Gość: Gienius IP: *.mentorg.com 11.03.04, 17:13 Nie cierpie sekretarek: (1) Za lenistwo (2) Plotkowanie (3) Ignorancje Jestem zfrustrowany :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Dosia Re: Sekretarki-Asystentki IP: 195.217.253.* 11.03.04, 17:35 > (3) Ignorancje > > Jestem zfrustrowany :-) Nie martw sie, one tez maja wyrobione zdanie na temat Twoich kompetencji (a zwlaszcza ortografii) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
winogrono1 Re: Sekretarki-Asystentki 11.03.04, 19:04 Nigdy nie byłam sekretarką (nikt by mnie nie chciał bo nie znam żadnych języków;) ale podejrzewam że źle trafiłeś i jeszcze kiedyś zmienisz zdanie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mańka barcik Re: Sekretarki-Asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 20:26 otóż to panie kolego - otóż to przyjełam taką jedną co nie chciała odwalać za mnie roboty i pisac korespondencji - bo ja oczywiście - córka badylarza - nigdy nie miałam czasu na nauke języków - kapujesz tatko mi wszystko dali co bym sie zabardzo w zyciu nie przemęczyła... no i dziewczynisko po studiach - robi za mnie - tak między nami to cosik mi się zdaje - że całkiem dziewczyna do rzeczy...ale ja i tak z podniesioną głową wchodzę do biura - a bo to mi inaczej wypada - przeciem jest córką badylarza - a cosik ostatnio plotkowała przez telefon o niejakim Gogolu - czy jakos tam - i to po francusku - by ją szlag trafił żem nic nie zrozumiała.... Odpowiedz Link Zgłoś
winogrono1 Re: Sekretarki-Asystentki 11.03.04, 22:27 Trochę Was nie rozumiem-przyjmujecie pracownika,mają określone zadania i obowiązki na danym stanowisku-skoro tego nie robi to po co taki pracownik,a to że gada przez telefon i to jeszcze po francusku (pewnie plotkowała) to cóż można sie odgryźć w inny sposób .A tak na marginesie to Wy ją przyjeliście po to żeby robiła to na co Wy nie macie ochoty bądx też nie potraficie,sze czy przełożony wcale nie musi umieć tego co wszyscy jego podwładni (a podwłądni wcale nie musza wiedziec że wy czegoś nie umiecie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Sekretarki-Asystentki IP: 217.153.60.* 12.03.04, 12:20 ze wzgledu na taki a nie inny budzet-jestem kombinacja asystentki i wsparcia dla calego dzialu. wydaje mi sie,ze zeby nie wyleciec z pracy nie moge pozwolic sobie na lenistwo.mam czasami slabsze dni,ale dopiero po 18stej moge zwolnic tempo.pracuje od 8.30 do ok19 (z krotka przerwa na lunch-czesto jednak nie ma czasu na wyjscie z pracy nawet na moment).W kwestii plotkowania,to zdaza sie to nawet najlepszym;).na 'namietne' plotkowanie oczywiscie trzeba miec czas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xenka Re: Sekretarki-Asystentki IP: *.tele2.pl 12.03.04, 12:44 Eeeee, no to teraz wiem, dlaczego nikt mnie ponownie nie chce zasekretarzyć tudzież zaasystencić ;)))). Nie jestem idealna.(buuuuu!) Gienius! Dlaczego tak późno objawiłeś tę prawdę, cholera, a ja od dłuższego czasu wysyłam tony papierów do różnych potencjalnych pracodawców i nic. Ale teraz wiem już dlaczego. :)))) Idę skorygować list motywacyjny. Myślicie, że będzie dobrze, jak napiszę tak: "Wydaję się być wzorem prawdziwej sekretarki. Jestem ogromnie leniwa, plotkuję ile wlezie, dzięki temu umiejętnie obciążam telefony i innych pracowników. Znajomi twierdzą, że jestem również ignorantką totalną, ale tak właściwie, to nie wiem czy to dobrze, czy źle, bo niestety tego słowa nie znam, a słownika nie kupię, bo to strata pieniędzy jest. Aha, i prezencję mam wyśmienitą." ;)))))))) Proszę o akceptację, to od razu to wkleję do listu :)))) Pozdrawiam - Xenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienius Re: Sekretarki-Asystentki IP: *.mentorg.com 18.03.04, 14:59 Dalej ich nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
beza_beza Re: Sekretarki-Asystentki 18.03.04, 15:09 A ja bardzo je doceniam. recepcjonistki też. W mojej poprzedniej pracy korzystałam z pomocy dwóch sekretarek, asystentki i recepcjonistki.Gdyby nie ich pomoc nie byłabym w stanie prowadzić dużych projektów. Są niezastąpione jeśli chodzi o przepisywanie, redagowanie, telefony, faksy, e-maile, terminarze, faktury, rozliczenia, zaopatrzenie, itp. Są niezastąpinymi przypominaczami, pomocą we wszystkich działaniach, często też służą mądrymi radami. Utrzymują kontakty z klientami kiedy Ty nie możesz bo działasz na innym polu. Nie rozumiem Ciebie. Chyba, że te sekretarki są urzędowe to może. Sekretarki firm prywatnych mają naprawdę wiele pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asystentka Re: Sekretarki-Asystentki IP: *.zapora / 217.96.25.* 19.03.04, 10:23 Jestem sekretarka i nie mam czego sie wstydzic. Nie jestem idealem, ale lubie swoja prace i pracuje po prostu dobrze. Szef mnie lubi i docenia - rowniez finansowo: uwierzycie czy nie, ale wg mnie zarabiam calkiem przyzwoicie - 8000zl brutto. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z recepcji, sekretarki, asystentki i inne tzw. "niemerytoryczne" (by the way - nie cierpie tego sformulowania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xenka Re: Sekretarki-Asystentki IP: *.tele2.pl 19.03.04, 13:37 Hi hi, Gienius, już wiem, co powinieneś zrobić :) Powinieneś się z taką jedną ożenić, wtedy byś może je polubił... ;))) Dobry pomysł? ;) Pozdrawiam - Xenka Odpowiedz Link Zgłoś