Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dyskryminacja pod względem wykształcenia

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 07:40
    Fragment ogłoszenia o pracę
    "Biuro rachunkowe prowadzące działalność w URSUSIE poszukuję osoby do pracy w
    charakterze pomocy księgowej.
    Zapraszamy osoby ze ŚREDNIM wykształceniem
    UWAGA: wiek nie ma znaczenia ale raczej nie szukamy osób studiujących, ani
    tych, którzy studia już skończyli"

    Wniosek z tego taki, że nie opłaca się studiować...
    Obserwuj wątek
      • kazjenka Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 21.06.10, 09:59
        "Wniosek z tego taki, że nie opłaca się studiować..."
        Ameryki nie odkryłeś. Dla magistrów bez doświadczenia (lub z małym
        doświadczeniem) to jest oczywiste. Jest nas za dużo.

        "to sie czesto zdaza... żadko powiedzą ci to w twarz.... ja sam usunąłem z CV
        informację o studiach i dopiero wtedy znalazłem pracę

        paradoks ??"
        Ze mną jest podobnie. Widzę większy odzew na moje CV, gdy pomijam jeden z
        kierunków, z którego mam tytuł magistra.Zawsze tak robię, kiedy widzę "średnie
        wykształcenie" w ogłoszeniu (ewentualnie, gdy wymagane wykształcenie nie jest
        zaznaczone). Co innego, gdy jest "minimum średnie" lub "wyższe".

        Dyskryminacja? Mówimy o dyskryminacji ze względu na płeć, orientację, wyznanie,
        bo to są czynniki nie wpływające na jakość pracy. Wykształcenie? Nie ma opcji,
        żeby osoba z zawodówką uczyła w szkole. Ale nie oszukujmy się, przy prostych
        pracach wyższe wykształcenie przeszkadza. Pracowałam w sklepie, gdzie "dziwnym
        zbiegiem okoliczności" najgorzej pracowały osoby z wyższym bez wykształcenia.
        Sama byłam jedną z nich i po 2 miesiącach zrezygnowałam. To była moja pierwsza
        praca, traktowałam ją jako zło konieczne: potrzebowałam pieniędzy i
        doświadczenia. I nie byłam jedynym magistrem, który traktował tę pracę jako
        przystanek do następnej.
        • Gość: Jarek Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 11:10
          Oczywiście , że nie odkryłem Ameryki bo i nie miałem takiego zamiaru. Sam jestem
          absolwentem (ponoć) renomowanej uczelni. I widzę ilu chętnych jest do pracy z
          "mojego" i równoległych roczników.
          Zastanawiałem się nad usunięciem wyższego wykształcenia z CV, ale jak potem
          wytłumaczę 5 lat przerwy w życiorysie.
          Co do teorii, że ludzie z wyższym wykształceniem gorzej się sprawują na
          stanowiskach fizycznych. To oczywiste, że nie po to ktoś zdobył (mniejszym bądź
          większym kosztem) ten świstek dyplomem zwany, żeby później kopać rowy. Niestety
          rynek pracy w Polsce jest jaki jest (choć pewnie jakby się ktoś uparł, mógłby
          stwierdzić że rynku pracy w Polsce nie ma), i ludzie biorą się nie za
          "wymarzoną pracę" ale za "prace dostępną". Sam miałem okres, gdzie zasuwałem
          jako "fizol" na magazynie. Ok. 1/3 załogi stanowili studenci lub absolwenci, a
          pozostałe 2/3 to ludzie tylko z maturą (lub bez). I niestety to w tej mniej
          wyedukowanej grupie praca szła gorzej - zdarzały się spóźnienia,
          nieprzychodzenie do pracy, pijaństwo czy kradzieże. Nie czułem się tam dobrze,
          ale musiałem jakoś zarobić ba ledzenie i mieć czym opłacić rachunki. A odejść
          nie bardzo miałem gdzie.
          I jeszcze krótka historia. Byłem na rozmowie gdzie w wymaganiach stało -"wyższe
          wykształcenie". Po 15 minutowej konwersacji wiedziałem, że na tym stanowisku
          poradzi sobie osoba po szkole średniej. Na pytanie dlaczego szukają absolwentów
          skoro legitymując się tylko maturą można tu pracować, usłyszałem - "teraz
          wszyscy pokończyli jakieś studia albo są w trakcie studiowania, teraz tytuł
          magistra to jak 20 lat temu zrobiona matura"
          • dystansownik Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 21.06.10, 12:04
            > To oczywiste, że nie po to ktoś zdobył (mniejszym bąd
            > ź
            > większym kosztem) ten świstek dyplomem zwany, żeby później kopać rowy. Niestety
            > rynek pracy w Polsce jest jaki jest (choć pewnie jakby się ktoś uparł, mógłby
            > stwierdzić że rynku pracy w Polsce nie ma), i ludzie biorą się nie za
            > "wymarzoną pracę" ale za "prace dostępną".

            Ten problem wynika z faktu, że u nas nastawiono się na kształcenie z założeniem,
            że im więcej wykształconych ludzi tym lepiej. Niestety w praktyce jest tak, że
            ludzi naprawdę wykształconych nie trzeba więcej jak 10-15% społeczeństwa.
            Natomiast u nas w tej chwili za naturalne uznaje się, że po maturze od razu
            idzie się na studia, więc wybiera się na nie ponad 50% ludzi, z czego połowa do
            pracy w której najprawdopodobniej skończy, w ogóle nie potrzebowałaby dyplomu.

            > usłyszałem - "teraz
            > wszyscy pokończyli jakieś studia albo są w trakcie studiowania, teraz tytuł
            > magistra to jak 20 lat temu zrobiona matura"

            Bo na dobrą sprawę właśnie tak teraz jest. Dyplom może mieć dosłownie każdy i za
            naturalne uznaje się, że dąży się do jego zdobycia. Tyle, że często nie dąży się
            z rzeczywistej chęci nauczenia się czegoś, tylko raczej z chęci spełnienia
            społecznych oczekiwań lub realizacji złudnych marzeń o tym, że wyższe
            wykształcenie otworzy jakieś magiczne wrota do krainy szczęścia i dobrobytu.
            Mi promotor raz powiedział nawet, że obecnie już nawet poziom prac doktorskich
            tak spada, że to na czym teraz niektórzy dorabiają się tytułu doktora, za jego
            czasów byłoby uznane co najwyżej za średniej jakości magisterkę. :P
          • kazjenka Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 21.06.10, 17:23
            > Zastanawiałem się nad usunięciem wyższego wykształcenia z CV, ale jak potem
            > wytłumaczę 5 lat przerwy w życiorysie.

            Sama studiowałam dwa kierunki i usuwałam jeden - wówczas robiła mi się 2-letnia
            przerwa w życiorysie. Dotychczas nikt mnie o nią nie zapytał. W razie czego
            miałam przygotowaną bajeczkę, że nie dostałam się na studia, a w mojej małej
            miejscowości nie było pracy. Jak z drugiego kierunku zrobiłam licencjat, to
            wywaliłam szkołę średnią i wpisywałam tylko rok ukończenia studiów
            licencjackich. Dotychczas nikt się nie zapytał mnie o to, dlaczego zrobiłam
            licencjat mając 25 lat.
            > Sam miałem okres, gdzie zasuwałem
            > jako "fizol" na magazynie. Ok. 1/3 załogi stanowili studenci lub absolwenci, a
            > pozostałe 2/3 to ludzie tylko z maturą (lub bez). I niestety to w tej mniej
            > wyedukowanej grupie praca szła gorzej - zdarzały się spóźnienia,
            > nieprzychodzenie do pracy, pijaństwo czy kradzieże.
            W mojej pracy osoby ze średnim były najbardziej doświadczone i dlatego były
            lepsze. A trudno było coś ukraść przy monitoringu całego sklepu.
            > I jeszcze krótka historia. Byłem na rozmowie gdzie w wymaganiach stało -"wyższe
            > wykształcenie". Po 15 minutowej konwersacji wiedziałem, że na tym stanowisku
            > poradzi sobie osoba po szkole średniej. Na pytanie dlaczego szukają absolwentów
            > skoro legitymując się tylko maturą można tu pracować, usłyszałem - "teraz
            > wszyscy pokończyli jakieś studia albo są w trakcie studiowania, teraz tytuł
            > magistra to jak 20 lat temu zrobiona matura"
            I przez takie ogłoszenia rośnie popyt na magistrów, którzy potem nie są potrzebni.
            --
            "Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata"
            L. Wittgenstein.
          • Gość: ka-mi-la789 Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 16:45
            > I jeszcze krótka historia. Byłem na rozmowie gdzie w wymaganiach
            stało -"wyższe
            > wykształcenie". Po 15 minutowej konwersacji wiedziałem, że na tym
            stanowisku
            > poradzi sobie osoba po szkole średniej. Na pytanie dlaczego
            szukają absolwentów
            > skoro legitymując się tylko maturą można tu pracować, usłyszałem -
            "teraz
            > wszyscy pokończyli jakieś studia albo są w trakcie studiowania,
            teraz tytuł
            > magistra to jak 20 lat temu zrobiona matura"

            Nie zgadzam się z tą opinią. Dzisiejsza magisterka jest znacznie
            mniej warta od matury sprzed 20 lat, ponieważ wtedy jeszcze człowiek
            piszący z błędami nie miał szans zdać tego egzaminu (nawet z
            dostępem do szkoły średniej miał problem). Dzisiejszy magister
            zazwyczaj (choć nie zawsze, rzecz jasna) prezentuje sobą poziom
            porównywalny z absolwentem zawodówki za PRL, toteż szuka się
            magistrów na stanowiska, które w tamtej epoce dumnie piastowali
            absolwenci zawodówek.
            • wycofany nie pisz głupot dziecko 22.06.10, 18:55
              poziom wykształcenia w PRL był niski, władza trzymała za mordę
              inteligencję, dawała punkty za plebejskie pochodzenie, a ludzie po
              PRLowskiej maturze i studiach też są tępi, 0 oczytania, wiedzy
              ogólnej i nie znają dobrze polskiego.
                • wycofany trolle wypier...z forum 23.06.10, 06:44
                  pisałem o PRLowskich nauczycielach których pozdrawiam; zwłaszcza
                  filozofów znających tylko marksizm, historyków niewiedzących co to
                  Katyń, polonistów omawiających na lekcjach wiersze na cześć
                  Stalina...może to twoi starzy...
                    • wycofany Re: trolle wypier...z forum 23.06.10, 19:26
                      chorzy psychicznie chwalą totalitarną edukację-indoktrynację w PRL,
                      której efektem są kaleki bez znajomości jęz. obcych-oprócz ruskiego,
                      polskiej kultury i historii, wychowane na podręcznikach napakowanych
                      ideologią i rzucaniu granatami na przysposobieniu obronnym.
                      • gulcia77 Re: trolle wypier...z forum 24.06.10, 13:02
                        Wiesz! Ja mam ten przywilej, że musiałam się rosyjskiego uczyć. I
                        ostatnio, po przesłaniu premii trochę się zdziwiłam. Aż zadzwoniłam
                        do prezesa i dowiedziałam się, że to dlatego, że na całą dużą firmę
                        jest dwoje ludzi, którzy się po rosyjsku dogadają.
                        I jeszcze jedno - stara matura naprawdę była milion razy bardziej
                        wymagająca. Wiem, bo daję korki do dziś. I widzę różnice w uczniach
                        sprzed lat i matołach z ostatnich roczników.
        • eye-witness Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 24.06.10, 13:45
          > Ze mną jest podobnie. Widzę większy odzew na moje CV, gdy pomijam jeden z
          > kierunków, z którego mam tytuł magistra.

          I co robisz z ta dziura w zyciorysie? Jezeli studiowalo sie jednoczenie 2 kierunki, to ok, ale jesli jeden po drugim? Piszesz, ze podrozowalas po swiecie, czy jak?;)
          • kazjenka Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 24.06.10, 17:23
            Pisałam o tym w jednym z postów powyżej, ale zaginął w gąszczu:

            " > Zastanawiałem się nad usunięciem wyższego wykształcenia z CV, ale jak potem
            > wytłumaczę 5 lat przerwy w życiorysie.

            Sama studiowałam dwa kierunki i usuwałam jeden - wówczas robiła mi się 2-letnia
            przerwa w życiorysie. Dotychczas nikt mnie o nią nie zapytał. W razie czego
            miałam przygotowaną bajeczkę, że nie dostałam się na studia, a w mojej małej
            miejscowości nie było pracy. Jak z drugiego kierunku zrobiłam licencjat, to
            wywaliłam szkołę średnią i wpisywałam tylko rok ukończenia studiów
            licencjackich. Dotychczas nikt się nie zapytał mnie o to, dlaczego zrobiłam
            licencjat mając 25 lat."
      • agulha Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 21.06.10, 18:00
        A ja uważam, że takie ogłoszenia są zdrowe. Zachęcają do zgłoszenia się osoby,
        które czują się przegrane i z góry bez szans, bo mają np. tylko technikum i
        ponad 50 lat. Pozostałym dają do zrozumienia, że tu nie będzie dodatkowych
        apanaży za wyższe wykształcenie, bo nie jest potrzebne. Tu nie ma mowy o
        dyskryminacji, to jest pośrednie danie do zrozumienia, co się oferuje i pewnie
        za ile. Zabroniona dyskryminacja to ta ze względu na płeć, religię, kolor skóry,
        pochodzenie narodowe, orientację seksualną. Z wiekiem u nas bywa różnie.
        Natomiast są sprawy ewidentne: nie zatrudnisz cudzoziemca słabo mówiącego po
        polsku jako nauczyciela polskiego, osoby sepleniącej jako aktora (chociaż, o
        zgrozo, pracują teraz tacy w radiu), osoby bez dyplomu lekarza jako lekarza,
        osoby 150 cm wzrostu jako zawodowego koszykarza, chorego z padaczką do pracy na
        wysokości. Czyli można "dyskryminować" (selekcjonować) osoby ze względu na stan
        zdrowia, warunki fizyczne (z pewnymi ograniczeniami), wykształcenie, umiejętności.
        • gulcia77 Re: kur.. 24.06.10, 13:04
          A przepraszam, mgr ma jakiś ZAWÓD??? Bo jeśli jest menager,
          assistant, council, head resources etc. to zazwyczaj nic nie umie.
          Przychodzi taka lebiega potem do pracy i jest zdziwiony, że nikt mu
          do stópek nie pada. A nad stertą dokumentów zapanować nie potrafi.
          • Gość: bbb Re: kur.. IP: 86.90.81.* 01.07.10, 20:22
            Te, glucia, co to jest menager? Bo ja znam po angielsku managera, a
            po polsku menedzera, ale czegos takiego jak menager to jeszcze nie
            widzialam.
            I taka lebiega pozniej na forum chce brylowac.
        • Gość: orient Re: kur.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 20:18
          Gdybyś rzeczywiście znał polską literaturę, to w oczy wpadł by ci "Limes
          Inferior". Tam znajdziesz odpowiedź na dręczące cię pytanie. Nie trudź się.
          Odpowiem ci teraz. Jesteś dokładnie zbędny, podobnie jak 90 % magistrów w owym
          społeczeństwie w którym każdy skończył wyższą uczelnię. A proces ten się nasila
          wraz ze wzrostem udziału ludzi studiujących w kolejnych rocznikach i upadku
          jakości nauczania co jest _nieuchronnym_ tego następstwem. Miała to być satyra
          na PRL a wyszła satyra na III RP. Podobno nie można być prorokiem... a jednak...
            • Gość: jacek Re: kur.. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.07.10, 10:16
              Odwal się od nauczycieli z komuny. Wtedy i teraz jest cenzura.
              Historycy wiedzieli o Katyniu tylko bal się mówić. Teraz jest podobnie.
              Pamiętasz tego historyka co napisał książkę o Wałęsie i solidarności.
              Nawet nie pozwolili mu zrobić tego magistra.

              PS Swoją cały ten temat jest o kant d...e. Sprawa jest bardzie złożona
              niż opisujecie.
        • Gość: erka Re: kur.. IP: 80.50.134.* 30.06.10, 12:29
          to gdzie ten mgr ma pracować ........w sklepie,moja synowa,też mgr
          założyła z mężem,czyli z moim synem niemagistrem,sklep spożywczy
          i "pracują" w nim wspólnie od 6 do 19 a latem do 20 a nawet w
          niedziele,a czasami i ja im coś pomagam,i nie kur..ją.
      • sundry Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 23.06.10, 16:12
        A ile jest ogłoszeń dla ludzi po określonym kierunku studiów/po zawodówce? To
        przecież dyskryminacja tych, co skończyli nie taki kierunek albo nie skończyli
        zawodówki;) Ja po moich studiach nie mam kwalifikacji na ślusarza czy kucharza,
        choćbym pękła, więc nie będę się ciskać, że szukają takich osób. Nikt przecież
        nie spełnia wymagań na wszystkie stanowiska świata, więc zawsze ktoś nie będzie
        pasował.
        • dystansownik Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 23.06.10, 21:26
          > A ile jest ogłoszeń dla ludzi po określonym kierunku studiów/po zawodówce? To
          > przecież dyskryminacja tych, co skończyli nie taki kierunek albo nie skończyli
          > zawodówki;) Ja po moich studiach nie mam kwalifikacji na ślusarza czy kucharza,
          > choćbym pękła, więc nie będę się ciskać, że szukają takich osób. Nikt przecież
          > nie spełnia wymagań na wszystkie stanowiska świata, więc zawsze ktoś nie będzie
          > pasował.

          To powiem Ci ciekawostkę, że ostatnio trafiłem na ogłoszenie w którym
          poszukiwano osoby pracującej przy obróbce elementów drewnianych (jakoś tak to
          nazwali, a nie jako np. stolarz) i w wymaganiach podano "min. wykształcenie
          średnie". Czyli na praktycznie robotnicze stanowisko nawet magistra by
          teoretycznie wzięli. :D
      • Gość: Le.O.N. Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.ip.netia.com.pl 24.06.10, 13:23
        Na to stanowisko sie nie oplaca - dokladnie tak. Taka osoba bedzie
        kserowac dokumenty, wkladac je do teczek, ukladac na polce
        segregatory itp. Myslisz ze naprawde potrzebne do tego studia? Jakie?
        Tak samo nie potrzebne sa studia murarzowi, szewcowi...

        A co do dyskryminacji, to ogloszenie mowiace: "Wymagane studia XXX"
        tez jest dyskryminacja? Albo wymaganie: "biegla znajomosc jezyka XXX"
        to tez dyskryminacja?

        Pzdr.Le.O.N.
        • Gość: j-s. Dokładnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 15:12
          Skoro "Jarek" się poczuł, i uważa, że to ogłoszenie dyskryminuje osoby z wyższym
          wykształceniem, to jak nazwać 3/4 ogłoszeniodawców, którzy żądają wykształcenia
          wyższego? Hiperdyskryminatorami?

          Firma spedycyjna poszukuje pracowników ze znajomością języka - Jejku, jaka
          dyskryminacja!
          A kierowców z kat. C? - A ja mam kartę rowerową, czuję się zdyskryminowana! :-)
        • Gość: pawel Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 16:18
          smieszy mnie taka argumentacja

          jesli by bogaci rodzice chcieli znale\zc indywidualnego trenera
          tenisa dla swojego dziecka, i chcieliby zeby ten trener mial nie
          tylko zaciecie trenerskie, ale i jakies konkretne umiejetnosci, a
          zglosilby sie byly vice mistrz Polski, to tez by go odrzucili, bo ma
          za wysokie kwalifikacje ?

          to ze ktos ma wysokie kwalifikacje, nie przesadza tego, ze moze
          wykonywac prace ponizej tych kwalifikacji

          w druga strone to oczywiscie nie dziala
      • Gość: Cailin Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.06.10, 14:16
        Jesli Twoja ambicja po skonczeniu studiow jest praca jako pomoc ksiegowej to mysle ze mozesz aplikowac, tylko powiedz im to wprost.

        Po prostu szukaja kogos na stale. Pewnie mieli juz wiele osob ktore traktowaly to jako stanowisko przejsciowe, na 5 minut. To sie bardzo czesto zdarza, a ponowna rekrutacja to problem.

        > Wniosek z tego taki, że nie opłaca się studiować...
      • mary_an Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 24.06.10, 15:44
        oczywiscie, jest to praca dla osoby z wyksztalceniem max. srednim, ktos po
        studiach powinien pracowac na o wiele wyzszym stanowisku. jak dla mnie jest to
        oczywiste. tez bym nie zatrudnila w zyciu sprzedawcy, asystenta, kogos do
        sprzatania itp. po studiach wyzszych - jak chcesz prace niewykwalifikowana to
        skoncz odpowiednia zawodowke i tyle. a po studiach nie narzekaj, ze nie mozesz
        pracowac jako fryzjer.
      • Gość: ret Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.sta.asta-net.com.pl 24.06.10, 21:29
        Nie rozumiem o co sie pienisz. Pomoc księgowej pewnie bedzie kserowac, latać po
        dokumenty do archiwum, odbierac telefon, parzyć kawę i ewentualnie robić coś
        faktycznie w księgowości. NAPRAWDĘ do tego są potrzebne studia?

        Częściowo się zgodzę nie opłaca się studiować- byle czego, dla papierka, na
        beznadziejnej uczelni czy też po to żeby chlać przez okres studencki.

        Jak sie studiowało dla wiedzy i wykształcenia i poza papierkiem potrafi sie
        myśleć to praca sie znajdzie, fakt najpierw zarabia sie mało, ale po roku czy
        pieciu sa to sensowne pieniądze.
      • Gość: MAGIC Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.chello.pl 24.06.10, 22:05
        trzeba było na tych studiach pomyśleć o zdobyciu stażu jakiegoś, a nie wiecznie
        balować. Studenci dzienni to największe lenie jakich znam. wiecznie nawaleni,
        naćpani, uczą się od wielkiego dzwonu, 2x do roku, wiecznie kombinują jakieś
        lewe stypendia, no i oczywiście pożyczki studenckie które potem spłacają przez
        xx lat. BO PROSZĘ PAŃSTWA, JAK KTOŚ IDZIE NA STUDIA TO SOBIE MUSI POSTAWIĆ
        POPRZECZKĘ I WYBIĆ SIE, NAUCZYĆ SIĘ TAK ŻEBY INNYM KAPCIE POSPADAŁY.
        PRZECIĘTNIAKI NA ZMYWAK DO IRLANDII, ALBO DO BIURA NA STRÓŻÓWKĘ ZA 1200 ZŁ.
      • nstemi Dyskryminacja?! 24.06.10, 22:38
        Jak dla mnie wreszcie normalne ogłoszenie, które od prostego stanowiska nie
        wymaga doktoratu i biegłej łaciny :-))) Zamiast się cieszyć, że są firmy, które
        na najprostsze stanowiska nie mają niebotycznych wymagań szukasz dziury w całym.
        Zresztą jaka to dyskryminacja? Czy określenie wymaganego wykształcenia nią jest?
        Gdyby była określona, płeć, wiek, wygląd to OK. Ale tak? Idąc Twoim tokiem
        rozumowania dojdziemy do absurdu, w którym pracodawca nie ma prawa określić
        niczego. Bo wszystko będzie dyskryminacją.

        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Fragment ogłoszenia o pracę
        > "Biuro rachunkowe prowadzące działalność w URSUSIE poszukuję osoby do pracy w
        > charakterze pomocy księgowej.
        > Zapraszamy osoby ze ŚREDNIM wykształceniem
        > UWAGA: wiek nie ma znaczenia ale raczej nie szukamy osób studiujących, ani
        > tych, którzy studia już skończyli"
        >
        > Wniosek z tego taki, że nie opłaca się studiować...
        • marinellla Re: Dyskryminacja?! 01.07.10, 18:09
          Czy pomoc księgowej naprawdę musi mieć wyższe wykształcenie?! Ja ich
          rozumiem, chcą kogoś kto nie będzie marudził że ma sesję i chce wolne i
          nie zwieje im po pół roku na "stanowisko zgodne z kwalifikacjami":P
      • Gość: leia Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia IP: *.chello.pl 01.07.10, 19:14
        a ja wam na moim przykładzie udowodnię, ze czasem nie warto chwalić się
        wykształceniem. Obroniłam doktorat i przez rok szukałam bezskutecznie pracy
        mając w odwodzie pracę na uczelni (a szukałam w korporacji ze względu na przymus
        zarabiania i utrzymania całej mojej rodziny z rodzicami włącznie). Zero odzewu.
        po roku za radą przyjaciółki, która juz to przeszła, usunęłam z CV doktorat oraz
        informację , że znam biegle 4 języki obce. Zostawiłam bardzo dobry angielski i
        dobry niemiecki. I proszę - cud! cztery formy w przeciągu dwóch tygodni
        zaprosiły mnie na rozmowę! Mogłam wybierać. I co wy na to drodzy moi? dosżło do
        tego ze doktorat i 4 języki biegle to handicap jakiś zdaje się.
      • spokojny.zenek Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 03.07.10, 07:45
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Fragment ogłoszenia o pracę
        > "Biuro rachunkowe prowadzące działalność w URSUSIE poszukuję osoby do pracy w
        > charakterze pomocy księgowej.
        > Zapraszamy osoby ze ŚREDNIM wykształceniem
        > UWAGA: wiek nie ma znaczenia ale raczej nie szukamy osób studiujących, ani
        > tych, którzy studia już skończyli"
        >
        > Wniosek z tego taki, że nie opłaca się studiować...

        Wniosek z tego taki, że trzeba przeczytać wiecej, niz jedno ogłoszenie.
      • bestiatko Re: Dyskryminacja pod względem wykształcenia 03.07.10, 12:10
        Osoby ktorzy sa w trakcie studiow lub je skonczyli maja wiekszy
        zasob wiedzy niz osoby po skonczeniu szkloly sredniej. Dodam ze
        osoby po studiach wiecej zarabiaja niz te ktore nie maja studiow lub
        wiekszy staz pracy. Inna kwestia to taka ze osba po studiach nadal
        bedzie chciala sie doksztalcac lub tez jest to ze osoba boi
        siezatrudnic poniewaz boi sie o wlasne stanowisko i dlatego dala
        taki wymog. Powody sa naprawde rozne. W dzisiejszych czasach kazdy
        boi sie o prace i nie ma co sie dziwic. Z doswiadczenia wiem ze jak
        masz prezencje to od razu jestes na samym starcie skreslona poniewaz
        bedziesz konkurencja dla innych osob. Teraz dlatego kazdy chce CV ze
        zdjeciem.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka