwiac. Opisywanie w teczce efektow swojej pracy tez jest bezsensu ,bo
        przez caly rok nauczyciele uczeszczaja na konferencje,aby byc na biezaco z
        innowacjami, bo nie sposób jest uczyć ,gdy sie o nich nie wie, jest to wrecz
        niemozliwe jak np . Nowa Podstawa Programowa,a więc cale zycie nauczyciel sie
        szkoli. Ciągle Rady Pedagogiczne o raz szkolenia na nich po 2-3 godzi odbywają
        sie po męczącym dniu w szkole i to się nazywa ,ze nauczyciel nic nie robi
        ,tylko ma tyle wolnego w wakacje i ferie zimowe, a to jest czas,zeby
        nauczyciel wypoczął po cięzkiej pracy z mlodziezą, gdzyz nie zapominajmy praca
        nauczyciela to nielko nauczanie,ale i wychowanie młodziezy,a z tym jest
        najtrudnie zwl. w gimnazjach. Rodzice są niechętni do kontaktu ze szkołą,a
        czasem mozna obsluchać,zeby nie wtrącać sie w wychowanie ich
        dziecka.Chcialabym,zeby osoby ,ktore z taką latwością opisują o superlatywach
        naszej pracy przez miesiąc popracowaly w polskich szkolach ,szczegolnie
        gimnazjach, a potem sie wypowiedzialy jak ciezko są te pieniadze zarabiane.
      • kazjenka przestańcie wypisywać tu bzdury 02.08.10, 11:09
        Moje koleżanki stażystki dostają 900 zł na rękę (to 1300-1400 brutto). Tyle
        samo zarabiałam będąc kasjerką w sklepie. Wysokość pensji ustala samorząd (w
        gminie zdaje się), więc o jakiej podstawie tu mówimy, skoro każda gmina ma
        inny budżet?
      • Gość: Oli Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 14:48
        Wyborcza jak zwykle kłamie, a ludzie którzy nie mają o niczym pojęcia im wierzą i te pierdoły powtarzają. Jestem nauczycielem mianowanym , lat pracy, na rękę , netto mam ok.2050zł, z dodatkiem stażowym, dodatkiem wiejskim i moja podstawowa płaca za cały etat wynosi jakieś 1500zł. Pracę kończę planowo o np.13- tej, a z pracy wychodzę o 16tej i później. Skąd wyborcza bierze te bzdury i po co? Żeby oczernić nauczycieli, zniszczyć autorytet szkoły? Bo prostactwo i ciemnota w to wierzy i szkaluje nauczycieli niszcząc ich autorytet.........nie wiem po co komu takie zakłamane informacje.......i w jakim celu......
        • Gość: nauczycielka Re: Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.range86-182.btcentralplus.com 23.01.11, 12:37
          Bylam nauczycielka mianowana. Mialam ok.1600zl netto w zaleznosci od paru drobnych nadgodzin. Skonczylam filologie angielska, studia podyplomowe (oplacone przeze mnie), kurs TKT w Anglii, certyfikat egzaminatora do matury z angielskiego. Mialam dosyc, a zwlaszcza podjudzania innych grup zawodowych do nauczycieli. To ciezka harowka, szczegolnie psychicznie. Codziennie po pracy musialam odsiedziec godzine w zupelnej ciszy, zeby odreagowac. Potem w domu tez praca nad papierami. Teraz jestem nauczycielka w szkole angielskiej, tez jest harowka i papiery z taka roznica, ze zarabiam ok. 1200 funtow i jak w Polsce tez mam wakacje.
      • Gość: gonzo Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.wroclaw.mm.pl 27.01.11, 11:14
        Te kwoty podane w artykule to wolne żarty. Za takie żarty i buntowanie opinii publicznej powinno się siedzieć. Jestem nauczycielem od 12 lat w jednym z łódzkich liceów i w życiu nie widziałam takiej pensji przelanej na moje konto. Jestem nauczycielem mianowanym i netto wraz ze stażowym i wychowawstwem! dostaję ok. 2000 zł raz mniej raz więcej od czego to zależy? Nie wiem chyba od miesiąca. Jeżeli autor artykułu podaje takie kwoty to powinien wyraźnie zaznaczyć że jest to po prostu pensja warszawska, bo nie słyszałam żeby nauczyciele z innych miast aż tyle zarabiali. Z tego co wiem w łódzkim te pensje są najniższe - czy to jest w porządku? Rozumiem, że łódzki nauczyciel jest gorszy przez samo to że jest łódzki. Życzyłabym sobie by gazeta podała tabelę dla poszczególnych miast w Polsce z rzeczywistymi wynagrodzeniami nauczycieli.
      • Gość: gość Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.cdma.centertel.pl 04.02.11, 21:16
        wydaje mi sie ze stad sa te stawki
        http://www.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1343%3Arozporzdzenie-w-sprawie-wysokoci-minimalnych-stawek-wynagrodzenia-zasadniczego-nauczycieli-podpisane&catid=67%3Awynagrodzenia&Itemid=102

        skoro jestescie nauczycielami to powinniscie wiedziec ze istnieje taka strona jak MEN i tam sa wszystkie informacje.po waszych wpisach nie mam pojecia co dalej robic.przeczytalam na tej stronie MEN o zarobkach,ukonczylam filologie germanska,robie teraz przygotowanie pedagogiczne,wszystko na wlasny koszt.i teraz nie wiem czy jest sens dalej to ciagnac?na kasie takze dostane 1000 zł.jak to jest z tymi zarobkami? naprawde ktos powinnien sie tym zajac:/
      • Gość: dawid Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 17:19
        okropne bzdury!!!
        płace są mniejsze niż podaje autor artykułu. Jestem mianowany i zarabiam 2.080 zł za te pieniądze muszę uczyć coraz gorzej wyedukowaną i wychowaną młodzież, odwiedzają mnie rodzice którzy nie mają pojęcia co robić ze swoimi dziećmi a ja mam im dać gotową odpowiedź. Do tego pracuję w warunkach, które nie dają żadnej możliwości samorealizacji w zawodzie. Szkoła nie ma środków na doskonalenie kadr nie ma sal, sprzętu itd. Gminy i urzędnicy nie widzą problemu w systemie edukacji tylko liczą kasę. Grupy uczniów są coraz liczniejsze. Przez oszczędności niedługo 30 uczniów w klasie będzie standardem a wtedy można zapomnieć o jakiejkolwiek EDUKACJI.
        PRACA nauczyciela jest świetna, płaca jest średnia a warunki pracy i przepisy tragiczne!
        p.s
        niech każdy pilnuje swojego nosa i swojej profesji. łatwo oceniać innych pracę czytając tylko cyferki i statystyki. Mógłbym spytać ile kasy bierze dziennikarz - autor tego tekstu, to jego praca szukać afery i pisać prowokacje, za to ma pewnie więcej kasy niż ja.
      • Gość: Wojtek Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.13, 11:07
        Jeden wielki fałsz .napisane chyba po to aby społeczeństwo znienawidziło nauczycieli.
        Piszecie o zarobkach skumulowanych z wszystkimi dodatkowymi składnikami i nazywacie to kwotą podstawową to wyjątkowa wredność. Pokażcie jakie są stawki zasadnicze dla poszczególnych stopni zawodowych>>>>>>
        Ale...........................
        prawda jest taka że system awansu zawodowego nauczycieli jest chory. Młody nauczyciel, który tyra naprawdę robi trzy razy więcej sprawdzianów konkursów itd. itp. dostaje najmniej
        a stary któremu już się nie chce dostaje najwięcej, bo przeszedł w między czasie kolejne stopnie awansu zawodowego ( i jest nie do ruszenia) Przecież jest finansowa wysługa uzależniona od stażu pracy, po co zatem dublować to .......Tak naprawdę to nie ma sytemu weryfikowania wartości pracy w tym środowisku. Za rok idziesz na emeryturę masz stopień nauczyciela dyplomowanego to możesz przyjść sprawdzić obecność, wpisać temat lekcji do dziennika i fajrant mogą ci skoczyć.
        • pearl3434 Re: Od stażysty do nauczyciela dyplomowanego 28.04.13, 19:42
          Nie do konca moge sie z toba zgodzic.Nie wiem gdzie wpisuja tylko w dziennik temat,ale w mojej szkole kazdy zapie....a az dymi.I chyba nie dla dodatku motywacyjnego w postaci 80 zl miesiecznie tylko dlatego,ze trzeba.Chociaz ostatnio zastanawiam sie co mi zajmuje wiecej czasu;uczenie czy papiery.A z tymi zarobkami to bym nie przesadzala.Nawet Czesi zarabiaja od nas wiecej....A stopnie awansu nie komentuje.Nie chce sie na wieczor denerwowac...Houk :)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka