Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach...

    IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 15:39
    Piarowski bełkot, w który chyba nikt nie wierzy. A tak z ciekawości - co za
    mózg wymyślił ta kropę? No niech się przyzna - w końcu nie wszędzie tacy
    geniusze występują. A jak się nie będzie chciał przyznać to ... chętnie pomogę
    odświeżyć pamięć :)
      • teskowiczowski Pracuję w supermarkecie w Szkocji. 09.07.10, 15:57
        "Oddalam się z miejsca pracy" do toalety gdy mi się chcę, bez stawania na
        kropce, pisania podania i zażalenia.

        Polska w pewnych aspektach podąża w kierunku Europy i miło mi na to patrzeć.

        Z drugiej strony są liczne aspekty i zaliczają się do nich stosunki pracy w
        wielu firmach, gdzie nieubłaganie, szybkim marszem idziemy ku Bangladeszowi.
        • Gość: emigrant Re: Pracuję w supermarkecie w Anglii IP: *.range81-129.btcentralplus.com 09.07.10, 22:04
          Sram kiedy chcę i jak długo chcę. Taaak, wiem w myśl bełkotu tej
          cipy z Carefoura jestem zdemoralizowany i dlatego nie wrócę do
          Polski. Przez takie stosunki w pracy: sku......syństwo, wyzysk,
          kablowanie... etc, etc zostawiam swoje miejsce pracy w PL,
          moją "wyśnioną" emeryturę, ubezpieczenie społeczne i zdrowotne Wam
          drodzy ziomkowie,panie i panowie "osłanki", panowie i panie
          senatorowie. Walcie się na ryje! Nie z moich podatków będą wasze
          limuzyny i laptopy (które i tak po pijaku zgubicie, he, he, he)
        • Gość: Aspa Re: Pracuję w supermarkecie w Szkocji. IP: 213.191.241.* 09.07.10, 23:57
          Zgadzam się z Tobą. Mam wrażenie, że w Polsce kopiuje się pewne zasady jeśli chodzi o forme, bez zrozumienia treści.
          Przykład. Wiele lat temu moja żona, mając wykształcenie, doświadczenie i dorobek, starała się o lepszą pracę, niż wykonywana dotychczas. Znalazła ogłoszenie - spełniała warunki, miała doświadczyć nowych wyznań i otrzymać za to "atrakcyje wynagrodzenie". Przeszła trzy stopnie rekrutacji, gdzie wszechstronnie sprawdzono jej przygotowanie, wiedzę, intelekt - ale nikt się nawet nie zająknął, co żona dostanie w zamian? Ostatnim etapem była rozmowa z pryszczatym młodzieńcem w okularach, przedstawiającym się jako "menadżer zasobów ludzkich" firmy. Był zachwycony CV żony, zadowolony z rozmowy z nią. Na koniec zapytał, czy ma jakieś pytania? Miała: co to jest "atrakcyjne wynagrodznie"? Bo podjęcie przez nią pracy wiązało się dla nas z poważnymi zmianami w życiu i chcieliśmy wiedzieć, czy warto. Pan zbladł, zzieleniał i wygłosił żonie wykład, że postępuje nieprofesjonalnie, bo NA ZACHODZIE nikt o pieniądze nie pyta i on, menadżer nie jest pewien, czy żona nie przekreśliła swoich szans takim faux pass?!
          Ostatecznie dostała pracę, bo była najlepsza. Ale OPR gó...arza ją zdenerwował. Tak czy inaczej kilka miesięcy potem podjęliśmy decyzję o wyjeździe na ów mityczny ZACHÓD, gdzie mieszkamy już 10 lat. W tym czasie oboje kilkukrotnie zmienialiśmy pracę. I rzeczywiście, tu na interview nikt o wynagrodzenie nie pyta, bo jest ono WYRAŹNIE PODANE W OFERCIE PRACY. Jeśli oferta zawiera informację, że poza wynagrodzeniem jest pakiet socjalny, nikt także o to nie pyta, bo podczas interview przyszły pracodawca sam z siebie informuje, co oferuje poza pensją. A gdy oferta mówi jedynie o otrakcyjnym wynagrodzeniu do negocjacji, to owszem, negocjuje się szczegóły PO wstępnym dogadaniu się z pracodawcą, ale takie sformułowanie oznacza, że możesz negocjować naprawdę korzystne warunki, dużo ponad średnie wynagrodzenie, skoro cię wybrali. Bo to jest partnerski układ - ty dajesz swoje umiejętności, czas i wiedzę, oni zaś - pieniądze. Czemu niby tylko ty masz grać w otwarte karty?
      • Gość: adam Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... IP: *.jmdi.pl 09.07.10, 16:06
        ---Zdaniem Cieślikowskiej informacja o upokarzających praktykach,
        które miały miejsce w lubelskich sklepach firmy jest wynikiem
        niezrozumienia przez kierowników ogólnych zasad projektu. ----nasi
        Kierownicy zazwyczaj maja problemy ze zrozumieniem projektów od
        górnych,w mojej firmie też :( ale to Polska!
        • Gość: gosc to wynik selekcji IP: *.finemedia.pl 09.07.10, 17:21
          nic dziwnego skoro placi sie im najnizsza krajowa, to kierownikami zostaja
          ludzie ktorzy w innych krajach mogliby byc najwyzej pomagierami starszego
          kolegi. zdoloniejsi (np umiejacy czytac i pisac) uciekaja do lepszych prac.
      • wispipik.0 Link do podobnego i dłuższego wątku ... 09.07.10, 16:13
        ... dłuższego - w czasie pisania tego postu - wątku :
        forum.gazeta.pl/forum/w,23,113953030,113953030,Czerwona_kropka_wstydu_.html
      • 12345a65 Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... 09.07.10, 16:56
        Nikt tak nie nawidzi Polaków jak Francuzi. Pogardzają nami, traktują
        jak bydło do roboty. NIe przypadkiem J. Chirac kazał nam swego
        czasu "siedzieć w kącie". NIe przypadkiem TP S.A. po wykupieniu
        przez Francuzów udziałów wymysliła nazwę dla najtańszego pakietu
        telefonicznego "socjalny", kojarzący się z tymi co na zasiłku.
        Prawie każdym oddziałem firmy francuskiej w Polsce szefuje
        wynaturzony mściwy bufon. Zwalniają wybijających się pracowników
        szantażem, żeby nikt z polaczków nie podnosił łba.NIe są przypadkiem
        kropki. Jakoś w innych hipach nie potrzebują kropek, żeby brać
        odpowiedzialność logistyczną za zespół i uzgadniać z nimi podział
        zadań. Francuzom dokładnie chodziło o wywołanie poczucia wstydu u
        pracowników. Bo lepszy zasikany pracownik niż nieobecny. NIe znam
        Francuza, który by okazał człowiekowi innej narodowości, a zwłaszcza
        wschodnioeuropejskiej, szacunek.
        • Gość: filip Re: Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepa IP: *.aster.pl 09.07.10, 17:47
          debile-jakby nie mozna zrobic zebrania o okreslonej porze i w okreslonym miejscu
          na zasadzie umowy ...szukaja tylko pretekstu aby ludzi upokorzyc...i ponadto
          "francuz" b.slabo placi...
        • mike1976 Re: Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepa 09.07.10, 18:03
          12345a65 napisała:

          > Nikt tak nie nawidzi Polaków jak Francuzi. Pogardzają nami, traktują
          > jak bydło do roboty. (...)

          To jest ksenofobiczna bzdura; ewidentnie nie masz pojęcia, o czym piszesz. Od roku przebywam na kontrakcie menedżerskim we Francji, nie znając języka francuskiego. Nie spotkałem się z ŻADNYMI objawami niechęci wobec Polski czy Polaków, wręcz przeciwnie. Ergo: zanim tryśniesz jadem na forum - pomyśl.
          • myslacyszaryczlowiek1 Może nie nienawidzi 09.07.10, 18:25
            Oni mają wpojone że są pępkiem świata. Że kiedy oni mieli te swoje rewolucje,
            reszta świata miała jeszcze niewolnictwo i pańszczyznę. Są bardzo zarozumiali i
            pomiatają innymi nacjami. To nawet było widać w "Europa da się lubić". I ten
            brodacz był nadętym bufonem i ta babka co go zastąpiła też się uważała za coś
            lepszego.
            • poszliwpisdu Re: Może nie nienawidzi 10.07.10, 09:14
              To o polaczkach?
          • Gość: były Re: Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepa IP: *.ntlworld.ie 09.07.10, 19:56
            Naucz się francuskiego, to może zrozumiesz, co do Ciebie mówią.
            • Gość: tomeczek Re: Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 09:09
              Gość portalu: były napisał(a):

              > Naucz się francuskiego, to może zrozumiesz, co do Ciebie mówią.

              Gorzej będzie jak zrozumiesz co o Tobie mówią...
          • Gość: skrzypiec Ksenofoboczna bzdura? IP: *.chello.pl 09.07.10, 22:43
            Ksenofobiczna bzdura? Będąc nastolatkiem, w połowie lat '90 ub.w. miałem
            "przyjemność" być dwa razy we Francji na tourne z młodzieżową orkiestrą
            symfoniczną. W trakcie jednego z wyjazdów, chciałem kupić buty w sklepie -
            ponieważ nie znam francuskiego, grzecznie spytałem po angielsku, czy w tym
            języku dogadam się ze sprzedawczynią, na co ona z wielce urażoną miną zaczęła
            mnie strofować podniesionym głosem - dużo z tego nie zrozumiałem ale z paru
            "parle franse" wnoszę, że wrzeszczała do mnie coś w stylu "jesteś we Francji, to
            mów po francusku", po czym zaczęła mi pokazywać drzwi... Jak nazwiesz takie
            zachowanie? W ciągu kilkunastu dni zjechaliśmy kawał Francji, mieszkając po
            domach uczniów z goszczących nas szkół i uczelni muzycznych - generalnie
            przyjęcia w rodzinach były raczej chłodnawe, mówiąc delikatnie i porównując
            choćby do gościny u Niemców, Holendrów, Szkotów, Anglików czy Amerykanów...
            • poszliwpisdu Re: Ksenofoboczna bzdura? 10.07.10, 09:17
              To samo mysla turysci o Kraju Przywislanskim. Malo kto zna tu angielski,
              francuski, niemiecki.
              • zablokowany-obrazliwy-nick Re: Ksenofoboczna bzdura? 10.07.10, 10:04
                poszliwpisdu napisał:

                > To samo mysla turysci o Kraju Przywislanskim. Malo kto zna tu angielski,
                > francuski, niemiecki.
                Bo żyjemy w Polsce, gdy jadę za granicę mogę się martwić o znajomość innych języków.
                • Gość: ała Re: Ksenofoboczna bzdura? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.10, 15:11
                  W Polsce przyjezdnemu nie znającemu naszego języka zazwyczaj staramy się pomóc.
                  Jeśli ktoś nie zna angielskiego, to na migi lub przez pisanie na kartce.

                  Reakcją Francuza, z jaką się osobiście zetknąłem było:
                  - nakazywanie mówienia po francusku
                  - rozpoczynanie zdania po angielsku (ze dwa słowa...) i kończenie po francusku
                  (oczywiście mam rozumieć)
                  - gniew, gdy nie mówię w ich niszowym języku, lecz po angielsku lub niemiecku
        • wispipik.0 ikt tak nie nawidzi Polaków jak Francuzi... 09.07.10, 18:59
          > NIe przypadkiem TP S.A. po wykupieniu
          > przez Francuzów udziałów wymysliła nazwę dla najtańszego pakietu
          > telefonicznego "socjalny", kojarzący się z tymi co na zasiłku.

          Taka nazwa, żeby obciach mieć ten abonament - w domyśle użytkownik powinien zmienić go na droższy.
          Ale każdy kij ma dwa końce, niech tylko pojawi się inny dostawca z tańszym.
      • jkredman a PIP czy się obudzi i wymierzy kary 09.07.10, 17:38
        między innymi dla tych panów

        Roudy Gilles - prezes,
        Yraeta Guy - wiceprezes,
        Martin Ronan - wiceprezes,
        Tassan Franck - członek Zarządu

        a dziennikarze może ich zaczną pytać i to publicznie /na głos, np. telefony,
        zadawanie pytań przy wyjściu lub wejściu do siedziby firmy/
      • j-77 Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... 09.07.10, 20:24
        "Chcielibyśmy jednoznacznie stwierdzić, że czerwony punkt jest
        wyłącznie miejscem, w którym odbywają się codzienne briefingi dla
        zespołów" JASNE! DLA "POTRZEBUJĄCYCH" UTWORZONE ZOSTANĄ 2 NOWE
        KROPKI: ODPOWIEDNIO ŻÓŁTA I BRĄZOWA :-)
        • Gość: Michał zapomniałeść że czerwona dla kobiet też musi być IP: *.toya.net.pl 09.07.10, 20:58
          Może jeszcze być z obrazkiem kanapki, napoju, telefonu - taki
          pracownik nie będzie nic musiał mówić tylko stanie na odpowiedniej
          kropce i kierownik od razu będzie wiedział a stoi na kanapce tzn.,
          że będzie jadł itp. można mnożyć kropki a może jakiś konkurs kerfur
          wymyśli dla klientów, wymyśl kropkę - nagrodą niby
          ekologiczny zestaw reklamówiek
      • smurrfff Kierownicy źle zrozumieli.... 09.07.10, 20:26
        Zmienić na takich, którzy DOBRZE zrozumieją. Łatwo nie będzie...
      • speedylelek Re: Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepa 09.07.10, 21:17
        kierownicy nie zrozumieli wytycznych
        faktycznie bełkot
        bo niby Ci kierownicy, to takie bezmózgi?
        to albo dyrektorzy są głąbami, co nie potrafią zatrudnić porządnych
        kierowników, alebo sa głąbami, bo wymyślają kropki, a potem wymyślają
        do tego ideologię
        ale to dotyczy wszystkich wielkich korporacji
        a u Francuzów to szczególnie widać debilizm ich managerów
      • Gość: ggg Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... IP: *.e-wro.net.pl 09.07.10, 21:18
        W cywilizowanych krajach dziennikarze staliby już pod domami francuskich
        właścieli z kamerami i mikrofonami w sprawie niewolniczych praktyk w polskich
        oddziałach Carrefour.
      • sverir Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... 09.07.10, 22:08
        "Chcielibyśmy jednoznacznie stwierdzić, że czerwony punkt jest wyłącznie
        miejscem, w którym odbywają się codzienne briefingi dla zespołów."

        Czy Carrefour naprawdę ma swoich pracowników za idiotów, żeby kropką wskazywał
        miejsce spotkania? Wątpię. Chciało się zrobić z pracowników niewolników, a
        teraz trzeba z siebie zrobić kretynów.
      • Gość: anarchosyndykalist A jakbyśmy wszyscy olali tego carefoura? IP: *.range81-129.btcentralplus.com 09.07.10, 22:09
        Na tydzień. Na początek.
        Czy któremuś z Was, drodzy internauci zawaliłby się świat z powodu
        NIEKUPOWANIA W CARREFOUR-rze?
        Srać na tych żabojadów! Przecież to my, KLIENCI, mamy nad nimi
        władzę, nie oni nad nami! Musicie do nich chodzić?
        Apeluję: JEB...AĆ CAREFFOUR!!!
        • Gość: Mciahł masz rację ale nasze społeczeństwo IP: *.toya.net.pl 10.07.10, 08:03
          nie potrafi się zorganizować w takich społecznych celach.
          Można by założyć stronę na facebooku i spróbować niech się ludzie
          wypowiedzą i zorganizujmy akcję Czerwonym kropkom mówimy
          kategoryczne NIE ;)))
      • Gość: Zdzisiek Krecina 2 Incydentalny = przypadkowy droga pani rzecznik IP: *.sqy-bng-011.adsl.virginmedia.net 09.07.10, 22:40
        A ja w pracy moge robic kupe kiedy chce.
      • Gość: wiola Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 23:18
        znając system pracy we francuskich sieciach wierzę,że tak faktycznie jest.
        Upokarzanie,upokarzanie i jeszcze raz upokarzanie pracowników, dostawców to
        stałe metody sieci francuskich. Kto miał kiedykolwiek kontakt ten wie co mówię:)
      • Gość: superobserwator Tylko manager-pajac mógł wymyśleć numer z kropką IP: 212.183.140.* 10.07.10, 02:18
        Ktoś, kto wymyślił połączenie kropki z wychodzeniem do toalety, to zapewne -
        dobrze znany - jakiś polski manager-pajac, o umyśle tępego urzędnika, z
        zadatkami na partyjnego aparatczyka.
        • Gość: dd Re: Tylko manager-pajac mógł wymyśleć numer z kro IP: *.chello.pl 10.07.10, 02:26
          będe omijał sukinsynów
        • rooboy obserwator, moze pajac a moze ofiara systemu... 10.07.10, 03:46
          widze w polsce obecnie wiele inicjatyw, ktore maja zachodowi
          udowodnic, jaki to w polsce jest wspanialy kapitalizm... mlodzi,
          ambitni menagerowie wprowadzaja wiec rozwiazania rodem z xix-
          wiecznej anglii podczas rewolucji przemyslowej, a firmy globalne nie
          protestuja, bo ktora idea przejdzie bez protestu to ich zysk, zas
          ktora bedzio oprotestowana, to wytlumaczy sie ja belkotem jak w tym
          artykule i sprawa zalatwiona....
      • tenare Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... 10.07.10, 08:05
        Różowa kropka będzie dla pracowników o mniejszościowych zapatrywaniach
        seksualnych. Usprawni to mobbing w pracy, zminimalizuje ryzyko pomyłki przy
        doborze ofiary i poprawi niesformalizowaną logistykę seksualną
        przedsiębiorstwa. Zgłoszę to na walnym.
      • pierrecruise Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... 10.07.10, 09:05
        Kurestwo w "polskich" hipermarketach było, jest i będzie, błąd popełniono
        pozwalając im na ekspansje w naszym kraju i tego nie da się już odwrócić.
      • zablokowany-obrazliwy-nick Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... 10.07.10, 09:55
        <<Zdaniem Cieślikowskiej informacja o upokarzających praktykach, które miały
        miejsce w lubelskich sklepach firmy jest wynikiem niezrozumienia przez
        kierowników ogólnych zasad projektu>>
        Co za debilnych kierowników zatrudniają w Carrefourze
      • Gość: lov Re: Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 21:55
        Witam mam taka propozycje na stronie cerrefur jest pozycja kontakt gdzie można
        wysłać im sugestie sam wysłałem taka "Drodzy Państwo moja propozycja jest taka
        zróbcie czerwone kropki kierownikom na czole będą lepiej widoczni na sklepach i
        jak pracownik będzie chciał siusiu szybciej zobaczy kierownika, oczywiście
        wielkość kropki proponuje zrobić zależną od ważności kierownika a dyrektor
        jeszcze kropka na plecach." proponuje wysyłać im swoje sugestie.
      • Gość: skandal Czerwona kropka nie zniknie z podłóg w sklepach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 00:58
        Nie zatrudniajcie się w tym kołchozie! Przyjmując się do Carrefoura
        przeszedłem okropne szkolenie którego nie polecalbym nikomu ale
        mniejsza... Wyobrazcie sobie ze przechodzicie szkolenie na poczatku
        pracy, ktore trwa 2x8 godzin bitego siedzenia w sali i przypomina
        sztukę/film "Metoda" i w srodku szkolenia dostajecie do podpisu
        papier - umowe...jezeli zwolnisz sie sam w ciagu 2 lat od przyjecia
        lub jesli oni Cie zwolnia - w kazdym wypadku, placisz bodajze 1700
        zł zwrotu kosztów szkolenia (!!!) ktore juz do cholery trwa, a nikt
        nic nie mowil o zadnych kosztach... wiec wydygany podpisujesz zeby
        nie zabulic... sredni czas pracy pracownika carrefour to wlasnie 2
        lata! przy czym jesli faktycznie sie zwolnisz to sprawy nie ma w
        ogole...to zwykly chwyt psychologiczny zeby "zmiekczyc"
        czlowieka...w markecie mozna sie spotkac z agresją i oziębłościa,
        ludzie wygladaja jakby mieli wyprane mózgi.... nie polecam
        tego "sklepu"... [powielam ten post na wielu stronach]
    Pełna wersja