Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę

    16.03.04, 01:32
    witajcie,

    zastanawiam się nad zmianą pracy.

    nowy pracodawca sugeruje pracę 'jako firma' zamiast umowy o prace na czas
    nieokreslony. mój pomysł to:
    - zakładam działalność,
    - podpisuję umowę o współpracy na czas nieokreslony,
    - umawiam się na wynagrodzenie 5000brutto miesięcznie i rozumię że na te
    pieniądze wystawiam faktury mojemu pracodawcy.
    - w umowie zastrzega sobie 26 dni wolneogo w ciagu roku (jak urlop w umowie o
    pracę)

    czy dobrze kalkuluję, że jeśli nie jestem VATowcem to do ręki dostaję te 5000
    pln i z tego płacę:
    - 600 pln zusu z kawałkiem
    - około 300pln na 3ci filar co podobno jest już w miare przyzwoitą składką

    ..i zostaje mi ponad 4000tys do ręki, czyli w porównaniu z umową o pracę gdzie
    dostałbym 3335pln mam o prawie 1000PLN więcej??

    skoro powyżej jest niezaprzeczalny atut tego rodzaju współpracy to jkaie
    minusy niesie ze sobą taki rodzaj umowy?
    traci się jakieś osłony socjalne?

    diękuję za wszelkie komentarze
      • Gość: dagmira Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.crowley.pl 16.03.04, 02:21
        Musisz wziąć pod uwagę, że nie liczy Ci się to do stażu pracy (ale jest to
        oczywiście okres składkowy). Czyli jakbyś potem pracował na umowę to masz
        np.krótszy urlop.
        Składki jakie płacisz na ZUS i II filar są minimalne (przyszła emerytura jest
        niska), ale to dla Ciebie chyba nie problem, bo piszesz o III filarze.
        Nie wiem jak z tym VAT'em. Nie każda działalnośc może być zwolniona z VAT'u,
        ale nie znam się zbyt dobrze.
        Poza tym musisz wziąć pod uwagę, że ktoś musi Ci prowadić księgowość, składać
        terminowo wszystkie deklaracje. Można to robić samemu, ale ciągle coś się
        zmienia. Usługa księgowa, jak nie masz za dużo rachunków, to min.150-200 PLN.

        Jest kilka plusów, wiele rzeczy możesz wrzucać w działalność: utrzymanie
        samochodu, telefonów i biura (np.w domu - odliczasz 30%wszystkich opłat). Wiele
        zakupów możesz wrzucać w koszty - środki czystości, soki, woda, kawa, herbata i
        takie tam. Zawsze coś można wydać na reprezentację, zależy to od obrotu (jakiś
        kawałek procenta, nie pamiętam dokładnie). Kanapę też możesz kupić do firmy.

        Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę.

        PZDR
        • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 08:44
          Dziękuję za odpowiedź,

          BTW: jak taki rodzaj współpracy się dokładnie nazywa? (chciałbym rzucić podczas
          rozmowy słowo-klucz, po którym wszystko wiadomo - 'outsourcing'?)

          minusy, o których piszesz, (księgowość) to drobnostki i poradzę sobie z nimi

          ===---CZY nie ma żadnych większych PRZECIW?---===

          czy mogę np. umówić się z pracodawcą na umowę o współpracy na czas nieokreslony,
          więcej - rozwiązanie umowy może być z terminem dużo dłuższym niż 3 miesiące. co
          da mi warunki bardzo zbliżone do umowy o pracę na czas nieokreślony.

          czy dobrze chwytam, że takie rozwiązanie to złoty środek?:
          i pracodawca i ja płacimy mniejszy 'haracz' państwu a i tak mamy dużo więcej
          przy takich samych kwotch na umowie?

          bo liczeto tak,
          teraz mam na umowe o prace na czas nieoreslony:
          - umowa o pracę za 5tys brutto czyli do ręki 3.3tys, i wszystko opłacone

          umowa o wspoółpracę na 5 tys brutto:
          - do ręki dostaję prawie tą kwotę, z tego płacę ok 600 na ZUS i ok 400PLNna III
          ci filar. zostaje mi dużo więcej do ręki a i tak mam dobrze umocowaną emerytuę
          bo opłacaną 'prywatnie' - a 400pln na filar miesięcznie to sporo




          słuchajcie - czy zatem nie pokutuje w naszym kraju MIT UMOWY NA STAŁE jako pełni
          szczęscia?
          ścieżka kariery zwykle wygląda tak:
          - zlecenie
          - praca na okres próbny
          - praca na stałe.
          zatrudnienie na umowę na czas nieokreslony jst dla większości sukcesem życia.
          Ale co to daje?? - przez pierwsze trzy lata masz pewnośc, że pracujesz napewno
          jeszcze miesiąc, po trzech latach że przez trzy miesiące.

          a podobne warunki można utargować na umowie o współpracy

          • Gość: joanna_poz Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.icpnet.pl 16.03.04, 09:25
            jeśli Twoj obrot roczny przekroczy 45 700 zł musisz być VATowcem.
            A nawet jeśli nie, to wspołpraca z Tobą jako nievatowcem jest niekorzystna
            finansowo dla Twojej firmy-pracodawcy.
            Poza tym chyba zapomniałeś o podatku dochodowym (albo przeoczyłam w tekście).

            • Gość: beza Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 11:04
              Najważniejsze jak mi się wydaje jest to, że ten ktoś może Ci zalegać z wypłatą
              tegoż wynagrodzenia albo wogóle przestać płacić co wtedy???
              Wiesz ile firm zalega z płatnościami?
              • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 11:14
                Gość portalu: beza napisał(a):

                > Najważniejsze jak mi się wydaje jest to, że ten ktoś może Ci zalegać z wypłatą
                > tegoż wynagrodzenia albo wogóle przestać płacić co wtedy???

                czy pracując na umowę o pracę nie może dojść do takiej samej sytuacji?
                czy zaleganie z płatnością jest lżejszym rodzajem wykroczenia i mam mniejszą
                szansę na wyegzekwowanie tego niż w wypadku niepłaconej pensji?
                • Gość: beza Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 11:19
                  w pierwszej kolejnosci wypłaca się;
                  - umowy o pracę
                  - ZUS
                  - US
                  potem ewentualnie jak coś zostanie to tak.
                  A jak gość nic nie ma to tylko pójdzie siedzieć za długi albo i nie, biorąc pod
                  uwagę nasz wymiar sprawiedliwości.
                  • Gość: beza Re: Zapomniałam, że IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 11:23
                    nie wolno Ci straszyć pracodawcy ani też wyzywać za niezapłacenie pieniędzy bo
                    prokurator wsadzi Ciebie z art. ... KK.
                • Gość: G. Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.idea.pl 16.03.04, 11:51
                  Właśnie tak jest. Pracując masz gwarancję
                  otrzymania przynajmniej 3-miesięcznych
                  poborów z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń
                  Socjalnych.

                  Ponadto niewypłacanie wynagrodzenia w terminie
                  jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika.
                  Przeciwko prawom niepracownika pracodawca
                  oczywiście nie może wykroczyć. Pozostaje Ci
                  tylko żądać odsetek za zwłokę.
        • Gość: G. Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.idea.pl 16.03.04, 11:47
          Zakładam, że pytający ma już urlop 26-dniowy,
          inaczej chyba firma nie zgodziłaby się na
          tyle dni urlopu.

          Ale urlop to nie wszystko, bo pracujący
          "jak firma" nie ma np. roszczenia o zwrot
          kosztów przysługujący z powodu przedwczesnego
          odwołania z urlopu. Podobnie można mu
          udzielić tego urlopu w okresie choroby.

          Nie mówię już, że nie ma stałości takiej
          "pracy" ponad to co zastrzeżono w umowie.
          Nie przysługuje odprawa w związku z upadłością
          lub likwidacją "pracodawcy". Nie można dochodzić
          roszczeń ze stosunku pracy w korzystniejszym
          trybie - trzeba ponosić opłaty sądowe. I tak
          dalej...

      • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 11:44
        a jak wygląda sprawa kredytów?
        np chcę kupić nową pralkę i normalnie przy umowie o pracę dostarczam
        zaświadczenie o zarobkach, co zwsze wystarcza.

        jak w wypadku własnej działalności?
        - czy są tutaj kłopoty (zakładam, że współpraca z pracodawcą przebiega wzorcowo:
        mam płacone regularnie i na czas).
        - czy to trwa dłużej?
        - czy kazdy nawet mały kredyt (do 1000pln) wymaga jakichś specjalnych
        zaświadczeń z ZUSu itd?


        • Gość: kris Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.sylwex.pl 16.03.04, 11:51
          wez jeszcze pod uwage, ze od tej kwoty zaplacisz podatek dochodowy 19% - po odliczeniu zusu i kosztów. Jesli nie bedziesz mial wysokich kosztow, to podatek niestety bedzie dosc duzy
          • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 12:03
            Gość portalu: kris napisał(a):

            > wez jeszcze pod uwage, ze od tej kwoty zaplacisz podatek dochodowy 19% - po odl
            > iczeniu zusu i kosztów. Jesli nie bedziesz mial wysokich kosztow, to podatek ni
            > estety bedzie dosc duzy
            ok, poprawiam wyliczenie:

            umowa o wspoółpracę na 5 tys brutto:
            - do ręki dostaję prawie tą kwotę, z tego płacę ok 600 na ZUS i ok 400PLNna III
            ci filar. zostaje mi dużo więcej do ręki
            ok 4tys, z tego przy zerowych kosztach (prawie niemozliwe) całe 4tys jako zysko
            do 19%opodatkowania - czyli odpada 800PLn co zostawia do ręki 3200.

            ...czyli nieco mniej niż przy umowie o pracę,

            ale koszty napewno jakieś będą więc zaokrąglam że wyjdę conajmniej tyle co na
            umowie o pracę.

            - czyli jednak taki rodzaj współpracy jest gorszy?? czyżby istotą tego rodzaju
            działalności były jak najwyższe koszta?

            • Gość: janusz Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:28
              Witam.Ja ten system trenuje juz od pieciu lat.Jprawdza sie on jedynie w
              sytuacji gdy masz duze koszty.Wazny jest charakter tej dzialalnosci.Pracuje w
              transporcie miedzynarodowym i po zmianach w przepisach o podatku dochodowym
              odnosnie kosztow zostaje mi na dzien dzisiejszy niewiele.W moim przypadku
              chodzi o mozliwosc wrzucania w koszty diet zagranicznych.Od poczatku tego roku
              interpretacja Ministerstwa Finansów zmieniła sie na moja niekorzysc.Moje
              dochody zmniejszyly sie o caly podatek ktory musze zaplacic.Poza tymi dietami
              nie mam innych kosztow.Teraz jestem na etapie poszukiwania normanej firmy ,a
              w/w systemu nie polecam.
              • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 12:44
                ha!
                dzięki Janusz - bardzo treściwie odpowiedziałeś,

                czy ktos jeszcze może podzielić się uwagami 'jak to jest u mnie'?
            • dagmira Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 13:21
              Przedmówcy pokazali inne wady takiej umowy, przede wszystkim podatek.
              Przy podatku trzeba pamiętać, że jest kwota wolna od podatku, ok.2700 PLN.
              Poza tym nie cay ZUS jest kosztem, tylko część. (mogę się mylić, bo liczy mi to
              wszystko program - jakiś kawałek jest kosztem, a jakiś odejmuje się od podatku -
              może ktoś inny wie jak to jest?).
              Jak ktoś wcześniej napisał jak obrót jest wyższy niż 45700 to automatycznie
              stajesz się Vatowcem. Więc i tak Cię to dosięgnie. Więc może wygodniej jest od
              początku być w Vat'cie. Z firmą umawiasz się na 5 000 netto. Ich i tak
              interesuje kwota netto, bo odliczą sobie ten Vat, co ci zapłacą.

              Niektórzy mający działalność robią małe "szwindle"z Zus'em. A mianowicie
              załatwiają sobie zwolnienia. Za okres przez który są na zwolnieniu nie płacą
              Zus'u i jeszcze ZUS im płaci ale trzeba opłacać składkę na ubezpieczenie
              chorobowe i zawsze jest ryzyko, że ZUS cię sprawdzi.
              • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 13:37
                > Przy podatku trzeba pamiętać, że jest kwota wolna od podatku, ok.2700 PLN.
                tzn:
                jesli bym miał zysku poniżej 2700 miesięcznie to nie płacę podatku? jesli tak -
                to kwestia nakręcenia kosztów
                • Gość: joanna_poz Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.icpnet.pl 16.03.04, 13:49
                  jest to kwota ROCZNEGO dochodu zwolniona od podatku, nie miesięcznego.
                  • dagmira Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 14:19
                    Dokładnie tak jak napisała joanna - te ok.2700 to na rok.

                    Z tym nabijaniem kosztów nie jest tak łatwo, bo trzeba wcześniej te pieniądze
                    wydać i w razie kontroli potrafić wytłumaczyć się urzędowi skarbowemu z tych
                    wydatków. A mogą cię pytać przez 5 lat.

                    Ogólnie w takiej sytuacji lepiej jest na etacie, pomimo trochę niższych
                    zarobków. Zapłacić ci muszą, masz urlop, bez problemów możesz chorować. Nie
                    musisz pamiętać o wszystkich deklaracjach i martwić się o księgowość.
                    W przypadku kobiet możesz iść na macierzyński (ale to ciebie nie dotyczy).
                    No chyba, że ktoś nie ma innego wyjścia.
                    • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 14:32
                      dagmira napisała:


                      > Ogólnie w takiej sytuacji lepiej jest na etacie, pomimo trochę niższych
                      > zarobków.

                      no własnie te zarobki nie są takie trochę niskie...

                      ja szacuję je na 20% więcej!
                      zobacz: rozmawią z pracodawcą bądź juz pracujesz za 5000 brutto. W tym stanie to
                      on z kasy musi płacić ponad 6.5tys bo te półtora jest zabierane zanim dojdzie do
                      kwoty 'brutto'.

                      jesli teraz zaproponował bym zmianę na 'jako firma' to te 1.5 zabierane
                      fiskusowi 'z przed nosa' ponad 5000 może być do 'podziału'- np odpuszczamy sobie
                      po połowie i staje na 5700 z którego odchodzi 650 zus, 300 III filar i zostaje
                      ok 3900 po opodatkowaniu (przy zerowych kosztach!)

                      czy gdzieś się mylę w moich obliczeniach?

                      • dagmira Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 15:02
                        To coś się pomieszało z tym brutto. Wcześniej pisałeś o 5tyś brutto, to znaczy,
                        że to są wszystkie koszty pracodawcy (Zus+zaliczka na podatek dochodowy+twoja
                        pensja).Chyba, że miałeś na myśli dawne brutto (tylko z podatkiem dochodowym).
                        (Kiedyś na dzisiejsze brutto mówiło się o tym "ubruttowione")
                        Wliczałeś III filar w koszty? Po szybkim podliczeniu tak mi wychodzi, a to nie
                        jest koszt.

                        A tak poza tym w twojej sytuacji rzeczywiście obydwaj (ty i pracodawca)
                        bylibyście do przodu. Zakładając, że współpraca układałaby się w porządku.

                        Może ktoś jeszcze coś dorzuci?
                      • Gość: joanna_poz Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.icpnet.pl 16.03.04, 15:08
                        Dalej nie uwzględniasz VATU.

                        Bo jesli te 5700 to jest wartośc brutto faktury która wystawisz pracodawcy to
                        nie zapomnij że jest w tym 22% vatu do odprowadzenia czyli twoj przychod netto
                        przed kosztami i podatkiem dochodowym to około 4670 zł.
                        Po odjeciu np. 1000 zł kosztów zostaje Ci 3670 podstawy opodatkowania i od tego
                        odejmij jeszcze 19% podatku dochodowego.I zostanie Ci niecałe 3000 zł na ręke.
                        • dagmira Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 15:17
                          On myśli o 5700 netto.
                          Dla jego obecnego pracodawcy Vat nie będzie kosztem.
                          • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 15:21
                            dagmira napisała:

                            > On myśli o 5700 netto.
                            > Dla jego obecnego pracodawcy Vat nie będzie kosztem.
                            - o właśnie, właśnie ;-)
                        • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 15:18
                          słuchaj - to może być netto zamiast brutto - przecież mojemu pracodawcy jak i
                          mnie (obaj będziemy VATowacami) - nie robi to różnicy
            • Gość: pn Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 13:09
              nie koszta tylko koszty, grrrr
      • olektrolek Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę 16.03.04, 15:26
        czyli ogólna konkluzja po tych 20tu postach:

        pomysł ciekawy jednak brakuje mi ostatecznego argumentu ZA 'jako firma'
        • Gość: beza Re: Kredyt IP: 213.134.172.* 16.03.04, 16:32
          Musisz przedstawić w banku;
          1. Zaświadczenie o nie zaleganiu z ZUS.
          2. Zaświadczenie o nie zaleganiu z US.
          3. Zaświadczenie o działalności gospodarczej.
          4. NIP.
          5. REGON.
          6. PITY (miesięczne i roczne) świadczące o osiąganych dochodach.
          7. Często też plany marketingowe (plan dochodu) na lata następne (nie we
          wszystkich bankach).
          8. Zabezpieczenie kredytu bezwzględnie na np. środkach trwałych Twojej firmy
          lub na prywatnej własności - cesja.
          Kredyt otrzymasz w wysokości takiej jak bank sobie wyliczy, że może zaryzykować
          z Tobą ale nie taki jakiego byś się spodziewał.
          Ponadto wliczane jest w kredyt ryzyko i za to zapłacisz (np. polisa
          ubezpieczeniowa) i oczywiście prowizja od udzielenia kredytu .... no i
          odseteczki cudowne w wysokości jakże pomocnej w prowadzeniu działalności
          gopodarczej!
          Najważeniejsze jest jeszcze to, że bank po przeanalizowaniu Twojego wniosku
          dojdzie do wniosku, że jesteś klientem ryzykownym i nie udzieli Ci kredytu.

          Przy umowie o pracę dajesz zaświadczenie (ważny jest tylko czas - jak długo
          pracujesz i czy masz umowę na czas nieokreślony) i masz kredyt.


























































      • Gość: BlueBerry od 3 lat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.04, 20:38
        witam
        od 3 lat mam swoja wlasna firme i rozliczam sie za pomoca faktur a nie pensji.
        oto garsc doswiadczen.
        zamiast umowy o prace - moze nie byc nic, po prostu co miesiac wystawiasz
        fakture, moze byc kontrakt managerski - podpisujesz wtedy umowe w ktorej masz
        zawarte takie rzeczy jak ilosc dni urlopowych, wysokosc comiesiecznej faktury,
        mozliwosc 1 lub 3 miesiecznego "wypowiedzenia" itp., byc moze sa tez inne formy
        ale ich nie znam
        kasa - przy kwocie 5000 netto placisz ZUS (w tym momencie 480 pln) oraz podatek
        19%. jesli nie masz wielkich kosztow, w drugiej polowie roku podatek zacznie
        cie zjadac, bo przy kwocie 5000 netto miesiecznie wpadniesz w drugi prog (moze
        ci zostawac na reke 3500). 3 filar to juz twoja sprawa. podobnie jak ksiegowa
        (ja prowadzilam papiery przez 2 lata, teraz juz sie poddalam). placenie vat nie
        jest zalezne tylko od wysokosci zarobkow ale rowniez od profilu dzialalnosci
        (czasem moze to byc ryczalt czasem vat zerowy). jesli przewidujesz mozliwosc
        kosztow oraz zakupow na na fatury do odliczen to oplaca ci sie miec vat, wtedy
        to co wyszarpiesz z 1100 pln vatu jest twoje.
        choroba - czesto idzie z urlopu, nikt ci nie bedzie zaliczal chorobowego za
        ktore bedzie musial placic z wlasnej kieszeni, bo jemu zus nie zwroci za twoja
        chorobe (chyba ze bedziesz mial inaczej w umowie). tobie zus zwrocic ale tylko
        wtedy kiedy co miesiac bedzie placil w terminie - jedna wpadka i zegnaj
        chorobowe
        kredyty i inne - kiedys wystarczyl jeden papier z miejsca pracy, teraz musisz
        przejsc sciezke opisana juz wyzej prze kogos (niezaleganie z zusem, pitem,
        vatem). mnie to ostatnio zajelo 3 tygodnie. z zusu udalo mi sie wyciagnac w
        koncu papier po wielkiej awanturze
        wady - upierdliwosci takie jak pieczatki, dokumenty ktore trzeba przechowywac,
        branie faktur za zakupy, jesli umowa lub pracodawca jest niehalo - opoznianie
        zaplaty za faktury, brak gwarancji pracy w nastepnym miesiacu
        zalety - coraz wiecej firm (szczegolnie przy duzych pensjach) preferuje lb
        wrecz wymaga te forme wspolpracy, niezaleznosc, mozliwosc pracy dla roznych
        klientow, dodatkowy dochod przy kosztach, mozliwosc odliczenia sobie samochodu,
        komputera czy innych goodisow jesli sie da.
        i to tyle by wiecej nie zanudzac
        pozdrawiam
        • olektrolek Re: od 3 lat 16.03.04, 22:05
          dziękuję, bardzo fajny post - wiele mi powiedział.

          zastanawia mnie to zjadanie przez podatki już po połowie roku (drugi próg).
          tak się składa, że teraz zarabiam na rękę 3335 (5ty brutto) czyli mam tylko
          nieco mniejszy dochód, i nie specjalnie odczuwam tutaj ten drugi próg gdyż
          ROZLICZAM SIĘ WSPÓLNIE Z NIEPRACUJĄCĄ ŻONĄ. czy taka forma zarobkowania nie
          eliminuje mozliwośc wspólnego rozliczania z małżonką? (heh - czy w ogłe jeszcze
          w tym roku można?;-) )

          poza tym - tak naprawdę to przecież nieważne jak się zarobi - jeśli zarobi się
          dużo to wpada się w IIgi (IIIci próg) i płaci więcej. na umwe o pracę przeciaż
          miałbym to samo jeśli wytargował bym 3500 NETTO. i nie ma na to rady - wręcz
          przeciwnie - myślę, ze możliwość ewnetualnego generowania kosztów przy
          działalności daje większą swobodę.
        • olektrolek Re: od 3 lat 16.03.04, 22:51
          chwila chwila,
          jeśli mam 5 tys netto i zakładam całkowity brak kosztów (dla uproszczenia teraz)
          - to ile w koncu jest moj dochod do opodatkowania: 5tys minus 480 na ZUS czy
          całe 5tys i nie liczy sie ZUS?
          poa tym:
          napewno 480 a nie 600 z kawałkiem?
          • alaska31 Re: od 3 lat 16.03.04, 23:34
            olektrolek napisał:

            > chwila chwila,
            > jeśli mam 5 tys netto i zakładam całkowity brak kosztów (dla uproszczenia
            teraz
            > )
            > - to ile w koncu jest moj dochod do opodatkowania: 5tys minus 480 na ZUS czy
            > całe 5tys i nie liczy sie ZUS?
            > poa tym:
            > napewno 480 a nie 600 z kawałkiem?

            składki ZUS od marca do maja to:

            - na ubezpieczenie emerytalne : 266,66 zł (tj. 19,52%)
            - na ubezpieczenia rentowe : 177,59 zł (tj. 13%)
            - na ubezpieczenie chorobowe : 33,47 zł (tj. 2,45%)
            - ubezpieczenie zdrowotne : 153,57
            Razem= 631,29 zł

            z tego kosztem jest 477,72 zł i kwota zdrowotnego do odliczenia z podatku
            105,87 zł.

            brutto 5000,00-477,72= 4522,28zł x19% podatek (859,18 -44,18)=815 zł -
            105,87=709,10 złzaliczka na podatek

            więc jak nie masz kosztów to po ZUS i PDOF masz na rękę 3659,61 zł w I progu
            podatkowym. Jeśli rocznie rozliczasz się z małżonką to podatek 19% możesz mieć
            jeszcze w II progu podatkowym.

            Tylko nie bardzo rozumiem jaka to działalność bez kosztów.?

            Powodzenia

      • Gość: Krzysiek Re: p.s.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 21:34
        Pamiętaj, że możesz wybrać sposób opodatkowania w zalezności od wyboru rodzaju
        działalności:

        - książka - 19% podatku, opłaca sie tylko przy bardzo dużych kosztach, tzn.
        ilości rachunków, które możesz wrzucić w koszty :);
        - ryczałt - chyba teraz 9,5% przy usługach (opłaca się przy małych kosztach);
        - karta podatkowa - 0d ok. 150 zł w zwyż, opłaca się przy małych kosztach i
        dużych obrotach.

        Niezależnie od wszystkiego, przy takich planowanych obrotach miesięcznych,
        radzę wybrać VAT - opłaca się.

        Osobiście widzę więcej plusów, niż minusów - a piszę to na podstawie
        ponad 10-letniego doświadczenia.

        pozdrawiam

      • Gość: praktyk Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 16:02
        może teraz trochę "czarnowidztwa" :

        kolega też był kiedyś w takiej sytuacji,firma zatrudniała X osób,potem kryzysik
        jak wszędzie , cięcie kosztów , "wszyscy państwo na działalność",no i
        szybciutko kończyły się umowy i porozumienia i ludzie z dnia na dzień zostali
        bez pracy...
        ale przecież u Ciebie szef chyba o tym nie myśli ? (miej nadzieję)

        będąc zatrudnionym za taką kasę jako pracownik masz sporo składek emerytalno-
        rentowych odprowadzanych , na działalności rzeczywiscie musiałbyś sporo
        przeznaczać na III filar i to chyba więcej niż 300 zł,

        kwestia zakończenia współpracy (niezwykle ważna w dzisiejszych niepewnych
        czasach):
        - jako pracownik możesz dostac odprawę , jako świadczący usługi - zero ,
        - jako pracownik po zwolnieniu spokojnie idziesz na L-4,gdzie mozesz przy
        dobrych układach z lekarzami ciągnąć pół roku szukając spokojnie pracy ,
        a listonosz przynosi całkiem sporą sumkę co jakiś czas ,
        jako świadczacy usługi - L-4 jest śmiesznie niskie

        czyli w zasadzie są to minusy niebezpieczeństwa związanego z utratą pracy,
        jeśli masz dobry zawód , ze bez trudu przyjmiesz się do innego pracodawcy,

        jako kolejnemu "biorącemu sprawy we własne ręce"- życzę powodzonka na wyboistej
        drodze własnej działalności :-)
      • Gość: Tmp Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: 195.117.30.* 17.03.04, 20:16
        ) nowy pracodawca sugeruje pracę 'jako firma' zamiast umowy o prace na czas
        ) nieokreslony. mój pomysł to:
        ) - zakładam działalność,

        OK. To będzie Cię kosztowało ok. 400zł same opłaty za wpisy, pieczątka, konto i
        tak dalej, obowiązkowo! nie można np. nie mieć pieczątki. Plus oczekiwanie
        najkrócej 2 tyg, a zwykle miesiąc. Dolicz też stracony czas, obowiązek
        posiadania lokalu przed zarejestrowaniem (musisz mieć prawo własności
        mieszkania, zgodę spółdzielni lub podpisaną umowę dzierżawy/najmu/użyczenia a z
        tym bywa różnie nawet w rodzinie) i różne formalności podczas których nie
        zarabiasz a ZUS płacisz od początku.

        ) - podpisuję umowę o współpracy na czas nieokreslony,

        Znacznie ważniejszy jest sposób zakończenia współpracy, jak nie będzie okresu
        wypowiedzenia, to nic ci nie przyjdzie z "nieokreśloności" czasu, przestajesz
        świadczyć usługi z dnia na dzień i finał. A nawet jak masz okres wypowiedzenia,
        to raczej nie będziesz mieć w umowie zapisu, że pomimo nie wykonywania
        obowiązków mają Ci zapłacić. Toteż bez żadnych ceregieli mogą Ci powiedzieć:
        spadaj i sam się martw co dalej.

        ) - umawiam się na wynagrodzenie 5000brutto miesięcznie i rozumię że na te
        ) pieniądze wystawiam faktury mojemu pracodawcy.

        Ale ta kwota też musi być w umowie, np. jako ryczałt za bycie do dyspozycji.
        Albo wymienione wszystkie czynności z cennikiem. Bo mogą powiedzieć, że w tym
        miesiącu nie mamy dla pana żadnych zadań, więc niech pan sobie odpoczywa, no a
        jak nic pan nie robi, to nie zapłacimy, bo nie ma za co. Nikt panu nie bronił
        zanleźć sobie na ten czas innego kontrahenta...

        ) - w umowie zastrzega sobie 26 dni wolneogo w ciagu roku (jak urlop w umowie o
        ) pracę)

        Jeżeli będzie taki zapis, podobnie jak i podobne zapisy naśladujące uprawnienia
        pracownicze z kodeksu pracy, to umowa będzie traktowana jako umowa o pracę, a
        ty jak pracownik bez względu na sposób dogadania się. Przyjdzie kontrola,
        zobaczy taką umowę, stwierdzi że jesteś pracownikiem i każe pracodawcy
        uzupełnić składki ZUS z odsetkami, wpłaty na fundusz socjalny, dostanie mandat
        za niezgłoszenie do PIPy, brak badań lekarskich, szkolenia BHP i tak dalej. I
        nic nie będzie tu miało do rzeczy, że Ty przecież się zgodziłeś, że sam tak
        chciałeś. Nie liczy się forma umowy tylko stan faktyczny. Jeżeli będziesz miał
        w umowie np. urlop, określone miejsce, dni i godziny pracy, to nie jest żadne
        świadczenie usług przez firmę, to jest zatrudnienie.

        ) czy dobrze kalkuluję, że jeśli nie jestem VATowcem to do ręki dostaję te 5000
        ) pln i z tego płacę:
        ) - 600 pln zusu z kawałkiem

        No, ten kawałek to prawie stówa. Za marzec pełny ZUS to będzie prawie 700zł
        (możesz nie płacić chorobowego, oszczędność ok. 30zł) i co kwartał rośnie. Do
        tego dodaj obowiązkowe opłaty za prowadzenie konta i przelewy, ok. 40zł

        ) - około 300pln na 3ci filar co podobno jest już w miare przyzwoitą składką

        Tylko, że polisy zazwyczaj są tak skonstruowane, że opóźnienie czy brak wpłat w
        jakimś okresie powoduje, że dotychczasowe wpłaty szlag trafia. Masz pewność, że
        zawsze, przez kilkadziesiąt nawet lat, z tej firmy dostaniesz tyle, że ci na
        ten filar zostanie? Oj, to jest ryzyko nawet jak masz spory naddatek. Poza tym
        składki bardzo lubią szybko rosnąć, może się okazać, że za parę lat to będzie
        600zł, za następne 1200zł a jakieś negocjacje spowodują drastyczny spadek
        wartości tego co już wpłaciłeś. A pewność zarobku z firmy na wodzie pisana.
        Oczywiście Twój wybór.

        ) ..i zostaje mi ponad 4000tys do ręki, czyli w porównaniu z umową o pracę gdzie
        ) dostałbym 3335pln mam o prawie 1000PLN więcej??

        Zostaje Ci trochę mniej do ręki. Oczywiście jeszcze możesz sobie odliczać
        koszty. Ale to muszą być rzeczy, które naprawdę służą Ci do wykonywania
        działalności i jesteś w stanie to udowodnić. Nie możesz sobie odliczyć
        żywności, odzieży (chyba że to jakaś specjalna) ani uwaga! czynszu za
        mieszkanie, opłat za wodę, prąd i tak dalej. Jeżeli Twoja firma ma siedzibę w
        mieszkaniu, to musisz precyzyjnie wyliczyć ile procent powierzchni zajmuje
        działalność i w takim procencie odliczasz opłaty, ile ze zużytej wody zużyła
        firma i tą część odliczasz, prąd tak samo. Ale po pierwsze to bardzo łatwo może
        zakwestionować kontrola, nie założysz przecież oddzielnych liczników a spróbuj
        udowodnić, że na potrzeby firmy zużyłeś ileś gdy przed założeniem firmy w sumie
        było tyle samo, po drugie jeżeli chcesz odliczać, to zakład energetyczny musi
        wiedzieć, że dostarcza prąd do firmy, spółdzielnia musi wyrazić zgodę na
        użytkowanie części lokalu na cele niemieszkalne, a za to są wyższe stawki
        opłat, wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle. Lepiej dać sobie spokój z takimi
        odliczeniami. Chcesz odliczyć koszty samochodu, zgoda, to jest łatwiejsze, ale
        też musisz wszystko dokumentować, czyli prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu:
        gdzie i po co jechałeś, ilość km i odliczasz tyle ile ci pozwolą stawki za
        kilometr a nie ile kupiłeś paliwa. Nawet zwykłe odliczanie kupionych rzeczy
        może Ci wyjść bokiem, znasz ten myk, że gdy nie będzie u sprzedawcy kopii
        faktury, którą Ci wystawił, to Ty nie masz prawa do odliczenia? Jest więcej
        różnych myków, że Ty odpowiadasz za cudze niedopatrzenia. Oczywiście bardzo
        małe jest prawdopodobieństwo, że Tobie akurat się to zdarzy, ale nigdy nic nie
        wiadomo... Są biura rachunkowe, które mogą za ciebie tego pilnować, ale za ich
        błędy i tak odpowiadasz Ty własną kasą.

        ) skoro powyżej jest niezaprzeczalny atut tego rodzaju współpracy to jkaie
        ) minusy niesie ze sobą taki rodzaj umowy?
        ) traci się jakieś osłony socjalne?

        Oczywiście, że się traci, bo się nie ma ich WCALE. Nie masz na przykład
        gwarancji najniższej płacy. Co z tego, że się umówisz na 5000zł, mogą Ci bez
        żadnych konsekwencji za chwilę powiedzieć, że warunki się zmieniły i proponują
        umowę na 2000zł albo żegnaj. Nic nie zrobisz. Mogą sobie w umowie zastrzec
        dowolnie wysokie kary za rzekome spowodowanie strat przez Ciebie, nie zgodzisz
        się to sprawa w sądzie będzie się toczyć latami, Ty ponosisz koszty, pracownik
        ewentualne spory załatwia przez PIPę, bezpłatnie, i do wyjaśnienia ma gwarancję
        jakiegoś minimum wynagrodzenia. Ty wszelkie spory musisz załatwiać przez sąd a
        to zazwyczaj większy będzie miał przewagę, stać go na prawników i
        pełnomocników. Mogą Ci nie zapłacić za "źle wykonaną usługę" i procesuj się,
        gdy nie masz za co żyć, a to trwa dłuuuuugo, firma może po prostu przestać
        istnieć, zostajesz na lodzie i korzystny wyrok plus nakaz zapłaty odszkodowania
        możesz sobie na ścianie powiesić. Pracodawca nie ma obowiązku zapewnić ci
        odpowiedniego sprzętu, pomieszczenia, warunków, materiałów, może się okazać, że
        będziesz musiał to wszystko kupić, oczywiście wpiszesz w koszty, ale pracodawca
        będzie coś miał twoim kosztem. Następnie nie masz prawa do urlopu. W umowie
        możesz mieć zapis np. jako prawo do niewykonywania obowiązków za zgodą
        zleceniodawcy, ale zleceniodawca może się za każdym razem nie zgadzać i nic nie
        poradzisz, albo zupełnie naturalną koleją rzeczy nie zapłaci, bo usługa nie
        została wykonana. Tak samo z chorobami - chorujesz Twój problem, nie będzie
        zapłaty za niewykonaną usługę, a może nawet i Ty będziesz musiał zapłacić karę
        za np. niedotrzymanie terminu. To chyba ciebie nie dotyczy ale oczywiście
        żadnych praw do urlopu macierzyńskiego, opiekuńczego czy wychowawczego. Za
        chorobę od ZUS-u nic nie dostaniesz po założeniu działalności przez poł roku,
        gdy nie płacisz chorobowego (jedyna część składki, ok 30zł która jest
        nieobowiązkowa) albo gdy masz niedopłatę choćby parę groszy, to nigdy nic nie
        dostaniesz. Jak płacisz, to po tym pół roku za chorobę dłuższą niż 35 dni
        dostajesz od 35 dnia zasiłek chorobowy, od najniższej podstawy może to będzie
        500zł. Oczywiście nie płacisz wtedy składki, ale ten miesiąc bez kasy to raczej
        mało ciekawe. Licz się też z kontrolami zwolnień lekarskich, podcz
        • Gość: Tmp dokończenie IP: 195.117.30.* 17.03.04, 20:40
          Nie wiem czemu obcięło, są ograniczenia długości postów?

          Licz się też z kontrolami zwolnień lekarskich, podczas zwolnienia wystawiłeś
          faktury czyli pracowałeś - nie byłeś chory więc zwracasz składkę plus odsetki
          plus karę.
          Oczywiście można się zawsze dogadywać poza oficjalnymi umowami, ale na
          obiecankach na gębę wielu już się przejechało.

          Twój wybór - jeżeli masz zaufanie do pracodawcy, że nie wpuści Cię w kanał, to
          masz paręset złotych zysku. Ciekawe tylko na jak długo.

          Pozdrawiam

          PS W tej składce ZUS w sumie 700zł jest składka zdrowotna ok. 153zł (nie mylić
          z chorobową!) jej się nie wlicza w koszty tylko mieści się w podatku
          dochodowym. Może się zdarzyć, że przy wysokich odliczeniach np. remontowych,
          składka zdrowotna przekroczy ci podatek, wtedy tracisz na interesie, bo nie
          masz sobie od czego odliczać ulg.

          No i miały rację osoby, które zwrócły uwagę że zapomniałeś o podatku dochodowym
          w swoich obliczeniach.
          • olektrolek Re: dokończenie 17.03.04, 22:23
            ok,
            dzięki Waszym postom mam już całowitą jasność:

            umowa na czas nieokreślony,
            5500brutto

            inaczej zostaję tam gdzie jestem.

            ha!
            • Gość: beza_beza Re: I o to właśnie chodzi.... IP: *.net.autocom.pl 17.03.04, 22:30
              Ps. Nie chciałam Cię dołować ale dzięki działalności gospodarczej zbankrutowało
              niewyobrażalnie wielu byłych podwykonawców i dostawców firmy w której
              pracowałam. Poza tym bardzo bliska mi osoba też dzięki działalności boryka się
              z 200.000,00 zł. długiem (głównie z tytułu ZUS, US, wynajmu lokalu i wobec
              dostawców). Patrzę teraz na nią i żal mi serce ściska bo miała takie plany a
              teraz nie ma z czego spłacać i ściga ją komornik.
              • Gość: BlueBerry Re: I o to właśnie chodzi.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 08:48
                myslicie dwie rzeczy. dzialalnosc gospodarcza ktora jest prawdziwa dzialanoscia
                gospodarcza (czyli inwestuje sie w materialy, biuro, urzadzenia, od poczatku
                samemu tworzy sie miejsce pracy) od dzialalnosci gospodarczej ktora zaklada sie
                po to by raz w miesiacu wystawic swojemu pracodawcy fakture. wtedy nie
                inwestujesz w nic bo miejsce pracy masz gotowe. a ze istniej ryzyko. oczywiscie
                ze istnieje , takie samo jak to ze ktos cie po prostu zwolni i czasem nawet
                odkres wypowiedzenia nie jest to przydatny bo wystarczy zwolnic dyscyplinarnie
                z dnia na dzien. ze pensja moze sie zmienic? moze i wtedy kiedy jest sie
                pracownikiem. naprawde nie kwestia jest sposob zatrudnienia lecz fakt u kogo
                sie pracuje jesli ktos bedzie chcial cie okantowac to zrobi to niezaleznie czy
                bedzie ci wystawial faktury czy placil pensje. a co do umowy z pracodawca, to
                nawet jesli zawiera ilosc dni urlopowych to nie musi byc umowa o prace tylko
                kontraktem managerskim. ale juz szczegoly tego musisz sprawdzic sobie sam.
      • Gość: Mik Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.buczkowice.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 10:24
        Prowadze działalność od ponad 5 lat , z tym że tak jak napisał Bluberry sam
        tworzyłem miejsce pracy (biuro, sprzęt , telefony ,srodki produkcji) w tej
        sytuacji oczywiście jest inaczej niż na samozatrudnieniu. Mam kilku kolegów
        którzy pracują jak firmy , kwestia umowy i zaufania do pracodawcy i suchej
        kalkulacji. Głównym problemem dla nich jest czas zjadany przez dłubanie
        papierach i śledzenie zmian, a nie znajomość przepisów nie zawlnia od
        odpowiedzialności (5 lat wstecz nasze błędy muszą leżec do wglądu dla US i
        innych).Jest podobno jakaś firma która księguje w całej Polsce takie
        działalności (przez internet jakieś powiadamiania na sms itd)- moge zdobyć
        jakieś szczegóły bo jeden z kolegów kożysta z tego i twierdzi że jest
        zadowolony oszczedza dużo czasu!!. Ponadto dochodzą te wszystkie rzeczy z
        rejestracją zdobywaniem zaświadczen i kredytów. Jaka kolwiek rozmowa z bankiem
        czy leasingiem zaczyna sie zaraz po dzień dobry "od kiedy jest działalnośc
        prowadzona" na co możesz odpowiedzieć np. miesiąc. To usłyszysz oczywiście
        zrobimy panu leasing kredyt z tym że zapraszam za 1,5 roku.
        Pozdrawiam życząc sukcesów w nowej rzeczywistości.
      • Gość: Graża Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.chello.pl 21.03.04, 23:20
        Pracowałam na takich zasadach przez ponad rok. w między czasie doszło do tego,
        że pracodawca nie płacił, bo naprawdę jest banktutem, a ja musiałam płacić ZUS
        podatki i inne.Zadłużyłam się, aby nie być winna wobec urzędów. Dziś nie
        pracuję w tej firmie i uważam to za wielkie szczęsie. Szkoda, że nie podaje się
        nazw tych firm, aby ustrzec innych.Chociaż wiele osób uważ, że im się uda.Oni
        dostaną zapłacone itd. Zanim podpiszesz umowędobrze zastanów się nad dobrą i
        złą stroną takiego rozwiązania. Miałam zapewniony urlop, ale nie wpisany do
        umowy i......? Powodzenia
        • Gość: ygryy Re: praca 'jak firma' zamiast na umowę o pracę IP: *.acn.waw.pl 22.03.04, 00:00
          Wczesniej juz otworzylem z tym pytaniem oddzielny posta, ale do trj pory nie
          mam odpowiedzi wiec zapytam i tutaj.

          Czy olektrolek i jemu podobni moga wejsc w posiadanie 1ha ziemi i zrejestrowac
          sie w KRUS? Wtedy placa tylko 200 z kawalkiem skladki na KWARTAL!
          Jak do tego bedziemy fukcjonowac na ryczalcie (jak ktos tu wczesniej napisal
          9,5%) to wtedy zys jest calkiem spory...
    Pełna wersja